Видавець: 16
Agnieszka Walczak-Chojecka
Miłość w czasach konfliktu na Bałkanach. Ona Chorwatka, on - Serb. Ich wielkie uczucie jest skazane na śmierć zanim zdąży się rozwinąć. W latach 90. bałkański kocioł wrze, a świat podzielony jest przez politykę, etniczne uprzedzenia i rodzinne lojalności. Mimo narastającej przemocy i presji ze wszystkich stron Jasmina i Dragan postanawiają zawalczyć o swoją relację. Ich schronieniem staje się teatr i wspólna pasja do kultury. Czy uczucie tych dwojga przetrwa, w świecie, który każe im się rozdzielić? Nie czas na miłość to pierwszy tom Sagi bałkańskiej. Saga bałkańska Miłość Jasminy i Dragana rodzi się w samym sercu wojny na Bałkanach. Ona jest Chorwatką, on Serbem, a ich uczucie od początku skazane jest na sprzeciw świata. Poruszająca saga o miłości silniejszej niż polityka, granice i pamięć wojny. Agnieszka Walczak-Chojecka (ur. 1986) polska powieściopisarka i poetka, a także tłumaczka literatury serbskiej na język polski. Ponad cztery lata mieszkała w Belgradzie. Publikowała . w Poezji i Nowym wyrazie. Debiutowała powieścią Dziewczyna z Ajutthai, zasłynęła jako autorka popularnej sagi bałkańskiej.
Agnieszka Walczak-Chojecka
Miłość w czasach konfliktu na Bałkanach. Ona Chorwatka, on - Serb. Ich wielkie uczucie jest skazane na śmierć zanim zdąży się rozwinąć. W latach 90. bałkański kocioł wrze, a świat podzielony jest przez politykę, etniczne uprzedzenia i rodzinne lojalności. Mimo narastającej przemocy i presji ze wszystkich stron Jasmina i Dragan postanawiają zawalczyć o swoją relację. Ich schronieniem staje się teatr i wspólna pasja do kultury. Czy uczucie tych dwojga przetrwa, w świecie, który każe im się rozdzielić? Nie czas na miłość to pierwszy tom Sagi bałkańskiej. Saga bałkańska Miłość Jasminy i Dragana rodzi się w samym sercu wojny na Bałkanach. Ona jest Chorwatką, on Serbem, a ich uczucie od początku skazane jest na sprzeciw świata. Poruszająca saga o miłości silniejszej niż polityka, granice i pamięć wojny. Agnieszka Walczak-Chojecka (ur. 1986) polska powieściopisarka i poetka, a także tłumaczka literatury serbskiej na język polski. Ponad cztery lata mieszkała w Belgradzie. Publikowała . w Poezji i Nowym wyrazie. Debiutowała powieścią Dziewczyna z Ajutthai, zasłynęła jako autorka popularnej sagi bałkańskiej.
Nie czekaj na pozwolenie. Jak uwolnić się emocjonalnie od rodziców
Eudes Séméria
Czy wszyscy dorośli boją się różnych rzeczy, czy może tylko my stale się czegoś obawiamy? Czy to normalne, że wciąż odczuwamy strach przed ciemnością, prowadzeniem samochodu, dzwonieniem do kogoś, nudą czy sprawdzeniem stanu konta w banku? Że zupełnie zwyczajne sytuacje wywołują w nas stres i niepokój, a lęki codziennego życia dają się nam we znaki i mocno utrudniają funkcjonowanie? Na podstawie obserwacji prowadzonych przez wiele lat pracy doświadczony psychoterapeuta Eudes Séméria wyróżnił cztery fundamentalne kategorie lęków, z którymi borykamy się na co dzień. Są to: lęk przed dorośnięciem, lęk przed uznaniem siebie, lęk przed działaniem i lęk separacyjny. Zdaniem autora ich źródłem jest konflikt tlący się w każdym z nas: między dzieckiem, którym już nie jesteśmy, a dorosłym, którym chcemy się stać. Dzięki tej książce, zawierającej propozycje praktycznych i konkretnych rozwiązań, przestaniesz odpychać od siebie swoje lęki, wyzwolisz się z bierności i zależności, zostawisz dzieciństwo tam, gdzie jego miejsce, i zaczniesz śmiało podążać ku upragnionej dorosłości.
(Nie) czekając na cud świąteczny romans erotyczny
Annah Viki M.
"Uwierzyła w szczerość jego błękitnych oczu. A przecież byli na Helu, powinna raczej spodziewać się diabła. Miał go za skórą." Anna długo czekała na miłość. Podczas wakacji nad morzem poznaje kogoś, kto rozbudza jej uczucia, jednak po wyjeździe mężczyzna z niewiadomych powodów przestaje się odzywać. Anna przez kolejne miesiące nie może o nim zapomnieć. Nadchodzi Boże Narodzenie. Samotne święta pogłębiają poczucie pustki. Jeden impuls sprawia, że kobieta postanawia odszukać przystojnego blondyna, z którym spędziła upojne lato. Czy jej się to uda? Czy wydarzy się świąteczny cud?
(Nie) czekając na cud świąteczny romans erotyczny
Annah Viki M.
"Uwierzyła w szczerość jego błękitnych oczu. A przecież byli na Helu, powinna raczej spodziewać się diabła. Miał go za skórą." Anna długo czekała na miłość. Podczas wakacji nad morzem poznaje kogoś, kto rozbudza jej uczucia, jednak po wyjeździe mężczyzna z niewiadomych powodów przestaje się odzywać. Anna przez kolejne miesiące nie może o nim zapomnieć. Nadchodzi Boże Narodzenie. Samotne święta pogłębiają poczucie pustki. Jeden impuls sprawia, że kobieta postanawia odszukać przystojnego blondyna, z którym spędziła upojne lato. Czy jej się to uda? Czy wydarzy się świąteczny cud?
Nie czekam na szklankę wody. O świadomej niedzietności
Katarzyna Tubylewicz
Niematki, nigdyrodzicielki, dzieciowolne. W naszym języku wciąż brakuje określenia na kobiety bezdzietne, które nie odnosiłoby się do braku. Tymczasem jest tyle samo sposobów na bycie rodzicem, jak i na niebycie nim. Nie decydujemy się na dziecko z wielu powodów to kwestia świadomego wyboru, stylu życia, rezultat warunków ekonomicznych i zdrowotnych, wynik lęku przed kryzysem klimatycznym czy wojną, chęć uniknięcia wielopokoleniowej traumy. Czasem po prostu nie udało się na czas znaleźć miłości, ale bywa to też efektem perfekcjonizmu i poczucia, że nie warto być rodzicem średnim. Historie nierodziców dopiero zaczynają być opowiadane, a to zmienia utarty sposób myślenia o kobiecości i męskości. Zmusza nas też do odpowiedzi na pytania o modele partnerstwa i rodzinności we współczesnym świecie. Przede wszystkim jednak pokazuje, że życie osób bezdzietnych nie jest uboższe ani mniej pełne. Jest bogate w innego rodzaju doświadczenia. Katarzyna Tubylewicz wsłuchuje się w historie swoich bohaterek, biorąc również pod uwagę perspektywę ich partnerów. Zestawia ze sobą skandynawskie i polskie podejście do macierzyństwa i ojcostwa, przygląda się też sytuacji demograficznej w wielu krajach i zastanawia nad tym, czy to rzeczywiście kryzys, czy może rewolucja, która zmieni społeczeństwa. W tej książce reportaż splata się z esejem, a opowieść o niedzietności staje się opowieścią o tym, jak zmieniamy się my wszyscy. Moje życie między krajami sprawiło, że od dawna uważnie przyglądam się ludzkiej prywatności. Nasze życie miłosne i rodzinne jest w dużej mierze kształtowane przez oczekiwania społeczne i to właśnie w prywatności najtrudniej wywalczyć sobie pole do indywidualnej wolności. Zwłaszcza jeśli jest się kobietą. Świadoma niedzietność to ważny temat naszej epoki, który zmieni społeczeństwa bardzej niż setki decyzji politycznych. Temat ten daje też szansę jeszcze raz przyjrzeć się temu, jak reagujemy na inność. Zwłaszcza jeśli inną jest kobieta. Dodam, że ja sama jako matka jedynaka w Szwecji, w której jedynaków jest bardzo mało, wiele razy usłyszałam to samo natrętne pytanie: No to kiedy?. Tymczasem moja rodzina i moje życie były pełne z jednym dzieckiem. Tak samo jest z życiem moich niedzietnych bohaterek i ich partnerów jest pełne. Ale fakt, że niedzietnych jest coraz więcej, zmienia rzeczywistość społeczną i trzeba o tym pisać i mówić. Autorka
Nie czekam na szklankę wody. O świadomej niedzietności
Katarzyna Tubylewicz
Niematki, nigdyrodzicielki, dzieciowolne. W naszym języku wciąż brakuje określenia na kobiety bezdzietne, które nie odnosiłoby się do braku. Tymczasem jest tyle samo sposobów na bycie rodzicem, jak i na niebycie nim. Nie decydujemy się na dziecko z wielu powodów to kwestia świadomego wyboru, stylu życia, rezultat warunków ekonomicznych i zdrowotnych, wynik lęku przed kryzysem klimatycznym czy wojną, chęć uniknięcia wielopokoleniowej traumy. Czasem po prostu nie udało się na czas znaleźć miłości, ale bywa to też efektem perfekcjonizmu i poczucia, że nie warto być rodzicem średnim. Historie nierodziców dopiero zaczynają być opowiadane, a to zmienia utarty sposób myślenia o kobiecości i męskości. Zmusza nas też do odpowiedzi na pytania o modele partnerstwa i rodzinności we współczesnym świecie. Przede wszystkim jednak pokazuje, że życie osób bezdzietnych nie jest uboższe ani mniej pełne. Jest bogate w innego rodzaju doświadczenia. Katarzyna Tubylewicz wsłuchuje się w historie swoich bohaterek, biorąc również pod uwagę perspektywę ich partnerów. Zestawia ze sobą skandynawskie i polskie podejście do macierzyństwa i ojcostwa, przygląda się też sytuacji demograficznej w wielu krajach i zastanawia nad tym, czy to rzeczywiście kryzys, czy może rewolucja, która zmieni społeczeństwa. W tej książce reportaż splata się z esejem, a opowieść o niedzietności staje się opowieścią o tym, jak zmieniamy się my wszyscy. Moje życie między krajami sprawiło, że od dawna uważnie przyglądam się ludzkiej prywatności. Nasze życie miłosne i rodzinne jest w dużej mierze kształtowane przez oczekiwania społeczne i to właśnie w prywatności najtrudniej wywalczyć sobie pole do indywidualnej wolności. Zwłaszcza jeśli jest się kobietą. Świadoma niedzietność to ważny temat naszej epoki, który zmieni społeczeństwa bardzej niż setki decyzji politycznych. Temat ten daje też szansę jeszcze raz przyjrzeć się temu, jak reagujemy na inność. Zwłaszcza jeśli inną jest kobieta. Dodam, że ja sama jako matka jedynaka w Szwecji, w której jedynaków jest bardzo mało, wiele razy usłyszałam to samo natrętne pytanie: No to kiedy?. Tymczasem moja rodzina i moje życie były pełne z jednym dzieckiem. Tak samo jest z życiem moich niedzietnych bohaterek i ich partnerów jest pełne. Ale fakt, że niedzietnych jest coraz więcej, zmienia rzeczywistość społeczną i trzeba o tym pisać i mówić. Autorka
Nie dać się poczuciu winy. O tym, co nam przeszkadza w życiu
Mona Chollet
Kto nie zna głosu, który co chwilę nas strofuje, poprawia, wyśmiewa i sprowadza do parteru? Wewnętrzny krytyk nigdy nie zasypia i nawet kiedy sądzimy, że oto wreszcie udało nam się do czegoś dojść albo przepracować jakiś problem, przypomina o swoim istnieniu. Niezadowolenie z siebie nie opuszczało także Mony Chollet po tym, jak jej Czarownice stały się międzynarodowym bestsellerem. Mogła wtedy wreszcie porzucić pracę na etat i w pełni poświęcić się pisarstwu, czyli - spełnić swoje marzenie. Cóż jednak z tego, skoro jej wewnętrzny głos wciąż wyrażał rozczarowanie: Mona wydawała się sobie za głupia, by pisać, za mało pracowita, zbyt uprzywilejowana, posługująca się nie dość inkluzywnym językiem i tak dalej. Ostatecznie postanowiła więc zrobić coś, co mogło być w tej sytuacji jedynym rozsądnym wyjściem: napisała książkę, w której lekko, niezobowiązująco i z typowym dla siebie poczuciem humoru przygląda się jednemu z najbardziej trwałych wzorców naszej kultury: poczuciu winy. Każdy z rozdziałów jest poświęcony innemu zagadnieniu, a są to: religia z ideą grzechu pierworodnego i piętnowaniem wszelkich niedoskonałości; obwinianie kobiet będących ofiarami przestępstw i nadużyć seksualnych; przemoc wychowawcza, która co jakiś czas powraca do łask w kolejnych odsłonach konserwatywnych polityk; kult pracy i pracoholizm jako efekty uboczne wymogu produktywności; prześciganie się w poczuciu moralnej wyższości i wzajemne obwinianie jako nieodłączne atrybuty ruchów postępowych i aktywistycznych. Autorka czerpie pełnymi garściami z literatury naukowej i popularnej, przywołuje filmy i seriale, przykłady z własnego życia i zdarzenia będące przedmiotem publicznych sporów (tu także wątek polski z zagranicznymi przedstawieniami Krystiana Lupy), by pokazać, jak mechanizmy obwiniania i samoobwiniania są stale wytwarzane przez różnego rodzaju presję społeczną i jak mocno są one wprzęgnięte w tryby patriarchatu i kapitalizmu. I nawet jeśli ostatecznie Chollet nie daje zbyt wielu odpowiedzi na to, jak w praktyce radzić sobie z poczuciem winy, pomaga nam uświadomić sobie, gdzie kryją się i jak działają jego utajone zasoby, a przede wszystkim pozwala nabrać do niego odrobiny dystansu.