Verleger: 16
Podlasie zdrowo zakręcone. Podróż po krainie niezwykłych ludzi i zapomnianych smaków
Wojciech Koronkiewicz
Opis Trudno sobie wyobrazić dwumetrowego Wojtka Koronkiewicza w stroju pszczółki, będę jednak namawiał wydawcę, aby taki mu sprawił - w uznaniu dla autora, który nie potrafiąc usiedzieć w miejscu, krąży po Podlasiu i wszędzie zbiera literacki nektar. Pyszne są spotkania i rozmowy zrelacjonowane w tej książce! Właściwie to nie książka, lecz bombonierka; sięgnąwszy po jedną czekoladkę, sięgniemy po kolejną, a potem po następną, a później po jeszcze kilka..., w końcu zaś nabierzemy apetytu na podróż śladami sympatycznego drągala. Smacznego i na zdrowie! GRZEGORZ KASDEPKE O AUTORZE Wojciech Koronkiewicz, urodzony w Białymstoku w kwietniu 1969 roku, syn Janusza i Danuty. Mieszkał po pół roku w Paryżu, Nowym Jorku i Warszawie, ale zawsze wracał. W Białymstoku czuje się najlepiej. Rodzina katolicka, ale dziadek prawosławny. W dodatku maszynista! Na parowozie jeździł. Jak go Babcia zobaczyła, ślub w tydzień był! Wojciech Koronkiewicz jest dziennikarzem. Kiedyś pisał wiersze i malował po ścianach. Filmy kręcił. Teraz wyprowadza psy ze schroniska. Ma piękną żonę, dwoje dzieci i kota. Jeździ rowerem. Autor wydanej w 2020 r. książki Z Matką Boską na rowerze. Podróż do cudownych obrazów, ikon i świętych źródeł Podlasia. FRAGMENT KSIĄŻKI: "Czarnuszka! Olej faraonów! Nasiona czarnuszki znaleziono w piramidach. Zgaga, nadkwaśność, odbijanie, a nawet alergie! - Opowiedz jak alergię miałeś w tartaku - mówi pani Ania. - Żółty byłeś jak Chińczyk. - Od pyłu sosnowego chyba tak poszło - potwierdza pan Piotr. - Ale dzięki czarnuszce wyszedłem z tego. Olej faraonów! Lek Hindusów! Choć niektórzy mówią, że smakuje jak olej przepałowy. Ale w związku z tą pandemią bardzo dobrze się rozchodził. Brali ino furczało. - Dolać panu? - pyta pani Ania. - Wypiłem dwa kieliszki. Więcej nie dam rady. - Tak, tak - kiwa głową pan Piotr. - Mieszać nie ma co. Ja to najbardziej lniany lubię. Pamiętam z rodzinnego domu. Ojciec z olejarni przynosił. W czasie postu z ziemniakami się jadło. I pokost z tego był do malowania płotów. Człowiek pamięta ten zapach. - A dlaczego u was w olejarni są dwa akordeony? - pytam. - Bo my z żoną gramy i śpiewamy - ucieszył się pan Piotr. - Jeden akordeon na ławeczkę, drugi na koncerty! Poderwał się pan Piotr z krzesła, za akordeon chwycił. - To co? Zagramy, Kochanie? Zaśpiewamy? - zawołał. - Proteza mi się popsuła - powiedziała pani Ania i zasłoniła usta. Za płotem dojrzewały dynie". "Nadziwić się nie mogę, że jest tyle chętnych osób do nauki. Przyjeżdżają tu i uczą się zapomnianej sztuki. Tymczasem takie chodniki, jak my tkamy, bez problemu można kupić w Ikei. Taniej i szybciej. Ale kiedy siadamy do krosien, uświadamiamy sobie zapomniane pragnienia. Słucham rozmów, ktoś sobie przypomina, że jego babcia miała taki długi pasiasty chodnik. I ten chodnik gdzieś zaginął. Prawdopodobnie po śmierci babci. Teraz zaś wraca, wykonany ręką wnuczki. Przez szacunek dla rodziny, dla tradycji, dla pracy własnych rąk. I przez szacunek dla świata. Bo my używamy do tkania starych ubrań. Nie wyrzucamy ich na śmietnik. Nie niszczymy planety. Wykorzystujemy raz jeszcze. Nadajemy im drugie życie. Siedzę przy krosnach, słucham i patrzę. I widzę w oczach ludzi szczęście. Widzę, jak ważna jest w życiu twórczość. Ludzie uwielbiają się uczyć. I robić coś nowego. Coś, co ma jakiś sens. Czego można dotknąć. Czym się można pochwalić. Czym można ozdobić dom. Własnoręcznie zrobionym dywanikiem. Choć dwa dni wcześniej nie potrafili zrobić nic. I jeszcze coś ci powiem. Tylko się nie śmiej. Osnowa i wątek. Wątek i osnowa. Przecież to jest czysta metafizyka! To jest symbol całego naszego życia. Osnowa. To nasze talenty, nasze uwarunkowania, miejsce, gdzie się urodziliśmy, stan społeczny i tak dalej. Tego nie zmienimy. Ale mamy przecież wątek. Który możemy tkać tak, jak nam się tylko spodoba. To my dobieramy kolor nici, ich fakturę i gęstość. To my układamy z tego wzór. Bardzo często kiedy tkamy, to gadamy o sensie życia. Bardzo mnie to porusza".
Podlaska mozaika. Reportaże z raju - krainy błota i mgły
Ewa Zwierzyńska
Czytanie książki Ewy Zwierzyńskiej przypomina spotkanie przy wiejskiej ławeczce. Ławeczka stoi przy drewnianym płocie. Wszyscy się tu znają. Wiedzą, kto do kogo chodzi. Nawet krowy wracające z pastwiska mają swoje imiona. I wracają zawsze o tej samej porze. Cóż zatem ciekawego może się tu zdarzyć? Wielki świat jest przecież gdzie indziej. Wielki świat pełen szybkich aut, wielkich i ważnych spraw. Wtedy właśnie przychodzi Ewa. Zaś razem z nią opowieść o starej babuleńce i całowaniu kamiennej baby, o dziadku co w deszczu kanie zbierał, o chłopie porwanym przez UFO podczas dojenia krów, o małpie wodnej, o myśliwym co do krzyża strzelał, o winie gotowanym z pietruszką. Bardzo dobrze się słucha tych opowieści. Ewa potrafi tak opowiadać, że z tej ławeczki przy płocie widać cały świat. I do tamtego wielkiego i ważnego wcale nie tęskno. WOJCIECH KORONKIEWICZ, dziennikarz, autor m.in. Podlasie zdrowo zakręcone Książka ta powstawała w ciągu dekady moich wędrówek po Podlasiu. Odwiedzałam miejsca obowiązkowe dla każdego podróżnika docierającego na Podlasie, takie jak Święta Góra Grabarka czy Wierszalin, ale nierzadko też zbaczałam na drogi mniej oczywiste, drożyny zaledwie widoczne, prowadzące do ludzi i miejsc, o których nie ma ani słowa w żadnych przewodnikach. Pozornie zwykłe"morze trzcin" czy "stara lipa" urastały w moich oczach do rangi mitycznych odległych oceanów i egzotycznych lądów, w których szukałam duszy Podlasia, ukrytej pod dostrzegalną dla każdego powierzchnią. Jaka ta dusza jest? Wielokulturowa czy ksenofobiczna, tradycyjna czy odcinająca się od swoich korzeni, chlubiąca się nieskażoną przyrodą czy przeobrażana przez cywilizacyjne procesy, zmieniające jej kulturowy krajobraz i mentalność? Wraz z mnogością i różnorodnością szlaków, wybrałam równie niejednorodną formę ich opisania. Kolejne reportaże, eseje, zasłyszane historie i opowieści są jak migawki z zastanego świata, który mieni się różnymi kolorami. Jest w nich miejsce dla tonów jasnych i tych ciemniejszych, dla przeszłości i teraźniejszości, która wyznacza kierunek dla tego, czym Podlasie będzie jutro. Za każdym razem, gdy ruszałam w drogę, kołatały mi w głowie słowa Zygmunta Glogera: "Zamiast szukać dziwów świata, po udeptanych szlakach brodzimy tylko, przez piaski, bagna i manowce omijane przez wszystkich, wpatrując się w dno rzek modrych, w łąki i gaje, w ludzi, którzy należą jeszcze do otaczającej natury, w ich chaty i stare cmentarzyska". Zapraszam na wędrówkę po obrzeżach świata, po krainie błota i mgły... EWA ZWIERZYŃSKA NOTA O AUTORZE: Ewa Zwierzyńska (ur. 1973 r. w Bielsku Podlaskim), z wykształcenia lekarka, z zamiłowania pasjonatka podlaskiej kultury i przyrody. Od wielu lat fotografuje i pisze o Podlasiu. Wszyscy jej przodkowie bez wyjątku pochodzili z Podlasia, a raczej Pudlasza - jego rusko-wschodniosłowiańskiej części. Uwielbia zbaczać na bezdroża i szukać rzeczy niezwykłych w pozornie zwykłym otoczeniu. Sztuki fotograficznej uczyła się m.in. w Warszawskiej Szkole Fotografii. Nagradzana za swoje reportaże m.in. przez Press Club Polska (nagroda Belarus in Focus 2013), "National Geographic Traveler" oraz kwartalnik "Kultura wsi". W 2015 r. otrzymała dyplom uznania od Ministra Kultury za publikacje o Podlasiu na portalu mapakulury.pl. Obecnie współpracuje z miesięcznikiem "Czasopis", gdzie publikuje felietony i reportaże. Mieszka w Białymstoku.
Podłogi sportowe w obiektach krytych
Ewa Sudoł, Andrzej Kolbrecki, Dorota Piętka, Jacek...
Przedmiotem opracowania są warunki techniczne wykonania i odbioru robót związanych z wykonywaniem podłóg sportowych w krytych obiektach sportowych, przeznaczonych do uprawiania wielu dyscyplin sportowych, z wyłączeniem tenisa halowego. Podłogi te mogą być wykonywane na miejscu, prefabrykowane, jak również stanowić kombinację ww. rozwiązań. Opracowanie dotyczy podłóg sportowych, dla których w projekcie przewidziano jedynie funkcję sportową. Nie obejmuje podłóg sportowych w obiektach objętych specyfikacjami organizacji i związków sportowych, takich jak FIBA, FIVB, IAAF itp. Nie dotyczy także podłóg w obiektach specjalistycznych, m.in. klubach fitness, salach tanecznych, do akrobatyki i squasha oraz kortach tenisowych. Zeszyt nie zawiera wytycznych użytkowania, pielęgnacji i konserwacji podłóg sportowych. Roboty budowlane stanowiące przedmiot niniejszych warunków technicznych określone są kodem według Wspólnego Stanowiska Zamówień CPV 45.21.22.22 – Roboty budowlane związane z salami gimnastycznymi oraz 45.43.21.00 – Kładzenie i wykonywanie podłóg.
Podłogi zewnętrzne z desek kompozytowych
Ewa Sudoł
Przedmiotem opracowania są warunki techniczne wykonania i odbioru robót związanych z montażem podłóg zewnętrznych z desek kompozytowych w budynkach mieszkalnych i użyteczności publicznej. Niniejsze warunki techniczne dotyczą podłóg na legarach, wykonywanych z zastosowaniem zestawu wyrobów, obejmującego deski kompozytowe, legary oraz elementy mocujące i uzupełniające, tworzącego wraz z technologią montażu system podłogowy. Opracowanie dotyczy podłóg przeznaczonych do ruchu pieszego, montowanych na zewnętrz budynków na podłożu betonowym, np. na tarasach, werandach, przy basenach zewnętrznych, a także okładzin zewnętrznych schodów betonowych. Nie obejmuje podłóg wewnątrz pomieszczeń. Nie dotyczy także podłóg instalowanych na konstrukcji szkieletowej (np. drewnianej lub metalowej), podłóg wykonywanych bezpośrednio na gruncie, jak również pomostów, promenad itp. Zakres opracowania obejmuje wymagania dotyczące właściwości materiałów, podłoża i sposobów jego oceny, wykonywania podłóg i odbioru robót. Zawiera także wytyczne użytkowania, pielęgnacji i konserwacji.
Alessandro Arrichiello, Gianni Salinetti
Containers are transforming how modern applications are built, deployed, and scaled. Podman offers a powerful, secure alternative to Docker by eliminating the daemon and embracing rootless container execution. If you're ready to move beyond legacy workflows and gain full control over container management, this practical guide is for you.You’ll begin with container fundamentals and a side-by-side comparison of Docker and Podman to ease the transition. Then, you'll run your first container, manage its lifecycle, and use Buildah to build images from scratch. Skopeo helps you transfer and inspect images across registries. As you progress, you’ll secure your environment with rootless containers, signed images, and SELinux policies. You’ll also configure container networking, integrate workloads with systemd services, and troubleshoot issues using native Linux tools. The final chapters focus on modern developer workflows, showing how to migrate existing Docker workloads, manage containers and Kubernetes resources visually using Podman Desktop, and leverage Podman AI Lab to experiment with, run, and manage AI/ML models locally in a containerized environment.By the end of this book, you’ll be able to build, run, and secure containers, automate workflows, and confidently manage deployments across DevOps and AI-powered environments.
Podman for DevOps. Containerization reimagined with Podman and its companion tools
Alessandro Arrichiello, Gianni Salinetti, Brent J. Baude
As containers have become the new de facto standard for packaging applications and their dependencies, understanding how to implement, build, and manage them is now an essential skill for developers, system administrators, and SRE/operations teams. Podman and its companion tools Buildah and Skopeo make a great toolset to boost the development, execution, and management of containerized applications.Starting with the basic concepts of containerization and its underlying technology, this book will help you get your first container up and running with Podman. You'll explore the complete toolkit and go over the development of new containers, their lifecycle management, troubleshooting, and security aspects. Together with Podman, the book illustrates Buildah and Skopeo to complete the tools ecosystem and cover the complete workflow for building, releasing, and managing optimized container images. Podman for DevOps provides a comprehensive view of the full-stack container technology and its relationship with the operating system foundations, along with crucial topics such as networking, monitoring, and integration with systemd, docker-compose, and Kubernetes.By the end of this DevOps book, you'll have developed the skills needed to build and package your applications inside containers as well as to deploy, manage, and integrate them with system services.
Podmesze: Ilustrowany bestiariusz fantastycznych stworzeń
Piotr Orleański
Ile razy czytałeś już o wybrańcu, który musi zdobyć magiczny miecz, by pokonać powracającego po tysiącu lat mrocznego władcę? Masz już dość tych samych opowieści o smokach i elfach, a każda kolejna "prastara przepowiednia" brzmi tak samo? Fantasy potrafi być do bólu przewidywalne. Ale nie musi. A co, jeśli największa przygoda nie czeka w odległych królestwach, a tuż pod Twoimi stopami? (I nie chodzi tu o plątaninę korzeni i kretowisk...) Co, jeśli zamiast kolejnej wielkiej bitwy o losy świata, znajdziesz ciszę i magię miejsca, które żyje własnym, jeszcze nieodkrytym życiem? Zapomnij o wszystkim, co znasz. To Podmesze - świat, o którym nikt nie miał pojęcia, aż do teraz... Gdy dziewczyna o imieniu Réka Somogyi wpada do niepozornej jaskini i znika, nie przenosi się do mrocznej otchłani, ale do tętniącego życiem uniwersum, w którym inteligentne istoty zwane letibami budują wioski w pniach prastarych grzybów, a stada jelonków porozumiewają się za pomocą świetlistych wzorów na grzbietach. To, co Réka tam odkryła, wymyka się wszelkim znanym prawom natury... Podmesze to wciągająca opowieść i wspaniale zilustrowany bestiariusz, który pozwala na chwilę oderwać się od rzeczywistości. Każda strona, pełna tajemnic i niezwykłych stworzeń, wciąga głębiej do tego świata, który na długo zostaje w pamięci. To przygoda, którą każdy z nas, bez względu na wiek, chciałby przeżyć. "Podmesze" to zaproszenie do wspólnej podróży, by razem odkrywać fantastyczne zwierzęta i rośliny, czytać na głos legendy tego świata, pozwolić, by jego magia stała się częścią wspólnych wieczorów i tworzyć kolejne opowieści... Dla wszystkich fanów tajemniczych światów i magii - to pozycja obowiązkowa. Klucz do świata, który zachwyci i zainspiruje. Podmesze to brama do uniwersum utkanego z mchu, korzeni i prastarej magii, który tętni życiem tuż pod naszymi stopami. Zanurz się w świecie, gdzie: grzyby samodzielnie podróżują na swoich cienkich korzonkach, drapieżne rośliny polują na króliki, a stada saren porozumiewają się za pomocą hipnotyzującego, barwnego światła. To świat, którego nie będziesz chciał opuszczać... Podmesze budzi wyobraźnię na wiele sposobów. Wspólne rodzinne wieczory - Wyobraź sobie ten moment. Zamiast kolejnego filmu, razem z dzieckiem śledzicie szlaki wędrujących grzybów, szeptem odczytujecie legendę o Wielkim Chrabąszczu i nadajecie imiona nowo odkrytym stworzeniom. To bezcenny czas, który buduje relacje i tworzy wspomnienia, do których będziecie wracać latami, a magia opowieści zastępuje blask ekranów. Dla mistrzów gry i fanów RPG - "Podmesze" to gotowa skarbnica inspiracji. Znajdziesz tu niezwykłe stworzenia, które możesz wpleść w swoje kampanie, opisy tajemniczych lokacji, które rozbudzą wyobraźnię graczy, i zalążki fabuł, które przerodzą się w niezapomniane przygody. Zamiast konsumować treści, dostajesz narzędzie do aktywnego tworzenia. Dla młodych artystów i przyszłych pisarzy - Niezwykłe ilustracje i oryginalne opisy świata zachęcają do chwycenia za ołówek i tworzenia własnych wersji mieszkańców Podmesza. To iskra, która może zapalić pasję do rysowania, pisania i budowania własnych, fantastycznych światów. Chwila prawdziwego wytchnienia - Daj się pochłonąć przez przytulne, leśno-mchowe uniwersum i zapomnij na chwilę o wszystkim innym. To idealny azyl dla zmęczonej i przebodźcowanej głowy. Książka zachwyci zarówno dorosłych jak i dzieci. To może być najbardziej fantastyczny prezent, jaki kiedykolwiek podarujesz swojemu dziecku lub... sobie. O Autorze Piotr Orleański - wrocławski ilustrator i twórca światów fantasy. "Podmesze", to owoc pasji do wymyślania fantastycznych stworzeń, która towarzyszy autorowi od dzieciństwa, kiedy pierwsze rysunki tworzył ze swoim dziadkiem. Profesjonalne umiejętności szlifował jako ilustrator znanych na całym świecie gier planszowych (m.in. Tainted Grail i Etherfields). Pomysł na unikalny, podziemny ekosystem "Podmesza" narodził się podczas leśnego spaceru. Kupując tę książkę, dajesz dziecku bilet wstępu do uniwersum, nad którym autor nieustannie pracuje, tworząc kolejne historie i gry. Opinie "Baśniowy świat, który żyje własnym rytmem - wspaniale zilustrowany i pełen magii." "Pokochają ją wszyscy ci, którzy są fanami fantastycznych zwierząt i roślin, tajemniczych światów i magii. To przygoda, którą każdy z nas, bez względu na wiek, chciałby przeżyć." "Zafascynowała mnie zarówno bogata wyobraźnia autora, jak i jego talent do tworzenia pięknych ilustracji. Opowieść jest wciągająca, a świat pełen tajemnic i niezwykłych stworzeń z pewnością zostanie w pamięci najmłodszych na długo. [...] To pozycja obowiązkowa dla każdego, kto chce na chwilę oderwać się od rzeczywistości i zanurzyć w magiczny, podziemny świat pełen niespodzianek i tajemnic." "Książka jest przyjaźnie i lekko napisana. Idealna na pobudzenie wyobraźni dla małych czytelników."
Katarzyna Kowalewska
Pełna ciepła opowieść o zaczynaniu od nowa Alicja to mistrzyni rozwiązywania cudzych problemów. Pogodna, sympatyczna i nieco zakompleksiona nie potrafi odmawiać ani stawiać na swoim. W pracy wykonuje zadania za innych, prywatnie tkwi w związku, który nie rozwija się tak, jak sobie wymarzyła. Przełomowy dzień w jej życiu następuje, gdy szef składa jej propozycję nie do odrzucenia. Alicja miałaby podjąć próbę ratowania małej podupadającej firmy. Kłopot w tym, że w innym mieście. Tego samego wieczoru Alicja wybiera się na imprezę firmową swojego chłopaka. Widok, jaki zastanie na miejscu, każe jej natychmiast wziąć nogi za pas. Zaskoczona, rozdarta, rozżalona będzie musiała błyskawicznie zdecydować, czy przyjąć propozycję szefa. To oznaczałoby zaczęcie od zera, w nowym miejscu wśród nieznanych ludzi. Czy starczy jej odwagi? To historia o wzlotach i upadkach oraz o poszukiwaniu siebie. Powieść, która potwierdza tezę, że prawdziwych przyjaciół poznajemy w biedzie. Podmiejski na koniec świata to kolejna powieść Katarzyny Kowalewskiej, autorki docenionego przez czytelników Pudełka z pamiątkami (2020).
Podmiot i dyskurs w świetle myśli wybranych przedstawicieli poststrukturalizmu francuskiego
Bogna Choińska
Niniejsza praca jest próbą opisania kierunku zwanego poststrukturalizmem ze szczególnym uwzględnieniem teorii podmiotu, która wyłania się z pism Jacquesa Lacana, Michela Foucaulta i Jacquesa Derridy. Podkreślam historyczne pierwszeństwo wciąż zbyt mało znanego w Polsce Lacana i wzajemne relacje między wymienionymi myslicielami. Jednym z problemów jest dla mnie wielce problematyczna koncepcja podmiotu (autora, człowieka), który wbrew wczesnym zapewnieniom francuskich myślicieli o jego „śmierci” na rzecz tekstu, pisma i dyskursu, przeżył i nadal działa. To właśnie etyczne działanie, główna cecha podmiotu, a nie wiedza istoty myślącej, Cogito, sprawiają, że teoria zaproponowana przez poststrukturalistów jest inna od powszechnie znanych, niemniej dość spójna i konsekwentna. Zbiór poststrukturalistycznych koncepcji dotyczących podmiotu trudno jednak sprawnie przekuć na system języka, bowiem opierają się one na założeniu, że istnieje różnica pomiędzy aktem (czynem) a treścią wypowiedzi, którą umożliwia nasze „zamieszkanie” w języku. Zatem, jakkolwiek by tej teorii nie sformułować, zawsze jest ona nie do końca adekwatna wobec żywej, mówiącej istoty, którą określamy podmiotem wypowiedzi. Problem polega na tym, że podmiot wypowiedzi czyli ja myślące, które objawia się w treści wypowiedzi; oddzielony jest przepaścią od podmiotu wypowiedzenia czyli ja działającego – piszącego, mówiącego, interpretującego, zachowującego się etycznie. Myślący podmiot nie jest podmiotem poststrukturalizmu, jest nim podmiot wypowiedzenia dokonujący aktów, za które ponosi odpowiedzialność. Mówiąc prościej, to, co podmiot mówi, nie nadąża za tym, że podmiot mówi. A to, że mówi jest zawsze uwikłane w etykę podmiotu. „Książka jest próbą wydobycia specyficznych rysów pojęcia podmiotu, jakie pojawiło się w pracach czołowych przedstawicieli francuskiego poststrukturalizmu: J.Lacana, J.Derridy, M.Foucaulta. Autorka stawia tezę, że zasadniczy przełom w tej materii zaczął się w pracach francuskiego psychoanalityka Lacana, podczas gdy pozostali autorzy wyciągali z tego szereg konsekwencji w swojej twórczości. Oczywiście, jak to zwykle bywa w takich przypadkach, tego rodzaju teza jest dyskusyjna, ale – jak sądzę – nie całkiem bezpodstawna. Autorka w książce przytacza szereg przekonujących argumentów, które ją uzasadniają. Ukazują to przede wszystkim trzy podrozdziały pierwszej części, w których omawia założenia koncepcji podmiotu Lacana, Derridy i Foucaulta. Przekonuje tez twierdzenie autorki, że poststrukturalistyczny podmiot u tych trzech autorów nie mieści się w ramach tradycyjnego pojęcia struktury, które znamionowało podejścia klasycznie strukturalistyczne. Książka przynosi bez wątpienia nowe spojrzenie na współczesną tradycję myśli poststrukturalnej, sytuując ją w szerokim i bardzo różnorakim kontekście współczesnej filozofii. Autorka daje w niej świadectwo dobrej orientacji w problematyce nurtu, akcentując najbardziej oryginalne aspekty tej filozoficznej – i po części humanistycznej – tradycji. Widać że jest bardzo dobrze merytorycznie zorientowana w problematyce nurtu, opiera się na najważniejszych pracach monograficznych.” Z recenzji prof. Pawła Dybla Autorka od pięciu lat zajmuje się problematyką francuskiegp poststrukturalizmu, czego efektem są liczne artykuły (między innymi w ”Diametrosie”, „Hybris”, „Nowej Krytyce”, „Filo –Sofiji”, „Przestrzeniach Teorii”). Wcześniej (czego owocem jest książka „Sztuka jako wartość wobec kryzysu kultury europejskiej” oraz artykuły w „Słupskich Studiach Filozoficznych” i „Lumen Poloniae” zajmowała się literaturoznawstwem (między innymi esejem) oraz estetyką. Zrealizowała grant MNiSW „Dyskurs podmiotu, podmiot dyskursu. Przemiany we francuskim poststrukturalizmie” Obecnie pracują nad książką poświęconą etyce (przede wszystkim poststrukturalistycznej i utylitarystycznej).
Beata Mirucka
Podmiot ucieleśniony. Psychologiczna analiza reprezentacji ciała i tożsamości cielesnej" to pierwsza na polskim rynku wydawniczym monografia, która w sposób całościowy podejmuje zagadnienie doświadczania własnego ciała. Autorka prowadzi czytelnika przez najważniejsze etapy procesu ucieleśnienia, począwszy od poziomu neuronalnych obrazów ciała, przez jego umysłowe reprezentacje aż do najwyższego poziomu poczuć tożsamościowych. W ciekawie zaplanowanych eksperymentach, głównie z zastosowaniem spektakularnej procedury Iluzji Gumowej Ręki, wykazuje, że indukcja inkorporacji obcego obiektu jest zabiegiem zarówno stosunkowo prostym, jak i znaczącym emocjonalnie. Osoby zafascynowane zagadnieniami ciała i cielesności z pewnością niejeden raz przeżyją przy lekturze tej książki chwile konsternacji. Niewykluczone, że zaskoczy je - wyróżniona obok schematu ciała i jego obrazu - dodatkowa umysłowa reprezentacja - poczucie ciała, tworząca wraz z pozostałymi nierozerwalną triadę. Książka adresowana jest nie tylko do psychologów klinicznych, pasjonujących się zagadnieniami cielesności. Polecana jest również wszystkim psychoterapeutom, socjologom, filozofom i neurokognitywistom, których intryguje fenomen umysłu ucieleśnionego. Monografia jest dobrze napisana, wysoce profesjonalna w treści, oszczędna w formie. Zawiera nowatorskie badania ujawniające szereg nieintuicyjnych właściwości ja cielesnego. prof. dr hab. Piotr K. Oleś - z recenzji Beata Mirucka - psycholog, doktor nauk humanistycznych. Kieruje Zakładem Psychologii Ogólnej i Klinicznej na Wydziale Pedagogiki i Psychologii Uniwersytetu w Białymstoku. Jej zainteresowania naukowe koncentrują się głównie wokół zagadnień psychologii klinicznej, psychologii osobowości i psychoterapii. Współautorka książki Ja cielesne - od normy do zaburzeń oraz wielu artykułów z dziedziny psychologii cielesności. Certyfikowana psychoterapeutka i aplikantka-superwizorka Sekcji Naukowej Psychoterapii Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego. Założycielka i dyrektor Instytutu Psychoterapii Rodzin i Par Inverso w Białymstoku.
Podmiotowość i historia w filozofii społecznej Hegla, Marksa i Adorna
Aleksander Zbrzezny
Książka przedstawia jeden z najbardziej fundamentalnych projektów filozoficznych nowoczesności – projekt podmiotowości – w trzech różnych odsłonach, jakie znajdujemy w myśli Hegla, Marksa i Adorna. W każdym z tych trzech „momentów” pierwszoplanowe pozostaje pytanie o relację podmiotu i historii. Z tej perspektywy myśl Hegla można potraktować jako diagnozę dziejotwórczej podmiotowości i jednocześnie podmiototwórczej historii. Heglowskie rozpoznanie podmiotowego sprawstwa może więc uchodzić za przesłankę zwrotu do praktyki – co dokona się w dziele Marksa. Zarazem, choć Marks przedstawi wiele ciekawych narzędzi do myślenia o historii, problematyczny pozostaje status Marksowskiego podmiotu. Historyczna procesualność, ekonomiczny mechanizm wyobcowania i widmo ideologii nie muszą jednak wprost prowadzić do wniosku, że historia jest „procesem bez podmiotu”, jak chciał tego Althusser. Równie dobrze można wszak mówić o „procesie jeszcze bez podmiotu”, a upodmiotowienie historii traktować jako historyczną szansę czy zadanie. Myśl Adorna stanowi na tym tle istotny punkt odniesienia dla omawianej tradycji. Konfrontacja problematyki podmiotowości i myślenia o historii z dziejowymi burzami XX stulecia prowadzi frankfurtczyka do specyficznie pojętej „nie-rezygnacji”. Oprócz tytułowej problematyki książka porusza też inne, ważne dla omawianych myślicieli wątki, a wśród nich na pierwszy plan wysuwa się zagadnienie odmiennego w każdym wypadku modelu dialektyki. Nie brak też odniesień do autorów znaczących interpretacji – takich jak Lukács, Kojève czy Althusser. Aleksander Zbrzezny – (ur. 1979) doktor filozofii, absolwent Uniwersytetu Warszawskiego. Adiunkt w Katedrze Historii Sztuki i Teorii Kultury Wydziału Zarządzania Kulturą Wizualną ASP w Warszawie. Zajmuje się filozofią społeczną i teorią mediów. Publikował m.in. w „Etyce”, „Edukacji filozoficznej”, „Nowej Krytyce” i „Przeglądzie Filozoficznym – Nowej Serii”. Członek Ośrodka Badań Filozoficznych.
Podmiotowość polityczna w erze depolityzacji
Agnieszka Turska-Kawa
W książce podjęto refleksję nad przeobrażeniami roli obywatela w kontekście obserwowanych procesów oddalania się od polityki. Zderzone z sobą zostały dwa procesy. Z jednej strony, rozbudzone na bazie oczekiwań i pewnych złudzeń poczucie podmiotowości politycznej szuka miejsca osadzenia, aby dać jednostce odczuć wpływ i kontrolę. Z drugiej, polityka jest coraz bardziej inkluzywna i zniechęcająca do włączania. Wymaga wiedzy i umiejętności rozumienia procesów społeczno-politycznych; jest dynamiczna i trudniejsza do przewidzenia w kontekście polikryzysów. Nie zmienia to jednak faktu, że polityka potrzebuje obywateli, a obywatele potrzebują polityki. W książce relacje między uruchomionymi procesami zostały opisane z perspektywy obywatela. Uwagę Czytelnika zogniskowano na trzech obszarach, w których obserwujemy intensywne procesy depolityzacyjne i - w konsekwencji - dynamiczne przeobrażenia podmiotowości politycznej obywateli, w szczególności na: zaufaniu instytucjonalnym, nowych mediach oraz ekonomii.
Podmiotowość prawnomiędzynarodowa organizacji międzynarodowych a ich zdolność traktatowa
Tadeusz Gadkowski
Monografia poświęcona jest problematyce zdolności organizacji międzynarodowych do zawierania umów w kontekście ich prawnomiędzynarodowej podmiotowości. Autor prezentuje w niej szczególne miejsce organizacji międzynarodowych we współczesnej społeczności międzynarodowej i definiuje ich status prawny na gruncie prawa międzynarodowego. Przedmiotem szczegółowych rozważań jest istota i charakter ich podmiotowości prawnomiędzynarodowej, która różni się – co do istoty, charakteru i źródeł, od podmiotowości państw. Autor podkreśla przy tym, że pomimo tych różnic, rządowe organizacje międzynarodowe są dzisiaj pełnoprawnymi podmiotami prawa międzynarodowego, a ich podmiotowość oznacza zwłaszcza możliwość czynnego i szerokiego udziału w procesie stanowienia tego prawa. Szczególnie ważna jest aktywność organizacji międzynarodowych w zakresie zawierania umów nie tylko z państwami członkowskimi, ale przede wszystkim z państwami trzecimi i innymi organizacjami międzynarodowymi. Taka aktywność organizacji jest możliwa, jako że podstawowym atrybutem prawnomiędzynarodowej podmiotowości jest ich zdolność traktatowa. Realizując swoje szczegółowe kompetencje w tym zakresie organizacje międzynarodowe w istotny sposób wpływają na kształt współczesnego prawa międzynarodowego.
Maria Konopnicka
Podmuchy wiosny Wstęp Czy ty mnie słyszysz, Wiosenko, Czy ty mnie słyszysz, Że tam gdzieś w dali piosenką I ciepłem dyszysz? Czy ty mnie czujesz, Wiosenko, Czy ty mnie czujesz, Że tam gdzieś w dali swą ręką Łąki malujesz? Czy ty mnie czekasz, Wiosenko, Czy ty mnie czekasz, Że tam gdzieś w dali z jutrzenką Perły nawlekasz? Czy ty mnie kochasz, Wiosenko, Czy ty mnie kochasz, Że razem z moją lirenką Po rosie szlochasz? [...]Maria KonopnickaUr. 23 maja 1842 r. w Suwałkach Zm. 8 października 1910 r. we Lwowie Najważniejsze dzieła: O Janku Wędrowniczku, O krasnoludkach i sierotce Marysi, Nasza szkapa, Miłosierdzie gminy, Rota, Dym, Mendel Gdański Poetka, publicystka, nowelistka, tłumaczka. Zajmowała się krytyką literacką. Pisała liryki stylizowane na ludowe i realistyczne obrazki (W piwnicznej izbie). Wydawała cykle nowel (Moi znajomi, Nowele, Na drodze). W otoczeniu ośmiorga swoich dzieci tworzyła bajki (Na jagody). Jako poetka, inspiracji szukała w naturze (Zimowy poranek). Swoje wiersze publikowała głównie w prasie. Wiersz patriotyczny Rota konkurował z Mazurkiem Dąbrowskiego o miano hymnu Polski. Wiele jej utworów powstało podczas podróży po Europie (Italia). Ostatnie lata życia poświęciła poematowi Pan Balcer w Brazylii. autor: Bartłomiej Chwil Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Witold A. Herbst
POLSKA PODNIEBNA KAWALERIA ZNÓW W NATARCIU! Witold A. Herbst to najstarszy żyjący myśliwiec dywizjonów 303 i 308, uczestnik m. in. operacji Overlord i Market Garden, pilot legendarnych spitfireów. W swoich wspomnieniach z czasów wojny pokazuje, że wykreowany przez literaturę i kino obraz pilotów myśliwskich nie jest pełny. Przedstawiani zwykle jako współcześni herosi, w rzeczywistości byli zwykłymi ludźmi, którzy mieli swoje dobre i złe chwile. Dawali się ponieść emocjom, byli pełni buty, ale równocześnie pokornie patrzyli na swój los, zdając sobie sprawę, że każda kolejna misja może być dla nich ostatnia. Taka jest Podniebna kawaleria to surowa wojenna codzienność Polaków walczących pod obcym niebem z dala od ojczyzny. To nie szkolna lektura dla grzecznych chłopców i nie zbiorowe pamiętniki, ale własne wspomnienia pozbawione propagandy, cenzury, przemilczeń, czy przeinaczeń. A w nich czysty patriotyzm, bez podpierania się bieżącym interesem politycznym. Podniebna kawaleria to szczera, bolesna, ale często także zwyczajnie zabawna i nieco pikantna opowieść człowieka, który wiele dał z siebie, i do dziś nie wyolbrzymia swoich zasług. Sławomir Ciok, Krzysztof Poraj-Kuczewski, producenci filmowi Każdy człowiek to osobna opowieść. Dzieje lotniczej służby kpt. pil. Witolda Herbsta pokazują niezwykła osobowość autora, jego temperament, odwagę i umiejętność działania w ekstremalnych sytuacjach służby w dywizjonach 303 i 308. To doskonały autoportret lotnika o silnej i imponującej swą bezkompromisowością postawie wobec zła czasu wojny. Dr Krzysztof Mroczkowski, Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie Witold Aleksander Herbst urodził się w 1919 roku w Warszawie. Od 1938 roku uczęszczał do Szkoły Podchorążych Lotnictwa w Dęblinie. Po wybuchu wojny ewakuował się przez Bukareszt, Stambuł i Marsylie do Lyonu, by trafić ostatecznie do Wielkiej Brytanii. Tam najpierw latał w dywizjonie 308, później 303. Został trzykrotnie zestrzelony, ale ani razu nie dał się złapać przez wroga. Uczestniczył w wielu ryzykownych misjach. Otrzymał brytyjski Krzyż Walecznych. Po wojnie ukończył London School of Economics. Pod koniec lat 60. przeniósł się do Nowego Jorku. Po 1989 roku sprowadzał do Świecia nad Wisła miasta, w którym się wychował amerykańskich wolontariuszy uczących angielskiego w czasie wakacji. Uhonorowany został przez polskie władze krzyżem kawalerskim Polonia Restituta i medalem Pro Memoria. Emeryturę spędza z rodzina w Edmonds niedaleko Seattle.
Poul Anderson
Naprawdę dobra zabawa! Krótka, dowcipna, inteligentna, trudno się od niej oderwać. - Jo Walton, reactormag.com. Powieść nominowana do Nagrody Hugo. Gdy w 1345 roku sir Roger de Tourneville zbiera rycerstwo, aby wesprzeć króla Edwarda III w wojnie z Francuzami, niespodziewanie w jego włościach ląduje statek obcych. Wersgorowie upatrzyli sobie Ziemię i Ansby w Lincolnshire jako kolejne miejsce do skolonizowania. Zaskoczeni, lecz nieustraszeni rycerze barona, wspierani duchowo przez brata Parvusa, niweczą te plany. Kiedy na pokładzie ostaje się jeden żywy Wersgor, w głowie sir Rogera rodzi się śmiały plan: przejąć statek, polecieć do Francji, a potem do samej Ziemi Świętej, by rozgromić niewiernych. Na pokład Krzyżowca wsiada całe Ansby i nawet zdrada Wersgora nie potrafi złamać męstwa, sprytu i humoru Anglików, którzy nie mają zwyczaju ulegać żadnym przeciwnościom. I tak z serii niewiarygodnych zdarzeń rodzi się zuchwała krucjata sir Rogera i kwiatu angielskiego rycerstwa.
Poul Anderson
Naprawdę dobra zabawa! Krótka, dowcipna, inteligentna, trudno się od niej oderwać. - Jo Walton, reactormag.com. Powieść nominowana do Nagrody Hugo. Gdy w 1345 roku sir Roger de Tourneville zbiera rycerstwo, aby wesprzeć króla Edwarda III w wojnie z Francuzami, niespodziewanie w jego włościach ląduje statek obcych. Wersgorowie upatrzyli sobie Ziemię i Ansby w Lincolnshire jako kolejne miejsce do skolonizowania. Zaskoczeni, lecz nieustraszeni rycerze barona, wspierani duchowo przez brata Parvusa, niweczą te plany. Kiedy na pokładzie ostaje się jeden żywy Wersgor, w głowie sir Rogera rodzi się śmiały plan: przejąć statek, polecieć do Francji, a potem do samej Ziemi Świętej, by rozgromić niewiernych. Na pokład Krzyżowca wsiada całe Ansby i nawet zdrada Wersgora nie potrafi złamać męstwa, sprytu i humoru Anglików, którzy nie mają zwyczaju ulegać żadnym przeciwnościom. I tak z serii niewiarygodnych zdarzeń rodzi się zuchwała krucjata sir Rogera i kwiatu angielskiego rycerstwa.
Podniebne fantazje lesbijskie opowiadanie erotyczne
Ruth Ross
Nastia z zawodową dokładnością pieściła moje ciało, doprowadzając na granicę szaleństwa. Nasze pocałunki i zapachy zlewały się ze sobą, tworząc iście uzależniającą mieszankę. Ulokowana między moimi nogami dociskała mnie do łóżka, skubiąc wargami moją szyję, sutki, brzuch... Zatrzymałam ją. Pchana instynktem, nagłą odwagą i ciekawością w eksperymentowaniu z własną seksualnością, postanowiłam zrealizować swój pomysł. Miałam dla niej prezent." Werze od zawsze podobała się Nastia, wysoka i zdystansowana pani pilot. Jako stewardessa pracująca w tych samych liniach lotniczych miała wiele możliwości, by się do niej zbliżyć. I w końcu się udało, ale szybkie numerki to nie koniec znajomości obu kobiet. Przed nimi najlepsza noc w ich życiu, podczas której okaże się, czy i Nastii zależy na młodej dziewczynie. Kto tym razem przejmie stery?
Podniebne fantazje lesbijskie opowiadanie erotyczne
Ruth Ross
Nastia z zawodową dokładnością pieściła moje ciało, doprowadzając na granicę szaleństwa. Nasze pocałunki i zapachy zlewały się ze sobą, tworząc iście uzależniającą mieszankę. Ulokowana między moimi nogami dociskała mnie do łóżka, skubiąc wargami moją szyję, sutki, brzuch... Zatrzymałam ją. Pchana instynktem, nagłą odwagą i ciekawością w eksperymentowaniu z własną seksualnością, postanowiłam zrealizować swój pomysł. Miałam dla niej prezent." Werze od zawsze podobała się Nastia, wysoka i zdystansowana pani pilot. Jako stewardessa pracująca w tych samych liniach lotniczych miała wiele możliwości, by się do niej zbliżyć. I w końcu się udało, ale szybkie numerki to nie koniec znajomości obu kobiet. Przed nimi najlepsza noc w ich życiu, podczas której okaże się, czy i Nastii zależy na młodej dziewczynie. Kto tym razem przejmie stery?
Eugeniusz Toman
Treścią wielobarwnej opowieści Eugeniusza Tomana „Podniebni żołnierze”, byłego pilota i dziennikarza, jest odkrywanie prawdy historii. Gdy we wrześniu 1970 roku w „Szkole Orląt” ogłoszono nocny alarm, kandydat na lotnika trzeciego roku podchorążówki ocenia swoją sytuację – pragnie zostać pilotem. Chce latać w powietrzu, a nie czołgać się po ziemi, ale dryl ogólnowojskowy staje na przekór wyobrażeniom lotnika. Zastanawiają go nowo odsłaniane pomniki, zwłaszcza cokół skrzydła z płaskorzeźbami patrona szkoły lotniczej, obcego tradycji polskiego lotnictwa. Jego uwagę skupia historia regionu i okoliczne nekropolie – podczas I wojny światowej zginęło tam tysiące żołnierzy. Przypadkowo trafia na zapomniany cmentarz legionistów z 1920 roku. W miejscowej cytadeli zauważa największy hitlerowski obóz jeniecki w Europie. Obok niej odbywało się tragiczne forsowanie Wisły przez żołnierzy walczących wcześniej pod Lenino. Zaciekawia go również była dęblińska twierdza Iwangorod, gdzie niegdyś służył ppor. Romuald Traugutt, późniejszy dyktator powstania styczniowego, przejmuje los pilotów z Dęblina walczących na wszystkich frontach II wojny światowej (Bajan, Horbaczewski, Skalski, Skarżyński, Ścibior). W czasie wolnym od musztry i nauki młody adept sztuki latania poszukuje także swoich korzeni rodzinnych, które przynoszą zaskakujące odkrycia. W tym kontekście opowiada o doświadczeniach społeczno-obyczajowych w Polsce Ludowej. Książka Eugeniusza Tomana ma dynamiczne tempo, co sprawia, że historie w niej zawarte czyta się jednym tchem. Osobiste przeżycia podchorążego wzbogacane są relacjami napotkanych osób i biografiami postaci historycznych, dzięki czemu wojenne ślady prowadzą aż do potopu szwedzkiego i narodowych powstań. Jej kanwą nie jest jednak wojna, a przygotowywanie młodych ludzi do niej. Wszystkie rozważania sprawiają, że opowieść niesie przesłanie pacyfistyczne. Swoje zdarzenia i przypadki główny bohater „Podniebnych żołnierzy” odnotowuje skrycie w pamiętniku, obawiając się reperkusji. Gdyby dostały się w niepowołane ręce, wyrzucono by go ze szkoły i groziłaby mu dodatkowa dwuletnia służba wartownicza. Mimo osobistych perypetii w szkoleniu wojskowym udaje mu się w końcu przezwyciężyć rozterki i zasiąść za sterami odrzutowca.
Ewa Woydyłło
Książka adresowana przede wszystkim do kobiet zarówno tych, które borykają się z poważnymi problemami życiowymi, jak i tych, które są zahartowane i odporne, ale mają jak wszyscy ludzie chwile smutku, rozżalenia i słabości. Ewa Woydyłło kontynuuje otwarty w poprzednich edycjach pisany gabinet terapeutyczny: opowiada o rozmaitych dolegliwościach duszy i ciała, o tym, jak radzić sobie z urazami z dzieciństwa, uzależnieniami, lękami, perfekcjonizmem, złością, starzeniem i śmiercią bliskich osób, daje wskazówki, jak zachować zdrowie i sprawność fizyczną. Przekazuje wiarę w to, że trzeba tylko z odwagą podnieść głowę, aby uczynić życie szczęśliwszym, lepiej zrozumieć siebie i innych. AUDIOBOOK CZYTA KINGA SUCHAN
Ewa Woydyłło
Książka adresowana przede wszystkim do kobiet zarówno tych, które borykają się z poważnymi problemami życiowymi, jak i tych, które są zahartowane i odporne, ale mają jak wszyscy ludzie chwile smutku, rozżalenia i słabości. Ewa Woydyłło kontynuuje otwarty w poprzednich edycjach pisany gabinet terapeutyczny: opowiada o rozmaitych dolegliwościach duszy i ciała, o tym, jak radzić sobie z urazami z dzieciństwa, uzależnieniami, lękami, perfekcjonizmem, złością, starzeniem i śmiercią bliskich osób, daje wskazówki, jak zachować zdrowie i sprawność fizyczną. Przekazuje wiarę w to, że trzeba tylko z odwagą podnieść głowę, aby uczynić życie szczęśliwszym, lepiej zrozumieć siebie i innych.
Katarzyna Michalec
W książce znajdują się pomysły zabaw plastycznych przeznaczonych zarówno dla najmłodszych, jak i wszystkich tych, którzy lubią tworzyć własne dzieła plastyczne. Może być ona źródłem inspiracji nie tylko dla dzieci pracujących samodzielnie w domu, ale również dla nauczycieli prowadzących zajęcia plastyczne w przedszkolach i szkołach. Prezentowane prace wykonane są z naturalnych materiałów, z których większość możemy znaleźć w miejscu naszego zamieszkania lub przywieźć z wakacji. Są to kamienie, patyki, suche liście, szyszki, piach, muszle, pióra, bursztyny, pestki i wiele innych. Dzięki wyobraźni wszystkie te przedmioty mogą nabrać niesamowitego kształtu i znaczenia. Niemal wszystko, co leży na ziemi może zainspirować do stworzenia ciekawych prac. Tworzenie z przyrody zachęca do twórczego myślenia, a tym samym poznawania różnorodności otaczającego nas świata.
Podobieństwa i różnice. Ćwiczymy spostrzegawczość
Katarzyna Michalec
Podobieństwa i różnice to niewielka książka, zawierająca szereg kolorowych obrazków, które tylko z pozoru są podobne do siebie. Różnią się one bowiem, jednym lub kilkoma szczegółami. Zadaniem dziecka jest wyszukanie i wskazanie tych różnic. Może to okazać się nie tylko doskonałą zabawą, ale przede wszystkim stanowić okazję do rozwijania u dzieci spostrzegawczości. Dostrzeganie różnic między poszczególnymi obrazkami, może być dla dziecka źródłem ogromnej satysfakcji i podnieść jego samoocenę. Książka może służyć jako pomoc nauczycielom, opiekunom czy rodzicom w zabawie z dziećmi. To również dobry i pożyteczny sposób na spędzanie wolnego czasu.