Verleger: 16
Aloysius Bertrand
Moje ustronie Jesienią tu by spoczęły drozdy, przywabione jagodami jaskrawo-kraśnymi jarzębinami ptaszników.(baron R. Monthermé) Po czym, wznosząc oczy, zacna staruszka ujrzała jak wiatr szarpał drzewami i wymiatał ślady kawek, które podskakiwały na śniegu wokół stodoły.(Voss, Idylla XIII) Chata moja miałaby, latem, listowie leśne za parasol i jesienią, jako ogród, na skraju okna trochę mchu, który wypija perełki deszczu, i nieco laku, pachnącego migdałami. [...]Aloysius Bertrand Ur. 20 kwietnia 1807 w Ceva (w płn. Włoszech) Zm.29 kwietnia 1841 w Paryżu Najważniejsze dzieła: Gaspard de la nuit, Peter Waldeck ou la chute d'un homme Własc. Louis Jacques Napoléon Bertrand, francuski poeta, dramaturg i dziennikarz. Jako pierwszy pisał poematy prozą. Syn oficera żandarmerii i córki burmistrza miasta Cevy. Uczęszczał do gimnazjum w Dijon. Po śmierci ojca w 1828 r. jako najstarszy syn został głową rodziny, ale mógł studiować dzięki pomocy finansowej ciotki. Założył pismo literackie, w którym opublikował m.in. debiutanckie wiersze Alfred de Musset. Jego własna poezja zyskała uznanie Victora Hugo. Przeniósł się do Paryża, gdzie żył w biedzie, następnie wrócił do Dijon i objął redakcję czasopisma literacko-politycznego ,,Patriote de la Côte-d'Or", na łamach którego głosił poglądy republikańskie. Pisywał również do czasopism paryskich. W 1833 r. ponownie przeprowadził się do Paryża, po wielu trudnościach znalazł pracę i sprowadził do siebie matkę i siostrę. Podjął też na nowo starania o wydanie swojego nowatorskiego poematu prozą ,,Gaspard de la nuit" oraz o wystawienie którejś ze swoich sztuk teatralnych. W 1838 zachorował na gruźlicę i od tej pory spędzał wiele czasu w szpitalach. Poemat Gaspard de la nuit został opublikowany dopiero po śmierci autora w 1841.Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Moje wielkie greckie morderstwo
Tomasz Duszyński
To miało być niezapomniane, greckie wesele. Nikt nie spodziewał się, że z trupem w tle... Wakacyjna sielanka, antyczne kolumny i pisarz kryminałów wplątany w grecką tragedię... W pensjonacie Zorba ginie Kostas Papadopoulos. Jego zwłoki odnajdują goście, którzy przylecieli do Grecji na ślub Katarzyny Masłowskiej. Wśród uczestników tych wydarzeń są między innymi: autor kryminałów, ksiądz i emerytowana aktorka. Grecka policja zdaje się lekceważyć morderstwo. Pisarz wraz żoną, córką i skonsternowanymi bohaterami zostaje zmuszony do przeprowadzenia śledztwa na własną rękę. Trudno jednak odnaleźć mordercę, gdy zbliża się ślub i wesele, a goście panny młodej mają sporo do ukrycia. Gdy do pensjonatu przybywa Nikolaos Katastropoulos - nietuzinkowy inspektor znany z zamiłowania do białych garniturów, słomkowych kapeluszy i chodzenia boso, wydaje się, że śledztwo jest w dobrych rękach. Sprawy jednak wymykają się spod kontroli... a weselnicy zaczynają się obawiać o własne życie. To pełna zwrotów akcji i poczucia humoru komedia kryminalna, w której tak jak w Grecji... wszystko jest możliwe! Opa!
Moje wielkie greckie morderstwo
Tomasz Duszyński
To miało być niezapomniane, greckie wesele. Nikt nie spodziewał się, że z trupem w tle... Wakacyjna sielanka, antyczne kolumny i pisarz kryminałów wplątany w grecką tragedię... W pensjonacie Zorba ginie Kostas Papadopoulos. Jego zwłoki odnajdują goście, którzy przylecieli do Grecji na ślub Katarzyny Masłowskiej. Wśród uczestników tych wydarzeń są między innymi: autor kryminałów, ksiądz i emerytowana aktorka. Grecka policja zdaje się lekceważyć morderstwo. Pisarz wraz żoną, córką i skonsternowanymi bohaterami zostaje zmuszony do przeprowadzenia śledztwa na własną rękę. Trudno jednak odnaleźć mordercę, gdy zbliża się ślub i wesele, a goście panny młodej mają sporo do ukrycia. Gdy do pensjonatu przybywa Nikolaos Katastropoulos - nietuzinkowy inspektor znany z zamiłowania do białych garniturów, słomkowych kapeluszy i chodzenia boso, wydaje się, że śledztwo jest w dobrych rękach. Sprawy jednak wymykają się spod kontroli... a weselnicy zaczynają się obawiać o własne życie. To pełna zwrotów akcji i poczucia humoru komedia kryminalna, w której tak jak w Grecji... wszystko jest możliwe! Opa!
Rene Jarecki
Kryminał podróżniczy Renata wyjeżdża na wakacje do Włoch, by zostawić za sobą problemy i przemyśleć swoje życie. W nadmorskim hotelu poznaje Marco, przystojnego i pełnego uroku Włocha, który burzy jej plan spokojnego odpoczynku. Nieoczekiwana pomyłka sprawia, że wakacyjna sielanka nabiera zaskakującego charakteru, gdy Marco bierze ją za kogoś innego. Renata zostaje wciągnięta w historię, której wcale nie planowała. Czy to co zaczęło się od przypadku, stanie się początkiem nowego życia, czy tylko ryzykowną przygodą?
Jan Gawroński
Jan Gawroński był znanym przedwojennym dyplomatą, pracował w ambasadach II Rzeczypospolitej w Szwajcarii, Niemczech, Holandii, Turcji i Austrii. Niepublikowane dotychczas pamiętniki obejmują lata dzieciństwa na Litwie, młodość spędzoną w szkole klasztornej w Anglii, studia i podróże. Historia Polski i Europy widziana poprzez dzieje rodziny autora (i wielu innych polskich rodów) staje się bliska dzięki autentyczności i indywidualności opowieści. Talent narracyjny autora idzie w parze z prostotą, skromnością i mądrą refleksją o życiu, a zdjęcia z archiwum rodzinnego są znakomitym uzupełnieniem tych pogodnych wspomnień z nieistniejącego już świata.
Moje wszystkie kobiety poliamoryczna erotyka
Annah Viki M.
A czego ja chciałam tak naprawdę? Bliskości, rozmowy, ciepła, czasu i seksu. Dokładnie w tej kolejności. Chciałam się zakochać i chodzić po mieście, trzymając się za ręce. Zawsze byłam biseksualna i poliamoryczna. Jedna osoba to za mało. Mężczyzna to za mało. Tego już miałam, razem ze szczęściem, iż rozumie, że potrzebuję i chcę więcej. Wiele lat próbowałam wyłączyć w sobie te potrzeby. Czułam się inna i jakaś niekompletna. Wiecznie niezadowolona. Wciąż mało i mało. No bo czego można jeszcze chcieć, jak się ma fajnego faceta, który kocha i z którym można fajnie spędzać czas? Już niczego chcieć się nie powinno. A ja chciałam." W pozornie szczęśliwym życiu Zu u boku wspierającego partnera czegoś jednak brakuje. Szuka tego w ramionach różnych kobiet. Czy znajdzie?
Moje wszystkie kobiety poliamoryczna erotyka
Annah Viki M.
A czego ja chciałam tak naprawdę? Bliskości, rozmowy, ciepła, czasu i seksu. Dokładnie w tej kolejności. Chciałam się zakochać i chodzić po mieście, trzymając się za ręce. Zawsze byłam biseksualna i poliamoryczna. Jedna osoba to za mało. Mężczyzna to za mało. Tego już miałam, razem ze szczęściem, iż rozumie, że potrzebuję i chcę więcej. Wiele lat próbowałam wyłączyć w sobie te potrzeby. Czułam się inna i jakaś niekompletna. Wiecznie niezadowolona. Wciąż mało i mało. No bo czego można jeszcze chcieć, jak się ma fajnego faceta, który kocha i z którym można fajnie spędzać czas? Już niczego chcieć się nie powinno. A ja chciałam." W pozornie szczęśliwym życiu Zu u boku wspierającego partnera czegoś jednak brakuje. Szuka tego w ramionach różnych kobiet. Czy znajdzie?
Wiktor Okrój
Śpiewnik Wszystkie Moje Piosenki Wiktora Okroja zawiera teksty, akordy i zapis nutowy z lat 2007-2023. Wiktor Okrój: Urodziłem się 18.09.1990 w Krakowie. Czasami myślę, że moje nazwisko nie jest przypadkiem. Porażenie mózgowe czterokończynowe, z którym przyszedłem na świat, jakby okroiło mnie z części mnie. Z drugiej strony... dało mi możliwość zobaczenia życia z innej perspektywy, mojego wózka. Przygodę z pisaniem tekstów zacząłem od audycji Mariana Leśniewskiego Radio Truck w programie 1 Polskiego Radia w październiku 2006 roku. Pisanie pozwala mi zapisywać swoje życie. To jest dla mnie forma pamiętnika. Zapraszam do mojego świata.