Verleger: 16
Bruno Schulz
Bruno Schulz Sklepy cynamonowe Noc wielkiego sezonu Każdy wie, że w szeregu zwykłych, normalnych lat rodzi niekiedy zdziwaczały czas ze swego łona lata inne, lata osobliwe, lata wyrodne, którym jak szósty, mały palec u ręki wyrasta kędyś trzynasty, fałszywy miesiąc. Mówimy fałszywy, gdyż rzadko dochodzi on do pełnego rozwoju. Jak dzieci późno spłodzone, pozostaje on w tyle ze wzrostem, miesiąc garbusek, odrośl w połowie uwiędła, raczej domyślna niż rzeczywista. W... Bruno Schulz Ur. 12 lipca 1892 w Drohobyczu Zm. 19 listopada 1942 tamże Najważniejsze dzieła: Xięga bałwochwalcza (grafiki, 1920-1922), Sklepy cynamonowe (opowiadania, 1934), Sanatorium pod Klepsydrą (opowiadania, 1937) Prozaik i artysta-plastyk. Pochodził ze zasymilowanej rodziny żydowskiej. Studiował architekturę na Uniwersytecie Lwowskim, lecz nie ukończył jej z powodów zdrowotnych. W czasie I Wojny Światowej przez pewien czas uczęszczał do Akademii Sztuk Pięknych w Wiedniu. Później pracował w rodzinnym Drohobyczu jako nauczyciel. Schulz debiutował dzięki zainteresowaniu, jakie wobec jego prozy i osoby żywiła Zofia Nałkowska. W ogóle jego proza fascynowała innych pisarzy, takich jak Witkacy czy Gombrowicz. Po wojnie promotorami jego twórczości byli Artur Sandauer i Jerzy Ficowski. Zarówno proza, jak i prace plastyczne Schulza ujawniają tendencję do przekształcania rzeczywistości w mit bądź w wizję rodem ze snu, jak również silną fascynację erotyką o zabarwieniu masochistycznym. Groteskowy obraz świata sprzyjał przy tym okazjonalnym przebłyskom poczucia humoru. Najbardziej charakterystyczną cechą pisarstwa Schulza jest jednak język - gęsty, metaforyczny i poetycki. Schulz zginął w Drohobyczu podczas wojny, zastrzelony przez Niemca. Zaginął też wówczas rękopis jego niedokończonej powieści, zatytułowanej Mesjasz. W 2001 odnaleziono w Drohobyczu wykonane przez Schulza freski, przeniesione do Jerozolimy przez instytut Yad Vashem. Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Nikołaj Gogol
Minął ostatni dzień przed Bożym Narodzeniem. Nastała jasna zimowa noc. Wyjrzały gwiazdy. Księżyc majestatycznie wypłynął na niebo - poświecić ludziom dobrej woli i całemu światu, iżby wszyscy mogli wesoło kolędować i sławić Chrystusa. Mróz brał mocniej niż z rana; ale za to było tak cicho, że skrzypienie zamarzniętego śniegu pod butem słyszało się na pół wiorsty. Ani jedna jeszcze gromadka chłopców nie pokazała się pod oknami chat; tylko samotny księżyc zaglądał w nie ukradkiem, jakby wywołując strojące się dziewczęta, aby co rychlej wybiegły na skrzypiący śnieg. W tym momencie z komina pewnej chaty buchnęły kłęby dymu zaścielając chmurą niebo, a wraz z dymem okrakiem na miotle uniosła się wiedźma (fragment). Tagi: klasyka, nowela, opowiadanie, boże narodzenie, święta
Walery Przyborowski
Walery Przyborowski, publikujący nieraz pod pseudonimem Zygmunt Lucjan Sulima (18451913), zasłynął jako jeden z pierwszych polskich autorów powieści kryminalnych. Właśnie do nich zalicza się Noc z 3 na 4 grudnia wydana w 1875 roku. Akcja powieści rozpoczyna się w mroczną, zimową noc, kiedy to dochodzi do tajemniczego morderstwa. Pozostawione na śniegu ślady stają się przedmiotem śledztwa prowadzonego przez wnikliwego sędziego Kobylańskiego. Oprócz kryminałów Przyborowski pisał także liczne powieści historyczne, w tym dla młodzieży, oraz prace naukowe dotyczące m.in. powstania styczniowego, w którym brał udział.
Justyna Jelińska
W noc duchów nikt nie usłyszy twojego krzyku. Mała podwarszawska wieś Wieszczów powoli się wyludnia. Zrażeni brakiem perspektyw i dojmującą nudą mieszkańcy stopniowo porzucają to ponure miejsce. Kiedy pojawia się pomysł, by zorganizować Wielkie Święto Duchów, mieszkańcy Wieszczowa widzą w nim szansę. Ta widowiskowa impreza mogłaby nie tylko zjednoczyć społeczność, lecz także przyciągnąć tłumy spragnionych klimatycznej rozrywki przyjezdnych. Nie wszyscy jednak podzielają ten zapał. Czy to tylko uprzedzenia? A może ktoś doskonale wie, że w taką noc prawdziwe demony budzą się... w ludziach? Ten mroczny thriller Justyny Jelińskiej zburzy twoje poczucie bezpieczeństwa. Myślisz, że zło jest gdzieś daleko, a twoja okolica to spokojne miejsce? Pamiętaj, czasem łatwiej zobaczyć ducha, niż odkryć przerażającą prawdę o ludziach, którzy mieszkają tuż obok.
Justyna Jelińska
W noc duchów nikt nie usłyszy twojego krzyku. Mała podwarszawska wieś Wieszczów powoli się wyludnia. Zrażeni brakiem perspektyw i dojmującą nudą mieszkańcy stopniowo porzucają to ponure miejsce. Kiedy pojawia się pomysł, by zorganizować Wielkie Święto Duchów, mieszkańcy Wieszczowa widzą w nim szansę. Ta widowiskowa impreza mogłaby nie tylko zjednoczyć społeczność, lecz także przyciągnąć tłumy spragnionych klimatycznej rozrywki przyjezdnych. Nie wszyscy jednak podzielają ten zapał. Czy to tylko uprzedzenia? A może ktoś doskonale wie, że w taką noc prawdziwe demony budzą się... w ludziach? Ten mroczny thriller Justyny Jelińskiej zburzy twoje poczucie bezpieczeństwa. Myślisz, że zło jest gdzieś daleko, a twoja okolica to spokojne miejsce? Pamiętaj, czasem łatwiej zobaczyć ducha, niż odkryć przerażającą prawdę o ludziach, którzy mieszkają tuż obok.
Krzysztof Kamil Baczyński
(Noc zielona była...) Noc zielona była. Po dniu skwarnym głębokość jej szumiała jakby liście czarne, w których mleczny rdzeń wyrósł, i kroplami gwiazd odmierzał się powoli nieobjęty czas. Maria czekała cicho. I zdało się, płynął świat ogromny w oddechu nieba jak otchłanie, co wiało wielkim oknem na stół, na posłanie białe i nie dotknięte. Czekała, W milczeniu na piersi ręce kładła, a wtedy się pienił krwi jej rozgrzany napój i owoce mleczne pęczniały jej pod dłonią, i czuła, jak bije bolesna piąstka serca. I czuła, że żyje łodyżka w niej maleńka, listeczkami dwoma obejmująca miłość całą, jaką ona i Jan zamknęli w sobie. I gdy rękę niżej obsunęła, poczuła, jak ją szorstko liże płomienny język ciszy. Brzuch miała jak kroplę ogromną, w rozłożystą misę biódr zamknięty. W takiej ciszy słyszała, jak na godzin stopnie pnie się w niej ten rośliny puch, twardnieje w orzech i czeka też, i milczy [...] * A był to bój jak skała ciężki, skrzepły w sobie. Ulica była ciemna. [...]Krzysztof Kamil BaczyńskiUr. 22 stycznia 1921 r. w Warszawie Zm. 4 sierpnia 1944 r. w Warszawie Najważniejsze dzieła: Pokolenie, Historia, Bez imienia, Dwie miłości, Z głową na karabinie Poeta, rysownik. Twórczość poetycką rozpoczął już jako uczeń gimnazjum im. Stefana Batorego w Warszawie, gdzie w 1939 r. zdał maturę. Związany ze środowiskiem młodzieży lewicowej, m.in. z organizacją Spartakus działającą półlegalnie w szkołach średnich. W czasie okupacji niemieckiej zbliżył się do ugrupowań socjalistycznych, wydających podziemne pisma ?Płomienie? i ?Droga?. Od 1943 r. uczestniczył w tajnych kompletach polonistycznych, w tymże roku wstąpił do Harcerskich Grup Szturmowych, które stały się zalążkiem batalionu AK ?Zośka? oraz ukończył konspiracyjną szkołę podchorążych rezerwy. Uczestnik powstania warszawskiego; poległ w walce przy Placu Teatralnym (Pałac Blanka); w parę tygodni później zginęła w powstaniu żona poety Barbara, którą poślubił w 1942 r. Nie licząc dwóch zbiorków odbitych na hektografie w 7 egzemplarzach w 1940 r. i kilku wierszy w antologiach Pieśń niepodległa i Słowo prawdziwe, zdążył ogłosić, pod pseudonimem Jan Bugaj, dwa konspiracyjne zbiory: Wiersze wybrane (1942) i Arkusz poetycki (1944) wydane nakładem ?Drogi?. Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Rabindranath Tagore
Rabindranath Tagore Głodne kamienie Noc ziszczenia tłum. Franciszek Mirandola Chodziłem razem z Surabalą do szkoły, utrzymywanej przez pewną starą pannę, i bawiliśmy się w męża i żonę. Ile razy przychodziłem do niej, matka jej głaskała mnie po głowie, stawiała nas obok siebie i mówiła: Co za śliczna parka!. Byłem jeszcze dzieckiem, ale wiedziałem, co to znaczy, wiedziałem doskonale. Ustaliło się we mnie przekonanie, że posiadam do Surabali wyjątkowe prawa. Stąd też,... Rabindranath Tagore Ur. 7 maja 1861 w Kalkucie Zm. 7 sierpnia 1941 w Kalkucie Najważniejsze dzieła: Dom i świat, Wspomnienia. Błyski Bengalu, Głodne kamienie, Poczta, Gitanjali (Pieśni ofiarne) Poeta, pisarz, muzyk i malarz, działacz społeczny, laureat Nagrody Nobla w dziedzinie literatury (1913). Pochodził z zamożnej i światłej rodziny, która wydała wielu artystów, mecenasów, myślicieli i działaczy społecznych. Najmłodszy z kilkanaściorga rodzeństwa, wcześnie stracił matkę. Nie lubił i unikał szkoły, a wszechstronną edukację zawdzięczał głównie domowi rodzinnemu. Zgodnie z wolą ojca próbował swoich sił na studiach prawniczych w Brighton w Anglii, ale prędko zrezygnował i wrócił do Indii. W 1883 r. ożenił się, z czasem na świat przyszło pięcioro dzieci, z których dwoje zmarło w dzieciństwie. Pisał w bengali i po angielsku. W swoich utworach poruszał tematy społeczne: kwestię niesprawiedliwości systemu kastowego, praw kobiet i dzieci, wagi wychowania i edukacji, a także sprawę niepodległości Indii. Wyznawał poglądy pacyfistyczne. Wiele podróżował i utrzymywał kontakty z wieloma artystami, działaczami i politykami. W 1913 jako pierwszy mieszkaniec Azji został laureatem Nagrody Nobla. W 1950 r. pieśń Rabindranatha Tagore została ogłoszona hymnem państwowym niepodległych Indii. Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Katarzyna Zyskowska
HISTORIĘ PISZĄ ZWYCIĘZCY, ALE CZEMU ZAWSZE PRZEGRYWAJĄ KOBIETY? Maria zaginęła na 3 dni. To było 20 lat temu, kiedy spędzała ostatnie lato u babci w Górach Sowich. Ani ona, ani nikt inny nie wie, co wtedy się z nią działo. Teraz, gdy wraca w tamto miejsce, nie przypuszcza, że będzie musiała zmierzyć się nie tylko ze swoją traumą, ale i z tym, co zdarzyło się na tych terenach pod koniec wojny. Stare poniemieckie domy w spowitej mgłą dolinie szepczą mroczne tajemnice. Maria, Mereike, Marianna wszystkie musiały coś ukryć i wszystkie musiały milczeć. Zbyt długo skrywane tajemnice teraz okazują się zbyt trudne do wypowiedzenia. Czy Marię budzi w nocy krzyk saren, a może to głosy kobiet z przeszłości? -- Katarzyna Zyskowska jest specjalistką od opowieści wyciągniętych z zapomnianych kart historii. W najnowszej książce splata losy 3 pokoleń kobiet naznaczonych tą samą traumą. Historie przesiedlonych Polek łączą się z losami Niemek uciekających z Dolnego Śląska przed bestialstwem sowieckiej armii. Kilka lat temu przypadkiem trafiłam do wymarłej wioski na końcu świata w Górach Sowich. Urzekły mnie cisza, spokój, wspaniałe krajobrazy, ale też osobliwa, przesycona burzliwą historią atmosfera. Zostałam na dłużej, ale im mocniej zapuszczałam korzenie, tym wyraźniej słyszałam szepty ukrytych w dolinie starych poniemieckich domów. Gdy pewnej nocy ze snu wybudził mnie krzyk saren, zrozumiałam, że muszę o tym napisać. Katarzyna Zyskowska