Verleger: 16
Andreas Hoff
KTO PODNIESIE RĘKĘ NA ZMORĘ, NIGDY NIE ZAZNA SPOKOJU. Pewnego dnia Krzysztof Tuczyński de Wedel, wielki pan na włościach i zagorzały krzewiciel wiary katolickiej, spotyka na drodze piękną chłopkę. Sądząc, że dziewczyna jest protestantką, postanawia ją pohańbić i w ten sposób zasłużyć się w oczach Boga. Gwałcona dziewka rzuca mu w twarz znamienne słowa: Noli me tangere! Wkrótce do Tuczyńskiego dociera wiadomość, że kobieta jest katoliczką, a jej imiona to Maria Magdalena... Prawie cztery wieki później na tej samej drodze ktoś morduje młodą dziewczynę, wracającą z randki do domu. W toku śledztwa okazuje się, że zwłoki kobiety leżały w pozie przywodzącej na myśl wizerunek świętej Marii Magdaleny z pobliskiego kościoła. Wygląda na to, że zmory przeszłości wcale nie odeszły w zapomnienie, co więcej domagają się zadośćuczynienia... Panie, medyka, szybko! Krzysztof porwał się zza stołu i mimo protestów wbiegł do komnaty żony. Stanął jak wryty w progu i nie mógł się ruszyć. W łóżku leżała Marianna, spazmatycznie próbując złapać powietrze. Na jej piersiach siedziała postać w białej szacie. Odwróciła do niego głowę, a wtedy poznał zawzięte i harde spojrzenie Marii Magdaleny, którą rano wydał na śmierć. Twarz miała woskowobiałą, bez kropli krwi, niemal przeźroczystą. A na szyi szerokie cięcie. Próbował krzyczeć, aby ją zabrano, ale z gardła wydobywało mu się tylko charczenie. Opadł bezwładnie na kolana. Żona przestała się ruszać. Wtedy zjawa przykryła twarz nowo narodzonego synka dłonią i puściła dopiero, gdy zsiniał. Spojrzała mu jeszcze raz w oczy i rozpłynęła się w powietrzu. Krzysztof nie widział biegających akuszerek, nie słyszał krzyków i zawodzenia. Dał się wyprowadzić z komnaty. Przybyły medyk stwierdził śmierć młodej matki i dziecka.
Jessica Bruder
Ich oszczędności wyparowały po kryzysie w 2008 roku lub z powodu różnych życiowych wypadków. Zamiast przejść na zasłużoną emeryturę, żegnają się z wygodnym życiem przedstawicieli klasy średniej, które wiedli dotąd. Sprzedają domy, bo nie mogą ich już utrzymać, przesiadają się do kamperów, przyczep, vanów czy pikapów i ruszają w drogę. Jeżdżą od stanu do stanu w poszukiwaniu dorywczej pracy na kempingach, przy zbiorach owoców i warzyw, w centrach logistycznych Amazona. Dla wielu firm to pracownicy doskonali. Są wytrwali, odpowiedzialni, doświadczeni, bardzo zdeterminowani. Przywożą ze sobą cały swój dobytek, zmieniając postoje przyczep w efemeryczne miasteczka robotnicze, które pustoszeją, kiedy kończy się praca. Nigdzie nie zostają wystarczająco długo, żeby stworzyć związek zawodowy. Niektórzy uważają ich za bezdomnych, ale koczownicy nowej ery nie lubią tej łatki. Mówią o sobie: bezmiejscowi. Twierdzą, że wyrwali się z niewoli czynszów, świadomie wypisali z zepsutego, demoralizującego systemu. Wielu nauczyło się cieszyć nową wolnością. Nawiązują przyjaźnie, dzielą się doświadczeniami, pomagają sobie nawzajem. Czas zapiąć pasy! Dzięki Jessice Bruder możemy dołączyć do nomadów i wyruszyć na włóczęgę po innej Ameryce. Workamperzy, wędrowni robotnicy, rozproszone plemię. Krzywdzeni i poniżani, wyrzuceni poza nawias społeczeństwa, a mimo to dumni i pełni nadziei, że kiedyś przestaną być obywatelami Ameryki, o której wszyscy zapomnieli. Reportaż Bruder to nie tylko opowieść o współczesnych nomadach, ale też o niewolniczej pracy, Amazonie, końcu ery emerytur, nierównościach i nowej walce klas. Przejmująca i niezbędna. Grzegorz Wysocki, Gazeta Wyborcza
Jessica Bruder
Ich oszczędności wyparowały po kryzysie w 2008 roku lub z powodu różnych życiowych wypadków. Zamiast przejść na zasłużoną emeryturę, żegnają się z wygodnym życiem przedstawicieli klasy średniej, które wiedli dotąd. Sprzedają domy, bo nie mogą ich już utrzymać, przesiadają się do kamperów, przyczep, vanów czy pikapów i ruszają w drogę. Jeżdżą od stanu do stanu w poszukiwaniu dorywczej pracy na kempingach, przy zbiorach owoców i warzyw, w centrach logistycznych Amazona. Dla wielu firm to pracownicy doskonali. Są wytrwali, odpowiedzialni, doświadczeni, bardzo zdeterminowani. Przywożą ze sobą cały swój dobytek, zmieniając postoje przyczep w efemeryczne miasteczka robotnicze, które pustoszeją, kiedy kończy się praca. Nigdzie nie zostają wystarczająco długo, żeby stworzyć związek zawodowy. Niektórzy uważają ich za bezdomnych, ale koczownicy nowej ery nie lubią tej łatki. Mówią o sobie: bezmiejscowi. Twierdzą, że wyrwali się z niewoli czynszów, świadomie wypisali z zepsutego, demoralizującego systemu. Wielu nauczyło się cieszyć nową wolnością. Nawiązują przyjaźnie, dzielą się doświadczeniami, pomagają sobie nawzajem. Czas zapiąć pasy! Dzięki Jessice Bruder możemy dołączyć do nomadów i wyruszyć na włóczęgę po innej Ameryce. Workamperzy, wędrowni robotnicy, rozproszone plemię. Krzywdzeni i poniżani, wyrzuceni poza nawias społeczeństwa, a mimo to dumni i pełni nadziei, że kiedyś przestaną być obywatelami Ameryki, o której wszyscy zapomnieli. Reportaż Bruder to nie tylko opowieść o współczesnych nomadach, ale też o niewolniczej pracy, Amazonie, końcu ery emerytur, nierównościach i nowej walce klas. Przejmująca i niezbędna. Grzegorz Wysocki, Gazeta Wyborcza
Marta Kisiel
Wynajęty pokój w starym domu rodem z filmów grozy, towarzyska papuga, upiorne głosy w telefonie i mnożące się starsze panie z ciągotami do sarkazmu – czy to aby nie za dużo jak na jedną Salomeę Przygodę? Cóż. Najwyraźniej los ma na ten temat inne zdanie, bo do kompletu ściąga jej na głowę Niedasia, beztroskiego młodszego brata, który z miejsca pakuje się w poważne kłopoty. Kłopoty, których początki sięgają pewnej ciemnej lutowej nocy podczas oblężenia Festung Breslau. Pełna humoru i grozy powieść – nomen omen – przygodowa o cenie, jaką przychodzi zapłacić za pochopne decyzje, tajemnicach z przeszłości, splatających ze sobą losy dwóch rodzin, oraz świecie, którego już nie ma. Wydanie poszerzone o opowiadanie Toten Räume.
Marta Kisiel
Wynajęty pokój w starym domu rodem z filmów grozy, towarzyska papuga, upiorne głosy w telefonie i mnożące się starsze panie z ciągotami do sarkazmu – czy to aby nie za dużo jak na jedną Salomeę Przygodę? Cóż. Najwyraźniej los ma na ten temat inne zdanie, bo do kompletu ściąga jej na głowę Niedasia, beztroskiego młodszego brata, który z miejsca pakuje się w poważne kłopoty. Kłopoty, których początki sięgają pewnej ciemnej lutowej nocy podczas oblężenia Festung Breslau. Pełna humoru i grozy powieść – nomen omen – przygodowa o cenie, jaką przychodzi zapłacić za pochopne decyzje, tajemnicach z przeszłości, splatających ze sobą losy dwóch rodzin, oraz świecie, którego już nie ma. Wydanie poszerzone o opowiadanie Toten Räume.
Nomi delle organizzazioni non profit in Italia nella prospettiva crematonomastica
Justyna Groblińska
[...] la monografia Nomi delle organizzazioni non profit in Italia nella prospettiva crematonomastica costituisce un importante contributo nei confronti della ricerca onomastica nella prospettiva italianistica. Da un lato, occorre sottolineare come l'analisi proposta dall'autrice - dedicata ad un argomento molto preciso e abilmente estratto dal contesto della realta crematonomasicka - si inserisce in un ambito ad oggi ancora poco approfondito della linguistica italiana. Dall'altro lato, occorre inoltre notare che il testo presenta fonti molto interessanti, che costituiscono una registrazione di un momento preciso nella storia della lingua. Questo aspetto attribuisce valore al lavoro anche sul piano culturale se non addirittura etnografico. Il corpus onimico presentato nella pubblicazione costituisce una lettura interessante in se, mentre il dettagliato e pluridimensionale studio dei crematonimi, basato su una categorizzazione ben elaborata ed eseguito su diversi livelli d'analisi (dalla fonetica fino alla semantica e alla retorica), sicuramente sara una fonte di conoscenza per il lettore, che sia un esperto linguista come anche un appassionato dilettante della lingua italiana. dalla recensione della prof.ssa Kamila Miłkowska-Samul Un importante pregio del volume e il ruolo che esso svolge nella nobilitazione della crematonomastica - una sottodisciplina altrettanto importante quanta l'antroponomastica e la toponomastica. [...] Il valore del testo e evidente anche sul piano pratico, in quanto riporta degli utili consigli nella creazione di nuovi crematonimi sociali, nonche riesce ad abbinare con successo e credibilita le denominazioni di organizzazioni non profit alla funzione di marketing. Se a questo aggiungiamo un'ottima composizione del testo, la completezza delle analisi e una metodologia esemplare, otteniamo un'opera che arricchisce e contribuisce in modo significativo ai progressi della ricerca crematonomastica in Italia e in Polonia. dalla recensione del prof. Roman Sosnowski
Nomina Agentis in the language of Shakespearean drama
Aleksandra Kalaga
W trzecim tomie Szkiców o antyku, zatytułowanym Hermeneutyka wina, kierujemy uwagę na nieustanną obecność wina w kulturze sródziemnomorskiej. W poszczególnych artykułach publikacji pragniemy przybliżyć rozmaite aspekty wina oraz ich związek z konkretnym miejscem i czasem. Zamieszczone artykuły mają charakter interdyscyplinarny i przyczynią się do refleksji nad fenomenem wina jako zjawiska bardziej złożonego od literatury. Hermeneutyka wina jest również wyrazem szacunku oraz sympatii dla Profesora Mariana Szarmacha i wyraża wdzięczność za Jego wielkoduszność, której doświadczamy w Katedrze Filologii Klasycznej Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach i nie tylko.
Iwona Dittmann
Książka jest kontynuacją wcześniejszych badań autorki dotyczących odpowiedniości polskich funduszy inwestycyjnych otwartych dla inwestora indywidualnego. Potrzeba dalszych badań empirycznych, dotyczących kształtowania się nominalnej i realnej stopy zwrotu z polskich instrumentów finansowych cechujących się niskim poziomem ryzyka wynika z dominacji motywów ostrożności i przezorności w pomnażaniu kapitału wśród gospodarstw domowych, skutkującej dużym zainteresowaniem gospodarstw domowych „bezpiecznymi” instrumentami finansowymi. Zdaniem autorki, poza pieniądzem gotówkowym i depozytami bankowymi, rynek finansowy oferuje inne, godne uwagi instrumenty, cechujące się niskim poziomem ryzyka. Mogą one stanowić interesujący sposób stosunkowo bezpiecznego pomnażania kapitału. Przeprowadzona analiza porównawcza nominalnych i realnych stóp zwrotu z tego typu instrumentów finansowych dla różnych horyzontów inwestycyjnych może stanowić wskazówkę dla gospodarstw domowych zainteresowanych bardziej efektywnym zarządzaniem kapitałem.