Wydawca: 16
Okruchy gorzkiej czekolady. Rachunek nieprawdopodobieństwa. Tom 1
Elżbieta Sidorowicz
W poprzednich tomach cyklu Okruchy gorzkiej czekolady poznaliśmy historię Ani, jej traumy po stracie rodziców i próby odbudowania swego zniszczonego świata. Choć z początku wydawało się to niemożliwe, jednak do grona jej przyjaciół dołączył Paweł Jeż, matematyk z piekła rodem, nazywany przez swych uczniów Potworem. Jednak nie była to prosta relacja, a Ania wciąż gubiła się w swych uczuciach do człowieka, który wydawał się nie-do-dotknięcia. Tym razem dostajemy do rąk dziennik Pawła Jeża i mamy sposobność zobaczyć całą sytuację od drugiej strony, poznać sekrety tego człowieka, być świadkami jego przeżyć, zmagań z przeszłością i sobą samym. Genialny matematyk, specjalista od algorytmów szyfrujących, facet, który z powodu niezrozumiałej afery zmuszony jest pracować jako nauczyciel w liceum. Arogancki zbój czy wrażliwy, inteligentny człowiek, stojący niezłomnie po stronie przegranej sprawy, bo tak nakazuje mu poczucie przyzwoitości i honor? Czy relacje z Anią są z jego strony przyjaźnią czy czymś więcej? Co tak naprawdę kryje się w jego sercu? Jak to powiedział kiedyś Czarek – nie jestem ósmym cudem świata. Jak to powiedział Leszek – jestem zasranym romantykiem. Jak to powiedziała Majka – jestem pierdolonym skurwysynem. Jak to powiedziała Emilka – jestem matematykiem.
Okruchy gorzkiej czekolady. Rachunek nieprawdopodobieństwa. Tom 2
Elżbieta Sidorowicz
Jak może się czuć genialny matematyk, specjalista od algorytmów szyfrujących, kiedy na skutek niezrozumiałej afery, w którą został wplątany, nie może podjąć żadnej pracy naukowej i zmuszony jest zatrudnić się jako nauczyciel w liceum? Jak może się czuć młody mężczyzna, który spotkał największą miłość swego życia i z różnych przyczyn nie może wyznać swego uczucia dziewczynie, w której się zakochał? Paweł Jeż to facet z problemami, ciągną się za nim nierozwiązane sprawy. Przez przypadek trafia do liceum plastycznego, w którym uczy się Ania Kielanowicz. Okrzyknięty przez uczniów Potworem, poturbowany psychicznie, śmiertelnie zakochany, próbuje jakoś wyprowadzić swoje życie na prostą, lecz krok w krok idą za nim ludzie z przeszłości, którą dawno chciałby zostawić za sobą. Czy uda mu się przeniknąć aferę, która zrujnowała mu życie? Co będzie z jego wielką miłością? Rachunek nieprawdopodobieństwa jest ostatnią częścią cyklu Okruchy gorzkiej czekolady.
Okruchy gorzkiej czekolady. Serce na wietrze
Elżbieta Sidorowicz
Myślała, że wszystko stracone. I wtedy znowu dostrzegła promienie słońca. W liceum plastycznym, w którym uczy się Ania, pojawia się nowy nauczyciel matematyki. Niezwykle przystojny, a zarazem bardzo wymagający i o paskudnym charakterze. Uczniowie z miejsca nazywają go Potworem. Dla Ani miniony rok był szczególnie trudny. Teraz, kiedy wydawało się, że powoli odzyskuje spokój, uderzają w nią kolejne wydarzenia. Pola, najlepsza przyjaciółka, wyjeżdża do Londynu, a nowy nauczyciel wzbudza w niej autentyczne przerażenie. Nieoczekiwanie, w trudnych okolicznościach, matematyk udziela jej pomocy. Przez przypadek Ania poznaje Gutka i tak trafia do grupy Dworzec skupiającej młodych artystów. To otwiera nowy rozdział w życiu dziewczyny. Michał, zakochany w Ani, cierpliwie czeka na sygnał z jej strony, a Potwór z każdym dniem staje się mniej straszny. Relacje coraz bardziej się komplikują, a Ania nie potrafi do końca rozpoznać swoich uczuć Niejednoznaczna miłość, emocjonalna burza, wrażliwość i niepewność towarzyszą bohaterom tej powieści. Niełatwo odnaleźć złoty środek prowadzący do budowania przyszłości na twardym fundamencie. Przekonajcie się, jak czule, pięknie, intensywnie można pisać o miłości, zaufaniu, przyjaźni i życiu. Absolutnie pochłaniająca. Aneta Kwaśniewska, Książki w eterze Serce na wietrze to druga część, po Morzu ciemności, cyklu Okruchy gorzkiej czekolady.
Okruchy i okruszki wspomnień. Retrospektywny wybór wydarzeń z lat 1929-2009
Czesław Kupisiewicz
W tym tomiku dominuje prezentacja wydarzeń i przeżyć na ogół mniej dramatycznych od opisanych w obu wymienionych wyżej publikacjach. Mam jednak nadzieję, że i one pobudzą do refleksji, niekiedy gorzkiej, albo do uśmiechu, choćby nostalgicznego.
Annika Sjögren
Östen Jonzon powinien korzystać z zasłużonej emerytury. Okazuje się to jednak niemożliwe, ponieważ bohater skrywa kilka dobrze strzeżonych tajemnic. Pewnego dnia, podczas szczerej rozmowy ze sporo młodszą od siebie żoną – Bodil – mężczyzna wyjawia jeden ze swoich najgłębszych sekretów. Puszka Pandory zostaje otwarta. Na wieść, że Östen ma dorosłego syna, którego nigdy nie poznał, Bodil reaguje – przynajmniej w oczach męża – z nieracjonalną przesadą. Mimo to decyduje się on nawiązać kontakt z mającym już ponad trzydzieści lat synem Tobiasem. Ponadto w okolicy wprowadzają się nowi sąsiedzi, którzy stanowią klucz do kolejnej tajemnicy Östena. Pętla wokół jego szyi zaczyna się niebezpiecznie zacieśniać. „Okruchy lęku” to porywająca opowieść o ludzkich słabościach. Annika Sjögren zręcznie buduje atmosferę nieustającego napięcia i skutecznie wprawia czytelnika w stan przeszywającego niepokoju.
Annika Sjögren
Östen Jonzon powinien korzystać z zasłużonej emerytury. Okazuje się to jednak niemożliwe, ponieważ bohater skrywa kilka dobrze strzeżonych tajemnic. Pewnego dnia, podczas szczerej rozmowy ze sporo młodszą od siebie żoną – Bodil – mężczyzna wyjawia jeden ze swoich najgłębszych sekretów. Puszka Pandory zostaje otwarta. Na wieść, że Östen ma dorosłego syna, którego nigdy nie poznał, Bodil reaguje – przynajmniej w oczach męża – z nieracjonalną przesadą. Mimo to decyduje się on nawiązać kontakt z mającym już ponad trzydzieści lat synem Tobiasem. Ponadto w okolicy wprowadzają się nowi sąsiedzi, którzy stanowią klucz do kolejnej tajemnicy Östena. Pętla wokół jego szyi zaczyna się niebezpiecznie zacieśniać. „Okruchy lęku” to porywająca opowieść o ludzkich słabościach. Annika Sjögren zręcznie buduje atmosferę nieustającego napięcia i skutecznie wprawia czytelnika w stan przeszywającego niepokoju.
Okruchy PRL-u. Perspektywa indywidualna /praca zbiorowa/
Zbiorowy
Piotr Łuszczykiewicz Okruchy i okruszki (PRL-owskiej) codzienności /fragment/ Książek ze wspomnieniami z życia w minionym systemie ukazało się bez liku. Eksplorujący ów temat autorzy poruszali się po różnych piętrach swojej egzystencji: zawodowej, prywatnej, a nawet bardzo intymnej. Odmienne również były ich oglądy – od zaangażowanych w reżim, przez sprzyjające mu mniej lub bardziej, niezaangażowane, aż do radykalnie opozycyjnych. Opisy te miały rozmaite – by tak rzec – ramy kompetencyjne: bywały naukowe, leksykonowe, popularyzujące, koniec końców na wskroś osobiste i pozbawione aspiracji do jakichkolwiek uogólnień. Obok wyznań polityków i działaczy, koncesjonowanych PRL-owskich celebrytów, ludzi jakoś tam rozpoznawalnych pojawiały się publikacje lub antologie z głosami osób bez publicznych nazwisk, pochodzących ze wszystkich kręgów społecznych. Chęć opowiedzenia o sobie, zwłaszcza o własnej młodości, jest bowiem przemożna i trudno ją powstrzymać, jeżeli nadarzy się okazja. Nie trzeba, notabene, szukać dowodów w księgarniach czy bibliotekach, wystarczy posłuchać rozmów, a może raczej monologów przy wspólnym stole, jednoczącym najmniejszą nawet wspólnotę, przekraczającą choćby o jedną osobę wymiar małżeńskiego lub partnerskiego związku.
Okruchy psychoanalizy. Teoria Freuda między hermeneutyką i poststrukturalizmem
Paweł Dybel
Książka jest propozycją nowego odczytania wybranych wątków dzieła Freuda o kluczowym znaczeniu dla jego psychoanalitycznej teorii. Autor za punkt wyjścia obrał rysującą się wyraźnie we wczesnych pracach ojca psychoanalizy - w Entwurfeiner Psychologie (Projekt psychologii) oraz w Objaśnianiu marzeń sennych - koncepcję ludzkiego "aparatu psychicznego" oraz interpretacje patologicznych zjawisk psychicznych. W świetle tych "okruchów" lepiej zrozumiała staje się specyficzna funkcja, jaką nadał on nieświadomemu oraz jego koncentrowanie się na językowej stronie interpretowanych zjawisk. Czytelnik zyskuje też wgląd w genealogię pojęcia nieświadomych wyobrażeń i jego przeobrażeń w psychoanalitycznej tradycji. Sporo miejsca w książce zajmują konfrontacje dzieła Freuda z tradycją europejskiej metafizyki, głównie z niemieckim idealizmem (I. Kant, J.G. Fichte, J.G. Herder). Uwagę zwraca esej porównujący psychoanalityczny model interpretacji Hanny Segal z hermeneutyką Wilhelma Diltheya. Zdaniem autora dzieło Freuda do dzisiaj zachowuje moc inspirującą. Wynika to stąd, że nie zawiera ono w sobie teorii o samouzasadniającym charakterze, ale otwiera przestrzeń dla pytań, na które nie tylko późniejsza tradycja psychoanalityczna, ale również wiek dwudziesty nie udzielił zadowalających odpowiedzi. Jego największa wartość zawiera się> właśnie w obecnych w nim niespójnościach, dylematach i rozterkach.