Publisher: 16
Notatki z getta łódzkiego 1941-1944
Józef Zelkowicz
Książka została przygotowana na podstawie rękopisu w języku żydowskim przechowywanego w Archiwum ŻIH w Warszawie. Jego uzupełnieniem jest maszynopis reportażu z akcji deportacyjnej do ośrodka zagłady w Chełmie nad Nerem (tzw. szpery). Człowieku, wyjdź na ulicę, przypatrz się, napełnij nozdrza bezwiedną trwogą niemowląt skazanych na rzeź. Bądź silny, nie płacz! Bądź silny, niech nie drży twe serce, tak byś mógł jasno i logicznie opisać choć najdrobniejszą cząstkę tego, co się wydarzyło w getcie w pierwszych dniach września roku 1942!... Biegną matki ulicami. Jedna noga obuta, druga bosa, włosy wpół uczesane, a wpół rozczochrane, opadła z pleców chustka wlecze się po ziemi. Wciąż trzymają w ramionach swoje dzieci i wciąż mogą je mocno tulić do wynędzniałej piersi, wciąż mogą całować ich jaśniejące twarzyczki i oczy. Jednak co będzie jutro, co będzie za godzinę? Mówi się, że jeszcze dziś zabierze się dzieci rodzicom. Mówi się, że już w poniedziałek będą wysłane, wysłane – dokąd?! W poniedziałek wysłane, dziś odebrane. Tymczasem teraz, w tym momencie matki jeszcze trzymają dzieci w ramionach. Teraz dałyby dziecku wszystko, wszystko, co najlepsze – ostatni kęs chleba. Wszystko, co mają najdroższego... Dziś dziecko nie musi spłakane czekać godzinami, aż rodzice postanowią, że można mu teraz dać kawałek z jego 25-gramowej porcji. Dziś zapytają dziecko: „Może, kochaneczku, chcesz teraz chlebka?”... I to nie będzie kromka taka jak zawsze, sucha i bez smaku, ale, jeśli tylko zostało troszkę, to posmarowana margaryną... posypana cukrem, jeśli jest w domu, bo getto żyje dziś bez rachunku, dziś się tu nie waży ani nie mierzy. Józef Zelkowicz, Tamte straszne dni
Friedrich Nietzsche
Tom 10, tak jak pozostałe tomy notatek Nietzschego, ukazuje jego intelektualny warsztat, zawiera luźny materiał przygotowawczy, stanowiący w znacznej podstawę dzieł opublikowanych (w jego przypadku przede wszystkim Zaratustry), a więc zapisywane na gorąco, często podczas spacerów, myśli, pomysły, sentencje, relacje z lektur, dłuższe fragmenty teoretyczne i poetyckie. Jednakże tom ten, i na tym polega jego szczególna wartość, wraz z tomem 9 dokumentuje proces narodzin późnej, dojrzałej filozofii Nietzschego, którą przedstawił on najpierw w poetycko-epickim obrazowaniu Zaratustry (materiał z tomu 10 dotyczy trzech jego pierwszych części), by następnie, w swych dziełach późniejszych, poddać je pracy pojęciowo-teoretycznej; tom niniejszy ukazuje jej natężone początki, zawiera zatem zaplecze teoretyczne nieodzowne dla zrozumienia Zaratustry (ukazuje też ewoluowanie kształtu tego eposu), a tym samym całej myśli Nietzschego (z podstawowych jej idei rozwijane są w nim głównie idee wiecznego powrotu i nadczłowieka). Znajdziemy tutaj również pokaźny – największy spośród dzieł opublikowanych i tomów Nachlassu – korpus maksym i sentencji ukazujących Nietzschego-moralistę i wielkiego psychologa duszy ludzkiej, jak i znakomitego stylistę, a także echo jego dramatycznej relacji z Lou-Salomé.
Notatnik Literacki 1(10)/2026 Festiwale LITERACKIE
Praca zbiorowa
Pierwszy numer "Notatnika" w 2025 roku poświęciliśmy nagrodom literackim. Szeroki odzew, z jakim się spotkał, zainspirował nas do uważnego przyjrzenia się innemu zjawisku życia literackiego, które rozwija się niezwykle dynamicznie - festiwalom. Z tego powodu w nowym numerze naszego kwartalnika znajdziecie bardzo dużo liczb i danych, a także idących za nimi analiz. Okazało się na przykład, że festiwali literackich - tych, które udało nam się namierzyć - mamy w Polsce aż 179! Łączna liczba przedsięwzięć odbywających się w ich trakcie w 2025 roku obejmuje 717 pozycji, co w skali 12 miesięcy dawałoby 2 wydarzenia festiwalowe dziennie. Czyli zabawa na okrągło. W dodatku tendencje są tu wzrostowe. Inne statystyczne ciekawostki? Zdecydowanie więcej festiwali organizuje się na ścianie wschodniej naszego kraju, ale przewrotnie najbardziej festiwalowym miastem jest z kolei Wrocław, który zdecydowanie na wschodzie nie leży. W otwierającym numer wywiadzie Mariusz Szczygieł mówi, że festiwale przyciągają również tych czytelników, którzy rzadko pojawiają się na pojedynczych spotkaniach autorskich - takie są obserwacje autora "Gotlandu". Z lektury najnowszego numeru dowiecie się też, dlaczego organizatorzy festiwali i ich bywalcy tak bardzo uwielbiają Szczygła (to nasza obserwacja, nie samego zainteresowanego), skąd niechęć tych pierwszych do niektórych autorek i autorów (na to pytanie odpowiedzi szuka Amelia Sarnowska), wreszcie co może spotkać pisarza bądź pisarkę, gdy przestanie regularnie (i często) wydawać książki (tu za przykład służą autorefleksje Sławomira Shutego). W zeszycie znajdziecie ponadto - jak zawsze - sporo znakomitej poezji, prozy oraz tekstów krytycznych. Dobrej lektury!
Praca zbiorowa
"Notatnik Literacki" to kwartalnik, którego wydawcą jest Wrocławski Domu Literatury, pierwszy numer ukazuje się jesienią 2023. Pismo (a także towarzyszący mu serwis internetowy) ma być przestrzenią, w której będzie się o książkach pisać, w której książki będzie się chwalić i krytykować, spierać o nie i o zawarte w nich idee. Twórcy "Notatnika Literackiego" do współpracy chcą zaprosić możliwie jak najszersze grono osób, reprezentujących różne - niechby i wykluczające się - spojrzenia na literaturę. Docelowo, w czasie krótszym niż dłuższym, chcą stworzyć ważne miejsce zarówno dla znanych i doświadczonych autorek i autorów, recenzentek i recenzentów, aktywistek i aktywistów książki, jak i dla debiutantek i debiutantów. "Notatnik Literacki" ma być miejscem otwartym na różne rodzaje i gatunki literackie, celowo eklektycznym. Znajdziemy w nim wywiady, recenzje, szkice, eseje, ale też formy wypowiedzi literackiej trudne do jednoznacznego zdefiniowania.
Praca zbiorowa
Tematem pierwszego numeru "Notatnika Literackiego" był debiut, tematem drugiego jest pożegnanie. Ale spokojnie, nie oznacza to, że po tak krótkiej przygodzie pismo znika z rynku. Wręcz przeciwnie - plany na przyszłość są, i to całkiem dalekosiężne. Inspiracją dla drugiego numeru "NL" stało się miejsce pamięci o życiu i dziele twórców angielskich, czyli Poets' Corner w opactwie westminsterskim. Kilkaset grobów lub tablic poświęconych twórcom i twórczyniom literatury upamiętnia zarówno te osoby, których dzieła nie wytrzymały próby czasu, jak i tych, którzy pozostaną w literaturze światowej, dopóki ta będzie istnieć. A jak wygląda sytuacja z upamiętnianiem ludzi literatury w Polsce? Między innymi temu przyglądamy się w najnowszym numerze. Pomagają nam w tym Wojciech Bonowicz (perspektywa współczesna) i Łukasz Kozak (perspektywa nieco odleglejsza), teksty o pożegnaniach piszą dla nas Weronika Gogola i Jacek Paśnik, z pewną ideą miłości żegna się Mateusz Górniak (którego przepytuje Emilia Konwerska), i, jakby przewrotnie, wita się z nami debiutująca na łamach "NL" Urszula Honek. Co jeszcze? Oczywiście premierowa proza (piszą dla nas chociażby Edward Pasewicz i Elżbieta Łapczyńska), poezja, nieco krytyki literackiej i dział KLIN, którym zawiaduje Agnieszka Wolny-Hamkało.
Notatnik Literacki 1(6)/2025 NAGRODY
Praca zbiorowa
Najnowszy numer "Notatnika" niemal w całości poświęciliśmy tematowi nagród literackich. O nagrodach rozmawiamy (między innymi z Krzysztofem Siwczykiem), o nagrodach piszą dla nas pisarki i pisarze (między innymi Joanna Mueller i Jul Łyskawa), wreszcie nagrodom się przyglądamy i je liczymy - ile ich mamy, kto i ile na nie wykłada, kim są osoby decydujące o ich przyznawaniu. Czy gremia jurorskie zdominowane przez mężczyzn także mężczyzn nagradzały? I jaka zmiana nastąpiła (jeśli w ogóle nastąpiła), gdy w kapitułach zaczęły liczniej zasiadać kobiety? Mamy podejrzenie graniczące z pewnością, że podobnej analizy pola literackiego w Polsce dotąd nie było. To wszystko może brzmieć dość poważnie, ale też sama sprawa do błahych nie należy. W grze są pieniądze, do tego całkiem duże (trochę ponad 3,5 mln zł), w ogromnej większości publiczne, które na końcu trafiają do całkiem wąskiej grupy osób. I to w wyniku, bardzo często, decyzji ich kolegów i koleżanek po fachu. Brzmi to przecież jak przepis na problem. Jeszcze innym wątkiem tej nagrodowej opowieści są same nominacje, które - gdy wczytać się w część naszych tekstów - uznać można za perwersyjny rodzaj tortur, jaki ktoś dla osób piszących wymyślił. Ktoś bardzo źle im życzący. Ale znajdziecie w tym numerze też sporo rzeczy, które najzwyczajniej w świecie poprawią wam humor, zapewniając czystą frajdę z obcowania ze słowem pisanym. Niech przemówią nazwiska: Bielicki, Górniak, Herman, Janiak, Jarniewicz, Kapusta, Kotas, Murata, Pasewicz, Sołtys, Zano i inne. Miłej lektury!
Notatnik Literacki 2-3 (3-4)/ 2024
Praca zbiorowa
Tematem trzeciego (i zarazem czwartego, bo jest to wydanie podwójne) numeru "Notatnika Literackiego" uczyniliśmy podróż. Jest to też numer wakacyjny, można zatem uznać, że takie wybranie tematu jest wyrazem intelektualnego lenistwa redaktorek i redaktorów tworzących "NL". Ale to jedynie pozór. Jesteśmy przekonani, że lektura najnowszego zeszytu dowiedzie, że staramy się o podróży opowiadać różnorodnie, często dosłownie - i równie często zaskakująco. "Notatnik Literacki" traktujący o podróżach sam w sobie jest podróżą. Otwierający numer wywiad z Andrzejem Stasiukiem to kwintesencja myślenia o podróży jako immanentnej potrzebie człowieka. Rozmowa z Małgorzatą Lebdą - o podróży, która jest misją. Teksty Katarzyny Kasi, Wojciecha Tochmana, Małgorzaty Rejmer, Pawła Sołtysa, Doroty Kotas i Krzysztofa Vargi podróżą zajmują się paradoksalnie, w sposób nieoczywisty i niekiedy bezwzględny. Podobnie czynią wiersze, między innymi Anny Adamowicz, Eugeniusza Tkaczyszyna-Dyckiego i Joanny Mueller, a także prozy Marii Halber czy Darka Foksa. Autorzy i autorki "Klinu" - czyli tej części naszego pisma, które ma za zadanie rozszczepić "NL" i w jakimś sensie pozbawić dobrze sformatowanego samopoczucia - raczą nas tabletkami. Mamy powody przypuszczać, że jeszcze nigdy tyle twórczyń w jednym miejscu nie pisało o tabletkach. I ich zażywaniu. Agnieszka Wolny-Hamkało, Barbara Klicka czy Małgorzata Lebda dokonują wyznań, które mogą na zawsze odmienić postrzeganie ich twórczości. My tylko ostrzegamy. I życzymy udanej
Notatnik Literacki 2-3(7-8)/2025 PRZEMOC
Praca zbiorowa
Najnowszy numer "Notatnika" niemal w całości poświęciliśmy tematowi nagród literackich. O nagrodach rozmawiamy (między innymi z Krzysztofem Siwczykiem), o nagrodach piszą dla nas pisarki i pisarze (między innymi Joanna Mueller i Jul Łyskawa), wreszcie nagrodom się przyglądamy i je liczymy - ile ich mamy, kto i ile na nie wykłada, kim są osoby decydujące o ich przyznawaniu. Czy gremia jurorskie zdominowane przez mężczyzn także mężczyzn nagradzały? I jaka zmiana nastąpiła (jeśli w ogóle nastąpiła), gdy w kapitułach zaczęły liczniej zasiadać kobiety? Mamy podejrzenie graniczące z pewnością, że podobnej analizy pola literackiego w Polsce dotąd nie było. To wszystko może brzmieć dość poważnie, ale też sama sprawa do błahych nie należy. W grze są pieniądze, do tego całkiem duże (trochę ponad 3,5 mln zł), w ogromnej większości publiczne, które na końcu trafiają do całkiem wąskiej grupy osób. I to w wyniku, bardzo często, decyzji ich kolegów i koleżanek po fachu. Brzmi to przecież jak przepis na problem. Jeszcze innym wątkiem tej nagrodowej opowieści są same nominacje, które - gdy wczytać się w część naszych tekstów - uznać można za perwersyjny rodzaj tortur, jaki ktoś dla osób piszących wymyślił. Ktoś bardzo źle im życzący. Ale znajdziecie w tym numerze też sporo rzeczy, które najzwyczajniej w świecie poprawią wam humor, zapewniając czystą frajdę z obcowania ze słowem pisanym. Niech przemówią nazwiska: Bielicki, Górniak, Herman, Janiak, Jarniewicz, Kapusta, Kotas, Murata, Pasewicz, Sołtys, Zano i inne. Miłej lektury!