Verleger: 16
Objawienia Najświętszej Maryi Panny w Gietrzwałdzie
ks. prof. dr Franz Hipler, Andrzej Samulowski
Unikatowy zbiór tekstów o objawieniach w Gietrzwałdzie, spisanych natychmiast po nadprzyrodzonych wydarzeniach i wydanych w 1878 roku. Autorzy doskonale opisują atmosferę tamtych czasów, wielkie duchowe poruszenie Polaków i wielotysięczne pielgrzymki do sanktuarium w Gietrzwałdzie. W kolejnych rozdziałach poznajemy wizjonerki Augustę Szafryńską i Barbarę Samulowską, kapłanów, lekarzy i osoby urzędowe zaangażowane w badanie objawień. Istotną ciekawostką jest niepublikowane nigdzie indziej umiejscowienie nadprzyrodzonych wydarzeń z Warmii na europejskiej osi czasu. Książka nawiązuje do proroczych słów ojca świętego Piusa IX w czasie wielkiej pielgrzymki narodowej Polaków do Rzymu, wyprzedzającej wydarzenia w Gietrzwałdzie o zaledwie dwa miesiące. Relacje z 1877 roku potwierdzają także autentyczność gietrzwałdzkich przekazów przez belgijską wizjonerkę i stygmatyczkę Ludwikę Lateau oraz przez wizjonerki z głośnych a zakazanych przez pruskie władze objawień w Marpingen. Zestaw tekstów Objawienia Najświętszej Maryi Panny w Gietrzwałdzie Andrzeja Samulowskiego oraz Objawienia NMP w Gietrzwałdzie autorstwa ks. prof. dr. Franza Hiplera nie tylko opisuje przebieg wydarzeń, lecz także szczegółowo opowiada o treści przekazów Maryi. Autorem znacznej części tekstu jest Andrzej Samulowski, kuzyn wizjonerki Barbary Samulowskiej, warmiński poeta ludowy, działacz oświatowy i społeczny, a także założyciel pierwszej polskiej księgarni w Gietrzwałdzie. Książkę prezentujemy w wersji oryginalnej, dostosowując jedynie ortografię i gramatykę do wymogów współczesnej polszczyzny.
Objawienia Najświętszej Maryi Panny W Gietrzwałdzie. Ze źródeł autentycznych
Stanisław Roman, Andrzej Samulowski
Objawienia w Gietrzwałdzie seria jedynych zatwierdzonych przez Kościół objawień w Polsce, które wydarzyły się we wsi Gietrzwałd (na Warmii) w roku 1877, kiedy to od 27 czerwca do 16 września, na przykościelnym klonie, Matka Boża objawiała się dwóm dziewczynkom. Objawienia były badane przez władze kościelne w trakcie ich trwania. Maryja miała powiedzieć, że Kościół na ziemiach polskich nie będzie prześladowany, a polskich kapłanów będzie więcej, jeśli ludzie będą się modlić i odmawiać różaniec. Przemawiała do nich po polsku, w gwarze warmińskiej. Wzmocniło to ruch polski na Warmii, zacieśniło więzi między Kościołem katolickim a polskim ruchem patriotycznym, a także utrwaliło kult maryjny w Polsce. (za Wikipedią).
Praca zbiorowa
Ten, który ustanowił ów godny podziwienia porządek, zastrzega sobie tu i ówdzie pewne od niego wyjątki. Toteż nie należy zapominać o tym, że jakkolwiek Pan Bóg ustanowił Kościół widzialnym pośrednikiem między sobą i ludźmi; zastrzegł sobie przecież stosunki bezpośrednie z duszami. A nawet jeśli dobrze rzeczy zbadamy, musimy przyznać, że to widzialne społeczeństwo ludzi między sobą, jest tylko warunkiem i modyfikacją wewnętrznego i niewypowiedzianego stosunku dusz z Bogiem. W tym się objawia prawdziwe życie Kościoła, jego pierwiastek nadprzyrodzony i boski; reszta jest tylko jakby łupiną, szatą, cielesną powłoką. Prawda, że Pan Bóg w tych nawet stosunkach wewnętrznych postępuje jeszcze według zwykłego sposobu; jest to to, co nazywają zwykłą drogą Opatrzności: będąc jednakże zawsze Panem. Możemy więc być pewni, że od najpierwszych wieków miały miejsce objawienia prywatne. Wszyscy teologowie katoliccy jednomyślnie zgadzają się w tym względzie. Co większa, ciż sami autorowie, zważywszy, że te stosunki boskie miały miejsce we wszystkich czasach, wyprowadzali wniosek, że one i w naszej epoce mniej lub więcej odnawiać się winny, gdyż ramię Pańskie nie skurczyło się. Tysiące faktów autentycznych, wykazanych w procesach beatyfikacyjnych, przeszedłszy pod skalpelem najsurowszej na świecie krytyki, bo krytyki kongregacji obrzędów, dowodzą aż nadto, że cuda i w naszej epoce istnieją. Otóż źródło objawień prywatnych nie może być wyczerpanym, podobnie jak i źródła innych łask nadzwyczajnych, które Bóg przyobiecał swemu Kościołowi. Byłoby to więc bez zaprzeczenia wielkim nierozsądkiem i nagannym wybrykiem, przeczyć zupełnie i odrzucać z góry wszystkie tego rodzaju stosunki nadnaturalne.
Wit Piotr Chlondowski OFM
Objawienia prywatne nawet te uznane oficjalnie przez Kościół budzą skrajne emocje. Często przyciągają tylu samo przeciwników, ilu zwolenników. Nikt nie ma obowiązku w nie wierzyć, jednak od wieków stanowią punkt odniesienia dla wielu katolików. Są pomocą w poznawaniu jedynego Objawienia, jednak ich zdecydowana większość to objawienia fałszywe, które przeinaczają nauki zawarte w Piśmie Świętym i Tradycji.
Objawienia w Montichiari. Róża duchowna, przesłanie, godzina łaski
Goccia di Stelle
W 1947 roku w Montichiari, we Włoszech, Matka Boża ukazała się młodej pielęgniarce Pierinie Gilli, przekazując światu poruszające wezwanie: Modlitwa, ofiara, pokuta. Ta książka to dziennik jej przeżyć i rozmów z Maryją. Świadectwu Pieriny z początku nikt nie dawał wiary. Z tych spotkań narodził się niezwykły kult Róży Duchownej Matki Bożej z trzema różami i trzema mieczami, uznany w 2000 roku przez biskupa Bresci. Dziś orędzie płaczącej Madonny jest znane na całym świecie, a kult Matki Bożej Róży Duchownej nieustannie wzrasta w Kościele. Maryja obiecała światu dwa szczególne dary: Godzinę Łaski 8 grudnia o godzinie 12.00 medalion Róży Duchownej Godzina Łaski Coraz więcej wiernych na całym świecie praktykuje za namową Maryi modlitwę w Godzinie Łaski. Życzę sobie, aby każdego roku w dniu 8 grudnia, w południe obchodzono Godzinę Łaski dla całego świata. Dzięki modlitwie w tej godzinie ześlę wiele łask dla duszy i ciała. Będą masowe nawrócenia. Dusze zatwardziałe i zimne jak marmur poruszone będą łaską Bożą i znów staną się wierne i miłujące Boga. Wkrótce ludzie poznają wielkość tej Godziny Łaski mówiła Maryja. Medalion Róży Duchownej znak macierzyńskiej miłości i ochrony: Wszystkim, którzy będą mnie nosić na swych sercach, udzielę mojej macierzyńskiej opieki pełnej łask. Słowa Maryi, które są cały czas aktualne, wzywają do modlitwy, ofiary i pokuty źródła prawdziwego nawrócenia dla każdego człowieka i świata.
Objawienia w Quito. Przesłanie nadziei i ocalenia wypełnia się na naszych oczach
Małgorzata Pabis, AGnieszka Gracz
Matka Boża objawiła się w Quito w Ekwadorze prostej zakonnicy Mariannie Franciszce i przekazała jej nadzwyczajne wizje, które ziszczają się we współczesnym świecie upadającym w grzechu i odwracającym się od Chrystusa. Dlaczego zatem Maryja, która objawiła się tam, zyskała miano Matki Bożej Pomyślności? Dlatego, że Ona przyjmuje na siebie ludzkie nieszczęście, a przez Jej łagodne serce rozbłyska dla każdego nadzieja zbawienia, gdyż wylewa się nieskończone miłosierdzie Boże. Czciciele Matki Bożej Pomyślności mogą się przekonać, że wstawiennictwo Maryi jest prawdziwym i realnym ratunkiem dla świata. To naprawdę się dzieje! Sakrament małżeństwa, który symbolizuje jedność Chrystusa i jego Kościoła, będzie atakowany i profanowany. Masoneria, która wówczas będzie rządzić, narzuci bezbożne, niesprawiedliwe prawa mające na celu zniszczenie tego sakramentu, umożliwiając wszystkim grzeszne życie i zachęcając do wydawania na świat nieślubnych dzieci, które przyjdą na świat w związkach niepobłogosławionych przez Kościół. Duch chrześcijański bardzo szybko upadnie, a cenne światło wiary zagaśnie, aż dojdzie do prawie zupełnego zepsucia obyczajów. Skutki świeckiego wychowania doprowadzą do zmniejszenia się liczby powołań kapłańskich i zakonnych.
Marcin Czub
Ezoteryczna powieść o międzygatunkowym opętaniu. Wrocław, początek naszego wieku. 26-letni Konstanty zostaje zawładnięty przez ducha świni. Jest to starożytna świńska zmora, która objawia się ludziom, aby odmienić los nierogacizny. Następuje metodyczne pranie mózgu, niczym pralka nastawiona na wełnę i delikatne tkaniny. Konstanty poznaje fizyczną dziewczynę – Klarę, z którą rozpoczyna romans, a równocześnie nadchodzi nieuniknione i głos opętującej rozbrzmiewa w głowie opętanego. Objawienie się rozszerza i kolejne osoby znajdują się pod wpływem zmory. Nie każdy przeżyje, ale to niekoniecznie oznacza coś złego. Cytując słowa świńskiego ducha: śmierć to śmiech czaszki z żuchwą i głupawy wyraz czaszek bez żuchw. Trzeba zachować właściwy wymiar trwogi. Słowa klucze: opętanie, międzygatunkowy romans, ezoteryka, Fragment Chrumknął, głośno tym razem. Czemu miałby się hamować lub kryć? Był w pokoju sam, nikt nie patrzył. Konstanty zszedł na dół z antresoli. Panuje powszechna opinia, że opuszczenie ludzkiego kształtu jest czymś upokarzającym, niegodnym albo ośmieszającym. Co za bzdura! Godnym jest decydowanie o własnym kształcie wedle zachcianek! Według tego, co się akurat zachce. Zachciało mu się pić. Podniósł kubek z wodą i powoli wylał zawartość na podłogę. Chodził po pokoju na czworakach. Rozkołysany, siorbnął wodę prosto z kałuży. Siorbnął bezczelnie jak wolna istota. Siorbnął z kałuży w sposób dystyngowany, niczym arystokrata z porcelanowej filiżaneczki. Chrząkał, a każde chrząknięcie było rebelią przeciw spętaniu człowiekiem. Profanował własny gatunek. Z rozkoszą, lubością oddawał się bałwochwalstwu, siorbał, pochrząkiwał i hołdował nieludzkości. *** Spoko, kwik, kwik. To nie wszystko. Jakem czytał książki w życiu swem, takiej jeszcze nie, przynajmniej w polskim jazyku. Zwroty akcji są prowadzone misternie i grubo zarazem, czyli tak, jak ma być w założeniu narratorów(?), zaplątują się i rozplątują zaskakująco, trzymają w napięciu i aż do samego końca da się to ciamkać z rozkoszą. Bo wierzcie mi, książka jest cudownie obłąkana, trudno oddzielić objawienie od szaleństwa, zwykłe życiowe perypetie od kompletnie odjechanych odlotów, nie ma tu ani jednej strony nudnej. Bierzcie i jedzcie z tego, Czytelnicy. Z humorem! Robert Rybicki *** Objawienie Bogini-Świni to oryginalna w treści i nowoczesna w stylu powieść o opętaniu młodego mężczyzny przez ducha świńskiego bóstwa. Absurdalny w zarysie pomysł zostaje opracowany z pełną powagą (choć język książki jest przepełniony humorem). Wrażenie robi nagromadzenie „świńskich” wątków w kulturze czy historii. Oprócz tego autor zastawia na uważnego czytelnika bardzo przemyślane i skuteczne pułapki, celowo wprowadzając błędy, które później dekonstruuje. Debiut Marcina Czuba to dynamiczna, wciągająca proza, która bez problemów angażuje i utrzymuje uwagę czytelnika. Krzysztof Grudnik *** Marcin Czub - urodzony w 1979 roku we Wrocławiu. Pracuje jako adiunkt w Instytucie Psychologii Uniwersytetu Wrocławskiego, wykładał również na Uniwersytecie w Bergen (Norwegia). Współautor trzech sztuk teatralnych wystawianych przez Wrocławski Teatr Lalek, publikował m.in. w „Nowej Fantastyce”. Laureat nagrody Fundacji na Rzecz Nauki Polskiej za projekt dotyczący spostrzegania własnego ciała. Prowadzi ośrodek odosobnień w ciemności.
Objawy negatywne schizofrenii - jak leczyć? Opis przypadku pacjentki
Agata Szulc
Objawy negatywne schizofrenii są poważnym problemem związanym nie tylko z samym leczeniem, ale też poważnie wpływają na funkcjonowanie pacjentów i ich bliskich. Ostatnio mamy coraz więcej nowych możliwości leczenia farmakologicznego, co pozwala na poprawę jakości życia chorych. Przedstawiono opis pacjentki z różnymi objawami, w tym negatywnymi z uwzględnieniem całej drogi jej leczenia.