Wydawca: 16
Monika Hołyk Arora
Otwarta na świat Nicci próbuje swoich sił jako fotografka. Krok po kroku buduje swoją markę talentem i wytrwałością. W końcu jej sesja dla popularnego magazynu okazuje się wielkim sukcesem, który otwiera drzwi do jeszcze większej kariery. Życie dziewczyny nabiera tempa. Tymczasem w mieście dochodzi do tajemniczych mordów. Czy Nicci grozi niebezpieczeństwo? Pasja życia, zakazane romanse i niesamowite wydarzenia towarzyszące magicznej aurze pełni księżyca... W świecie dzieci nocy wszystko może się zdarzyć! Opowieści pełni księżyca" to trylogia składająca się z trzech opowiadań: Winiąc pełnię księżyca", W cieniu pełni księżyca" oraz W blasku pełni księżyca".
Arsenij Trojepolski
Opowieści pielgrzymapowstały w latach 1859-1863. Ich autorem, jak dowodzą współcześni badacze, był rosyjski mnich Arsenij (Walentyn) Trojepolski obecnie odkrywany i coraz bardziej doceniany duchowy pisarz XIX-wiecznej Rosji. Urodził się w 1804 roku w rodzinie drobnej, rosyjskiej szlachty. Studiował na Wydziale Filologicznym Uniwersytetu Moskiewskiego. W 1825 roku wstąpił do klasztoru św. Symeona w Moskwie. W 1832 roku został kapłanem (w tradycji prawosławnej zwany hieromnichem). Podczas swojego życia wielokrotnie zmieniał miejsca pobytu, przebywał w kilkunastu klasztorach w wielu regionach Rosji. W 1857 roku trafił do klasztoru św. Pafnutiusa w Borowsku pod Moskwą, gdzie zmarł w 1870 r.. Tam napisał Opowieści pielgrzyma, a także inne, liczne pisma poświęcone m.in. teorii i praktyce Modlitwy Jezusowej. Opowieści pielgrzyma to wyjątkowe dzieło chrześcijańskiej duchowości, które w barwnym stylu przedstawia drogę do odkrycia i praktyki modlitwy nieustannej, zwanej także Modlitwą Jezusową czy Modlitwą Serca. Tytułowy pielgrzym wyrusza w drogę, by się dowiedzieć, co oznaczają biblijne słowa Nieustannie się módlcie. Wędrując, poznaje modlitwę Jezusową i zaczyna żyć zgodnie z wolą Bożą. Jego historia to mistrzowska opowieść o tym, jak Bóg zmienia życie człowieka. Pismo to, uważane do niedawna za anonimowe, doczekało się wielu wydań w różnych językach świata. Niniejsze, piąte, wydanie zawiera nowy wstęp, w którym przedstawiono historię powstania dzieła oraz wyjaśniono kwestię jego autorstwa.
Opowieści pokładowe. Prawdziwe życie na wysokościach
Teresa Grzywocz
To wszystko przychodzi nam do głowy, kiedy pada słowo stewardesa. Poznajmy codzienną rzeczywistość tego zawodu zajrzyjmy za zasłonkę z napisem Staff only. Teresa Grzywocz pracowała w największych liniach lotniczych, miała okazję poznać również trasy czarterowe i linie lowcostowe. Po latach przesiadła się na menedżerskie jety. Pracę stewardesy poznała więc od podszewki. Piloci, pasażerowie, koledzy z personelu pokładowego galeria postaci latających wysoko, choć nie zawsze z anielskimi skrzydłami u ramion. Niecodzienne sytuacje, celebryci, zwierzęta na pokładzie i różnice kulturowe, które w sytuacji stresowej nie zawsze dadzą się zamieść pod samolotowy dywanik. Jeśli marzysz o lataniu to książka dla ciebie. Marzenia, które dadzą się zrealizować, ale też koszty, wyrzeczenia i przyziemność lotów na wysokościach. Lepiej zapnij pasy. Jeśli ciśnienie w kabinie gwałtownie spadnie, maski opadną automatycznie. Każdemu. Jesteśmy już na pasie startowym. Czekamy tylko na ciebie. My zawsze czekamy na VIP-ów.
Arkadiusz Buczek
Proza, w której jest wiele nocnego życia, alkoholu, papierosów, kobiet lekkiego prowadzenia. Świetne pisarskie rzemiosło, panowanie nad tekstem, przenikliwość, zmysł obserwacji i niepowtarzalny nastrój. Autor ma niewątpliwy talent literacki. Jego twórczość udanie nawiązuje do dokonań Charlesa Bukowskiego i Hermana Hesse. W tle Kraków. Jest to Kraków mroczny, magiczny, nieprzyjazny, czasem złowrogi. Rojący się od zbyt zdolnych alkoholików, artystów bez grosza, sfrustrowanych barmanów, załamanych bezdomnych, złej policji, nieudolnych taksówkarzy, zniechęconych do życia antykwariuszy, gadających psów, morderczych aniołów i umarłych, którzy nie chcą pogodzić się z własną śmiercią. Częstym motywem jest właśnie śmierć, którą autor postrzega w sposób bardzo oryginalny czyniąc ją niejako równorzędnym partnerem swoich bohaterów. Na tekst tej książki składa się 11 opowiadań. Projekt okładki: Krzysztof Jahn
Arkadiusz Buczek
Proza, w której jest wiele nocnego życia, alkoholu, papierosów, kobiet lekkiego prowadzenia. Świetne pisarskie rzemiosło, panowanie nad tekstem, przenikliwość, zmysł obserwacji i niepowtarzalny nastrój. Autor ma niewątpliwy talent literacki. Jego twórczość udanie nawiązuje do dokonań Charlesa Bukowskiego i Hermana Hesse. W tle Kraków. Jest to Kraków mroczny, magiczny, nieprzyjazny, czasem złowrogi. Rojący się od zbyt zdolnych alkoholików, artystów bez grosza, sfrustrowanych barmanów, załamanych bezdomnych, złej policji, nieudolnych taksówkarzy, zniechęconych do życia antykwariuszy, gadających psów, morderczych aniołów i umarłych, którzy nie chcą pogodzić się z własną śmiercią. Częstym motywem jest właśnie śmierć, którą autor postrzega w sposób bardzo oryginalny czyniąc ją niejako równorzędnym partnerem swoich bohaterów. Na tekst tej książki składa się 11 opowiadań. Projekt okładki: Krzysztof Jahn
Andrzej Galicki
Książka ta jest zbiorem dwunastu historii napisanych przez autora w Kanadzie, na podstawie wspomnień z pobytu przed laty w Europie. Akcja zdarzeń przenosi się kolejno z Warszawy do Wiednia i Paryża, opisywane historie trzymają w napięciu, i kończą się niekiedy w sposób całkiem zaskakujący. Przedstawione w nich miejsca są prawdziwe i doskonale znane autorowi, jednak zdarzenia wzbogacone są nieco wyobraźnią, a występujące w książce postacie są całkowicie fikcyjne.Treścią opowiadań są głównie romantyczne historie wchodzące miejscami w szarą sferę nierealności i fantazji. Opowiadania pisane są językiem prostym, pozbawionym tanich upiększeń w jakich lubuje się często romantyczna literatura, stanowią lekturę czytającą się łatwo, nadającą się dla czytelnika obojga płci, o szerokiej rozpiętości wiekowej.Przyjemnej lektury.Okładkę stanowi obraz autora książkipt. Dzień bez końca
Bartosz M. Wrona
O czym jest ta książka? Oddajmy głos autorowi, który to najlepiej wyjaśni: Gdy mój syn, Kubuś, był bardzo malutki opowiadałem mu bajki na dobranoc. Na potrzeby dydaktyczne wymyśliłem postaci Krasnalka Pacnalka, Kotka Huncwotka, Żegnajgieni Światsięzmieni czy Diabełka Spixa. Nieco nieporadny Krasnalek i jego zdecydowanie bardziej zaradny, ale nie zawsze grzeczny, starszy brat Kotek, przeżywali swoje przygody jako malutkie dzieciaki, trzy-, cztero-, pięcio-letnie brzdące. Czas jednak biegnie nieubłaganie naprzód i ani się obejrzeliśmy, a tu się okazuje, że Krasnalkowi „stuknęło” ni mniej ni więcej, a dokładnie 860 lat! Ba! Z malutkiego krasnoludzika stał się nie tylko ojcem, ale nawet i dziadkiem, ma siedemnastą żonę, za sobą kłopoty z prawem, nadużywa nieco alkoholu… No tak, wydawać by się mogło, że to średni przykład dla dzieci lub młodzieży, ale kto z nas jest bez winy? Kto z nas nie popełnia błędów? I wreszcie kto z nas nie ma na swym koncie wstydliwych porażek i potknięć? „Opowieści terapeutyczne” są w moim zamierzeniu bajeczką zawierającą bajeczki, które mają nam, dorosłym, ale i naszym wewnętrznym dzieciom, wewnętrznym dorosłym i wewnętrznym rodzicom pomóc przetrwać, poradzić sobie i wyjść z przeróżnych życiowych doświadczeń silniejszymi i mądrzejszymi. Czy spełnią swoje zadanie? No cóż możemy tylko odpowiedzieć filozoficznie: – A któż to wie? Kto wie co dla nas dobre, co właściwe, co może być pomocne, a co zaszkodzić nam okrutnie? Może znany psychiatra Otton Barnaba Sowa-Sowiński? Może Krasnalek Pacnalek właśnie lub jego umiejąca niewątpliwie cieszyć się życiem, niezwykle atrakcyjna żona Dżesika Pacnalek? A może najmądrzejsze są po prostu dzieciaki? Mały Marcinek czy Jasio, Małgosia lub Zuzia? Kto to wie? Projekt okładki: Karolina Lubaszko.
Bartosz M. Wrona
O czym jest ta książka? Oddajmy głos autorowi, który to najlepiej wyjaśni: Gdy mój syn, Kubuś, był bardzo malutki opowiadałem mu bajki na dobranoc. Na potrzeby dydaktyczne wymyśliłem postaci Krasnalka Pacnalka, Kotka Huncwotka, Żegnajgieni Światsięzmieni czy Diabełka Spixa. Nieco nieporadny Krasnalek i jego zdecydowanie bardziej zaradny, ale nie zawsze grzeczny, starszy brat Kotek, przeżywali swoje przygody jako malutkie dzieciaki, trzy-, cztero-, pięcio-letnie brzdące. Czas jednak biegnie nieubłaganie naprzód i ani się obejrzeliśmy, a tu się okazuje, że Krasnalkowi "stuknęło" ni mniej ni więcej, a dokładnie 860 lat! Ba! Z malutkiego krasnoludzika stał się nie tylko ojcem, ale nawet i dziadkiem, ma siedemnastą żonę, za sobą kłopoty z prawem, nadużywa nieco alkoholu... No tak, wydawać by się mogło, że to średni przykład dla dzieci lub młodzieży, ale kto z nas jest bez winy? Kto z nas nie popełnia błędów? I wreszcie kto z nas nie ma na swym koncie wstydliwych porażek i potknięć? "Opowieści terapeutyczne" są w moim zamierzeniu bajeczką zawierającą bajeczki, które mają nam, dorosłym, ale i naszym wewnętrznym dzieciom, wewnętrznym dorosłym i wewnętrznym rodzicom pomóc przetrwać, poradzić sobie i wyjść z przeróżnych życiowych doświadczeń silniejszymi i mądrzejszymi. Czy spełnią swoje zadanie? No cóż możemy tylko odpowiedzieć filozoficznie: - A któż to wie? Kto wie co dla nas dobre, co właściwe, co może być pomocne, a co zaszkodzić nam okrutnie? Może znany psychiatra Otton Barnaba Sowa-Sowiński? Może Krasnalek Pacnalek właśnie lub jego umiejąca niewątpliwie cieszyć się życiem, niezwykle atrakcyjna żona Dżesika Pacnalek? A może najmądrzejsze są po prostu dzieciaki? Mały Marcinek czy Jasio, Małgosia lub Zuzia? Kto to wie? Projekt okładki: Karolina Lubaszko.