Wydawca: 16
Marianna Gierszewska
Gdzie jest początek wszystkiego? Przy mamie i tacie. W ich zbliżeniu i jakiejś miłości. Pięknej, trudnej, bliskiej lub dalekiej. Początek wszystkiego jest przy bijącym sercu opiekunki i we wspólnym z nią doświadczaniu narodzin. Początek wszystkiego jest w historii pierwszych miesięcy i lat życia. O tym, że dzieciństwo ma znaczenie, wiemy już wszyscy. A gdyby tak popatrzeć jeszcze bardziej wstecz? Początek wszystkiego to książka, która analizuje wpływ czasu prenatalnego i okołoporodowego na nasze późniejsze życie, która poddaje pod dyskusję związek naszych pierwszych doświadczeń z relacjami, chorobami, myślami, a nawet wyborami w życiu dorosłym. To książka dla dzieci swoich rodziców i dla rodziców swoich dzieci. Bo początek ma znaczenie. Jaki jest Twój?
Stanisław Smolka
UWAGA! e-book jest skanem zapisanym w formacie PDF. Plik pdf uniemożliwia przeszukiwanie i kopiowanie tekstu. REPRINT. Ze wstępu: Niełatwo spotkać się wpośród szerszej publiczności ze zdrowym, trzeźwym poglądem na średnie wieki. Pogląd ludzi postępowych jest zazwyczaj wyrokiem potępiającym; zacofane umysły widzą natomiast w średnich wiekach niepowrotnie minioną złotą epokę. Za mało oddaliliśmy się od tego wielkiego przechodowego okresu; stanowisko, jakie w obecnych stosunkach zajmiemy względem pozostałości średnich wieków, prowadzi do tych skrajnych ostateczności w poglądzie dziejowym. Pogląd na dzieje średniowieczne ustalający się w umiejętności historycznej zajmuje pośrednie stanowisko między obiema ostatecznościami, w które wpada doraźny sąd osób nieoddających się z zawodu historii. Smutne stosunki społeczne, które średnie wieki nowożytności w spuściźnie pozostawiły, nigdy nie dawały się czuć tak dotkliwie, jak w okresie, który bezpośrednio poprzedził wielką rewolucję francuską. Obok zasad społecznych i politycznych rozwijających się w owym czasie przyczyniał się ogólny kierunek intelektualnych prądów panujących w XVIII. stuleciu do wzbudzania odrazy ku średnim wiekom...
Klaudia Rygiel-Witkoś
Utwory zebrane w tomiku "Początki i końce" skłaniają do refleksji nad złożonością życia i nieuchronnością przemijania. Pokazują, że pokora wobec życia nie oznacza rezygnacji, lecz uważność i zdolność czerpania radości z prostoty. Tomik urzeka wyczuciem języka, trafnością metafor oraz subtelnymi nawiązaniami do cyklu natury. W "Początkach i końcach" nie zabrakło również odniesień do tego, co najważniejsze - miłości, która jest początkiem wszystkiego i nigdy się nie kończy. Klaudia Rygiel-Witkoś ukończyła studia na kierunku filologia polska. Jej największą pasją są książki, które uwielbia zarówno czytać, jak i kupować. Kolekcjonuje pozycje głównie z kategorii fantastyki, literatury pięknej oraz prozy obyczajowej. Miłość do poezji pojawiła się u niej w czasach licealnych i była jednym z czynników decydujących o wyborze kierunku studiów. Od kilkunastu lat pisze wiersze, w których dominują refleksje egzystencjalne, motyw natury oraz uczucia. Autorka jest laureatką trzeciego miejsca w konkursie Wydawnictwa Borgis Poeta naszych dni 2023.
Początki ludzkiego życia. Antologia bioetyki. Tom 2
Włodzimierz Galewicz
Przedstawiany tom, który ma wprowadzać zainteresowanych czytelników we współczesne dyskusje wokół moralnych problemów prokreacji, stanowi już drugie ogniwo szerzej zakrojonej Antologii bioetyki. Zebrane w nim prace, głównie autorów z kręgów anglosaskich, zostały umieszczone w pięciu tematycznych działach: Status ludzkiego zarodka i płodu, Aborcja, Prokreacja wspomagana: zapłodnienie in vitro, Prokreacja wspomagana: macierzyństwo zastępcze, Czy można wyrządzić krzywdę dając życie.
Początki. Opowieść o tym, jak Ziemia nas stworzyła
Lewis Dartnell
Fascynujące spojrzenie na dzieje ludzkości z perspektywy planety, na której żyjemy Mówiąc o historii ludzkości, zazwyczaj skupiamy się na opowiadaniu o słynnych przywódcach, wielkich wojnach i masowych migracjach. Lewis Dartnell w swojej niezwykłej książce patrzy na dzieje naszego gatunku z innej perspektywy, odpowiadając na pytanie: W jaki sposób nasza kultura została ukształtowana przez samą Ziemię? Zabiera nas w fascynującą podróż, z której się dowiemy m.in. tego, jak pozostałości po starożytnym oceanie wpływają na preferencje wyborcze w Stanach Zjednoczonych; dlaczego Kolumb mógłby nigdy nie trafić do Ameryki, gdyby jego ofertę przyjął król Portugalii, a nie Hiszpanii; dlaczego Nowy Jork został ojczyzną drapaczy chmur, a pierwsze metro łatwiej było zbudować właśnie w Londynie; jak pasma oceanicznych wiatrów sprawiły, że w Afryce Południowej mówi się dziś w języku afrikaans. Ta książka pokazuje, że nasza historia jest nierozerwalnie związana z historią Ziemi prądy, pasma wiatrów, procesy geologiczne i wydarzenia sprzed milionów lat warunkowały ewolucję naszego gatunku, doprowadzały do powstania i upadku wielkich imperiów i szlaków handlowych i wciąż oddziałują na nasze życie, wpływając na współczesną sytuację geopolityczną, a także na to, co jemy na śniadanie, z czego budujemy nasze domy i najnowocześniejsze urządzenia.
Piotr Kotlarz
Przez prawie dwadzieścia lat nauczałem historii w szkołach, głównie liceach. Przez cały ten okres śledziłem rozwój tej nauki, poznawałem nowe, dotyczące kolejnych zagadnień, prace. Dopiero jednak pisząc tę książkę dostrzegłem jak wielką potęgą jest Internet. To dzięki niemu zyskujemy znacznie szybszy niż wcześniej dostęp do najnowszych badań, to na jego forach miliony ludzi dokonuje analizy poprzednich badań, pojawiają się nowe hipotezy. Dziś napisanie dziejów świata możliwe jest właściwie tylko przez wieloosobowe zespoły, specjalistów od różnych epok i regionów. Taką świadomość miał zresztą już w latach dwudziestych XX wieku Herbert George Wells, który i swoje "Dzieje…" chciał pisać wspólnie z ówczesnymi historykami brytyjskich uczelni i dopiero nie mogąc nakłonić ich do współpracy sam napisał to dzieło. Praca ta zajęła mu niewiele ponad rok. Cóż, wiedza historyczna wówczas była znacznie mniejsza, m.in. i z tego powodu dzieło Wellsa, jest niestety bardzo powierzchowne. Mógłbym jak Wells, choć bardziej skutecznie, podjąć się próby realizacji tego projektu tworząc szerszy zespół, odrzuciłem jednak ten pomysł. Mówiąc szczerze, po prostu nie stać mnie na taką inicjatywę, a od czasów Wellsa podobne zadanie podjęły już różne ośrodki badawcze i tworzenie kolejnej tego typu pracy mijałoby się z celem[1]. Uznałem, bowiem, że tylko całościowe spojrzenie na dzieje przez jedną osobę umożliwia znalezienie w nich pewnych trendów. W poniższej książce omawiam zaledwie początki naszej historii. Tę, my historycy ograniczamy do czasów od powstania pisma. To dość sztuczna cezura, z czasem rozwoju historii – jako nauki – wciąż zresztą przesuwana, gdyż ślady pisma, jego początków, odnajdywane są dla okresów nawet o kilka tysiącleci wcześniejszych. Warto tu jednak o niej przypomnieć, tym bardziej, że to pismo stało się tym czynnikiem, który znacząco przyczynił się do zachowania naszej pamięci, a co za tym idzie do rozwoju cywilizacji. Prezentowana książka jest dopiero drugą z zamierzonego przeze mnie projektu napisania dziejów świata. Obejmuje prawie dwa tysiąclecia, od początku III tysiąclecia p.n.e. do końca II tysiąclecia p.n.e., jeszcze w tym półroczu wydam trzecią z tego cyklu obejmującą okres nieco krótszy, bo tylko około ośmiu wieków pierwszego tysiąclecia p.n.e. poświeconą początkom idei imperializmu. Kryterium jakim kierowałem się wybierając takie cezury są formy organizacyjne przyjmowane przez społeczeństwa w tych latach. Poniższy poświęciłem początkom państwowości. Zamierzałem w prezentowanych tomach (również w pierwszym tomie z tego cyklu w ”Narodzinach cywilizacji”) ukazać rozwój cywilizacji, w tym również idei, a za jedne z ważniejszych wśród nich uważam formy organizacji państw, ale też idee wolności, równości i własności. Nie wiem, czy mi się to udało? Zresztą dopiero kończę trzy pierwsze tomy. Wyrażam w nich wiele nowych hipotez, próbuję znaleźć w omawianych dziejach jakiś kierunek, zbudować jakąś historiozofię. Efekt moich przemyśleń będą mogli Państwo ocenić sami po lekturze tych książek. Cztery następne są jeszcze na etapie bardzo wstępnym (książkę pt. „Stracony czas imperiów” wydam pod koniec drugiego półrocza tego roku), ale już dziś mogę stwierdzić, że pewne założenia historiozoficzne, które wyraziłem już w „Narodzinach cywilizacji”, okazały się zasadne. Praktycznie do dziś nie dokonałem w nich istotnych zmian. Dziś, po kilku latach pracy nad tą książką, po wielu chwilach zwątpień i myśli, by zaprzestać, wiem, że porwałem się na rzecz szaloną. Podjąć próbę opisania dziejów świata w XXI wieku, gdy tak wiele już wiemy, a z drugiej strony, gdy wciąż tak wiele jest jeszcze hipotez, że trudno nie zagubić się w gąszczu informacji – tak, to jest szaleństwo. Cóż z tego, że uczyłem historii przez dwadzieścia lat, że naczytałem się tylu książek. Zresztą, napisać w końcu jakoś można. Jak jednak, napisać tak by ktoś, kto sięgnie po tę pracę chciał odwrócić kolejną kartkę, jak opisać dzieje tak, by zrozumieć je samemu? Pisząc wciąż uczyłem się na nowo. Dziś – dzięki pracy tysięcy ludzi, z których wspominam tylko niewielu – zapewne wiem znacznie więcej. To inni zbierali informacje, interpretowali je przede mną[2], moim wkładem jest tylko ich uporządkowanie, próba znalezienia w historii pewnych wspólnych kierunków, trendów. Wiele z przyjętych wcześniej interpretacji różnych historycznych wydarzeń odrzucam, ale gdyby ich nie było, czy i ja nie popełniłbym podobnych błędów. Nie mogę wykluczyć również i tego, iż to oni mieli rację, że to ja dziś się mylę? Ziemia i nasze ciała wciąż jeszcze skrywają wiele tajemnic.
Paweł Szlachetko
Kim byli pierwsi polscy gangsterzy? Który rodzaj działalności przestępczej przez długie lata był polską specjalizacją w Europie? I w jaki sposób w mafię byli zaangażowani przedstawiciele władzy? Ta książka to fascynująca analiza mechanizmów społecznych, socjologicznych i kryminalnych, które umożliwiły rozwój struktur mafijnych w Polsce. Jej autor doświadczony dziennikarz, z dokumentów milicyjnych sprzed kilkudziesięciu lat wydobywa na światło dzienne mroczne historie o tym, jak w ubiegłym wieku kształtowały się procedury przestępcze. Od handlu kobietami, przez kradzieże samochodów na międzynarodową skalę po zawodowe morderstwa na ulicach miast oto obraz rodzimego półświatka, który zaskakuje i przeraża. Gratka dla fanów kanału Mafia PL oraz książek Janusza Szostaka. Największe Seria "Największe" składa się z powieści non-fiction o najgłośniejszych polskich kradzieżach dzieł sztuki, najbrutalniejszych polskich przestępcach i najkrwawszych światowych zamachach. Paweł Szlachetko - powieściopisarz, reportażysta. Debiutował w latach 90. Jest autorem kilkunastu słuchowisk i reportaży emitowanych na antenie Polskiego Radia. Wydał kilka cykli reportaży (. Najwięksi polscy zbrodniarze, Zabijałem dla mafii) oraz powieści kryminalnych. Zwerbowana miłość doczekała się filmowej ekranizacji, zaś na podstawie Śladami złodziei aniołów powstał serial telewizyjny. Szlachetko publikował także powieści sensacyjne pod pseudonimem Arthur Ray.
Paweł Szlachetko
Kim byli pierwsi polscy gangsterzy? Który rodzaj działalności przestępczej przez długie lata był polską specjalizacją w Europie? I w jaki sposób w mafię byli zaangażowani przedstawiciele władzy? Ta książka to fascynująca analiza mechanizmów społecznych, socjologicznych i kryminalnych, które umożliwiły rozwój struktur mafijnych w Polsce. Jej autor doświadczony dziennikarz, z dokumentów milicyjnych sprzed kilkudziesięciu lat wydobywa na światło dzienne mroczne historie o tym, jak w ubiegłym wieku kształtowały się procedury przestępcze. Od handlu kobietami, przez kradzieże samochodów na międzynarodową skalę po zawodowe morderstwa na ulicach miast oto obraz rodzimego półświatka, który zaskakuje i przeraża. Gratka dla fanów kanału Mafia PL oraz książek Janusza Szostaka. Największe Seria "Największe" składa się z powieści non-fiction o najgłośniejszych polskich kradzieżach dzieł sztuki, najbrutalniejszych polskich przestępcach i najkrwawszych światowych zamachach. Paweł Szlachetko - powieściopisarz, reportażysta. Debiutował w latach 90. Jest autorem kilkunastu słuchowisk i reportaży emitowanych na antenie Polskiego Radia. Wydał kilka cykli reportaży (. Najwięksi polscy zbrodniarze, Zabijałem dla mafii) oraz powieści kryminalnych. Zwerbowana miłość doczekała się filmowej ekranizacji, zaś na podstawie Śladami złodziei aniołów powstał serial telewizyjny. Szlachetko publikował także powieści sensacyjne pod pseudonimem Arthur Ray.