Publisher: 16
Nie lecz się reklamami leków. Jak chemię zastąpić bezpieczną ekomedycyną
Zbigniew T. Nowak
To niezawodny, wewnętrzny lekarz i strażnik, który w dzień i w nocy broni nie tylko przed bakteriami, wirusami czy grzybami chorobotwórczymi, ale i tworzącymi się zmutowanymi komórkami dającymi początek nowotworom. Dlatego warto o niego nieustannie dbać w każdym wieku. Niewłaściwa dieta, śmieciowe jedzenie, niezdrowy, wręcz wyniszczający tryb życia, ciągły stres i pośpiech, a nade wszystko zagrożenia cywilizacyjne jak smog czy elektrosmog - to tylko niektóre z zagrożeń dla układu odpornościowego. Co więc robić, aby zachować zdrowie do późnych lat, aby nie poddawać się zwykłemu przeziębieniu, grypie czy nowotworom? Trzeba koniecznie zainwestować w odporność organizmu. Wcale nie musisz wydawać pieniędzy na drogie często reklamowane środki lecznicze, nie musisz uprawiać w domu lub ogródku ziół czy posiadać, wydawałoby się, tajemną wiedzę zielarską. Jeśli drogi Czytelniku uważnie przeczytasz tę książkę, znajdziesz w niej wskazówki, jak wybrać i gdzie znaleźć oraz jak bezpiecznie, skutecznie zastosować niezawodne leki z apteki przyrody. Niektóre z nich można mieć nawet za darmo. Książka ta podpowie, jak zastąpić pełne chemii pigułki tanimi specyfikami, które oferuje ekomedycyna XXI wieku. Znajdziesz w niej proste i wypróbowane receptury na napary, odwary, nalewki, syropy, soki i inne leki, a także przepisy na surówki i sałatki przywracające zdrowie z wykorzystaniem łatwo dostępnych roślin. A wszystko podparte najnowszymi wynikami badań naukowych. Zbigniew T. Nowak - znawca roślin leczniczych, od 30 lat popularyzuje wiedzę z zakresu ziołolecznictwa, apiterapii i zdrowej diety. Autor ponad 50 książek (w tym wielu bestsellerów) i ponad 1500 artykułów prasowych o tej tematyce.
Katarzyna Zyskowska
Wojtek pochodzi z rodziny robotniczej, ale dzięki ciężkiej pracy robi karierę w niemieckiej korporacji. Rzadko jednak wraca do domu, do żony i dziecka. Coraz bliższa staje się mu natomiast koleżanka z pracy. Spędza z nią więcej czasu niż z własną rodziną. Malina jest żoną Wojtka. Skończyła studia prawnicze, spełniając ambicje ojca adwokata, ale ostatecznie zostaje panią domu. Swój wolny czas poświęca zakupom i prowadzeniu konta na Instagramie. Z pozoru więc jej życie wydaje się idealne. Karolina, przyjaciółka Maliny i redaktorka wydawnicza, samotnie usiłuje sobie poradzić ze śmiertelną chorobą ojca i niespełnioną miłością. Daniel, brat Karoliny, to ambitny młody prawnik, za wszelką cenę próbujący udowodnić sobie i ojcu, że jest kimś lepszym, zarówno w życiu zawodowym, jak i prywatnym. Dagmara, dziewczyna z prowincji, początkująca pisarka, która właśnie wydaje debiutancką powieść, pragnie się dopasować do warszawskiego wielkiego świata. Jest gotowa naprawdę wiele poświęcić, żeby wieść godne życie w stolicy. I ostatecznie Konrad. Ma wszystko. Bogatych rodziców, dobrą pracę, poczucie humoru, inteligencję, powodzenie u płci przeciwnej. Choć żyje według własnych zasad, ciągle na kokainowym haju, wciąż czegoś mu brakuje. Katarzyna Zyskowska przedstawia nam sześć splecionych ze sobą historii zagubionych trzydziestokilkulatów udających przed światem szczęście. Autorka odziera z blichtru życie ludzi sukcesu, którzy wolą karmić się pozorami, niż spojrzeć prawdzie w oczy.
Katarzyna Zyskowska
Wojtek pochodzi z rodziny robotniczej, ale dzięki ciężkiej pracy robi karierę w niemieckiej korporacji. Rzadko jednak wraca do domu, do żony i dziecka. Coraz bliższa staje się mu natomiast koleżanka z pracy. Spędza z nią więcej czasu niż z własną rodziną. Malina jest żoną Wojtka. Skończyła studia prawnicze, spełniając ambicje ojca adwokata, ale ostatecznie zostaje panią domu. Swój wolny czas poświęca zakupom i prowadzeniu konta na Instagramie. Z pozoru więc jej życie wydaje się idealne. Karolina, przyjaciółka Maliny i redaktorka wydawnicza, samotnie usiłuje sobie poradzić ze śmiertelną chorobą ojca i niespełnioną miłością. Daniel, brat Karoliny, to ambitny młody prawnik, za wszelką cenę próbujący udowodnić sobie i ojcu, że jest kimś lepszym, zarówno w życiu zawodowym, jak i prywatnym. Dagmara, dziewczyna z prowincji, początkująca pisarka, która właśnie wydaje debiutancką powieść, pragnie się dopasować do warszawskiego wielkiego świata. Jest gotowa naprawdę wiele poświęcić, żeby wieść godne życie w stolicy. I ostatecznie Konrad. Ma wszystko. Bogatych rodziców, dobrą pracę, poczucie humoru, inteligencję, powodzenie u płci przeciwnej. Choć żyje według własnych zasad, ciągle na kokainowym haju, wciąż czegoś mu brakuje. Katarzyna Zyskowska przedstawia nam sześć splecionych ze sobą historii zagubionych trzydziestokilkulatów udających przed światem szczęście. Autorka odziera z blichtru życie ludzi sukcesu, którzy wolą karmić się pozorami, niż spojrzeć prawdzie w oczy.
Mariusz Szczygieł
Nie ma kogoś. Nie ma czegoś. Nie ma przeszłości. Nie ma pamięci. Nie ma widelców do sera. Nie ma miłości. Nie ma życia. Nie ma fikcji. Nie ma właściwego koloru. Nie ma komisji. Nie ma grobu. Nie ma siostry. Nie ma klamek. Nie ma niebieskich tulipanów. Nie ma „nie ma”. Rozmówcami Szczygła są ludzie z różnych światów: czeska poetka, ukraiński żołnierz, polska księgowa, albański malarz, izraelska pisarka, a także ojciec reportera, z którym autor wybiera się ostatni raz w życiu do Pragi. Nad książką unosi się rada, którą dała autorowi Hanna Krall: „Wszystko musi mieć swoją formę, swój rytm, panie Mariuszu. Zwłaszcza nieobecność” Literacka Nagroda Nike za rok 2019 i Nike Czytelników.
Marcel Proust
Nie ma Albertyny to szósty tom quasi-autobiograficznego cyklu Marcela Prousta W poszukiwaniu straconego czasu, uznanego w powszechnej opinii krytyków za arcydzieło literatury. (Pierwsza część nosi tytuł W stronę Swanna, druga W cieniu zakwitających dziewcząt, trzecia Strona Guermantes, czwarta Sodoma o Gomora, piąta Uwięziona). Albertyna odchodzi. Zostawia bohatera, potem umiera, a następnie odchodzi z pamięci. Proust opisuje z chirurgiczną dokładnością proces znikania człowieka z życia i pamięci ludzkiej.
Nie ma chleba bez wolności. Polski sprzeciw wobec komunizmu 1956-1980
Jan Skórzyński
Największe wyzwanie dla rządów komunistycznych w Europie Wschodniej pochodziło z Polski. W żadnym innym kraju bloku radzieckiego pojałtański porządek nie był tak uporczywie kwestionowany. Powojenne losy Polaków można widzieć jako łańcuch konfrontacji pomiędzy komunistyczną dyktaturą a stawiającymi jej opór obywatelami. Przed powstaniem Solidarności wielkie protesty społeczne miały miejsce pięciokrotnie - w latach 1956, 1968, 1970/71, 1976, 1980. O tych dniach, w których otwarcie manifestował się, na co dzień ukryty, sprzeciw wobec komunizmu, opowiada Jan Skórzyński w swojej najnowszej książce.
Nie ma czasu. Myśli o tym, co ważne
Ursula K.Le Guin
Nagroda HUGO 2017. Ursula K. Le Guin o absurdzie, jakim jest zaprzeczanie własnej starości: Jeśli mam dziewięćdziesiąt lat, a wierzę, że mam czterdzieści pięć, sama proszę o trudne chwile przy wychodzeniu z wanny. O kulturowej percepcji fantasy: Kierunkiem ucieczki zawsze jest wolność. A zatem, o co właściwie oskarża eskapizm? O śniadaniu: Jedzenie jajka ze skorupki wymaga nie tylko praktyki, ale i stanowczości, nawet odwagi, być może gotowości popełnienia przestępstwa. Ursula K. Le Guin od dziesięcioleci prowadziła czytelników do wyobrażonych światów. Teraz stanęła na ostatnej wielkiej granicy życia: starości. Bada nowe terytorium literackie: blog, forum, gdzie jej opinie błyszczą pełnym blaskiem - ostre, inteligentne, równie krytyczne co pełne współczucia. "Nie ma czasu" to zbiór najlepszych sieciowych tekstów Le Guin, prezentujących perfekcyjnie krystaliczne przemyślenia o tym, co teraz jest dla niej istotne, jej troski, jej niegasnący zachwyt i zadziwienie naszym światem: Jak bogaci jesteśmy w tę wiedzę, i we wszystko wokół nas, czego jeszcze możemy się nauczyć. Jesteśmy miliarderami, co do jednego. (...) nigdzie w swoim życiu nie mogę znaleźć czasu, jakiegokolwiek czasu, który nie byłby zajęty. Ja jestem wolna, ale mój czas nie. Jest w pełni, żywotnie zajęty snem, marzeniami, załatwianiem interesów i e-mailową korespondencją z przyjaciółmi i rodziną, czytaniem, pisaniem poezji, pisaniem prozy, myśleniem, zapominaniem, haftowaniem, przygotowaniem i zjadaniem posiłków, sprzątaniem w kuchni, analizą Wergiliusza, spotkaniami z przyjaciółmi, rozmowami z mężem, chodzeniem po zakupy, spacerowaniem, jeśli mogę spacerować i podróżowaniem, jeśli podróżujemy, niekiedy siedzeniem w vipassanie, niekiedy oglądaniem filmu, wykonywaniem Ośmiu Bezcennych Chińskich Ćwiczeń, kiedy potrafię, leżeniem po południu z tomem Krazy Kata do czytania i moim własnym zwariowanym kotem, który zajmuje obszar między górą ud i środkiem łydek, gdzie układa się i natychmiast głęboko zasypia. Żadna z tych czynności nie dzieje się w czasie wolnym. Nie mogę go marnować. (...) W przyszłym tygodniu kończę osiemdziesiąt jeden lat. Nie mam wolnego czasu. Jako konstruktorka światów, literacka stylistka, krytyk społeczny i gawędziarka, Ursula K. Le Guin nie ma sobie równych. Michael Chabon, pisarz To, co osobiste i codzienne, stanowi główną przyjemność lektury tego zbioru.... Stronice aż skrzą się od tekstów, po których czytelnik unosi głowę i szuka dostępnego ucha, by się nimi podzielić.... "The New York Times Book Review" Ta cudowna książka jest w równiej mierze dociekliwa, co męcząco pewna siebie... Nawet w błahostkach pomijających ważkie problemy, zdania są perfekcyjnie wyważone, a język starannie dobrany. [Le Guin] pisze przecież "Słowa są moim tworzywem - moim surowcem". I to poprzez ich nieskończone aranżacje... niezwykłe wyobrażone światy pani Le Guin zostały zbudowane i pokazane. "Wall Street Journal" Błyskotliwe, często głębokie obserwacje... Le Guin posiada dobrze uporządkowany umysł... Jeśli osiągnęła "zrzędliwą starość", jak to określa, zainspirowała ją tylko do zaciekawienia i świadomości wszystkiego wokół. "USA Today" "Nie ma czasu", wybór internetowych esejów Le Guin, dotyczy właściwie wszystkiego, co przeszło jej przez myśl, od kwestii literackich, poprzez koty, po krajobraz Oregonu... Może jest sporo prawdy w oklepanym powiedzeniu, że pisarze science fiction są prorokami?... Rok temu przekonywaliśmy, że Le Guin zasługuje na Nagrodę Nobla z literatury. Prawdę mówiąc... cóż za fantazja... powinna rządzić krajem. "The Washington Post" Błyskotliwe obserwacje i ostry, lekki język otwierają nam okno do wewnętrznego życia wielokrotnie nagradzanej pisarki. "Harpers Bazaar" Le Guin jest urodzoną gawędziarką i te skrawki jej życia są bezdyskusyjnie czarujące. Z całą pewnością jest tutaj niczym lwica w zimie, skoncentrowana jak nigdy na wszystkim, co dla niej najbardziej istotne. Starość nie jest dla młodych, stwierdza - i to zdanie nie ma być skargą, ale okrzykiem bojowym. Jeśli spędzicie trochę czasu z osiemdziesięcioletnią Ursulą K. Le Guin, perspektywa starości stanie się mniej przytłaczająca. "BookPage" Lektura najnowszej książki portlandzkiej pisarki Ursuli K. Le Guin [...] przypomina trochę jednostronną konwersację z zabawną, trochę zwariowaną i bystrą starą przyjaciółką... Nawet jeśli chcesz się z nią spierać, jej słowa wciąż przyciągają twoją uwagę... To może być zabawne. Może być zaskakujące. Może być irytujące... Jak można się spodziewać po autorce, której poświęciła życie wyobrażaniu sobie ze szczegółami światów alternatywnych, ma zdolność, by spojrzeć z dystansu na ziemskie życie i dostrzec w nim rzeczy niezwykłe. "The Oregonian" To książka, która naprawdę mówi o tym, co ważne. "The Houston Chronicle" Pełna niezwykłych spostrzeżeń i humoru. "The Columbus Dispatch" Wie, co myśli, a pisze tak dobrze, że człowiek ma ochotę wracać do tych szczerych wyznań... jak do starszej, mądrzejszej przyjaciółki. "Omnivoracious" "Nie ma czasu" prezentuje to, co najlepsze u Le Guin: bystre spostrzeżenia, wielkie serce, indywidualność i rozkosz lektury... Jej wyczulenie na detale i ironiczny żart są tu widoczne w całej pełni... Czytelnicy znajdą w tych mądrych i elokwentnych tekstach wiele materiału do przemyśleń... "Shelf Awareness" Pełne wigoru, a niekiedy cierpkie refleksje o starości, literaturze, moralności Ameryki... Niezwykły zbiór... Głębokie rozważania wprawnej i przenikliwej autorki. "Kirkus" Zwięzłe, dowcipne i pełne sympatii medytacje o starości, literaturze i kotach... [Le Guin] oferuje swym licznym fanom szansę zapoznania się z jej bystrymi obserwacjami dnia codziennego. "Publishers Weekly" Ursula K. Le Guin urodziła się w Berkeley (Kalifornia, USA) w roku 1929. Jest laureatką National Book Award, siedem razy otrzymała nagrodę Hugo (w tym również za niniejszą książkę, nagrodzoną podczas Worldconu 2017 w Helsinkach) i pięć razy Nebulę. Zostałą przyjęta do Amerykańskiej Akademii Sztuki i Literatury (American Academy of Arts and Letters). Do śmierci mieszkała w Portland (Oregon, USA). Zmarła w styczniu 2018 roku.
Nie ma ekspresów przy żółtych drogach
Andrzej Stasiuk
staje się co jakiś czas, żeby odpocząć, żeby się obejrzeć, żeby policzyć, ile już było, a ile jeszcze zostało. Taka jest ta książka: sprawdzam gdzie byłem, gdzie jestem, dokąd się wybieram. Oprócz tego oczywiście niezwykła ilość celnych spostrzeżeń, głębokich przemyśleń oraz barwnych opisów. Z szacunkiem: Autor