Видавець: 16
Anna Kłodzińska
Milicja Obywatelska na tropie, zakrojonej na szeroką skalę, afery gospodarczej. Młody pracownik zakładów garbarskich Jan Wilczyński otrzymuje lukratywną, acz wiodącą ku bezprawiu propozycję. Ma przejść z biura na produkcję i pomagać w tajnych machinacjach swoich zwierzchników, którzy nielegalnie handlują skórami wyprowadzanymi z zakładu. Ten przestępczy proceder rozwija się w najlepsze, ale tylko do czasu, gdy porucznik Kręglewski, działający pod nadzorem kapitana Szczęsnego, zakończy śledztwo demaskując tytułowych malwersatów. Można tę książkę (której tekst opublikowano w roku 1961) uznać za zbeletryzowaną wersję rzeczywistej „afery skórzanej”, w której (w roku 1960) zapadł pierwszy w PRL wyrok skazujący na karę śmierci w sprawach gospodarczych (zamieniony później na dożywocie, jednak zanim to nastąpiło, główny oskarżony – dyrektor zakładów – przesiedział 88 dni w celi śmierci). Zapadły też wyroki dożywotniego i wieloletniego więzienia. Po latach, w roku 2009, Sąd Najwyższy uchylił te wyroki dopatrując się błędów proceduralnych w ówczesnym postępowaniu, nie uniewinnił jednak skazanych, orzekając iż „popełnili czyn zabroniony prawem” (sic!). Pierwsza publikacja: dziennik „Kurier Polski” (w odcinkach), rok 1961. Książka wznowiona w formie elektronicznej przez Wydawnictwo Estymator w ramach serii: Kryminał z myszką – Tom 54. Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane redakcji.
Anna Szafrańska
Niektóre rany można ukryć, ale nie da się ich wymazać. Malwina perfekcyjnie gra swoją rolę. W ciągu dnia uśmiecha się, udaje silną, niezależną kobietę. Ale nocą, kiedy nikt nie patrzy, zostaje sama ze swoimi demonami, z bolesnymi wspomnieniami, które nie pozwalają jej zasnąć. Arek nosi na plecach ślady przeszłości - blizny, które nie są dziełem tatuażysty, lecz brutalnej rzeczywistości. Dawno nauczył się, że zapomnienie może być najcenniejszym darem, ale i największą iluzją. Ona nie szuka miłości. On nie wierzy, że miłość może przynieść coś dobrego. Żadne z nich nie chce się angażować, bo wiedzą, że bliskość oznacza ból. Ale czasem los ma inne plany. Bo są historie, które muszą zostać zapisane - nawet jeśli najpierw trzeba znaleźć odwagę, by je opowiedzieć. Wspaniała historia o tym, że czasem to właśnie tatuaż pozwala oswoić przeszłość i odważyć się na przyszłość.
Malwina. Czyli Domyślność serca
Maria Wirtemberska
Malwina, czyli domyślność serca, powieść z 1813 roku, uznawana jest za pierwszą polską powieść psychologiczno-obyczajową. Opowiada o relacjach między Malwiną i Ludomirem, ukazując ich życie wewnętrze i motywacje, którymi się w życiu kierują. Autorka, polska arystokratka i księżna, pochodziła z rodu Czartoryskich. Zapisała się w historii jako literatka, ale także organizatorka salonu literackiego w Warszawie i filantropka.
Malwina i Eliza na tropie. Szczęśliwa nieboszczka
Małgorzata J. Kursa
Eliza, żwawa księgowa z Kraśnika, nie może uwierzyć w samobójstwo sąsiadki, która zginęła, wypadając z okna. Dzieli się wątpliwościami ze swoją wieloletnią przyjaciółką Malwiną. Obie panie postanawiają wziąć sprawy w swoje ręce… Nieboszczka w opinii Elizy tryskała radością, a przecież osoby szczęśliwe nie odbierają sobie życia! Malwina i Eliza, dzielny osiedlowy duet, wszczynają śledztwo, poświęcając nań zaplanowany wspólny urlop, choć każda decyduje się na to z innych powodów... Czy dwie dociekliwe i pomysłowe pięćdziesięciolatki poradzą sobie ze skomplikowaną sprawą, dysponując jedynie wiedzą nabytą z oglądanych filmów kryminalnych? Czy sprzeczne motywy nie przeszkodzą ich prywatnemu dochodzeniu? Samobójstwo czy zabójstwo? Gwarantujemy, że kibicując ich śledztwu, padniecie trupem z wrażenia!
Malwina i Eliza na tropie. Wszystko przez krasnala
Małgorzata J. Kursa
Malwina i Eliza, dwie przyjaciółki z Kraśnika, postanawiają spędzić Wielkanoc z dala od domu. Zbieg okoliczności sprawia, że trafiają do małej wioski w okolicach Giżycka, a spotkanie z ogrodowym krasnalem zmusza je do zmiany kwatery. Pensjonat „Olszynka” wydaje się idealnym miejscem na świąteczny wypoczynek – dysponuje rozległym terenem rekreacyjnym, urokliwą rzeczką w pobliżu, dostępem do jeziora i… zaskakującym wysypem nieboszczek. Nie można zatem się dziwić, że zachwycone rozrywką kraśniczanki z zapałem przystępują do śledztwa. Jakie tajemnice ukrywają goście pensjonatu? Co zwiastuje niewinny zapach bergamotki? Czy Malwinie i Elizie uda się rozwiązać zagadkę kolejnych zgonów? Gwarantujemy, że kibicując ich kolejnemu śledztwu, padniecie trupem z wrażenia!
Anna Kłodzińska
Jaką rolę pełni w tej powieści Malwina i jej milion? Tego oczywiście nie możemy zdradzić! Rok 1983, czasy kryzysu gospodarczego. Goleniowice. To właśnie tam powstaje zakład, w którym ma ruszyć opłacalna dla polskiego rolnictwa produkcja nawozów sztucznych. Nieoczekiwanie strona francuska - inwestująca w to przedsięwzięcie - wycofuje się, nie dostarcza niezbędnych komponentów ani receptury katalizatora. W tej sytuacji trzech zdolnych chemików podejmuje się wyprodukowania katalizatora. Ktoś jednak sabotuje ich pracę. Mało tego - jeden z nich zostaje napadnięty, a drugi cudem unika śmierci w ogniu. Nie jest to koniec zamachów. Do akcji wkracza milicja reprezentowana tym razem nie przez Szczęsnego (dyżurnego bohatera powieści Kłodzińskiej), a przez kapitana Jerzego Skierkę. Fabuła jest bardzo bogata, pełna zwrotów akcji. Kłodzińska zabiera czytelnika do fabryki, do luksusowych willi, do ekskluzywnych restauracji, i do lokali na inżynierską kieszeń, do zwykłych mieszkań, i na komendę. Czyta się to z przyjemnością. Bo z dzisiejszego punktu widzenia nie intryga, ale właśnie podglądanie PRL-u jest dla mnie najciekawsze. Tak jak Skierko tropi przestępców, tak ja tropię te smaczki z dawnej rzeczywistości. A tych jest całkiem sporo. [misiak297, biblionetka.pl] Pierwsze, papierowe wydanie tej książki ukazało się nakładem Wydawnictwa Ministerstwa Obrony Narodowej (Warszawa 1984) w serii "Labirynt" w nakładzie 160250 egzemplarzy. Książka wznowiona w formie elektronicznej przez Wydawnictwo Estymator w ramach serii: Kryminał z myszką - Tom 80. Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane redakcji.
Anna Kłodzińska
Jaką rolę pełni w tej powieści Malwina i jej milion? Tego oczywiście nie możemy zdradzić! Rok 1983, czasy kryzysu gospodarczego. Goleniowice. To właśnie tam powstaje zakład, w którym ma ruszyć opłacalna dla polskiego rolnictwa produkcja nawozów sztucznych. Nieoczekiwanie strona francuska – inwestująca w to przedsięwzięcie – wycofuje się, nie dostarcza niezbędnych komponentów ani receptury katalizatora. W tej sytuacji trzech zdolnych chemików podejmuje się wyprodukowania katalizatora. Ktoś jednak sabotuje ich pracę. Mało tego – jeden z nich zostaje napadnięty, a drugi cudem unika śmierci w ogniu. Nie jest to koniec zamachów. Do akcji wkracza milicja reprezentowana tym razem nie przez Szczęsnego (dyżurnego bohatera powieści Kłodzińskiej), a przez kapitana Jerzego Skierkę. Fabuła jest bardzo bogata, pełna zwrotów akcji. Kłodzińska zabiera czytelnika do fabryki, do luksusowych willi, do ekskluzywnych restauracji, i do lokali na inżynierską kieszeń, do zwykłych mieszkań, i na komendę. Czyta się to z przyjemnością. Bo z dzisiejszego punktu widzenia nie intryga, ale właśnie podglądanie PRL-u jest dla mnie najciekawsze. Tak jak Skierko tropi przestępców, tak ja tropię te smaczki z dawnej rzeczywistości. A tych jest całkiem sporo. [misiak297, biblionetka.pl] Pierwsze, papierowe wydanie tej książki ukazało się nakładem Wydawnictwa Ministerstwa Obrony Narodowej (Warszawa 1984) w serii „Labirynt” w nakładzie 160250 egzemplarzy. Książka wznowiona w formie elektronicznej przez Wydawnictwo Estymator w ramach serii: Kryminał z myszką – Tom 80. Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane redakcji.
Alona Byczko
Bo najtrudniej jest pomóc samemu sobie. Malwina to dusza towarzystwa wszystkim pomaga, wspaniale tańczy i do tego ma świetną figurę! A jednak wraz ze zbliżającymi się Świętami Bożego Narodzenia coraz bardziej markotnieje. Lisica stresuje się czasem sam na sam z mamą. Kobieta jest apodyktyczna i wiecznie niezadowolona z córki, a co gorsza zachowuje się tak, jakby z nią rywalizowała! Na szczęście Malwina ma przyjaciół, którym zależy na jej szczęściu. Czy uda im się odnaleźć jej ojca oraz wyprowadzić ją z zaburzeń odżywiania? Opowieść o dorosłych problemach widzianych oczami dziecka. Opiekunowie powinni wcześniej zapoznać się z jej treścią, by w razie potrzeby wesprzeć emocjonalnie swoje pociechy. Wciągająca i pouczająca propozycja dla miłośników serii Kicia Kocia Anity Głowińskiej czy Kocia Szajka Agaty Romaniuk. W Królisiowie Szymon, Luis, Tolek, Bella to grupka wiernych przyjaciół. Choć w naturze rzadko występuje przyjaźń psa, szopa, królika i pandy, w Królisiowie wszystko jest możliwe! W tej krainie zamieszkały zwierzęta różnych gatunków, które nie potrafiły odnaleźć się w zwykłym świecie. Bohaterowie przeżywają typowe bolączki dorastających dzieciaków problemy rodzinne, rozterki sercowe, walkę o pozycję w grupie. Dzięki wzajemnemu wsparciu, dzielnie pokonują wszelkie przeciwności, dodatkowo świetnie się przy tym bawiąc. Alona Byczko autorka serii opowiadań dla dzieci pod tytułem W Królisiowie. Z wykształcenia mediatorka, przez wiele lat na wielu polach działała na rzecz dzieci organizowała warsztaty i imprezy, prowadziła szkołę tańca. Blogerka i autorka podcastu pt. Wolna Dusza.
Hans Bellmer
[O KSIĄŻCE] Opublikowana w 1957r. Mała anatomia obrazu to niezwykłe świadectwo ciągłego poszukiwania artystycznej głębi. Stanowi ona nie tylko zapis z próby odnalezienia fundamentalnych połączeń pomiędzy różnymi obszarami sztuki i wiedzy, ale także przykład twórczej introspekcji, która rzuca most między pożądaniem, ekspresją i wiedzą. Tutaj każde poruszenie ciała, każdy szept umysłu i puls pragnienia stają się tropem, za którym Bellmer podąża bez śladu wysiłku. Jest to dzieło literackie, które staje się rzeźbą, rzeźba, która jest pożądaniem i pożądanie, które jest wiecznie trwającym spektaklem ciała i gestu, choreografią. Bellmer w swoich poszukiwaniach śmiało sięga do rozwiązań naukowych, inżynieryjnych oraz artystycznych. Każda dziedzina wnosi tutaj coś do procesu twórczego i poznawczego. W próbie uchwycenia samej zasady zmienności i multiplikacji wszystkie perspektywy mogą prowadzić do twórczych rozwiązań. Takie podejście ma w sobie coś z demiurgicznej kreacji, która niesie w sobie dziecięcą lekkość gry oraz światotwórczą powagę bóstwa. [FRAGMENT KSIĄŻKI] "Myślę, że rozmaite środki wyrazu: poza, gest, akt, dźwięk, grafika, rzemiosło artystyczne..., wynikają ze wspólnego pnia mechanizmów psychofizjologicznych, że one wszystkie podlegają temu samemu prawu narodzin. Podstawowa forma ekspresji, taka, która nie ma zdefiniowanego celu w komunikacji, jest odruchem. Jakiej potrzebie, jakiemu impulsowi ciała jest ona posłuszna?" [AUTOR] Hans Bellmer urodził się w 1902 roku w Katowicach na Śląsku. W młodym wieku rozwijał swoje umiejętności plastyczne, pracując nad szkicami i gwaszami. Wkrótce znalazł zatrudnienie w reklamie przemysłowej. Na początku lat 20. przeniósł się do Berlina. Przeprowadzka pozwoliła mu na lepsze poznanie współczesnych nurtów w sztuce - ekspresjonizmu i powoli wyłaniającego się surrealizmu. Od 1937 roku mieszka na stałe w Paryżu, gdzie zawiązująć przyjaźnie z surrealistami, tworzy rysunki i ilustracje (m.in. do dzieł Sade'a, Apollinaire'a i Bataille'a), nacechowane charakterystycznym erotyzmem. Jego finezja i precyzja wykonania pozwalały mu naginać ciała do wszelkich fantazji swego voyeuryzmu, wzbogaconych o surrealistyczne techniki łączenia form: jego "przeniesienia anatomiczne" pozwalały na fascynujące cielesne roszady, w których każdy szczegół anatomiczny stawał się obiektem pożądania. Zmarł w Paryżu w 1975 roku.
Tadeusz Konwicki
Powieść-legenda przetłumaczona na kilkanaście języków, a w 1993 r. na jej motywach Costa Gavras nakręcił film "La petite apocalypse" z Jirzim Menzłem w roli głównej. Najgłośniejsza książka opublikowana w latach PRL w drugim obiegu, zaciekle konfiskowana przez bezpiekę i wielki bestseller czytelniczy wolnej Polski. "Mała apokalipsa" wywołała zażarte dyskusje zarówno w obozie komunistycznej władzy, jak i wśród dysydentów. Konwicki ukazał w niej nie tylko groteskowo przerysowane realia PRL-u, ale sportretował również środowisko opozycji. Bohater, starzejący się pisarz, swego czasu piewca realizmu socjalistycznego, dziś stojący po stronie dysydentów, otrzymuje od konspiratorów propozycję samobójstwa przez samospalenie w proteście przeciwko przyłączeniu Polski do Związku Sowieckiego. Dostaje kanister z benzyną i w poszukiwaniu zapałek przemierza Warszawę świętującą kolejną rocznicę powstania PRL. Spotyka przedstawicieli różnych grup i środowisk i jego obłąkańcza, jednodniowa włóczęga układa się w panoramę rozbitego i zdezorientowanego społeczeństwa. Honor czy godność nie są już wartościami, świat się dewaluuje, ludzie pochłonięci są małymi sprawami, więc i apokalipsa skrojona jest na taką miarę - jest mała. [lubimyczytac.pl] Dwudziestowieczne arcydzieło literatury polskiej, które łączy w sobie wszelkie atuty opowieści właściwie skrojonej, opowieści uniwersalnej, uderzającej z wielką siłą w samo sedno. Czytałem kilka razy z nieustającym zachwytem. Mamy tu w zasadzie nie tylko opowieść o reżimie, o PRL-u, ale o każdym dowolnym systemie, strukturze, układzie, który nie dostrzega człowieka. Mamy tu także apokaliptyczny klimat, warstwę futurologiczną i piękno słowa. A także samotność głównego bohatera, jego bunt i trwogę oraz pytania. Konwicki daje nam opowieść zagmatwaną, pełną symboliki i wielce ciekawych zwrotów akcji. Narracja nadaje całości napęd. Niby nic nie jest przesądzone, ale wszystko dąży ku tragedii. Wędrujemy z głównym bohaterem doznając wielu uczuć, emocji, zniewag, niezrozumienia. Jesteśmy jakby we śnie, w transie. Lecimy z bohaterem ku światłu świecy jak ćma. Wybitne! [Stach, lubimyczytac.pl] W latach 70. książka była wielkim wydarzeniem, do dzisiaj niewiele się zestarzała, deczko oniryczny obraz Warszawy w okowach rozwiniętego socjalizmu robi wciąż olbrzymie wrażenie; no i ten wspaniały styl Konwickiego. Dla mnie to jego najlepsza książka. [idaredalma, lubimyczytac.pl] Temat powieści dotyka wielkiego politycznego tabu. Tak jasne wskazanie Związku Radzieckiego jako prześladowcy narodu polskiego jeszcze w latach 80. wydawało się czynem jeśli nie brawurowym, to na pewno bardzo ryzykownym. Głównym bohaterem i narratorem "Małej Apokalipsy" jest literat Tadeusz K., ucieleśnienie samego autora. Postrzega on rzeczywistość przez pryzmat literatury. Jego udręką są obsesyjne myśli o śmierci i pogłębiająca się coraz bardziej depresja. Tadeusz K. ma świadomość, że życie w świecie bez wartości pozbawione jest sensu. Podsumowuje więc swój dorobek pisarski i pozostawia testament na miarę czasów, w których przyszło mu żyć. Akcja "Małej Apokalipsy" rozpoczyna się od przybycia przedstawicieli opozycji do mieszkania Tadeusza K. Proponują mu samospalenie się w proteście przeciw planom przyłączenia Polski do ZSRR. Uchwycony w kleszcze moralnego szantażu, bohater wychodzi na ulice Warszawy, którymi wędruje aż do finalnego wieczoru. Spotyka po drodze dziwacznych osobników, zakochuje się w Rosjance Nadzieżdzie (Nadziei). W swojej wędrówce po mieście widzi wyłącznie objawy rozpadania się systemu, który coraz bardziej przypomina groteskową karykaturę wyobrażeń o ustroju komunistycznym. Polska ukazana w "Małej Apokalipsie" to kraj w stanie agonalnym. Utwór staje się jednak nie tylko obrazem całkowitego rozkładu PRL-u. Jest też gorzkim rozrachunkiem z opozycją, podobną w istocie do reżimu, z którym sama walczy. [Agora, 2010] Bestseller czytelniczy czasów PRLu. W przestrzeni peerelowskiej nie ma bezpiecznych stref, wszędzie czuwa wszechobecny system. Anonimowy pisarz chodzi po ulicach Warszawy, został wyznaczony do manifestacyjnego samospalenia w akcie protestu przeciw przyłączeniu Polski do Związku Radzieckiego. Z kanistrem w ręce wędruje przez wynaturzoną i groteskową Warszawę w poszukiwaniu zapałek, próbując jednocześnie zrozumieć sens swojej ofiary. Oczami bohatera obserwujemy świat, w którym nie obowiązują żadne wartości, a napotykani ludzie to żałosna i odrażająca pulpa, w pełni akceptująca otaczającą rzeczywistość i system, który rządzi. Dzieło mądre i niezapomniane. [Audioteka] Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane redakcji. Projekt okładki: Olga Bołdok.
Tadeusz Konwicki
Powieść-legenda przetłumaczona na kilkanaście języków, a w 1993 r. na jej motywach Costa Gavras nakręcił film "La petite apocalypse" z Jirzim Menzlem w roli głównej. Dwudziestowieczne arcydzieło literatury polskiej, które łączy w sobie wszelkie atuty opowieści właściwie skrojonej, opowieści uniwersalnej, uderzającej z wielką siłą w samo sedno. Czytałem kilka razy z nieustającym zachwytem. Mamy tu w zasadzie nie tylko opowieść o reżimie, o PRL-u, ale o każdym dowolnym systemie, strukturze, układzie, który nie dostrzega człowieka. Mamy tu także apokaliptyczny klimat, warstwę futurologiczną i piękno słowa. A także samotność głównego bohatera, jego bunt i trwogę oraz pytania. Konwicki daje nam opowieść zagmatwaną, pełną symboliki i wielce ciekawych zwrotów akcji. Narracja nadaje całości napęd. Niby nic nie jest przesądzone, ale wszystko dąży ku tragedii. Wędrujemy z głównym bohaterem doznając wielu uczuć, emocji, zniewag, niezrozumienia. Jesteśmy jakby we śnie, w transie. Lecimy z bohaterem ku światłu świecy jak ćma. Wybitne! [Stach, lubimyczytac.pl] Najgłośniejsza książka opublikowana w latach PRL w drugim obiegu, zaciekle konfiskowana przez bezpiekę i wielki bestseller czytelniczy wolnej Polski. "Mała apokalipsa" wywołała zażarte dyskusje zarówno w obozie komunistycznej władzy, jak i wśród dysydentów. Konwicki ukazał w niej nie tylko groteskowo przerysowane realia PRL-u, ale sportretował również środowisko opozycji. Bohater, starzejący się pisarz, swego czasu piewca realizmu socjalistycznego, dziś stojący po stronie dysydentów, otrzymuje od konspiratorów propozycję samobójstwa przez samospalenie w proteście przeciwko przyłączeniu Polski do Związku Sowieckiego. Dostaje kanister z benzyną i w poszukiwaniu zapałek przemierza Warszawę świętującą kolejną rocznicę powstania PRL. Spotyka przedstawicieli różnych grup i środowisk i jego obłąkańcza, jednodniowa włóczęga układa się w panoramę rozbitego i zdezorientowanego społeczeństwa. Honor czy godność nie są już wartościami, świat się dewaluuje, ludzie pochłonięci są małymi sprawami, więc i apokalipsa skrojona jest na taką miarę - jest mała. [lubimyczytac.pl] W latach 70. książka była wielkim wydarzeniem, do dzisiaj niewiele się zestarzała, deczko oniryczny obraz Warszawy w okowach rozwiniętego socjalizmu robi wciąż olbrzymie wrażenie; no i ten wspaniały styl Konwickiego. Dla mnie to jego najlepsza książka. [idaredalma, lubimyczytac.pl] Temat powieści dotyka wielkiego politycznego tabu. Tak jasne wskazanie Związku Radzieckiego jako prześladowcy narodu polskiego jeszcze w latach 80. wydawało się czynem jeśli nie brawurowym, to na pewno bardzo ryzykownym. Głównym bohaterem i narratorem "Małej Apokalipsy" jest literat Tadeusz K., ucieleśnienie samego autora. Postrzega on rzeczywistość przez pryzmat literatury. Jego udręką są obsesyjne myśli o śmierci i pogłębiająca się coraz bardziej depresja. Tadeusz K. ma świadomość, że życie w świecie bez wartości pozbawione jest sensu. Podsumowuje więc swój dorobek pisarski i pozostawia testament na miarę czasów, w których przyszło mu żyć. Akcja "Małej Apokalipsy" rozpoczyna się od przybycia przedstawicieli opozycji do mieszkania Tadeusza K. Proponują mu samospalenie się w proteście przeciw planom przyłączenia Polski do ZSRR. Uchwycony w kleszcze moralnego szantażu, bohater wychodzi na ulice Warszawy, którymi wędruje aż do finalnego wieczoru. Spotyka po drodze dziwacznych osobników, zakochuje się w Rosjance Nadzieżdzie (Nadziei). W swojej wędrówce po mieście widzi wyłącznie objawy rozpadania się systemu, który coraz bardziej przypomina groteskową karykaturę wyobrażeń o ustroju komunistycznym. Polska ukazana w "Małej Apokalipsie" to kraj w stanie agonalnym. Utwór staje się jednak nie tylko obrazem całkowitego rozkładu PRL-u. Jest też gorzkim rozrachunkiem z opozycją, podobną w istocie do reżimu, z którym sama walczy. [Agora, 2010] Bestseller czytelniczy czasów PRLu. W przestrzeni peerelowskiej nie ma bezpiecznych stref, wszędzie czuwa wszechobecny system. Anonimowy pisarz chodzi po ulicach Warszawy, został wyznaczony do manifestacyjnego samospalenia w akcie protestu przeciw przyłączeniu Polski do Związku Radzieckiego. Z kanistrem w ręce wędruje przez wynaturzoną i groteskową Warszawę w poszukiwaniu zapałek, próbując jednocześnie zrozumieć sens swojej ofiary. Oczami bohatera obserwujemy świat, w którym nie obowiązują żadne wartości, a napotykani ludzie to żałosna i odrażająca pulpa, w pełni akceptująca otaczającą rzeczywistość i system, który rządzi. Dzieło mądre i niezapomniane. [Audioteka] Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane redakcji. Projekt okładki: Olga Bołdok.
Wiktor Mrok
WSTRZĄSAJĄCA - OPARTA NA FAKTACH - OPOWIEŚĆ O MIĘDZYNARODOWYM SKANDALU PEDOFILSKIM. Współczesna Rosja. Kulisy tzw. child porn industry i spraw związanych z nadużyciami w stosunku do dzieci. Głośny skandal obejmujący międzynarodowe powiązania biznesowe, wielką politykę, a także emerytowanych agentów KGB. Akcja Małej baletnicy toczy się dwutorowo. Z jednej strony autor przedstawia pracę grupy śledczej, z drugiej środowisko ludzi zamieszanych w pornograficzny biznes. Mrok w szczegółowy i ciekawy sposób opisuje mechanizmy, które doprowadziły do tego, że kilka osób, począwszy od 1997 roku, wyprodukowało na masową skalę dziecięcą pornografię z udziałem ponad półtora tysiąca dziewczynek w wieku od pięciu do szesnastu lat. Do 2004 roku, kiedy przerwano proceder, przestępcy wprowadzili do internetowej sprzedaży terabajty materiałów. W ręce czytelnika trafia szczegółowy zapis śledztwa prowadzonego dzień po dniu przez specjalną ekipę moskiewskiej policji. Czytelnik pozna cały mechanizm rozkręcania tego biznesu, a także szczegóły jego zakończenia. Zakończenia, które pomimo trudnego i długiego procesu sądowego nikogo nie usatysfakcjonowało. Ta opowieść, która niestety nie jest fikcją, sprawi, że na wiele spraw już nigdy nie spojrzysz tak samo.
Mała bitwa, wielkie zwycięstwo, czyli ostatni oddech Peruna
Anna Zentlik, Krzysztof Zentlik
Napisana po polsku i po śląsku, przez ojca i przez córkę – taka właśnie jest bajka Mała bitwa, wielkie zwycięstwo, czyli ostatni oddech Peruna. Dla wszystkich, którym bliskie są i polskie, i śląskie historie! Krzysztof Zentlik wraz ze swoją córką Anią już po raz drugi wydaje książkę dla dzieci w języku polskim i śląskim. Tym razem autorzy przenoszą nas do roku 1430, do Mikulczyc, którym grozi najazd Henryka Strasznego z Moraw. Czy mieszkańcy wioski pod przywództwem Macieja, wspieranego przez swoją córkę Tereskę, zdołają się uratować? I jak pomoże im w tym niezwykły, piękny i silny koń – Grzywacz? Czy pokona on tajemniczego, umiejącego zmieniać postać wilka? Małą bitwę, wielkie zwycięstwo, czyli ostatni oddech Peruna można czytać zarówno po polsku, jak i po śląsku, odnajdując urok zarówno w jednej, jak i drugiej wersji, a uroku tego jest w tej opowieści wiele!
Zuzanna Kulik
Pierwsza prawdziwa miłość? Tylko kogo warto pokochać? Kiedy on jest starszym bratem twojej najlepszej przyjaciółki... Poznajcie Charlie. Młodą, pełną marzeń dziewczynę, która chciałaby się wreszcie przekonać, czym jest wolność i jak wygląda prawdziwe studenckie życie. Brzmi jak plan, w dodatku od razu gotowy do realizacji? Niekoniecznie. Na drodze Charlie do zabawy i samodzielności staje trzech starszych braci. Cole, Will i Bryan uważają, że dopóki ich młodsza siostrzyczka nie skończy dwudziestu jeden lat, nie ma prawa nawet powąchać piwa, a co dopiero zaznać innych dorosłych przyjemności. Jednak nie tylko Charlie ma opiekunów. Za jej najlepszą przyjaciółką Haley zwykle krok w krok chodzi starszy o jedenaście lat brat Ashton. Przystojny prawnik, kompletnie niezainteresowany Charlie. Wszystko się zmieni, gdy dziewczyna wyzna, że chce stracić dziewictwo... Posłuchaj audiobooka:
Zuzanna Kulik
Pierwsza prawdziwa miłość? Tylko kogo warto pokochać? Kiedy on jest starszym bratem twojej najlepszej przyjaciółki... Poznajcie Charlie. Młodą, pełną marzeń dziewczynę, która chciałaby się wreszcie przekonać, czym jest wolność i jak wygląda prawdziwe studenckie życie. Brzmi jak plan, w dodatku od razu gotowy do realizacji? Niekoniecznie. Na drodze Charlie do zabawy i samodzielności staje trzech starszych braci. Cole, Will i Bryan uważają, że dopóki ich młodsza siostrzyczka nie skończy dwudziestu jeden lat, nie ma prawa nawet powąchać piwa, a co dopiero zaznać innych dorosłych przyjemności. Jednak nie tylko Charlie ma opiekunów. Za jej najlepszą przyjaciółką Haley zwykle krok w krok chodzi starszy o jedenaście lat brat Ashton. Przystojny prawnik, kompletnie niezainteresowany Charlie. Wszystko się zmieni, gdy dziewczyna wyzna, że chce stracić dziewictwo... Posłuchaj audiobooka:
Mała Charlie 2. Prawo do szczęśliwego zakończenia
Zuzanna Kulik
"Mała Charlie 2" Zuzanny Kulik - książka, która poruszy Twoje serce ->> BLOG Kiedy ich drogi znów się przecinają... Odkąd Charlie zapragnęła zaznać trochę wolności od swoich nadopiekuńczych braci i dowiedzieć się, jak wygląda życie studenckie, minęło sporo czasu. Młoda, niezwykle ambitna kobieta zdobyła upragnione stanowisko w rodzinnej firmie i może wreszcie odetchnąć z ulgą. W końcu udało jej się dopiąć swego. Poukładała życie w zgodzie z własnymi zasadami i jest szczęśliwa. Teraz szykuje się na wesele najlepszej przyjaciółki Haley i tylko to, że swoją obecnością ma je uświetnić ON, nieco mąci spokój Charlie. Ashton, choć wolałby zostać w Bostonie i nadal tkwić w nieszczęśliwej rzeczywistości, ostatecznie decyduje się przylecieć na ślub siostry. Nie może odpuścić tej okazji, nawet jeśli oznacza to spotkanie z NIĄ. Gdy odnajduje ją na przyjęciu weselnym, ze zdziwieniem przekonuje się, że Charlie nie jest sama. Dodatkowy problem polega na tym, że on też ma u swojego boku osobę towarzyszącą...
Mała Charlie 2. Prawo do szczęśliwego zakończenia
Zuzanna Kulik
"Mała Charlie 2" Zuzanny Kulik - książka, która poruszy Twoje serce ->> BLOG Kiedy ich drogi znów się przecinają... Odkąd Charlie zapragnęła zaznać trochę wolności od swoich nadopiekuńczych braci i dowiedzieć się, jak wygląda życie studenckie, minęło sporo czasu. Młoda, niezwykle ambitna kobieta zdobyła upragnione stanowisko w rodzinnej firmie i może wreszcie odetchnąć z ulgą. W końcu udało jej się dopiąć swego. Poukładała życie w zgodzie z własnymi zasadami i jest szczęśliwa. Teraz szykuje się na wesele najlepszej przyjaciółki Haley i tylko to, że swoją obecnością ma je uświetnić ON, nieco mąci spokój Charlie. Ashton, choć wolałby zostać w Bostonie i nadal tkwić w nieszczęśliwej rzeczywistości, ostatecznie decyduje się przylecieć na ślub siostry. Nie może odpuścić tej okazji, nawet jeśli oznacza to spotkanie z NIĄ. Gdy odnajduje ją na przyjęciu weselnym, ze zdziwieniem przekonuje się, że Charlie nie jest sama. Dodatkowy problem polega na tym, że on też ma u swojego boku osobę towarzyszącą...
Helen Weinzweig
Gdy Shirley Silverberg, która ma romans z tajemniczym szpiegiem i spotyka się z nim po kryjomu w różnych miejscach świata, od Tangeru przez Hongkong po Hamburg, tym razem musi wyruszyć do Toronto, grunt usuwa się jej spod nóg. Rodzinne miasto bohaterki, zaminowane materiałem wybuchowym pamięci, odmyka przed nią drzwi do niełatwej przeszłości. Podczas wędrówek ulicami Toronto i w głąb własnych wspomnień Shirley mierzy się z rozmaitymi historiami opresji i obrazami zniewolenia. W "Małej czarnej i perłach" Helen Weinzweig zadaje pytania o wolność kobiety we współczesnym świecie, granice pragnienia i warunki spełnionego życia. Frenetyczna, niepokojąca proza kanadyjskiej pisarki o polsko-żydowskich korzeniach doczekała się w Ameryce statusu kultowej, podczas gdy w Polsce pozostawała do tej pory całkowicie nieznana. * Z posłowia Magdy Heydel: Pod pozorami surrealistycznego thrillera szpiegowskiego z niby niestabilną psychicznie bohaterką i niby niewiarygodną narratorką pisarka podsuwa nam opowieść o okrucieństwie i przemocy, dopisując kolejny, genialny rozdział do niekończącej się historii "wariatek na strychu" - sklasyfikowanych, ocenionych i odsuniętych na margines przez patriarchalne społeczeństwo z jego opresyjnymi normami. * Fragment powieści: Tego wieczoru czekałam na Coenraada w potężnym łożu. Wyperfumowana i gotowa. Leżałam nago pod ciężką pierzyną, oczekując (delirycznej) nocy, półprzymknięte oczy miałam przepełnione obrazami jego ciała, dłoni, ust na moich ustach. Było mi za gorąco. Zrzuciłam z siebie ciężkie przykrycie i wtedy przypomniało mi się, jak pomagałam matce dźwigać wiklinowy kosz z kołdrą z pierza w czerwonej wsypie z pociągu do pociągu, między Radomiem a Hamburgiem, między Ellis Island a Toronto. Myśli o miłości wyparowały. Widziałam już tylko szlochające kobiety. Przeciwko komu mam skierować swój protest? Przeciwko temu francuskiemu oprawcy w Algierii, który u Frantza Fanona zasięgał porady w sprawie bezsenności, oprawcy, który twierdził, że nie może spać, bo te jego uparte ofiary tak mu uprzykrzają życie?... Przeczucie śmierci zamieniło ten pokój o ścianach obitych jedwabiem w getto. Teraz pragnęłam swego kochanka z innego powodu: w jego obecności pierzcha przerażenie. * Helen Weinzweig (1915-2010) - kanadyjska pisarka urodzona w żydowskiej rodzinie z Radomia. W wieku dziewięciu lat wraz z matką wyemigrowała do Toronto, gdzie w 1940 roku poślubiła kompozytora Johna Weinzweiga i przez kilka dekad poświęcała się jego karierze oraz wychowywaniu dwóch synów. Zadebiutowała dopiero w 1968 roku opowiadaniem "Surprise!", w 1973 roku opublikowała powieść "Passing Ceremony", a w 1989 roku zbiór opowiadań "A View for the Roof", za który była nominowana do Governor General's Award. Jej najsłynniejsza powieść, "Mała czarna i perły", ukazała się 1980 roku i została nagrodzona City of Toronto Book Award. We acknowledge the support of the Canada Council for the Arts for this translation.
Charles Dickens
"Mała Dorrit" to bardzo osobista powieść Charlesa Dickensa, która według wielu krytyków jest jednym z jego najlepszych późniejszych dzieł. Fabuła skupia się na Amy Dorrit, młodej kobiecie o dobrym sercu, która przebywa w więzieniu Marshalsea, ponieważ jej rodziny nie stać na spłatę długów. Losy Amy i jej rodziny zmieniają się, gdy Artur Clennam, bogaty biznesmen, zaczyna interesować się jej bliskimi, próbując jednocześnie rozwiązać zagadkę swojego rodu. "Mała Dorrit" to rozległa saga rodzinna, w której nie brakuje nieodwzajemnionej miłości, szantażu i ponadczasowej historii od pucybuta do milionera. Słynna satyra społeczna Dickensa przejawia się w tej opowieści jako krytyka okrutnego systemu więziennictwa wiktoriańskiej Anglii, w którym jego ojciec spędził wiele lat, nie mogąc pracować ani spłacać długów. Choć jest to powieść mroczniejsza od wczesnych dzieł Dickensa, nadal bawi dzięki komicznym postaciom i lirycznej prozie. Porywająca powieść, która jest w równym stopniu przejmująca i zabawna. "Mała Dorrit" jest wciąż tak samo aktualna jak wtedy, gdy została napisana i jest lekturą obowiązkową dla fanów "Dumy i uprzedzenia" oraz "Rozważnej i romantycznej".
Mała draka w fińskiej dzielnicy
Marta Kisiel
Uwaga na babcie! Czasem skrywają przed światem wiele tajemnic! Sława Żmijan powraca do rodzinnego miasteczka, dźwigając samotny plecak i poczucie życiowej porażki. Na szczęście w Starym Deszcznie wszystko jest na swoim miejscu: fińskie domki, ukochane babcie - własne i przysposobione, przyjaciele z dzieciństwa, gadające chodniki... Okej, no może tak nie do końca wszystko. W samym środku lata w sielskim miasteczku niespodziewanie wyrasta mała draka nie z tego świata, a pytania mnożą się jedno za drugim. Dlaczego fińskie domki są fińskie? Rosół z lubczykiem czy bez? Co łączy dzień wagarowicza i międzynarodowy dzień geodety? Skąd szczuropodobne włochate ziemniaczki grasujące na ulicach Starego Deszczna? A przede wszystkim - jakie tajemnice skrywają przed światem wielce szanowne babcie z fińskiej dzielnicy? Sława i spółka muszą jak najszybciej znaleźć odpowiedź, bo pewne sekrety mogą kogoś kosztować życie. Znowu.
Mała draka w fińskiej dzielnicy
Marta Kisiel
Uwaga na babcie! Czasem skrywają przed światem wiele tajemnic! Sława Żmijan powraca do rodzinnego miasteczka, dźwigając samotny plecak i poczucie życiowej porażki. Na szczęście w Starym Deszcznie wszystko jest na swoim miejscu: fińskie domki, ukochane babcie - własne i przysposobione, przyjaciele z dzieciństwa, gadające chodniki... Okej, no może tak nie do końca wszystko. W samym środku lata w sielskim miasteczku niespodziewanie wyrasta mała draka nie z tego świata, a pytania mnożą się jedno za drugim. Dlaczego fińskie domki są fińskie? Rosół z lubczykiem czy bez? Co łączy dzień wagarowicza i międzynarodowy dzień geodety? Skąd szczuropodobne włochate ziemniaczki grasujące na ulicach Starego Deszczna? A przede wszystkim - jakie tajemnice skrywają przed światem wielce szanowne babcie z fińskiej dzielnicy? Sława i spółka muszą jak najszybciej znaleźć odpowiedź, bo pewne sekrety mogą kogoś kosztować życie. Znowu.
Mała droga ufności Teresy z Lisieux
Jacques Philippe
Ojciec Jacques Philippe wyjaśnia, na czym polega odkryta i przeżyta przez św. Teresę całkiem nowa mała droga droga ufności i miłości, której nauczała nowicjuszki w Karmelu w Lisieux. Obierając za przewodniczkę Małą Teresę, autor pokazuje, jak wzrastać w ufności Bogu, jak prosić Ducha Świętego o siłę wiary, by dzięki temu lepiej radzić sobie z codziennością. Znajdujemy tu istotę przesłania tej młodej, zmarłej w wieku dwudziestu czterech lat, zakonnicy, którą Jan Paweł II ogłosił w 1997 roku doktorem Kościoła.
Katarzyna Sobczuk
Skłonność do wzruszeń byle czym, poczucie, że wszystko jest trochę anachroniczne, wysyłanie życzeń dalekim krewnym, tkliwość na widok wyrastających spod chodnika źdźbeł trawy, ględzenie i zapominanie, wspominanie i kolekcjonowanie sumy dobra, dokarmianie ptaków i wynoszenie resztek jedzenia na kompost z nadzieją, że jakieś małe zwierzę je zje. "Rozmarudzenie pomieszane z troską o siebie, traktowanie siebie z nową ostrożnością i powagą uznałam za pierwszy objaw starości'" - Katarzyna Sobczuk tropi symptomy powolnej zmiany, oznaki starości, przygląda się wiekowi średniemu, a także tej dziwnej pułapce, gdy jednocześnie jest się dzieckiem starzejących się rodziców oraz coraz starszym rodzicem dziecka. "Nic jeszcze nie wiem o prawdziwej starości, ale mam o niej pewne wyobrażenie. Wczoraj zjadłam zupę, opłukałam talerz i położyłam na niego drugie (krokieta). Wtedy poczułam, że mogę jednak coś napisać - coś już wiem". Mała empiria to esej uczestniczący o wczesnej starości i zagadce rodzicielstwa. Nie ma tu jednak perspektywy psychologicznej ani naturalistycznego skupienia, to rejestr małych, codziennych epifanii.
Krystyna Kofta
Oto osobista mapa do zrozumienia i odkrycia prawdziwej natury małżeństwa, uchwyconej daleko poza szablonowymi definicjami! To nie tylko książka to odkrywczy przewodnik po małżeńskim życiu, który bada i zaskakuje. Kofta demaskuje stereotypy i konwencje związane z małżeństwem, oferując świeże spojrzenie na tę instytucję. Autorka z przenikliwością i humorem analizuje powiedzenia takie jak "Małżeństwo jako lek" oraz rozważa znaczenie "Pożycia małżeńskiego". Pyta: "Pożycie czyli życie po życiu?" wprowadzając nas w refleksje pełne mądrości i dowcipu. Ta książka to błyskotliwe spostrzeżenia na temat małżeństwa i życia po sakramentalnym "tak", opowiedziane z humorem i dystansem. Pozycja obowiązkowa dla wszystkich zainteresowanych tematem relacji, związków i życia rodzinnego. Krystyna Kofta uznana polska pisarka i felietonistka. Pierwszą powieść "Wizjer" wydała w 1978 roku. Znana jest z powieści jak "Ciało niczyje" czy "Faust". W 2007 zdobyła Grand Prix na Festiwalu "Dwa Teatry Sopot 2008" za słuchowisko "Stare wiedźmy" z Danutą Szaflarską w roli głównej. Od 2013 zasiada w jury Nagrody "Newsweeka" im. Teresy Torańskiej.