Видавець: 16
Nie taka Szwecja lagom. 20 mitów o sąsiedzie z północy
Maciej Zborowski
Nie taka Szwecja lagom, jak ją malują Jakie skojarzenia przychodzą do głowy na hasło "Szwecja"? W kontekście historycznym trudno nie pomyśleć o wikingach albo sąsiadach zza morza, z którymi toczyliśmy kiedyś wojny. A bardziej współcześnie? To zapewne mocne marki: zespół ABBA, superbezpieczne samochody Volvo, a także obecne w domach na całym świecie tanie i proste w montażu meble IKEA. To wreszcie piękne i niezwykle wyzwolone kobiety. Szwecja - niedoścignione marzenie, państwo równości i sprawiedliwości, najbardziej socjalne społeczeństwo Europy, w którym dzięki wysokim podatkom oraz hojnym zasiłkom różnice dochodów są naprawdę niewielkie, a ludzie żyją dostatnio i spokojnie. Szwecja - kraj otwarty na emigrantów... Jak jest naprawdę? Które wyobrażenia dotyczące naszego zamorskiego sąsiada są faktami, a które należy zaliczyć do kategorii mitów? Czy w opisie Szwecji właściwa jest tonacja czarno-biała? Wszak to także ojczyzna słynnego skandynawskiego designu, który nie szokuje kontrastami, a wręcz przeciwnie. Wszystko - stonowane kolory, naturalne materiały i proste, ale wysmakowane formy - ma koić zmysły. Zimna Szwecja jest więc urządzona ciepło i przytulnie. Tylko... czy na pewno?
Maria Krzak
Gdy masz dość wszystkiego, podpisz pakt z diabłem! Jagoda Bielińska-Ptyś ma siebie, męża, dzieci i dotychczasowego życia po dziurki w nosie. Najchętniej posłałaby wszystkich do diabła. Nieoczekiwanie na drodze jej jakże marnego żywota pojawia się ktoś, kto będzie w stanie go odmienić Nie, nie rycerz na białym koniu ani amant filmowy, lecz najprawdziwszy w świecie diabeł. Diabeł z piekła rodem. Brzydki jak diabli. Z siarczystym poczuciem humoru. Kobieta zawiera z nim pakt, który odmieni życie nie tylko jej, ale również jej rodziny oraz wielu innych warszawiaków. Nad powieścią czuwa duch Michaiła Bułhakowa. Książka Marii Krzak to napisana ze swadą cięta, przepełniona ironią i absurdem satyra. Autorka soczystym językiem kreśli obraz Polski i Polaków, dając nam okazję do przyjrzenia się rzeczywistości z nieco innej, mniej oczywistej perspektywy. Maria Krzak autorka pełnej humoru powieści obyczajowej pod tytułem Nie taki diabeł opublikowanej po raz pierwszy w 2015 roku.
Soren Gauger
Dwuczęściowa powieść (debiut po polsku) mieszkającego w Krakowie kanadyjskiego tłumacza Sorena Gaugera. Zafascynowany dwudziestoleciem autor splata Schulza i Lyncha w niepokojącej opowieści o naturze zła, cielesnych i duchowych deformacjach, wreszcie próbach wyrwania się z uładzonego, mieszczańskiego świata. Pierwsze opowiadania z książki Nie to / nie tamto to świat wystylizowany na idealną rzeczywistość z anglosaskich wyobrażeń – włosy zaczesane w tył, łagodne uśmiechy, strzelnice w parkach na wolnym powietrzu, sobotnie spacery przy waniliowych lodach i „niezbyt sentymentalnie” świecącym słońcu oraz „skrzące się od klejnotów” ucho alcistki w miejskiej operze, w której tenor pozwala sobie wyszeptać pikantny żarcik. W podobnym klimacie zaczynają się niektóre piosenki Nicka Cave’a. I, podobnie jak u Cave’a, świat ten w pewnym momencie zaczyna się trząść. Pojawiają się błędy w tym zmanierowanym systemie z pretensjami do ideału. Szumy i trzaski. Pojedyncze, lekkie niekonsekwencje przywodzące bohaterów do coraz dziwniejszych i zaskakujących zachowań. Trzęsą i wykoślawiają się lustra, wykoślawiając samą rzeczywistość; na gładkiej skórze pojawiają się chropawe narośle – i okazuje się naraz, jak łatwo za sprawą tych drobnych wyłomów, tych skaz starej, dobrej rzeczywistości osunąć się bohaterom w stare, dobre piekło, które, co nie aż tak znów bardzo zaskakujące, znajduje się całkiem płytko pod tą całkiem sympatyczną i miłą w dotyku skórą. Świat w gaugerowskiej, staroświeckiej stylówie jest w kawałkach od samego początku, a pozorny ład to nic innego, jak rozpaczliwa próba poskładania ich w jaką taką całość. Gauger jednak idzie przez to piekło z wdziękiem. Podobnie jak bohaterowie, udaje, że nie do końca je zauważa. Piekło wyłazi na karty powieści jakby mimochodem. Ziemowit Szczerek
Krzysztof Kamil Baczyński
(Nie to, co mi się śniło...) Nie to, co mi się śniło, ale com krwią przepłakał, to widzę, gdy się schylę nad wodą, w której ptaki kreślą węzły daremne, które nie zwiążą bólu ani mi świat utulą, ale się plączą ciemne, ale mi grób rozwiną i rozwijając -- miną. Ten świat, gdzie widzieć chciałem roślinnych linii mądrość, gdzie kształty ukochałem i duchy wszystkich rzeczy, ten świat, co miażdżąc leczy, a ginie razem z ciałem, ten świat czy mi się wyśnił jak biała gałąź wiśni, jak tylko wiew anioła, a potem krwią się polał? Czym ja rycerzy widział tam tylko, gdzie się buta jak chmura ciężka toczy, czym ja miłości patrzył przez snem zasnute oczy? A teraz świat-pokuta wystąpił rzeką z brzegów i czy tak znów nauczę mądrości albo chłodu niewypaloną młodość? Trzeba było miłości po jednej tak odrywać, pragnienia krwią nazywać, przywykać tak do rzeczy, jak mi je Bóg zaprzeczył. [...]Krzysztof Kamil BaczyńskiUr. 22 stycznia 1921 r. w Warszawie Zm. 4 sierpnia 1944 r. w Warszawie Najważniejsze dzieła: Pokolenie, Historia, Bez imienia, Dwie miłości, Z głową na karabinie Poeta, rysownik. Twórczość poetycką rozpoczął już jako uczeń gimnazjum im. Stefana Batorego w Warszawie, gdzie w 1939 r. zdał maturę. Związany ze środowiskiem młodzieży lewicowej, m.in. z organizacją Spartakus działającą półlegalnie w szkołach średnich. W czasie okupacji niemieckiej zbliżył się do ugrupowań socjalistycznych, wydających podziemne pisma ?Płomienie? i ?Droga?. Od 1943 r. uczestniczył w tajnych kompletach polonistycznych, w tymże roku wstąpił do Harcerskich Grup Szturmowych, które stały się zalążkiem batalionu AK ?Zośka? oraz ukończył konspiracyjną szkołę podchorążych rezerwy. Uczestnik powstania warszawskiego; poległ w walce przy Placu Teatralnym (Pałac Blanka); w parę tygodni później zginęła w powstaniu żona poety Barbara, którą poślubił w 1942 r. Nie licząc dwóch zbiorków odbitych na hektografie w 7 egzemplarzach w 1940 r. i kilku wierszy w antologiach Pieśń niepodległa i Słowo prawdziwe, zdążył ogłosić, pod pseudonimem Jan Bugaj, dwa konspiracyjne zbiory: Wiersze wybrane (1942) i Arkusz poetycki (1944) wydane nakładem ?Drogi?. Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Władysław Broniewski
Władysław Broniewski to w polskiej literaturze kwintesencja tragizmu, cierpienia i nieszczęścia wyrażona językiem prostym, kostropatym, minimalnie metaforycznym, ograniczonym i pozbawionym dandysowskiej, niepoważnej eteryczności. Broniewski – to egzystencjalny ból człowieka, który nieustannie wrzeszczy, wyje, tęskni i chla wódę w nadziei, że zagłuszy ona ból życia i ból historii, w nadziei, że zyska choć kilka chwil spokoju o poranku. I... upada. Wstaje i... coraz częściej upada. (...) Językiem poezji usiłuje ocalić siebie, swoją integralność? Wstaje o poranku i wyje...
Max Lucado
Czy ciężar zmartwień Cię przygniata? Czy droga, po której idziesz, pełna jest gór, które musisz pokonać, przeszkód, które musisz ominąć, i gwałtownych zakrętów, wśród których musisz się odnaleźć? Czy przydałoby Ci się trochę spokoju? Jeśli tak, mam dla Ciebie fragment Pisma: Nie troszczcie się o nic, ale we wszystkim w modlitwie i błaganiach z dziękczynieniem powierzcie prośby wasze Bogu. A pokój Boży, który przewyższa wszelki rozum, strzec będzie serc waszych i myśli waszych w Chrystusie Jezusie. Powyższe wersety z Listu do Filipian 4,6–7 to najczęściej podkreślany fragment Biblii. Dowiadujemy się z niego, że lęk jest częścią życia, lecz jednocześnie otrzymujemy obietnicę pomocy z nieba. Mając ten werset w pamięci, możesz dzisiejszej nocy lepiej spać, a jutro więcej się uśmiechać. Możesz odsunąć się od przepaści i zacząć postrzegać złe wieści przez pryzmat Bożego miłosierdzia. Możesz odkryć życie pełne spokoju i nauczyć się, jak walczyć z napadami lęku. Zaprośmy Boga do przearanżowania sposobu, w jaki mierzymy się z lękami – wygrajmy wojnę ze zmartwieniem. Dzięki Jego potędze nie będziemy się już zbytnio o nic martwić i doświadczymy pokoju Bożego, który przewyższy wszelki umysł. MAX LUCADO, ur. 1955 r., jest autorem kilkunastu książek utrzymujących się niezmiennie na amerykańskich listach bestsellerów. Dobrze znany mieszkańcom Stanów Zjednoczonych także jako sławny nauczyciel słowa i mówca występujący w wielu programach telewizyjnych i radiowych.
Marzena Hryniszak
Mawiają, że ciekawość to pierwszy stopień do piekła. Czasem to wręcz igranie z ogniem, a stawką staje się życie. Noc, podczas której Wojtek Redyński, zwykły pracownik warsztatu samochodowego, niezamierzenie staje się świadkiem przestępstwa, nie tylko przesądza o jego dalszym losie, ale zapoczątkowuje ciąg śmiertelnie niebezpiecznych wydarzeń. Nie tylko dla niego. Lidia Szwed, wracając późną porą do domu, staje się świadkiem dramatycznej sceny napadu. Reflektory jej samochodu płoszą oprawców. Lidia podejmuje spontaniczną decyzję, by pomóc pobitemu człowiekowi. Od tego czasu ich losy się splatają. Gdyby Wojtek wiedział, do czego gotowi są posunąć się gangsterzy, być może nigdy nie wszedłby im w drogę.
Nie tylko dialogi. Recepcja twórczości Lukiana w Bizancjum
Jan Kucharski, Przemysław Marciniak, Katarzyna Warcaba
Książka „Nie tylko dialogi. Recepcja twórczości Lukiana w Bizancjum” przynosi pierwsze polskie (i drugie po włoskim) komentowane tłumaczenie dwunastowiecznych bizantyńskich utworów wzorowanych na Lukianie autorstwa Teodora Prodromosa, a także unowocześniony przekład dwóch anonimowych dialogów: „Charidemos” i „Filopatris”. Bizantyńscy autorzy dokonali twórczego recyklingu motywów zaczerpniętych z twórczości Lukiana, opisując spotkanie z krwawym dentystą, aukcję, na której można kupić żywot Homera i Arystofanesa (Teodor Prodromos), czy relacjonując rozmowę świeżo nawróconego chrześcijanina z jego pogańskim przyjacielem (anonimowy „Filopatris"). Tłumaczeniom towarzyszy obszerny komentarz i wstęp.