Видавець: 16
Nazajutrz w Markowej. Życie po zbrodni na rodzinie Ulmów
ks. Paweł Tołpa
Nazajutrz być może przyniesie coś lepszego te słowa jak modlitwa codziennie tliły się nadzieją w sercach wszystkich, którzy doczekali tego, co przyniosła wojna. Ten czas na każdym, bez wyjątku, odciskał swoje piętno... Nie inaczej było w Markowej, niewielkiej wsi na Podkarpaciu. Tam, tak jak wszędzie, ludzie nauczyli się czekać na jutro. Dzień po dniu, godzina po godzinie, minuta po minucie przywykli do lęku i niepewności. Nauczyli się żyć z widmem śmierci. Egzekucje, przeszukania, ciągły strach o jutro to był chleb powszedni. Wszystkim wydawało się, że przywykli. Nie wiedzieli, że to, co miało nadejść nazajutrz, zmieni Markową na zawsze. Pamiętnej nocy z 23 na 24 marca 1944 roku chłód zdawał się przeszywać do szpiku kości. Jakby sama śmierć przechadzała się po markowskich polach. Przenikliwy wiatr złowrogo świszczał między domami i nie pozwalał spokojnie zasnąć. Coś nienazwanego czaiło się w powietrzu. Dopiero świt rozgonił tę ciemność, a pierwsze promienie słońca odsłoniły straszną tajemnicę. Obok niewielkiej chaty ostatnie tchnienia wydawała rodzina Ulmów Józef i Wiktoria, a z nimi ich siedmioro małych dzieci: Staś, Basia, Władzio, Franuś, Antoś, Marysia i nienarodzone, dotąd bezpieczne pod sercem matki. Niebo zdawało się płakać nad losem konających, a cisza, która na chwilę nastała, zdawała się krzyczeć. Czas Ulmów na ziemi dobiegał końca. Dla budzącej się Markowej to był dopiero początek. Od tej chwili bowiem Markowa już nigdy nie była taka sama... Nazajutrz w Markowej to fabularyzowana opowieść oparta na faktach, przedstawiająca historię tych, którzy mimo zagrożenia własnego życia ratowali innych. Autor w niezwykle sugestywny sposób przedstawia złożone relacje polsko-żydowskie w Markowej, a punktem wyjścia do opowiedzenia tych historii jest egzekucja bł. rodziny Ulmów. Wielkim bogactwem, jakie zawiera niniejsza publikacja, są spisane świadectwa ludzi, którzy pamiętają tamten czas. Nazajutrz w Markowej to opowieść o tym, że kto ratuje jedno życie ratuje cały świat. Każde życie i każda historia mają swoją twarz. Nieposzlakowana twarz w obliczu wojny wydaje się najpiękniejszą rysą, jaką pozostawia człowiek w swoim przemijaniu. Ludzkie życie na ziemi kończy się, jednak pamięć i wdzięczność pozostają. (...) Mam niezłomną nadzieję, że niniejsza publikacja uchroni od śmierci już nie ludzkie życie, lecz ludzką pamięć, i przyczyni się do tego, że w dziejowym panteonie naszego narodu nie zostaną zapomniane sylwetki zarówno polskich, jak i żydowskich mieszkańców podkarpackiej Markowej, którzy w okresie wojennego terroru podjęli próbę ratowania ludzkiej godności, skazanej na niepamięć przez niemiecko-nazistowski aparat śmierci z racji na etniczną przynależność czy religijną postawę. Niniejszą publikację finalizują wspomnienia ostatnich świadków epoki, których świadectwa są niczym trwała pieczęć, a zarazem podpis złożony nie piórem, a życiem toczącym się nazajutrz po zbrodni z 24 marca 1944 roku. Niech ich bohaterstwo zostanie zapamiętane! Ks. Paweł Tołpa Polacy w latach drugiej wojny światowej, praktycznie od jej początku, nieśli pomoc Żydom zarówno w formie zorganizowanej, (...) jak i indywidualnej przede wszystkim dzięki chrześcijańskiej postawie ludności, jak i silnemu autorytetowi Kościoła katolickiego. (...) Kochaj bliźniego swego jak siebie samego stało się w latach okupacji przykazaniem i niezwykłym wyzwaniem. W Muzeum w Markowej znajduje się niezwykle sugestywna mapa okolicznych gmin z zaznaczonymi miejscowościami, w których historycy udowodnili fakt ratowania Żydów. To jest niebo pełne gwiazd! Prof. Jan Żaryn
Nazajutrz w Markowej. Życie po zbrodni na rodzinie Ulmów
ks. Paweł Tołpa
Nazajutrz być może przyniesie coś lepszego te słowa jak modlitwa codziennie tliły się nadzieją w sercach wszystkich, którzy doczekali tego, co przyniosła wojna. Ten czas na każdym, bez wyjątku, odciskał swoje piętno... Nie inaczej było w Markowej, niewielkiej wsi na Podkarpaciu. Tam, tak jak wszędzie, ludzie nauczyli się czekać na jutro. Dzień po dniu, godzina po godzinie, minuta po minucie przywykli do lęku i niepewności. Nauczyli się żyć z widmem śmierci. Egzekucje, przeszukania, ciągły strach o jutro to był chleb powszedni. Wszystkim wydawało się, że przywykli. Nie wiedzieli, że to, co miało nadejść nazajutrz, zmieni Markową na zawsze. Pamiętnej nocy z 23 na 24 marca 1944 roku chłód zdawał się przeszywać do szpiku kości. Jakby sama śmierć przechadzała się po markowskich polach. Przenikliwy wiatr złowrogo świszczał między domami i nie pozwalał spokojnie zasnąć. Coś nienazwanego czaiło się w powietrzu. Dopiero świt rozgonił tę ciemność, a pierwsze promienie słońca odsłoniły straszną tajemnicę. Obok niewielkiej chaty ostatnie tchnienia wydawała rodzina Ulmów Józef i Wiktoria, a z nimi ich siedmioro małych dzieci: Staś, Basia, Władzio, Franuś, Antoś, Marysia i nienarodzone, dotąd bezpieczne pod sercem matki. Niebo zdawało się płakać nad losem konających, a cisza, która na chwilę nastała, zdawała się krzyczeć. Czas Ulmów na ziemi dobiegał końca. Dla budzącej się Markowej to był dopiero początek. Od tej chwili bowiem Markowa już nigdy nie była taka sama... Nazajutrz w Markowej to fabularyzowana opowieść oparta na faktach, przedstawiająca historię tych, którzy mimo zagrożenia własnego życia ratowali innych. Autor w niezwykle sugestywny sposób przedstawia złożone relacje polsko-żydowskie w Markowej, a punktem wyjścia do opowiedzenia tych historii jest egzekucja bł. rodziny Ulmów. Wielkim bogactwem, jakie zawiera niniejsza publikacja, są spisane świadectwa ludzi, którzy pamiętają tamten czas. Nazajutrz w Markowej to opowieść o tym, że kto ratuje jedno życie ratuje cały świat. *** Każde życie i każda historia mają swoją twarz. Nieposzlakowana twarz w obliczu wojny wydaje się najpiękniejszą rysą, jaką pozostawia człowiek w swoim przemijaniu. Ludzkie życie na ziemi kończy się, jednak pamięć i wdzięczność pozostają. (...) Mam niezłomną nadzieję, że niniejsza publikacja uchroni od śmierci już nie ludzkie życie, lecz ludzką pamięć, i przyczyni się do tego, że w dziejowym panteonie naszego narodu nie zostaną zapomniane sylwetki zarówno polskich, jak i żydowskich mieszkańców podkarpackiej Markowej, którzy w okresie wojennego terroru podjęli próbę ratowania ludzkiej godności, skazanej na niepamięć przez niemiecko-nazistowski aparat śmierci z racji na etniczną przynależność czy religijną postawę. Niniejszą publikację finalizują wspomnienia ostatnich świadków epoki, których świadectwa są niczym trwała pieczęć, a zarazem podpis złożony nie piórem, a życiem toczącym się nazajutrz po zbrodni z 24 marca 1944 roku. Niech ich bohaterstwo zostanie zapamiętane! Ks. Paweł Tołpa *** Polacy w latach drugiej wojny światowej, praktycznie od jej początku, nieśli pomoc Żydom zarówno w formie zorganizowanej, (...) jak i indywidualnej przede wszystkim dzięki chrześcijańskiej postawie ludności, jak i silnemu autorytetowi Kościoła katolickiego. (...) Kochaj bliźniego swego jak siebie samego stało się w latach okupacji przykazaniem i niezwykłym wyzwaniem. W Muzeum w Markowej znajduje się niezwykle sugestywna mapa okolicznych gmin z zaznaczonymi miejscowościami, w których historycy udowodnili fakt ratowania Żydów. To jest niebo pełne gwiazd! Prof. Jan Żaryn
Nazistowska rewolucja kulturalna
Johann Chapoutot
Według nazistów, „kultura” była pierwotnie prostym odwzorowaniem natury: ludzie oddawali cześć drzewom i rzekom, spółkowali, żywili się i walczyli tak jak inne zwierzęta, bronili tylko i wyłącznie własnego stada. Wynaturzenie nastąpiło wraz z przybyciem Semitów do Grecji, z ewangelizacją i narzuconym przez nią judeochrześcijaństwem, w końcu z Wielką Rewolucją Francuską, która nadała ostateczny kształt ich absurdalnym konstruktom ideologicznym (równość, współczucie, abstrakcyjne prawo…). Aby ocalić rasę nordycko-germańską, należało przeprowadzić „rewolucję kulturalną”, odnaleźć sposób życia dawnych przodków i na powrót spoić kulturę z naturą. Człowiek germański sądził, że zmieniając zgodnie z tymi nakazami prawo i moralność, zapewnia sobie przetrwanie. Dzięki na nowo spisanemu prawu i nowej moralności, bicie i zabijanie stawało się legalne i moralne. Niniejszym zbiorem studiów Johann Chapoutot podsumowuje i łączy swoje dwie poprzednie książki, Le national-socialisme et l’Antiquité (2008) i La Loi du sang: penser et agir en nazi (2014). Pogłębiając pewne zagadnienia, takie jak odczytanie stoicyzmu i Platona w Trzeciej Rzeszy, posługiwanie się Kantem i jego imperatywem kategorycznym czy recepcja prawa rzymskiego w Niemczech, pokazuje, w jaki sposób przebiegało przepisanie historii Zachodu i jakimi drogami te idee docierały do wykonawców nazistowskich zbrodni. Johann Chapoutot jest profesorem historii najnowszej na Uniwersytecie Paris-Sorbonne. Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury, uzyskanych z dopłat ustanowionych w grach objętych monopolem państwa, zgodnie z art. 80 ust. 1 ustawy z dnia 19 listopada 2009 r. o grach hazardowych” oraz logotypu Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
Anna Matusiak
Iva jest młodą, pełną życia dziewczyną ze wspaniałymi planami na przyszłość. Właśnie przeżywa swoją pierwszą wielką miłość. Jest szczęśliwa. Radość życia przerywa poważna choroba, która z niewinnego przeziębienia w szybkim tempie zmienia się w medyczny koszmar, w którym coraz trudniej o nadzieję. Krystek młody fotograf zakochuje się z wzajemnością w swojej muzie Klarze. Zaczynają realizować marzenia i snuć plany na wspólną przyszłość. Ale los lubi płatać figle, nierzadko w okrutny sposób. Czy Iva wygrwa wyścig o życie? Czy Klara i Krystek zaznają wspólnego szczęścia? W jaki sposób losy tych ludzi zwiążą się ze sobą? Kto w medycznym bezwzględnym świecie zapłaci najwyższą cenę za walkę o lepsze jutro?
Anna Matusiak
Iva jest młodą, pełną życia dziewczyną ze wspaniałymi planami na przyszłość. Właśnie przeżywa swoją pierwszą wielką miłość. Jest szczęśliwa. Radość życia przerywa poważna choroba, która z niewinnego przeziębienia w szybkim tempie zmienia się w medyczny koszmar, w którym coraz trudniej o nadzieję. Krystek młody fotograf zakochuje się z wzajemnością w swojej muzie Klarze. Zaczynają realizować marzenia i snuć plany na wspólną przyszłość. Ale los lubi płatać figle, nierzadko w okrutny sposób. Czy Iva wygrwa wyścig o życie? Czy Klara i Krystek zaznają wspólnego szczęścia? W jaki sposób losy tych ludzi zwiążą się ze sobą? Kto w medycznym bezwzględnym świecie zapłaci najwyższą cenę za walkę o lepsze jutro?
Anne Bishop
Przez wieki Inni i ludzie żyli obok siebie, ale stosunki między nimi były napięte. Gdy jednak ludzkość przekroczyła pewne granice, Inni muszą zadecydować, ile człowieczeństwa są w stanie tolerować - zarówno w swej społeczności, jak i w sobie samych... Ponieważ Inni zawarli sojusz z cassandra sangue, delikatnymi acz potężnymi wieszczkami krwi, które były wykorzystywane przez własny gatunek, relacje między ludźmi a Innymi ulegają zmianie. Niektórzy z nich, tak jak Simon Wilcza Straż, wilczy strażnik i przywódca Dziedzińca w Lakeside, i wieszczka krwi Meg Corbyn, uważają nowe przymierze za korzystne - nie tylko pod względem osobistym, ale i praktycznym. Ale nie wszyscy są przekonani do takiego rozwiązania. Grupa ludzi o zradykalizowanych poglądach planuje przejęcie kontroli nad krainą i organizuje serię brutalnych ataków na Innych. Nie wie tylko, że ziem Innych strzegą o wiele starsze i bardziej niebezpieczne siły niż wampiry i zmiennokształtni. Owe moce są w stanie uczynić wszystko, by chronić to, co do nich należy...
Agnieszka Jaros
Uważam publikację za wartościową poznawczo nie tylko dla specjalistów. Jest barwnie napisana i losy życiowe bohaterek, same w sobie, są bardzo interesującą narracyjną autobiografią. W tej książce mamy coś więcej - kontekst roli otoczenia społecznego, audytorium społecznego, które ma wielką moc nadawania etykiet i równie wielką - odbierania ich. Jednostka nie jest w stanie sama, jak opisano w teoriach naukowych, zrzucić stygmatu dewianta, nałożonego przez instytucje, ale nie ustaje w wysiłkach zrzucania go, podejmuje próby "normalnego" życia, buduje swoją rzeczywistość każdego dnia. Publikacja może spełniać funkcje ekspresyjno-terapeutyczne. Odbiorcami tej monografii [...] są pedagodzy resocjalizacji, psychologowie, wychowawcy, edukatorzy, kuratorzy sądowi, pracownicy socjalni, ogółem: wszystkie grupy społeczne i zawodowe zajmujące się wychowaniem i edukacją, profilaktyką szkolną i społeczną, resocjalizacją osób i grup niedostosowanych społecznie lub zagrożonych społecznym niedostosowaniem. Ponadto adresatami publikacji mogą być psychoterapeuci, lekarze, ale przede wszystkim studenci kierunków pedagogicznych, psychologii, socjologii. Zgromadzony materiał badawczy jest imponujący, bardzo ciekawie zaprezentowany także dla czytelnika niezwiązanego zawodowo z obszarem resocjalizacji. Z recenzji dr hab. Justyny Kusztal, prof. UJ
Nazwa - styl - tekst. Księga jubileuszowa dedykowana Profesor Elżbiecie Umińskiej-Tytoń
Anetta Gajda, Anita Pawłowska-Kościelniak, Rafał Zarębski
Tom jubileuszowy dedykowany Pani Profesor Elżbiecie Umińskiej-Tytoń odzwierciedla w pełni rozległość zainteresowań naukowych Jubilatki, zawsze żywo zainteresowanej różnymi problemami językoznawczymi, niezwykle skrupulatnej w naukowych dociekaniach, nade wszystko bardzo pracowitej, a co więcej, swą pracowitością często nas zawstydzającej. Prezentowane teksty, których autorami są przyjaciele Pani Profesor spoza i z Uniwersytetu Łódzkiego, oscylują wokół najważniejszych dominant Jej naukowej twórczości – onomastyka, stylistyka, tekstologia, co podkreślili recenzenci tomu: dr hab. Urszula Wójcik, prof. UJD w Częstochowie oraz prof. dr hab. Marek Cybulski, profesor emeritus Uniwersytetu Łódzkiego. Ze Słowa od Redakcji