Verleger: 16
Michael Thomas Ford
Nazywam się Jeff. Mam siostrę i rodziców, którzy nadal ze sobą wytrzymują. Cała nasza czwórka mieszka w prześlicznym domku w prześlicznej okolicy w prześlicznym mieście podobnym do milionów innych miast. Rodzice nigdy nas nie bili, nie molestował mnie żaden ksiądz, koledzy w szkole nie dokuczali jakoś szczególnie. Nie słucham death metalu, nie mam obsesji na punkcie brutalnych gier wideo i nie odcinam głów małym zwierzątkom. Piętnastoletni Jeff trafia do szpitala psychiatrycznego po nieudanej próbie samobójczej. Ma spędzić czterdzieści pięć dni na oddziale dla nastolatków i wziąć udział w terapii grupowej. Chłopak jednak uparcie odmawia rozmawiania o tym, co się wydarzyło. Nie jest szczery nawet z samym sobą. Czego wstydzi się tak bardzo, że nie chce dalej żyć? Powyższy opis pochodzi od wydawcy.
Notatki samobójcy 2. Kiedy spada gwiazda
Michael Thomas Ford
Kontynuacja bestsellerowej powieści Notatki samobójcy opowiadającej o tym, co się dzieje, kiedy przestajesz spełniać oczekiwania innych i stajesz się dokładnie tym, kim jesteś. Jeff po próbie samobójczej spędził czterdzieści pięć dni na szpitalnym oddziale psychiatrycznym. Teraz wrócił do domu. Zaakceptował siebie i jest gotowy mierzyć się ze światem z większą siłą. Pogodzony ze swoim prawdziwym ja czuje się dużo lepiej niż kiedykolwiek. Jednak powrót do szkoły jest skomplikowany, a obawy matki nie pomagają w adaptacji. Jeff zastanawia się także, jak odbudować relację z Allie, swoją najlepszą przyjaciółką. Na szczęście poznaje nowych ludzi w ośrodku dla queerowej młodzieży. Czy niektórzy z nich mogą okazać się kimś więcej niż przyjaciółmi? Michael Thomas Ford jest pisarzem. W Polsce rozgłos przyniosła mu powieść Notatki samobójcy, od lat utrzymująca wysoką pozycję na listach bestsellerów. Finalista nagród Shirley Jackson i Bram Stoker Awards oraz pięć nagród literackich Lambda. Mieszka na wsi w Ohio ze swoim partnerem i dwoma psami ratowniczymi. Lubi karty Tarota, nurkowanie, kawę, bałagan w kuchni, Eurowizję, przerażające filmy o klaunach, ozdoby świąteczne, muzykę pop z lat 80., Doktora Who i tatuaże. Nie lubi się golić. Powyższy opis pochodzi od wydawcy.
Notatki starego aktora. Przewodnik po teatrze warszawskim XIX wieku
Władysław Krogulski
Władysław Krogulski pracował na scenie warszawskiej przez ponad sześćdziesiąt lat (1863-1930). Nie był gwiazdą. Był skromnym aktorem, występującym w małych rolach i kompozytorem teatralnych melodii. Przez całe życie gromadził materiały i źródła do dziejów sceny narodowej. Był także kolekcjonerem anegdot aktorskich i mistrzowskim podglądaczem sztuki scenicznej. Jego zapiski, świadectwo żywej tradycji teatralnej, tworzą niezwykle barwny przewodnik po teatrze warszawskim XIX wieku. Notatki starego aktora po blisko stu latach doczekały się publikacji. Fascynująca lektura, skreślona z wewnątrz teatru, spoza kulis, co nieczęsto się zdarza. Sporządzona w dodatku przez profesjonalnego aktora, który starał się, co warto podkreślić, w równym stopniu stworzyć wizerunek artysty, jak osobowości człowieka. (z recenzji prof. dr hab. Jana Michalika) Nie byłbym „człowiekiem teatru” i nie byłbym entuzjastą tradycji, gdybym nie rozkoszował się tymi pełnymi prostoty, a tak plastycznymi wspomnieniami. Adam Grzymała-Siedlecki Dla takich jak on nie ma właściwie rubryki w dziejach sceny. Nazwałem go artystą użytecznym, gdy powinienem nazwać go – d u s z ą s c e n y. Wincenty Rapacki Nie masz sumienniejszego człowieka teatru nad starego Krogułę. Na pół godziny przed przedstawieniem zjawia się czerstwy staruszek za kulisami. (…) Boże! Ileż to burz natury, przyrody, teatralnych, życiowych i zakulisowych przetrwało jego krzepkie ciało. Ile ofiar pochłonęło życie i teatr za jego pamięci. Ilu ludzi w kostiumach przewinęło się przed jego oczami, ile gwiazd błyszczało i zgasło, ilu młodzieńców i dziewcząt zmieniało się w jego oczach w mężczyzn i w kobiety, w starców i staruszki – ilu ich brak – on trwa spokojny… Juliusz Osterwa
Notatki z getta łódzkiego 1941-1944
Józef Zelkowicz
Książka została przygotowana na podstawie rękopisu w języku żydowskim przechowywanego w Archiwum ŻIH w Warszawie. Jego uzupełnieniem jest maszynopis reportażu z akcji deportacyjnej do ośrodka zagłady w Chełmie nad Nerem (tzw. szpery). Człowieku, wyjdź na ulicę, przypatrz się, napełnij nozdrza bezwiedną trwogą niemowląt skazanych na rzeź. Bądź silny, nie płacz! Bądź silny, niech nie drży twe serce, tak byś mógł jasno i logicznie opisać choć najdrobniejszą cząstkę tego, co się wydarzyło w getcie w pierwszych dniach września roku 1942!... Biegną matki ulicami. Jedna noga obuta, druga bosa, włosy wpół uczesane, a wpół rozczochrane, opadła z pleców chustka wlecze się po ziemi. Wciąż trzymają w ramionach swoje dzieci i wciąż mogą je mocno tulić do wynędzniałej piersi, wciąż mogą całować ich jaśniejące twarzyczki i oczy. Jednak co będzie jutro, co będzie za godzinę? Mówi się, że jeszcze dziś zabierze się dzieci rodzicom. Mówi się, że już w poniedziałek będą wysłane, wysłane – dokąd?! W poniedziałek wysłane, dziś odebrane. Tymczasem teraz, w tym momencie matki jeszcze trzymają dzieci w ramionach. Teraz dałyby dziecku wszystko, wszystko, co najlepsze – ostatni kęs chleba. Wszystko, co mają najdroższego... Dziś dziecko nie musi spłakane czekać godzinami, aż rodzice postanowią, że można mu teraz dać kawałek z jego 25-gramowej porcji. Dziś zapytają dziecko: „Może, kochaneczku, chcesz teraz chlebka?”... I to nie będzie kromka taka jak zawsze, sucha i bez smaku, ale, jeśli tylko zostało troszkę, to posmarowana margaryną... posypana cukrem, jeśli jest w domu, bo getto żyje dziś bez rachunku, dziś się tu nie waży ani nie mierzy. Józef Zelkowicz, Tamte straszne dni
Friedrich Nietzsche
Tom 10, tak jak pozostałe tomy notatek Nietzschego, ukazuje jego intelektualny warsztat, zawiera luźny materiał przygotowawczy, stanowiący w znacznej podstawę dzieł opublikowanych (w jego przypadku przede wszystkim Zaratustry), a więc zapisywane na gorąco, często podczas spacerów, myśli, pomysły, sentencje, relacje z lektur, dłuższe fragmenty teoretyczne i poetyckie. Jednakże tom ten, i na tym polega jego szczególna wartość, wraz z tomem 9 dokumentuje proces narodzin późnej, dojrzałej filozofii Nietzschego, którą przedstawił on najpierw w poetycko-epickim obrazowaniu Zaratustry (materiał z tomu 10 dotyczy trzech jego pierwszych części), by następnie, w swych dziełach późniejszych, poddać je pracy pojęciowo-teoretycznej; tom niniejszy ukazuje jej natężone początki, zawiera zatem zaplecze teoretyczne nieodzowne dla zrozumienia Zaratustry (ukazuje też ewoluowanie kształtu tego eposu), a tym samym całej myśli Nietzschego (z podstawowych jej idei rozwijane są w nim głównie idee wiecznego powrotu i nadczłowieka). Znajdziemy tutaj również pokaźny – największy spośród dzieł opublikowanych i tomów Nachlassu – korpus maksym i sentencji ukazujących Nietzschego-moralistę i wielkiego psychologa duszy ludzkiej, jak i znakomitego stylistę, a także echo jego dramatycznej relacji z Lou-Salomé.
Notatnik Literacki 1(10)/2026 Festiwale LITERACKIE
Praca zbiorowa
Pierwszy numer "Notatnika" w 2025 roku poświęciliśmy nagrodom literackim. Szeroki odzew, z jakim się spotkał, zainspirował nas do uważnego przyjrzenia się innemu zjawisku życia literackiego, które rozwija się niezwykle dynamicznie - festiwalom. Z tego powodu w nowym numerze naszego kwartalnika znajdziecie bardzo dużo liczb i danych, a także idących za nimi analiz. Okazało się na przykład, że festiwali literackich - tych, które udało nam się namierzyć - mamy w Polsce aż 179! Łączna liczba przedsięwzięć odbywających się w ich trakcie w 2025 roku obejmuje 717 pozycji, co w skali 12 miesięcy dawałoby 2 wydarzenia festiwalowe dziennie. Czyli zabawa na okrągło. W dodatku tendencje są tu wzrostowe. Inne statystyczne ciekawostki? Zdecydowanie więcej festiwali organizuje się na ścianie wschodniej naszego kraju, ale przewrotnie najbardziej festiwalowym miastem jest z kolei Wrocław, który zdecydowanie na wschodzie nie leży. W otwierającym numer wywiadzie Mariusz Szczygieł mówi, że festiwale przyciągają również tych czytelników, którzy rzadko pojawiają się na pojedynczych spotkaniach autorskich - takie są obserwacje autora "Gotlandu". Z lektury najnowszego numeru dowiecie się też, dlaczego organizatorzy festiwali i ich bywalcy tak bardzo uwielbiają Szczygła (to nasza obserwacja, nie samego zainteresowanego), skąd niechęć tych pierwszych do niektórych autorek i autorów (na to pytanie odpowiedzi szuka Amelia Sarnowska), wreszcie co może spotkać pisarza bądź pisarkę, gdy przestanie regularnie (i często) wydawać książki (tu za przykład służą autorefleksje Sławomira Shutego). W zeszycie znajdziecie ponadto - jak zawsze - sporo znakomitej poezji, prozy oraz tekstów krytycznych. Dobrej lektury!
Praca zbiorowa
"Notatnik Literacki" to kwartalnik, którego wydawcą jest Wrocławski Domu Literatury, pierwszy numer ukazuje się jesienią 2023. Pismo (a także towarzyszący mu serwis internetowy) ma być przestrzenią, w której będzie się o książkach pisać, w której książki będzie się chwalić i krytykować, spierać o nie i o zawarte w nich idee. Twórcy "Notatnika Literackiego" do współpracy chcą zaprosić możliwie jak najszersze grono osób, reprezentujących różne - niechby i wykluczające się - spojrzenia na literaturę. Docelowo, w czasie krótszym niż dłuższym, chcą stworzyć ważne miejsce zarówno dla znanych i doświadczonych autorek i autorów, recenzentek i recenzentów, aktywistek i aktywistów książki, jak i dla debiutantek i debiutantów. "Notatnik Literacki" ma być miejscem otwartym na różne rodzaje i gatunki literackie, celowo eklektycznym. Znajdziemy w nim wywiady, recenzje, szkice, eseje, ale też formy wypowiedzi literackiej trudne do jednoznacznego zdefiniowania.
Praca zbiorowa
Tematem pierwszego numeru "Notatnika Literackiego" był debiut, tematem drugiego jest pożegnanie. Ale spokojnie, nie oznacza to, że po tak krótkiej przygodzie pismo znika z rynku. Wręcz przeciwnie - plany na przyszłość są, i to całkiem dalekosiężne. Inspiracją dla drugiego numeru "NL" stało się miejsce pamięci o życiu i dziele twórców angielskich, czyli Poets' Corner w opactwie westminsterskim. Kilkaset grobów lub tablic poświęconych twórcom i twórczyniom literatury upamiętnia zarówno te osoby, których dzieła nie wytrzymały próby czasu, jak i tych, którzy pozostaną w literaturze światowej, dopóki ta będzie istnieć. A jak wygląda sytuacja z upamiętnianiem ludzi literatury w Polsce? Między innymi temu przyglądamy się w najnowszym numerze. Pomagają nam w tym Wojciech Bonowicz (perspektywa współczesna) i Łukasz Kozak (perspektywa nieco odleglejsza), teksty o pożegnaniach piszą dla nas Weronika Gogola i Jacek Paśnik, z pewną ideą miłości żegna się Mateusz Górniak (którego przepytuje Emilia Konwerska), i, jakby przewrotnie, wita się z nami debiutująca na łamach "NL" Urszula Honek. Co jeszcze? Oczywiście premierowa proza (piszą dla nas chociażby Edward Pasewicz i Elżbieta Łapczyńska), poezja, nieco krytyki literackiej i dział KLIN, którym zawiaduje Agnieszka Wolny-Hamkało.