Wydawca: 16
Nie przestałyśmy być kobietami
Weronika Wierzchowska
Opowieść o kobietach w cieniu wojny, które chciały kochać, przyjaźnić się - po prostu żyć. To były dziewczyny takie jak każda z nas. Ale wojna odebrała im rodziny i młodość, rzuciła daleko na wschód, gdzie dorastały w sowieckich kołchozach i syberyjskich tartakach. Większość nie miała nawet dwudziestu lat, gdy wstępowały do armii, co było jedyną nadzieją na powrót do ukochanej Polski. Chorobliwie ciekawska kresowiaczka Janka i zagubiona służbistka Ania jesienią 1944 roku wraz z pierwszą kompanią fizylierek z Samodzielnego Batalionu Kobiecego im. Emilii Plater wkraczają w ruiny warszawskiej Pragi i obejmują posterunki, by strzec to, co ocalało, przed hitlerowcami i szabrownikami. Czy w ogniu wojennych intryg jest szansa na kobiecą przyjaźń? Czy miłość w cieniu śmierci zawsze jest silniejsza? Ile znaczy radość z wolności, czyli życia? Weronika Wierzchowska - z wykształcenia chemiczka, przez lata zatrudniona w korporacji farmaceutycznej, potem w firmie kosmetycznej. Lubi mieszać, zarówno w chemicznych reaktorach, kuchennych garnkach, jak i w losach wymyślonych przez siebie postaci. Od dziecka kocha książki, co w końcu zaowocowało samodzielnymi próbami ich pisania. Fascynują ją historie interesujących, choć zapomnianych kobiet, które chętnie przypomina w swoich powieściach. Perypetie pań z dawnych epok często zestawia z losami współczesnych, dzielnych i niezwykłych Polek.
Nie przywitam się z państwem na ulicy. Szkic o doświadczaniu niepełnosprawności
Maria Reimann
Książka Marii Reimann jest próbą opisu zmagań z fizycznymi ograniczeniami i zrozumienia różnych znaczeń odmienności nie w pełni sprawnego ciała. Punktem wyjścia są dla autorki jej rozmowy z kobietami urodzonymi z zespołem Turnera, szczególną kondycją genetyczną wywołującą różne niejednoznaczne zmiany w budowie i funkcjonowaniu organizmu. Głosy rozmówczyń łączy zaś z własnym doświadczeniem życia z niepełnosprawnością. Skupienie, empatia i subtelne poczucie humoru towarzyszą głęboko humanistycznemu namysłowi nad cierpieniem i strategiami przekraczania ograniczeń. W efekcie otrzymujemy misternie skonstruowaną, złożoną z żywych, nasyconych uczuciami obrazów, poruszającą refleksję nad kondycją naszego człowieczeństwa.
Paweł Olearczyk
Najlepsza rzecz, jaką możecie w tej chwili zrobić, to wyłączyć komputer i rozejrzeć się dookoła, ile wspaniałych rzeczy i ludzi Was otacza. Wyjdźcie na spacer, a Wasze życie się odmieni. Tego nauczyła mnie przygoda z Rose. Wybierz się w nieprawdopodobną podróż z 27-letnim Krzysztofem, który mieszka z matką i jest uzależniony od Internetu. Pewnego dnia otrzymuje tajemniczego maila od pięknej nieznajomej, przebywającej w Afryce. Początkowo nieufny, przełamuje się i zaczyna z nią korespondować. Kiedy dziewczyna znika, postanawia ją odnaleźć. Nie pytaj mnie o Rose nie jest kolejnym internetowym love story. To szalona, pełna humoru i niewiarygodnych zwrotów akcji opowieść o sile fascynacji, upartym poszukiwaniu szczęścia i o tym, jak Sieć kształtuje sposób naszego myślenia. Paweł Olearczyk ur. 23 marca 1988 roku w Oświęcimiu, dzieciństwo spędził w Kętach. Jak sam twierdzi, tworzenie jest jedną z jego naturalnych potrzeb, którą regularnie musi zaspokajać. Ma tak od dziecka i nie wie, skąd to się wzięło. Na rynku wydawniczym zadebiutował tytułem Nie pytaj mnie o Rose, wydanym jesienią 2011 roku.
Maria Mierzyńska
Poruszająca historia głodu, tęsknoty i konfliktów sumienia Maria Mierzyńska (z domu Heller) zdawała właśnie maturę, gdy we wrześniu 1939 roku wybuchła wojna. Wtedy rozpoczęła się wojenna tułaczka rodziny Hellerów: najpierw na zatłoczonych uciekinierami drogach wschodniej Rzeczypospolitej, potem był Lwów i wywózka na Sybir do Jakucji. Wszystkie te wydarzenia głęboko zapadły w pamięć dziewczyny. Chcąc walczyć z Niemcami mogła to zrobić tylko u boku Armii Czerwonej, współodpowiedzialnej za zagładę jej przedwojennego świata. Książka została napisana na podstawie notatek robionych na bieżąco, które przetrwały wojnę i okres Polski Ludowej. Opowieść o osobistych przeżyciach Marii Hellerówny splata się z opowieścią o wydarzeniach historycznych. Warunkiem przeżycia - zdaniem Autorki - było nie pytać "dlaczego". W tym ustroju kłamią wszyscy. Kłamią, czy potrzeba, czy nie. Przecież od samego początku naszego pobytu stawiamy im pytania, dlaczego tę i tamtą rzecz robi się w taki pokrętny sposób, jeśli można ją wykonać po prostu, zupełnie zwyczajnie - można powiedzieć: po ludzku. A odpowiedź jest zawsze taka sama: Nie pytajcie dlaczego. Tak jest, tak ma być i tak jest dobrze. /fragment książki/ Gdy chcę zajrzeć do swojego dzieciństwa, otwieram tę książkę i czytam. Spotykam tam Pawła. Dobrze, może być Paweł. Zawsze lubiłem to imię. Trafnie je dla mnie Marysia wybrała. Pozmieniała imiona swoim bohaterom, bo żaden z nich nie jest zmyślony i wszystkie opisane sytuacje są prawdziwe. Nie było wówczas taśm i instrumentów do nagrywania, ale młoda dziewczyna (była wtedy świeżo po maturze) robiła notatki, które ocalały. Na ich podstawie powstała ta książka. Afery taśmowej nie będzie - zawsze można nie rozpoznać siebie pod innym imieniem. Ks. Prof. Michał Heller
Gocha Pawlak
Czy w pięć dni można wrócić do przeszłości? Czy stara miłość naprawdę nie rdzewieje? Magda przyjeżdża ze stolicy do rodzinnego Sosnowca, by po latach spotkać się ze swoją pierwszą dziewczyną. Wśród śląskiej i zagłębiowskiej architektury odżywają wspomnienia, a dawni znajomi okazują się lustrem, w którym można się przejrzeć i przeanalizować życiowe wybory. W komórce Magdy co chwilę lądują wiadomości od warszawskiej kochanki, która nie pozwala o sobie zapomnieć. Podróż w przeszłość stanie się bodźcem do podjęcia decyzji na temat przyszłości. Pięć dni z życia głównej bohaterki przeplata się z opowieściami jej rozmówczyń. Nieheteroseksualne kobiety w różnym wieku przytaczają anegdoty o matkach, żonach i kochankach. Pewna siebie Kaśka, uwodzicielska Gabrysia i nieśmiała Anna mówią m.in. o tożsamości, coming oucie i o tym, jak to jest być z byłą swojej byłej. Wywiady, ogłoszenia matrymonialne i notki z aplikacji randkowych współtworzą manifest pokolenia 30-latków, dla których miłość naprawdę niejedno ma imię Nie rdzewieje to powieść o poszukiwaniu miłości. Miłości tak silnej, że staje się uzależnieniem.
Maja Drożdż
Zranione serca biją mocniej. Po ośmiu miesiącach w śpiączce i żmudnej rehabilitacji Nicole w końcu wraca do świata żywych. I choć jest już w pełni sprawna fizycznie, to w jej duszy narasta strach, żal i poczucie bezsilności. Po traumatycznych przeżyciach dowiaduje się, że Josh, mężczyzna, z którym planowała ułożyć sobie przyszłość, wpada w pułapkę innej kobiety i wkrótce ponownie zostanie ojcem. Osamotniona i zrozpaczona Nicole czuje, że zupełnie nie potrafi się odnaleźć w swoim cudem uratowanym życiu. Szalone wieczory spędzane na imprezowaniu z przyjaciółkami nie przynoszą ulgi, a przypadkowy romans z właścicielem podejrzanego lokalu kończy się gorzkim rozczarowaniem. Tymczasem dawne uczucia powracają do niej ze zdwojoną siłą... Czy Nicole odnajdzie się w nowej rzeczywistości i będzie w stanie jeszcze raz zaufać? Czy podejmie próbę walki o swoją miłość? Odsunął się szybko, jakby nie chciał mnie spłoszyć, a jedynie zachęcić do wejścia. Przeszłam obok niego niepewnie, a on odruchowo podniósł rękę, aby położyć mi ją na plecach i skierować mnie w głąb salonu, ale powstrzymał się w ostatniej chwili i zaciskając dłoń w pięść, cofnął rękę. Zauważyłam ten ruch. Odszedł w stronę wyspy kuchennej, a ja stanęłam na środku, jakbym nie wiedziała, czy chcę usiąść, czy lepiej się nie ruszać i pozostać w jednym miejscu. Cieszę się, że jesteś zaczął pierwszy. Napijesz się czegoś? Wody? Może whisky? Nie, dziękuję. Nie możesz? Bierzesz jakieś leki? Nie. Jestem zupełnie zdrowa.
Nie rób dramy!. Jak wyleczyć z uzależnienia od kryzysu i chaosu siebie oraz innych
Dr Scott Lyons
Odkryj psychologiczne przyczyny uzależnienia od emocjonalnych rollercoasterów i znajdź drogę do uzdrowienia. Znasz kogoś, kto żyje w ciągłym chaosie, dopatruje się kryzysu tam, gdzie go nie ma, albo sam go wywołuje, i robi z igły widły? Może to ktoś ci bliski lub ty sam? W swojej książce psycholog kliniczny i specjalista z zakresu medycyny holistycznej dr Lyons definiuje pojęcie uzależnienia od dramatu, dociera do jego źródeł i proponuje praktyczne strategie wychodzenia z niego. Na podstawie badań, historii pacjentów i własnych doświadczeń wyjaśnia: jak rozpoznać wzorzec uzależnienia od dramatu u siebie i u innych; jakie dolegliwości fizyczne mogą się z nim wiązać; co leży u jego podłoża; jak przezwyciężać skłonność do nakręcania się i nieustannej gotowości na stres; jak nauczyć się wyciszać i żyć zdrowiej. Dzięki tej książce zrozumiesz, jak przebiega cykl uzależnienia od dramatu i jak się z niego wyzwolić, aby nawiązywać bardziej satysfakcjonujące relacje z innymi oraz zyskać dostęp do pełni swego potencjału.
Filip Skrońc
Pewnego dnia usłyszałem, że w Tanzanii poluje się na albinosów. Z części ich ciał czarownicy mieli robić amulety i eliksiry przynoszące szczęście. Wszystko brzmiało jak straszna opowieść z dalekiego świata, ale z czasem te same historie zaczęły wypełniać szpalty gazet i akta kolejnych spraw. Odcięte ramiona, odrąbane nogi, wybite zęby. Palce, dłonie, stopy, uszy, serca, jelita, wątroby, penisy i łechtaczki cenny był każdy, nawet najmniejszy kawałek. Przez lata słuchałem o kraju zanurzonym w czarach, o porzuconych dzieciach, kolejnych atakach, morderstwach i rozkopanych grobach. W końcu stwierdziłem, że polecę do Dar es Salaam, by spróbować zrozumieć to, co przeraża. Byłem pewien, że na miejscu będę rozmawiać o polowaniach i wierze w magiczną moc ciał albinosów. Szybko jednak okazało się, że w tych rozmowach strach przed okaleczeniem czy śmiercią praktycznie się nie pojawia. Filip Skrońc