Wydawca: 16
Benedykt Chmielowski
Jedna z pierwszych encyklopedii powszechnych, wydana w latach 17451746. Ma ona układ rzeczowy, który polega na grupowaniu haseł tematycznie, a nie alfabetycznie. Hasła obejmują kilkanaście dziedzin, a informacje Chmielowski pozyskiwał od wielu autorów, począwszy od starożytności, aż po pisarzy sobie współczesnych. Często opatrywał je własnym krytycznym komentarzem, ujawniającym jego przekonania. Encyklopedia objaśnia świat zgodnie z aktualnym stanem wiedzy, dziś często zaskakującym czy osobliwym.
Maria Wichowa
Publikacja stanowi wszechstronną prezentację pierwszej polskiej encyklopedii późnobarokowej, czterotomowego dzieła Benedykta Chmielowskiego Nowe Ateny. Ponieważ to kompendium było przyjęte przez współczesnych z uznaniem, zaś przez potomnych, a w szczególności badaczy, oceniane lekceważąco, autorka podjęła próbę pokazania jego rzeczywistej wartości, zaprezentowania go w wielu aspektach, przeprowadzenia jego wielokierunkowej analizy i na tej podstawie przywrócenia mu należnego miejsca na kartach historii literatury polskiej. Autorka pokazuje encyklopedię jako kompendium wiedzy późnobarokowej, a także przedstawia Chmielowskiego jako uczonego rzetelnie prezentującego stan nauki swoich czasów i polihistora. * Książka, będąca swoistym opus vitae autorki, przybliży współczesnemu odbiorcy opus magnum ks. Chmielowskiego. Dotychczas nie powstała monografia, która w sposób pełny prezentowałaby wyjątkowość dzieła ks. Benedykta Chmielowskiego. Nowe Ateny nie należą do tekstów powszechnie znanych, ale dzięki pracy prof. Marii Wichowej wiedza o tej barokowej encyklopedii dotrze do większej liczby jej potencjalnych odbiorców. Z recenzji prof. dr hab. Krystyny Krawiec-Złotkowskiej
enedykt Chmielowski
Benedykt Chmielowski urodził się w roku 1700. Po ukończeniu seminarium we Lwowie poświęcił sie karierze duchownej. Na jego dorobek pisarski składają się liczne książki o charakterze kompilacyjnym np. modlitewniki i żywoty świętych. NOWE ATENY albo Akademia wszelkiej sciencyi pełna, na różne tytuły jako na classes podzielona, mądrym dla memoriału, idiotom dla nauki, politykom dla praktyki, melancholikom dla rozrywki erygowana stanowi najciekawszy przykład barokowego zamiłowania do encyklopedyzmu. Wydana w wersji czterotomowej encyklopedia (edycja druga z lat 1754-1756) o układzie rzeczowym przez wiele lat uchodziła za przykład sarmackiej degeneracji. Dziś zachwyca nie tylko stylem, typowym dla dojrzałego baroku i pełnym makaronizmów, ale również bawi niezliczonymi facecjami, do których sam autor nieraz zachowuje zdroworozsądkowy dystans, a które w takim samym stopniu musiały bawić ówczesnego czytelnika. To monumentalne dzieło jest przy tym nieocenionym źródłem do badań nad światopoglądem, świadomością historyczną i przyrodniczą pierwszej połowy wieku XVIII. Niektóre spostrzeżenia Chmielowskiego na stałe weszły do polskiej kultury, jak choćby słynna definicja konia: "Koń jaki jest, każdy widzi".
Opracowała Elwira Korotyńska
Autorski wybór baśni z 1001 nocy w opracowaniu polskiej autorki wielu książek dla dzieci i młodzieży (bajek, baśni, wierszyków, powiastek i opowiadań, skrótów popularnych powieści oraz utworów dramatycznych, głównie jednoaktowych komedyjek) (za Wikipedią). Wybór zawiera następujące utwory: Ali Baba i czterdziestu zbójców. Cudowna lampa. Historja krawca i karzełka. Cudowna ryba. Czarodziejski rumak. Królowa duchów. Zyndbad Podróżnik. Druga podróż. Czwarta podróż. Piąta podróż. Szósta podróż. Podróż siódma i ostatnia. Przepowiednia starca.
Nowe długie życie. Zaprojektuj swoją przyszłość w zmieniającym się świecie
Andrew J. Scott, Lynda Gratton
ZAPROJEKTUJ SWOJĄ PRZYSZŁOŚĆ W ZMIENIAJĄCYM SIĘ ŚWIECIE A gdyby twoje życie miało trwać 120 lat? Jak je zaplanujesz? Najważniejszą zmianą, jaka czeka ludzkość, będzie życie w zdrowiu przez nawet 120 lat przekonują autorzy książki, profesorowie z London Business School. Jutrzejsi sześćdziesięciolatkowie będą mieć tyle energii, co dzisiejsi trzydziestolatkowie. Wrócimy na studia kilka razy w życiu. Tydzień pracy najprawdopodobniej skróci się do czterech dni. Niektóre zawody przestaną istnieć, ale są i takie, w których robotynie zastąpią człowieka. Czy sztuczna inteligencja nam zagraża? A może wręcz przeciwnie, uratuje nas od pracy do końca życia i zaopiekuje się nami na starość? To, czego dziś potrzebujemy, to innowacje społeczne na miarę postępu technologicznego. BĄDŹ JAK KAMELEON NIE DAJ SIĘ ZASKOCZYĆ PRZYSZŁOŚCI OPINIE O KSIĄŻCE Ważne narzędzie zarówno dla pracowników, jak i liderów biznesu, którzy chcą dostosować się do szybko zmieniającego się świata. Publishers Weekly Wnikliwa i inspirująca Niezbędna książka o tym, jak długowieczność i technologia wpływają na nas wszystkich. Linda Yueh, ekonomistka Ta przemyślana książka zgłębia, jak możemy na nowo zdefiniować naszą codzienność i społeczeństwo, aby życie było lepsze nie tylko dłuższe. Adam Grant, psycholog O AUTORACH NOWEGO DŁUGIEGO ŻYCIA Andrew J. Scott jest profesorem ekonomii w London Business School, prowadzi także badania nad długowiecznością na Uniwersytecie Stanforda. Jest współzałożycielem Longevity Forum oraz członkiem Komitetu Honorowego w Gabinecie Rządu Zjednoczonego Królestwa. Lynda Gratton jest profesorem praktyk zarządzania w London Business School i członkinią Światowego Forum Ekonomicznego. Wielokrotnie umieszczano ją w czołowej 15 na liście Buisness Thinkers. W swoich badaniach zajmuje się rolą korporacji i przyszłością pracy.
Nowe drogi w andragogice i gerontologii
Olga Czerniawska
Książka jest śladem moich podróży naukowych, uczestnictwa w konferencjach na przełomie XX i XXI wieku. Staram się być obecna w życiu naukowym i przekazywać idee, które wydają mi się ważne dla obu dyscyplin - edukacji w trakcie życia i edukacji przez życie. Idea ta współgra z nurtem badań biograficznych. W przekazanych tekstach wyraża się przez połączenie działań badacza z jego myślą biograficzną czy autobiograficzną. Lub inaczej przez wykorzystanie myśli biograficznych czy autobiograficznych w pracach badawczych (ze Wstępu Autorki)
Zygmunt Niedźwiecki
" W miłostkach, jak we wszystkim, istnieją tysiączne pasje, nałogi, uprzedzenia i kaprysy, cała skala popędów i, że się tak wyrażę, specjalności, którymi kierują się w wyborze przed miotu swoich uczuć z pomiędzy płci drugiej zarówno mężczyźni jak kobiety mówił w gronie młodzieży tonem człowieka, podającego się w traktowanej materii za znawcę i bywalca, łysawy mężczyzna, z miną łobuza. Jedni na przykład oglądają się tylko za miłością sprzedajna, dlatego, że ta nie wymaga zachodów; drudzy na odwrót przypisują wartość bezinteresownej, uczciwej wyłącznie, dlatego właśnie, że ich wymaga. Ci szukają jej tylko u żon własnych, owi, z zasady niemal, u cudzych. Jednych czaruje miłość dyskretna, tajemnicza, cicha, jak noc!... innych przeciwnie burzliwa, jawna, prawie wyuzdana, jak dzień. Niektórzy po za uściskiem niczego w niej nie umieją dopatrzyć, gdy równocześnie wielu wydaje on się drobną tylko cząsteczką skarbów nieprzebranych... I tak bez końca!... że trudnoby było znaleźć dwóch ludzi, coby się w tych rzeczach na jedno zgodzili, bez zastrzeżeń." (fragment) Tagi: klasyka, opowiadania,
Tadeusz Zysk, Jan Grzegorczyk
Pan Pierdziołka, ten od stołka, swoją pierwszą książką podbił serca tysięcy czytelników. W kolejnym tomie powtarzanek i śpiewanek dowiemy się o nowych fikołkach naszego ulubieńca, o tym że wyprowadził się z Grajdołka, krótko żył w Berlinie, Gdzie armaty rzeźbił w glinie. Potem zjawił się w Paryżu, Zająć się sadzeniem ryżu. Oj, dużo się działo, oj dużo! W końcu stworzył gdzieś w Meksyku Szkołę rymów i wierszyków. O tej szkole wszyscy już się zwiedzieli. Pchają się do niej, no bo gdy piątki dostaje się za wyrecytowanie: Poszedł żuczek za chałupkę, za odśpiewanie: W murowanej piwnicy, tańcowali zbójnicy, za napisanie: Nie dłub w nosie. Boś nie prosię albo Z drogi śledzie, bo król jedzie! Nikt nie chce ukończyć tej szkoły, bo cóż lepszego od szalonej zabawy w rymy. A więc, moje Pierdziołki, za pióra i na stołki!