Wydawca: 16
Sławomir Mrożek, Gustaw Herling-Grudziński
Pierwsze wydanie korespondencji gigantów polskiej literatury Sławomir Mrożek i Gustaw Herling-Grudziński. Dwóch wybitnych pisarzy, dwóch intelektualistów, których historia skazała na emigrację. O czym pisali do siebie w listach? Korespondencja z lat 1959-1998 to niesamowity dokument, który pozwala lepiej zrozumieć los obu twórców i ich dzieł. Listy są szczere, czasem zabawne, innym razem pełne żalu. Powoli z opisywanych zdarzeń literackich, kulturalnych i politycznych wysnuwa się obraz nie tylko gigantów literatury, ale także ludzi sobie bliskich, wrażliwych, którzy w zmaganiu z gorzką rzeczywistością często sięgają po oręż ironii. Spotkanie dwóch samotności? Nie, mimo wszystko nie byłoby to słuszne określenie, wszak jeśli nie Lidia Croce, żona Gustawa Herlinga-Grudzińskiego, to drugoplanowymi bohaterkami tej korespondencji są Maria Obremba oraz Susana Osorio dwie żony Sławomira Mrożka. A także przynajmniej paru artystów i intelektualistów: Chiaromonte, Gombrowicz, Tarn Powiedzmy zatem: spotkanie dwóch milczeń, pamiętając, że Mrożek i Herling należą do najtrudniejszych do przeniknienia, zamurowanych w sobie polskich pisarzy. A przecież w tym zbiorze listów obejmującym blisko czterdzieści lat znajomości, a wkrótce także, jak się wydaje, przyjaźni samo- wsobność, milczenie zostają przekroczone. Coś musiało obu tych milczących odludków ku sobie przyciągać, bo z czasem na miejscu pana pojawią się Gustaw i Sławek, a w listach odnajdziemy też dowody wzajemnej troskliwości. Andrzej Franaszek Mój Drogi, jadę jutro do Rzymu, będę tam plus minus do 20 listopada. Może przyjedziecie? Nie widzieliśmy się już wieki, czas najwyższy pogadać! Co u Was? Tutaj deszcz, smutek i pustka. Niet komu ruki pożat, niet komu mordy pobit, niet komu prawdy skazat. Zupełnie jak w ojczyźnie Ściskam mocno, serdeczności dla Mary. Gustaw. (Neapol, 11 listopada 1966) Ale mnie się już śmiertelnie nie chce i już pewnie nigdy nie zechce. Weźmy się więc do tych świąt i spędźmy je, kiedy już nie da się inaczej. Okropnie nie lubię świąt przymusowych, narzuconych z zewnątrz. A jeżeli ja akurat wcale nie czuję się wtedy odświętnie, to co? I odwrotnie, jeżeli się czuję bardzo odświętnie w najzwyklejszą środę albo poniedziałek, sto razy bardziej świątecznie niż w niedzielę, to co? Pytanie oczywiście retoryczne. Twój Sł. (Chiavari, 16 grudnia 1966)
Józef Czapski, Sławomir Mrożek
Niepublikowana dotąd korespondencja dwóch wielkich twórców XX wieku O Polsce, emigracji, sztuce i próbach zrozumienia własnych losów Dzieliły ich wiek, pochodzenie, wykształcenie, bagaż doświadczeń i sytuacja życiowa. Łączyło podobne spojrzenie na świat. I to, że obaj obdarzeni byli talentem literackim i plastycznym. Sławomir Mrożek i Józef Czapski znali się blisko trzydzieści lat, z czego przez niemal ćwierć wieku prowadzili ze sobą intensywny, osobisty i intelektualny dialog. Książka przedstawia blisko 100 nieznanych wcześniej listów z lat 19641988. To niezwykłe świadectwo przyjaźni i wzajemnej fascynacji, ale przede wszystkim cenny dla polskiej literatury i sztuki dokument. Jak pisze we wstępie Michał Paweł Markowski: Mrożek był z miałkiego drobnomieszczaństwa, Czapski był z solidnej arystokracji. Mrożek miał za plecami pustkę i klęskę, na życie Czapskiego patrzyło tysiąc lat rodzinnych sukcesów, których nawet wywłaszczenie nie naruszyło. To rozminięcie, to niespotkanie więcej mówi o kondycji polskiej kultury w wieku dwudziestym () niż jej największe arcydzieła, starannie maskujące swoje pochodzenie. Czapski i Mrożek piszą o wszystkim, co ich boli: o kondycji intelektualnej polskiej emigracji, spustoszeniach w duszy polskiej, jaka dokonała się w czasach okupacji, o polskiej megalomanii i kompleksach. Nie stronią też od wątków osobistych, nie tając szczególnie Mrożek swoich załamań i zwątpienia co do sensu własnego dzieła.
Hasdaj ibn Szaprut
"Listy chazarskie: List Hasdaja ibn Szapruta do króla Chazarów Józefa, znany także jako Dokument Schechtera, oraz Odpowiedź króla Józefa" to fascynująca publikacja, która przenosi nas w okres średniowiecza, do czasów, gdy Chazaria była jednym z ważniejszych państw wschodnioeuropejskich. W tej książce zawarte są dwa kluczowe dokumenty: list słynnego żydowskiego doradcy Hasdaja ibn Szapruta do króla Chazarów Józefa, w którym opisana jest żydowska diaspora oraz pytania dotyczące religii, i odpowiedź samego króla Józefa, która dostarcza cennych informacji na temat religijnego i politycznego życia Chazarów. Te unikalne teksty stanowią cenne źródło historyczne, oferujące wgląd w średniowieczne kontakty między żydami a Chazarami, a także ukazują bogactwo intelektualne i religijne tamtej epoki. Idealna lektura dla pasjonatów historii, religioznawstwa i kultury wschodnioeuropejskiej.
Grzegorz Kossowski
Listy do Brata to zbiór felietonów kierowanych do przebywającego na emigracji krewnego. Pierwotnie publikowane były one w ramach konkursu na Blog Roku 2009, uzyskując najwięcej głosów czytelników w swojej kategorii.Choć umieszczone w odległej przeszłości przygody bohaterów zapożyczonych na chwilę od innych autorów wydają się wymysłem, wytworem wyobraźni, w istocie wydarzyły się naprawdę w boleśnie bliskiej nam teraźniejszości.Grzegorz KossowskiNie masz takowych terminów, z których by się ten psotny rycerz salwować nie umiał, czy to sprytem, czy podstępem. Szlachcic zacny, któremu nieobce są słowa Bóg, Honor i Ojczyzna. Nie taki stary przecie, a pamięta, że kiedyś nie było Teleranka. Talentami wieloma obdarowany, godzien jest, by ostrzem satyry, niczym piką, dźgać wrogów Rzeczpospolitej, co chwalebnym jest.Strona autorska: www.kossowski.eu
Grzegorz Kossowski
Listy do Brata to zbiór felietonów kierowanych do przebywającego na emigracji krewnego. Pierwotnie publikowane były one w ramach konkursu na Blog Roku 2009, uzyskując najwięcej głosów czytelników w swojej kategorii.Choć umieszczone w odległej przeszłości przygody bohaterów zapożyczonych na chwilę od innych autorów wydają się wymysłem, wytworem wyobraźni, w istocie wydarzyły się naprawdę w boleśnie bliskiej nam teraźniejszości.Grzegorz KossowskiNie masz takowych terminów, z których by się ten psotny rycerz salwować nie umiał, czy to sprytem, czy podstępem. Szlachcic zacny, któremu nieobce są słowa Bóg, Honor i Ojczyzna. Nie taki stary przecie, a pamięta, że kiedyś nie było Teleranka. Talentami wieloma obdarowany, godzien jest, by ostrzem satyry, niczym piką, dźgać wrogów Rzeczpospolitej, co chwalebnym jest.Strona autorska: www.kossowski.eu
Grzegorz Kossowski
Listy do Brata to zbiór felietonów kierowanych do przebywającego na emigracji krewnego. Pierwotnie publikowane były one w ramach konkursu na Blog Roku 2009, uzyskując najwięcej głosów czytelników w swojej kategorii.Choć umieszczone w odległej przeszłości przygody bohaterów zapożyczonych na chwilę od innych autorów wydają się wymysłem, wytworem wyobraźni, w istocie wydarzyły się naprawdę w boleśnie bliskiej nam teraźniejszości.Grzegorz KossowskiNie masz takowych terminów, z których by się ten psotny rycerz salwować nie umiał, czy to sprytem, czy podstępem. Szlachcic zacny, któremu nieobce są słowa Bóg, Honor i Ojczyzna. Nie taki stary przecie, a pamięta, że kiedyś nie było Teleranka. Talentami wieloma obdarowany, godzien jest, by ostrzem satyry, niczym piką, dźgać wrogów Rzeczpospolitej, co chwalebnym jest.Strona autorska: www.kossowski.eu
Listy do Czesława Miłosza, fotografie: Joanna Gromek-Illg, posłowie Stanisław Balbus
Jerzy Illg
Pisujemy listy do najdroższych naszych zmarłych nie po to, aby przenieść się duchem i wyobraźnią w ich przestrzeń, od tego są modlitwy, ale aby – na moment czasu pisania – wezwać ich „stamtąd” – tutaj; przywrócić, umiejscowić wśród naszych sprzętów i widoków, rzeczy dotykalnych i przez nich dotykanych. Przelotnie unieważnić ich śmierć. (…) Illg uobecnia nie pomnik Wielkiego Poety, lecz żywego człowieka, z jakim sam obcował, z którym prowadził ważne rozmowy, któremu wydawał książki, ale z którym także żartował, popijał whisky, podróżował, który darzył go przyjaźnią, a którego on darzył podziwem i miłością, nigdy nie krępując go jakimikolwiek tego rodzaju manifestacjami. (…) Szczerość poetyckiego wymiaru tej korespondencji, zdyscyplinowana emocjonalność, wyzbyta cienia jakiegokolwiek sentymentalizmu, egzaltacji, patosu – jakoś szczególnie mnie wzrusza. Jak dar. Męski dar przyjaźni dla Adresata. I dar z tej przyjaźni dla mnie, czytelnika. Z posłowia Stanisława Balbusa
Kristine Turowska
Uciekając od samego siebie, nigdy nie zaznasz pełni szczęścia Początek XIX wieku, Rozalin pod Warszawą. To właśnie tutaj nowe życie ma zacząć K., niemłoda już kobieta z ciężkim bagażem doświadczeń życiowych. We Francji zostawiła całą swoją przeszłość, dawne trudne decyzje i ukochaną przyjaciółkę, do której teraz regularnie wysyła listy. To właśnie w nich opisuje swoje przeżycia, nowe wyzwania, ekscytujące znajomości i rzeczywistość świata polskiej arystokracji XIX wieku widzianą okiem kobiety. K. jednak szybko się przekonuje, że zmiana otoczenia nie wystarczy, by zacząć wszystko od nowa. Gdy poznaje młodego austriackiego hrabiego Ludwika, budzi się w niej uczucie, którego obiecała sobie wyrzec się na zawsze. Czy ulegnie namiętności i wbrew rozsądkowi otworzy swoje serce? Co się wydarzy, gdy pozornie przyjazne środowisko arystokratyczne zmusi ją do być może najtrudniejszego w życiu wyboru? Kristine Turowska autorka romansu historycznego pod tytułem Listy do E. po raz pierwszy wydanego w 2023 roku.
Listy do Filipian, Kolosan, Filemona
Dennis Hamm SJ
Analizowane listy (...) są listami do nas, gdyż nasza wspólnota wiary, licząca sobie już dwa tysiące lat, bardzo wcześnie dostrzegła, że są one natchnionym słowem Boga. Również my, tak jak członkowie domowych Kościołów w Filippi i Kolosach, żyjemy w obecności Jezusa, uznawanego przez nas za Mesjasza i zmartwychwstałego Pana. Nawet jeśli czasy i kultura uległy zmianie, właściwe nam życie i misja Kościoła mają wiele wspólnego z życiem i misją Kościołów pierwotnych. (Fragment książki) Z tekstów tych wiele dowiadujemy się na temat pierwotnych Kościołów w Filippi i Kolosach; wiedza ta może dostarczyć wskazówek i inspiracji naszemu własnemu uczestnictwu w życiu kościelnym dzisiaj. Wszystkie trzy listy w dobitny sposób mówią o tym, jak chrześcijanie doświadczają zbawienia w codzienności.
Maria Paszyńska
Ile jesteś w stanie znieść dla miłości? Warszawa, wiosna 1938 roku. Osiemnastoletnia Zuzanna wierzy, że jej życie będzie usłane różami. Pewnego dnia zachwyca ją wygrywana na skrzypcach melodia, a kilka miesięcy później poznaje zdolnego muzyka i traci dla niego głowę. Rodzi się pierwsza miłość, pojawiają marzenia i plany, a potem przychodzi wojna. Znaczy kolejne miesiące pasmem strat, cierpienia i bólu Zuzanna zaczyna pracę na Poczcie Głównej i włącza się w podziemną walkę z okupantem. Zostaje przydzielona do komórki P zajmującej się przechwytywaniem anonimowych donosów pisanych przez Polaków do Szanownego Pana Gestapo. Jeden z listów rozdziera jej serce. Okazuje się, że działalność konspiracyjna to niebezpieczna gra, w której stawką jest nie tylko życie, ale i miłość. Listy do Gestapo to poruszająca do głębi spowiedź kobiety, która stanęła przed dramatycznymi wyborami. Opowieść o życiu brutalnie zmienionym przez wojnę. O ranach, które nigdy się nie goją, winach, które domagają się odkupienia, i przebaczeniu, które być może nie nadejdzie.
Maria Paszyńska
Ile jesteś w stanie znieść dla miłości? Warszawa, wiosna 1938 roku. Osiemnastoletnia Zuzanna wierzy, że jej życie będzie usłane różami. Pewnego dnia zachwyca ją wygrywana na skrzypcach melodia, a kilka miesięcy później poznaje zdolnego muzyka i traci dla niego głowę. Rodzi się pierwsza miłość, pojawiają marzenia i plany, a potem przychodzi wojna. Znaczy kolejne miesiące pasmem strat, cierpienia i bólu Zuzanna zaczyna pracę na Poczcie Głównej i włącza się w podziemną walkę z okupantem. Zostaje przydzielona do komórki P zajmującej się przechwytywaniem anonimowych donosów pisanych przez Polaków do Szanownego Pana Gestapo. Jeden z listów rozdziera jej serce. Okazuje się, że działalność konspiracyjna to niebezpieczna gra, w której stawką jest nie tylko życie, ale i miłość.
Michał Zioło OCSO
To niezwykła książka. Przenikają się w niej afrykańskie zwyczaje i zabobony, świat paryskich kloszardów i tajemnicza, zagubiona w czasie Galicja. Pełno w niej egzotycznych, dziwacznych postaci: stary mędrzec - pijaczyna Arthur, stuknięty kapitan Klepp, ojciec Topinambours, dobroduszny dziwak hrabia Ujejski - i oczywiście Karomenya, główny bohater, który prowadzi nas przez wszystkie przygody tej książki: polowanie na węże, wyrzucanie diabła, podróż do stolicy świata, ratowanie rudego kota czy straszenie przekupek na galicyjskim targowisku.
Jan III Sobieski
To arcydzieło polskiej epistolografii zachwyca mimo upływu wieków. Listy pisane najpierw przez hetmana Sobieskiego, a później króla Polski Jana III przesycone są szczerym uczuciem do żony Marii Kazimiery dArquien. Dają świadectwo niezwykłej intymnej relacji łączącej tę jakże publiczną parę, jedną z najsłynniejszych w historii. Urzeka ich język oparty na tajemniczym szyfrze wypracowanym przez kochanków. Miłosne perypetie poznajemy na tle kluczowych wydarzeń polskiej historii nowożytnej.
Franz Kafka
Żadne inne dzieło Kafki nie odsłania pisarza tak bardzo, jak jego intymne listy do Mileny Jesenskiej. Widzieli się dwa razy w życiu pierwszy raz, żeby się zakochać; drugi by się rozstać. Pisali do siebie niemal codziennie przez cztery lata, aż do śmierci Franza. On - śmiertelnie chory, zagubiony, pełny lęków i namiętności, jeszcze mało znany pisarz. Ona - dziesięć lat młodsza, nieszczęśliwie zamężna, początkująca dziennikarka. Jako jedna z pierwszych osób dostrzegła jego geniusz. Listy do Mileny to nie tylko pamiętnik wielkiej miłości, ale również najważniejszy klucz do rozszyfrowania skomplikowanego świata Kafki. Tylko w nich niczym się nie zasłania i dociera do najgłębiej ukrytych zakamarków swojego umysłu. I nawet wtedy, tak bardzo odkryty, w każdym calu pozostaje pisarzem. TYLKO KAFKA Z PRYWATNYCH LISTÓW POTRAFI STWORZYĆ ARCYDZIEŁO LITERATURY Pierwsze kompletne wydanie uzupełnione o brakujące listy, korespondencję z Maxem Brodem oraz wybór felietonów Jesenskiej.
Franz Kafka
Żadne inne dzieło Kafki nie odsłania pisarza tak bardzo, jak jego intymne listy do Mileny Jesenskiej. Widzieli się dwa razy w życiu pierwszy raz, żeby się zakochać; drugi by się rozstać. Pisali do siebie niemal codziennie przez cztery lata, aż do śmierci Franza. On - śmiertelnie chory, zagubiony, pełny lęków i namiętności, jeszcze mało znany pisarz. Ona - dziesięć lat młodsza, nieszczęśliwie zamężna, początkująca dziennikarka. Jako jedna z pierwszych osób dostrzegła jego geniusz. Listy do Mileny to nie tylko pamiętnik wielkiej miłości, ale również najważniejszy klucz do rozszyfrowania skomplikowanego świata Kafki. Tylko w nich niczym się nie zasłania i dociera do najgłębiej ukrytych zakamarków swojego umysłu. I nawet wtedy, tak bardzo odkryty, w każdym calu pozostaje pisarzem. TYLKO KAFKA Z PRYWATNYCH LISTÓW POTRAFI STWORZYĆ ARCYDZIEŁO LITERATURY Pierwsze kompletne wydanie uzupełnione o brakujące listy, korespondencję z Maxem Brodem oraz wybór felietonów Jesenskiej.
Emily Stimpson Chapman
Ta książka jest inna niż wszystkie. W 45 listach do samej siebie, młodszej o dwadzieścia lat, autorka przygotowuje dwudziestopiecioletnią Emily na trudne wyzwania, z którymi przyjdzie jej się zmierzyć. W niezwykle osobistych słowach porusza wiele ważnych i aktualnych tematów: grzechu i łaski, macierzyństwa i adopcji, modlitwy, cierpienia, mediów społecznościowych, niesprawiedliwości i kryzysu w Kościele. Jej listy są prawdziwym świadectwem mocy Tego, który nas uzdrawia i przemienia. Inspirują do przystanięcia w biegu codzienności i zadania sobie pytania: Co miałbyś do powiedzenia młodszej wersji siebie? Jaką radę dałbyś sobie, aby dobrze przeżyć dane Ci dni?
Jarosław Mikołajewski
Niemal pięćdziesiąt nowych wierszy Jarosława Mikołajewskiego. Czy twórczość poety zmierza w stronę mroku? Od pewnego czasu w każdym kolejnym tomie coraz mniej beztroski i zachwytu. Fascynacja coraz częściej jest podszyta niepokojem, a uśmiech goryczą. Rośnie za to temperatura: miłość do bezlitosnej rzeczywistości jest gorętsza, a żal, że ona umyka bardziej dojmujący. Mikołajewski pisze tak, jakby każdy jego tomik miał być ostatnim.
Listy do siedmiu Kościołów. Apokalipsa św. Jana
ks. prof. Waldemar Chrostowski
Kryzys w Kościele nie jest niczym nowym. Od zaistnienia chrześcijaństwa wiara zmaga się z niewiarą, prawda z obłudą, pewność z wątpliwościami, wierność ze zdradą, świętość z grzechem. Ponieważ te wszystkie zjawiska mają precedensy w dziejach i wierze biblijnego Izraela, dlatego drogi wyjścia z kryzysów, wobec których staje współczesny Kościół, trzeba wypatrywać w Piśmie Świętym, w obu jego częściach Starym i Nowym Testamencie. Wyjątkowe miejsce zajmują umieszczone w drugim i trzecim rozdziale Apokalipsy św. Jana Listy do siedmiu Kościołów Azji: w Efezie, Smyrnie, Pergamonie, Tiatyrze, Sardes, Filadelfii i Laodycei. Pod koniec I wieku, składając świadectwo Jezusowi Chrystusowi, zmagały się one z wrogością, prześladowaniami i napięciami, również wewnętrznymi. Znajdowały się blisko siebie, jednak każda wspólnota miała także własne problemy i stawała wobec specyficznych wyzwań. Mimo różnic współtworzyły jeden Kościół. Listy św. Jana zawarte w Apokalipsie nawiązują do starożytnych realiów, jednak mając za punkt wyjścia śmierć i zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa, odkrywają również sens ludzkich dziejów. Dzisiaj mają nam do powiedzenia tak samo wiele jak wtedy, kiedy zostały napisane. Stanowią niezmienne przesłanie dla Kościoła wszystkich czasów. Zwłaszcza naszych. Ekskluzywne wydanie komentarzy do Listów do siedmiu Kościołów autorstwa najbardziej zasłużonego polskiego biblisty, ks. prof. Waldemara Chrostowskiego. Porywający tekst, któremu towarzyszą kolorowe zdjęcia z miejsc opisywanych w książce, a także reprodukcje dzieł sztuki i mapy.
Alexander Pope, Claude-Joseph Dorat
Abelard był człowiekiem niezwykle próżnym, zamożnym, egocentrycznym. Miał być bardzo kochliwy i rozpustny. Z punktu widzenia Abelarda uwiedzenie Heloizy było postępkiem niegodziwym. Abelard przyznaje, że kierowała nim wyłącznie pycha i lubieżność. Heloiza była dość ładna (co zaspokajało lubieżność filozofa) i przewyższać miała wiedzą wszystkie kobiety swoich czasów (co zaspokajało jego pychę). Swoją ofiarę Abelard wybrał świadomie i rozmyślnie. Postarał się, by przyjaciele poznali go z jej wujem Fulbertem. Doprowadził do tego, że ten powierzył mu wychowanie Heloizy, tym bardziej że Abelard za nauczanie Heloizy nie brał pieniędzy. Od Fulberta otrzymał pełnię władzy nad Heloizą, włącznie z prawem do stosowania kar cielesnych i prawem do odwiedzania jej we dnie i w nocy. Heloiza natomiast pozwoliła się uwieść mimo że według niektórych autorów Abelard zgwałcił Heloizę, nie istnieją żadne świadectwa mówiące o tym, że stawiała mu opór. Wkrótce po tym zdarzeniu wyszło na jaw, że Heloiza zaszła w ciążę. Związek Heloizy i Abelarda szybko przerodził się w miłość Abelard zakochał się w Heloizie i z czasem się pobrali. Skończyli jednak źle Abelarda wykastrowano, a ona została mniszką. Abelard i Heloiza pozostawili po sobie obszerny zbiór Listów. (za Wikipedią). Tłumaczył Stefan Chomentowski i Konstanty Piotrowski.
Listy Jana Kazimierza do Maryi Ludwiki z lat 1663-1665
Wiktor Czermak
Wiktor Czermak Listy Jana Kazimierza do Maryi Ludwiki z lat 16631665 ISBN 978-83-288-2195-8 Cenny zbiorek dokumentów historycznych, do których wydania na życzenie Redakcyi Kwartalnika Historycznego przystępuję, jest własnością prof. dra Xawerego Liskiego. Tych dwadzieścia siedm oryginalnych listów króla Jana Kazimierza, pisanych do królowej Maryi Ludwiki, to jedyna prawie, znana mi pozostałość z *poufnej* korespondecyi ostatniego Wazy z żoną. Oprócz niniejszej koll... Wiktor Czermak Ur. 10 sierpnia 1863 w Janowie koło Lwowa Zm. Zm. 14 marca 1913 w Krakowie Najważniejsze dzieła: Przeprawa Czarnieckiego na wyspę Alsen (1884), Szczęśliwy rok. Dzieje wojny moskiewsko-polskiej w roku 1660 (1886-1889), Polska, Francja i Szwecja XVII i XVIII wieku (1887), Francja i Polska w XVII i XVIII wieku (1889), Próba naprawy Rzeczypospolitej za Jana Kazimierza (1891), Ostatnie lata Jana Kazimierza (1892), Z czasów Jana Kazimierza (1893), Plany wojny tureckiej Władysława IV (1895), Uniwersytet Jagielloński w czterech ostatnich wiekach (1900), Studia historyczne (1901) Polski historyk, wykładał na Uniwersytecie Jagiellońskim historię polską i powszechną. Badacz XVII wieku. Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
J.R.R. Tolkien
Unikatowy wgląd w umysł jednego z najwybitniejszych twórców fantastyki, który pozwala lepiej zrozumieć twórczość autora Władcy Pierścieni Książka zabiera czytelnika w podróż przez całą pierwszą połowę XX wieku, od I wojny światowej do późniejszych dziesięcioleci, ukazując obraz wielkiego pisarza daleki od utrwalonych o nim stereotypów jako autorze, który uciekając od współczesności, schronił się w świecie swojej wyobraźni, czy przedstawiających Tolkiena jako znużonego światem, odizolowanego w uniwersyteckim świecie naukowca. J.R.R. Tolkien, twórca bajecznego Śródziemia, przedstawionego w arcydziełach Hobbit, Władca Pierścieni i Silmarillion, był jednym z najwytrwalszych korespondentów w XX wieku. Pisał do swoich wydawców, rodziny, przyjaciół (m.in. do C.S. Lewisa, W.H. Audena i Naomi Mitchison) oraz do miłośników swych książek. Listy przedstawiają fascynujący portret Tolkiena jako gawędziarza, uczonego, katolika, ojca i uważnego obserwatora otaczającego go świata. Rzucają także wiele światła na jego geniusz twórczy oraz wielki plan stworzenia całego nowego świata - Śródziemia.
Listy Kazimierza do żony Rozalii z 1914 roku
Magdalena Czerwosz, Leszek Czerwosz
Historia Rozalii i Kazimierza Czerwoszów, młodego małżeństwa z Łopusznej i Nowej Białej, opowiedziana przez ich wnuków, którzy wykorzystali stare listy. W opisywanych czasach – na początku XX wieku – nie było wielu małżeństw węgiersko-galicyjskich, a potem spisko-podhalańskich. Łopuszna należała do Galicji, która wchodziła w skład cesarstwa austriackiego. Nowa Biała była wówczas na terytorium królestwa węgierskiego. Obie miejscowości są odlegle od siebie zaledwie o 5 km. Mimo że oboma państwami rządził cesarz i król w jednej osobie, legendarny już dziś Franciszek Józef, to między nimi była granica państwowa oddzielająca regiony Podhala i Spisza. Granica, która nie zawsze była przyjazna. Jej śladem jest stara droga dojazdowa do pól. Wspólny byt Rozalii i Kazimierza przerwała I wojna światowa zaledwie kilka lat po ślubie. Kazimierz został wcielony do wojska i zginął już na początku wojny, prawdopodobnie pod Rawą Ruską. Wywarł jednak na swoją rodzinę ogromny wpływ.
Kurt Vonnegut
Bogaty zbiór korespondencji obejmujący całe życie słynnego pisarza Listy Vonneguta przypominają jego powieści, opowiadania, artykuły i eseje skłaniają do myślenia, podnoszą na duchu, budzą sprzeciw wobec niesprawiedliwości, ukazują rzeczywistość w nowym świetle, podważają utarte przekonania i niezmiennie bawią. Pisane przez ponad sześć dekad listy do najróżniejszych adresatów zawierają wiele celnych uwag Vonneguta na temat wydarzeń w jego życiu prywatnym i zawodowym, a także są pełne błyskotliwych cytatów dotyczących nauki, sztuki, gospodarki i polityki. Towarzyszące im uwagi wieloletniego przyjaciela autora, Dana Wakefielda, dostarczają niezbędne wyjaśnienia i przybliżają kontekst każdego listu. Z tej niezwykłej korespondencji wyłania się portret człowieka i pisarza którego cięty humor, nieustępliwa ciekawość i szczery humanizm uczyniły jedną z najważniejszych postaci literatury XX wieku. Właśnie dlatego listy te można traktować jako swoistą autobiografię, której Kurt Vonnegut nigdy nie spisał, choć być może napisał ją mimochodem dzień po dniu, list po liście
Józef Birkenmajer
Józef Birkenmajer Wycieczka Listy matczyne (Wiersz odznaczony pierwszą nagrodą na konkursie w Krakowie) Na dnie najgłębszej, najcichszej szufladki, ukrytej w biurku niby dusza w ciele chowam skarb wielki: listy mojej matki pisane do mnie przez różnych lat wiele. Tu, gdzie ich żadne nie dosięgną zgiełki, leżą spokojnie jak w morzu perełki. Niegdyś latały niby białe ptactwo na śmigłych skrzydłach hen w świat gdzieś odległy.. Dziś, zakończywszy bezdomne tułactwo... Józef Birkenmajer Ur. 19 marca 1897 w Czernichowie Zm. 26 września 1939 w Warszawie Najważniejsze dzieła: Opowiadania Margośki, Łzy Chrystusowe, Poszumy Bajkału, Ulicą i drogą, artykuły i studia krytyczne w czasopismach Był synem astronoma Ludwika Antoniego Birkenmajera i Zofii z Karlińskich. Miał liczne rodzeństwo. Podczas pierwszej wojny światowej służył dla armii cesarskiej, później znalazł się w niewoli rosyjskiej na Syberii. Poznał tam swoją żonę Marię Jentkiewicz. Mieli syna Krzysztofa. Po I wojnie światowej przeszedł przez wszystkie szczeble naukowe na Uniwersytecie Jagiellońskim na kierunku slawistyka. Później, jako profesor, przebywał w Stanach Zjednoczonych, gdzie był do 1939 r. W tym samym roku powrócił do Warszawy. Zginął podczas oblężenia stolicy w 1939 r. Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.