Verleger: 16
Wojna to Przekręt! [War is a Racket!]
Smedley D. Butler
"Ta książka otworzy Ci oczy i wbije nóż w serce" - Jon Rappoport, amerykański reporter śledczy nominowany do nagrody Pulitzera Smedley D. Butler zaciągnął się do amerykańskiej piechoty morskiej w 1898 roku. Po awansie na generała dywizji w 1931 r. został niemalże postawiony przed sądem wojennym. Przeszedł na emeryturę. Wstąpił do Ligi Przeciwko Wojnie i Faszyzmowi. Napisał książkę War is a Racket! (ang. Wojna to Przekręt!). Oto fragment przemówienia, które wygłosił w 1933 roku. Przedstawia on wyjątkową perspektywę lojalnego żołnierza, który widzi w wojnie coś więcej niż tylko podejście nacjonalistyczne czy patriotyczne: "Nie poszedłbym ponownie na wojnę, jak to już czyniłem, by chronić jakąś marną inwestycję bankierów. (…) W 1914 roku pomogłem uczynić Meksyk, a zwłaszcza Tampico, miejscem bezpiecznym dla amerykańskich interesów naftowych. Pomogłem uczynić Hawaje i Kubę przyzwoitymi miejscami do gromadzenia dochodów przez chłopców z National City Bank. Pomogłem stłamsić pół tuzina republik środkowoamerykańskich dla korzyści Wall Street. Historia tego przekrętu jest długa. Pomogłem oczyścić Nikaraguę dla międzynarodowego domu bankowego Brown Brothers w latach 1909–1912. W 1916 roku otworzyłem Republikę Dominikańską dla amerykańskich interesów cukrowych. W Chinach pomogłem dopilnować, aby Standard Oil działał bez przeszkód. W tych latach miałem, jak mawiają chłopcy z zaplecza, "niezły ubaw". Zostałem nagrodzony odznaczeniami, medalami i awansami. Patrząc na to z perspektywy czasu, mam wrażenie, że mogłem dać Alowi Capone kilka wskazówek. Jego największym dokonaniem było prowadzenie swojej szajki w trzech okręgach. Ja działałem na trzech kontynentach". - Smedley D. Butler Generał dywizji, United States Marines (w stanie spoczynku, 1935 rok) Poniżej fragment książki: "Wojna to przekręt. Zawsze tak było. Jest prawdopodobnie najstarszym, najbardziej dochodowym i z pewnością najokrutniejszym przekrętem. Jedynym, który ma zasięg międzynarodowy. Jedynym, w czasie trwania którego, zyski liczone są w dolarach, a straty w ludziach. Cały ten przekręt najlepiej opisać, jak sądzę, jako coś, co nie jest tym, czym wydaje się być, w opinii większości ludzi. Tylko niewielka grupa „wewnątrz” wie, o co w tym wszystkim chodzi. Wojna jest prowadzona dla dobra nielicznych, kosztem bardzo wielu. Na wojnie tylko kilka osób zbija ogromne fortuny..." Gdyby Polska była dziś suwerennym krajem, ta pozycja stanowiłaby podstawę kanonu lektur obowiązkowych.
Wojna umarła, niech żyje wojna. Bośniackie rozrachunki
Ed Vulliamy
Wojna w byłej Jugosławii zaskoczyła świat, który sądził, że cywilizowana Europa ma już za sobą czasy bestialstwa na tak ogromną skalę. Vulliamy był jednym z pierwszych dziennikarzy, który donosił o ludobójstwie niemającym w skali europejskiej precedensu od czasów II wojny światowej i oskarżał zachodni świat o hipokryzję i bezczynność, równoznaczną z tolerowaniem zbrodni. Był też świadkiem w procesach zbrodniarzy wojennych w Hadze, za to został potępiony przez wielu kolegów po fachu, którzy domagali się od dziennikarza neutralności. Obiektywizm tak, mówi autor Wojny, ale nigdy obojętność wobec zła, bo każdy dziennikarz jest przede wszystkim człowiekiem. Dwadzieścia lat później Vulliamy opisuje dalsze losy ofiar i więźniów, ich niezaspokojony głód sprawiedliwości, ich gniew i frustrację; ostrzega, że nienawiść i pragnienie odwetu wciąż są żywe wśród mieszkańców Bośni. Wojna bowiem jest nieśmiertelna, nie kończy się jak mecz w chwili, gdy zabrzmi gwizdek sędziego. Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Refleksje Vulliamyego o kosztach - nie tylko moralnych, ale i politycznych, nie tylko dla ofiar, ale i dla sprawców - niedokonanego dotąd rozliczenia z przeszłością są znaczące nie tylko w bośniackim kontekście. Przypominają, że moralność w życiu społeczeństw wcale nie jest luksusem, na który nie stać jakoby narodów straumatyzowanych wojną. Przeciwnie: jest warunkiem koniecznym, by z tej traumy się oswobodzić. Konstanty Gebert
Wojna w Hiszpanii. Reportaż z głębi kraju
S. L. Sznajderman
Z przedmowami Magdaleny Kozłowskiej i Karoliny Koprowskiej oraz zdjęciami Davida Seymoura Szmuel Lejb Sznajderman, klasyk literatury jidysz, dziennikarz, eseista, reporter, jako korespondent gazet Hajnt i Nasz Przegląd wyruszył do Hiszpanii, by relacjonować przebieg wojny domowej. Sznajderman podróżował po wschodniej części kraju, pozostającej pod kontrolą republikanów. Zależało mu na pokazaniu entuzjazmu dla socjalistycznej rewolucji wymierzonej przeciwko dyktaturze generała Franco. Pokazał jednak również strach i zmęczenie. Rozmawiał z bojownikami, politykami, a także z rolnikami, pracownikami fizycznymi, właścicielami winnic. Ważny fragment książki to relacja z klasztoru Montserrat nieopodal Barcelony, gdzie autor poszukiwał starych żydowskich manuskryptów. Sznajderman zyskał miano pierwszego żydowskiego korespondenta wojennego, ale niniejsza książka to przede wszystkim opowieść o tyłach frontu i zwykłych ludziach, którzy w ogarniętym krwawą wojną domową kraju usiłują prowadzić normalne życie. Reportaże, które wydano w jidysz już w 1938 roku, po raz pierwszy ukazują się w polskim tłumaczeniu. Uzupełniają je zdjęcia autorstwa Dawida Szymina (później znanego jako David Seymour), towarzysza w podróży i przyjaciela Sznajdermana, które dołączono także do wydania z 1938 roku.
Pawlina Sebastian
Zejścia do kanału boją się wszyscy. Polacy nie mają wyboru, znajdują w sobie odwagę. Niemcy nie odważą się na to nigdy. Będą wieszać granaty przy włazach i wrzucać je do środka. Będą blokować studzienki. Będą zabijać wycieńczonych podziemną wędrówką powstańców i cywilnych uciekinierów. Ukrywają się tam Żydzi po likwidacji getta. Łączniczki AK przeciskają się nimi, niosąc meldunki. Grupy szturmowe dzięki nim zyskują przewagę zaskoczenia. Gdy Powstanie upada, kanały stają się dla walczącej Warszawy ostatnią drogą ucieczki. Dla wielu miejscem wiecznego spoczynku. Wojna w kanałach to opowieść o odwadze i strachu. O ciemności, której nie dało się oswoić. O przeraźliwej ciszy i złowieszczym echu. O ściskającym bólu i wycieńczeniu. Bo warszawskie kanały w czasie okupacji to śmiertelna pułapka i obietnica ocalenia.
Wojna w kosmosie. Przewrót w geopolityce
Jacek Bartosiak, George Friedman
Oto nasza opowieść o wojnie i pokoju - na Ziemi i w Kosmosie. Nieujarzmiona natura człowieka Innowacyjne technologie i śmiałkowie kosmosu Nowa kosmiczna gospodarka i postępująca rewolucja informacyjna Wielkie strategie i wielkie mocarstwa Rywalizacja Eurazji i Oceanu Światowego Jestem bardzo dumny z tej książki. Jest najważniejsza z tych, nad którymi dotąd pracowałem. Jacek Bartosiak Ludzkość wychodzi poza Ziemię. A za ludźmi - jak zawsze - podąża wojna" George Friedman Ludzkość sięgnęła po raz pierwszy granic kosmosu bynajmniej nie dla chwały, ale by po prostu wygrać wojnę. Pierwsza rakieta, która opuściła ziemską atmosferę, nie była ani amerykańska ani sowiecka. Była nią niemiecka rakieta V-2. W czasach, gdy punktem ciężkości wojny są centra systemów dowodzenia i komunikacji, przestrzeń kosmiczna stała się miejscem kluczowym, umożliwiającym nowoczesną wojnę na Ziemi. Kogo tam nie ma, ten się nie liczy. Już dziś orbity Ziemi zamieniane są w rynek, gdzie zarabia się coraz większe pieniądze dzięki szybko postępującej rewolucji informacyjnej. Są tacy, co twierdzą, że informacja jest ropą naftową nowych czasów.
Wojna w kosmosie. Przewrót w geopolityce
Jacek Bartosiak, George Friedman
Oto nasza opowieść o wojnie i pokoju - na Ziemi i w Kosmosie. Nieujarzmiona natura człowieka Innowacyjne technologie i śmiałkowie kosmosu Nowa kosmiczna gospodarka i postępująca rewolucja informacyjna Wielkie strategie i wielkie mocarstwa Rywalizacja Eurazji i Oceanu Światowego Jestem bardzo dumny z tej książki. Jest najważniejsza z tych, nad którymi dotąd pracowałem. Jacek Bartosiak Ludzkość wychodzi poza Ziemię. A za ludźmi - jak zawsze - podąża wojna" George Friedman Ludzkość sięgnęła po raz pierwszy granic kosmosu bynajmniej nie dla chwały, ale by po prostu wygrać wojnę. Pierwsza rakieta, która opuściła ziemską atmosferę, nie była ani amerykańska ani sowiecka. Była nią niemiecka rakieta V-2. W czasach, gdy punktem ciężkości wojny są centra systemów dowodzenia i komunikacji, przestrzeń kosmiczna stała się miejscem kluczowym, umożliwiającym nowoczesną wojnę na Ziemi. Kogo tam nie ma, ten się nie liczy. Już dziś orbity Ziemi zamieniane są w rynek, gdzie zarabia się coraz większe pieniądze dzięki szybko postępującej rewolucji informacyjnej. Są tacy, co twierdzą, że informacja jest ropą naftową nowych czasów.
Katarzyna Ryrych
Kuropatki. Miła, mała wioska gdzie Mela i jej młodsza siostra Ada uwielbiają spędzać wakacje. Jest las a w nim jagody i grzyby, jest malutkie jeziorko, a nad nim Port Piratów Ale tegoroczny pobyt dziewczynek w Kuropatkach nie będzie tak beztroski jak poprzednie. Bo w Kuropatkach trwa wojna, choć nikt o niej nie wie. Psa Bajbusa niepokoją syreny policyjnych samochodów, a w babcinej kuchni śpi tajemniczy kot. Nocami, w niektórych domach palą się zielone latarnie. Co takiego dzieje się we wsi i dlaczego nie wolno chodzić do lasu? Opowieść o ludziach po obu stronach granicy, o pomocy bez względu na kolor skóry i narodowość, o byciu dobrym człowiekiem. **** Tę książkę powinien swojemu dziecku przeczytać każdy rodzic. To opowieść o prawdziwym człowieczeństwie pełnym mądrości, empatii i akceptacji. Katarzyna Ryrych świetnie wyjaśniła, jak dzisiaj być przyzwoitym i dobrym człowiekiem. Pokazała jednocześnie, jak można i należy budować wspólny świat dzieci i dorosłych świat przyjazny i bezpieczny dla wszystkich, bez względu na różnice narodowościowe, religijne, wiekowe... A słowa małej Meli: "Jak łatwo zostać dobrym, kiedy dokoła inni robią złe rzeczy. A wystarczyłoby ich nie robić" powinny pobudzić młodego i starszego czytelnika do głębokiej refleksji i do konkretnego działania. dr Marek Michalak przewodniczący Międzynarodowego Stowarzyszenia im. Janusza Korczaka Rzecznik Praw Dziecka (2008-2018)
Wojna w moim domu. Kiedy konflikt staje się codziennością
Paweł Pieniążek
Gdy wojna raz przyjdzie do twojego domu, już nie chce z niego wyjść. Jest jak uciążliwy pasożyt, którego nie da się pozbyć. Zazwyczaj, gdy cichną działa i stygną lufy karabinów, nie zostawia nic z dawnego życia. Wojny trwają długo, ludzie uczą się z nimi żyć, mają złudną nadzieję, że momenty ciszy oznaczają lepsze jutro. Ono jednak nie nadchodzi, chwila spokoju to najczęściej tylko zapowiedź, że ich świat znowu się wywróci. - Paweł Pieniążek Paweł Pieniążek, doświadczony reporter, dziennikarz i korespondent wojenny. Zjeździł Ukrainę, Afganistan, Górski Karabach. Przez kilka lat śledził losy jedenaściorga bohaterów złapanych w pułapkę konfliktu, który nie chce się zakończyć. Opowiedziana przez Pieniążka historia pokazuje przerażającą codzienność wojny widzianej oczami zwyczajnych ludzi. 11 bohaterów, 3 państwa, 3 miasta, 3 konflikty jedna wojna. Wojna, która nie chce odejść Wojny jak sugeruje autor tego tomu są czasem jak rośliny. Zapuszczają korzenie i pączkują. Wyrastają jednak z różnych nasion ludzkiej chciwości, uprzedzeń, żądzy władzy, negatywnych emocji i złych idei. Zatruwają życia, a potem przejmują nad nimi władzę. Niemal zawsze zaskakują, bo nikt naprawdę nie jest na nie gotowy. Jak już raz wybuchną lubią wracać. O tym wszystkim przeczytacie w znakomitym reportażu Pawła Pieniążka o Afgańczykach, Ukraińcach i Ormianach. To historie przede wszystkim o doli człowieka. O utracie bliskich i miejsca na Ziemi, o przesiedleniach i pragnieniu odrobiny normalności. Być może najgorsze w życiu bohaterów tej książki jest to, że wojna zapuszcza korzenie w ludzkich głowach. Że pozostaje w nich na zawsze a przez to staje się czymś normalnym. - Artur Domosławski Wojna nadciąga. Ludzie to czują. Pytają, czy będzie, i nie mogą uwierzyć w żadną odpowiedź. Czekają na nią tam, gdzie dotąd byli bezpieczni: we własnych domach. Pieniążek jest z nimi w Afganistanie, Ukrainie i Górskim Karabachu. Składa wielką historię ze zwykłej codzienności. Daje swoim bohaterom czas: na zawahanie, pocałowanie drzwi, pożegnanie z dawnym życiem. Wie, że z wojną łatwo się nie rozstaną. - Anna Goc Jasne, wiele razy słyszeliśmy wytarty frazes, że jakąś książkę czyta się jak dobry thriller na ogół to nie była prawda. Ale z Wojną w moim domu tak właśnie jest. Pieniążek spędził dekadę w rejonach objętych konfliktem. Autor zbliżył się do tego zapewne najstraszniejszego wynalazku ludzkości. Opisał wojnę, ale też wszystko, co dzieje się zaraz obok niej, w tym to, co mnie samego najbardziej w niej intryguje: jej koniec, godzinę zero, te momenty, które na ogół nie mają swoich kronikarzy gdy już nie ma tych, a jeszcze nie ma tamtych, gdy znika państwo i zostaje jedynie człowiek ze swoją naturą. Bo tak, korespondent wojenny relacjonuje fakty. Niektórzy zmieniają fakty w wiedzę, a nieliczni ową wiedzę w mądrość. Pieniążkowi udało się zrobić to wszystko i jeszcze więcej: mądrość zmienił na końcu w literaturę. Przeczytajcie jego reportaż. A samemu autorowi, korespondentowi wojennemu, po tej książce życzę, aby pewnego dnia nie miał już nic do roboty i musiał znaleźć sobie inne zajęcie. Dychnij sie synek. - Zbigniew Rokita
Wojna w moim domu. Kiedy konflikt staje się codziennością
Paweł Pieniążek
Gdy wojna raz przyjdzie do twojego domu, już nie chce z niego wyjść. Jest jak uciążliwy pasożyt, którego nie da się pozbyć. Zazwyczaj, gdy cichną działa i stygną lufy karabinów, nie zostawia nic z dawnego życia. Wojny trwają długo, ludzie uczą się z nimi żyć, mają złudną nadzieję, że momenty ciszy oznaczają lepsze jutro. Ono jednak nie nadchodzi, chwila spokoju to najczęściej tylko zapowiedź, że ich świat znowu się wywróci. - Paweł Pieniążek Paweł Pieniążek, doświadczony reporter, dziennikarz i korespondent wojenny. Zjeździł Ukrainę, Afganistan, Górski Karabach. Przez kilka lat śledził losy jedenaściorga bohaterów złapanych w pułapkę konfliktu, który nie chce się zakończyć. Opowiedziana przez Pieniążka historia pokazuje przerażającą codzienność wojny widzianej oczami zwyczajnych ludzi. 11 bohaterów, 3 państwa, 3 miasta, 3 konflikty jedna wojna. Wojna, która nie chce odejść Wojny jak sugeruje autor tego tomu są czasem jak rośliny. Zapuszczają korzenie i pączkują. Wyrastają jednak z różnych nasion ludzkiej chciwości, uprzedzeń, żądzy władzy, negatywnych emocji i złych idei. Zatruwają życia, a potem przejmują nad nimi władzę. Niemal zawsze zaskakują, bo nikt naprawdę nie jest na nie gotowy. Jak już raz wybuchną lubią wracać. O tym wszystkim przeczytacie w znakomitym reportażu Pawła Pieniążka o Afgańczykach, Ukraińcach i Ormianach. To historie przede wszystkim o doli człowieka. O utracie bliskich i miejsca na Ziemi, o przesiedleniach i pragnieniu odrobiny normalności. Być może najgorsze w życiu bohaterów tej książki jest to, że wojna zapuszcza korzenie w ludzkich głowach. Że pozostaje w nich na zawsze a przez to staje się czymś normalnym. - Artur Domosławski Wojna nadciąga. Ludzie to czują. Pytają, czy będzie, i nie mogą uwierzyć w żadną odpowiedź. Czekają na nią tam, gdzie dotąd byli bezpieczni: we własnych domach. Pieniążek jest z nimi w Afganistanie, Ukrainie i Górskim Karabachu. Składa wielką historię ze zwykłej codzienności. Daje swoim bohaterom czas: na zawahanie, pocałowanie drzwi, pożegnanie z dawnym życiem. Wie, że z wojną łatwo się nie rozstaną. - Anna Goc Jasne, wiele razy słyszeliśmy wytarty frazes, że jakąś książkę czyta się jak dobry thriller na ogół to nie była prawda. Ale z Wojną w moim domu tak właśnie jest. Pieniążek spędził dekadę w rejonach objętych konfliktem. Autor zbliżył się do tego zapewne najstraszniejszego wynalazku ludzkości. Opisał wojnę, ale też wszystko, co dzieje się zaraz obok niej, w tym to, co mnie samego najbardziej w niej intryguje: jej koniec, godzinę zero, te momenty, które na ogół nie mają swoich kronikarzy gdy już nie ma tych, a jeszcze nie ma tamtych, gdy znika państwo i zostaje jedynie człowiek ze swoją naturą. Bo tak, korespondent wojenny relacjonuje fakty. Niektórzy zmieniają fakty w wiedzę, a nieliczni ową wiedzę w mądrość. Pieniążkowi udało się zrobić to wszystko i jeszcze więcej: mądrość zmienił na końcu w literaturę. Przeczytajcie jego reportaż. A samemu autorowi, korespondentowi wojennemu, po tej książce życzę, aby pewnego dnia nie miał już nic do roboty i musiał znaleźć sobie inne zajęcie. Dychnij sie synek. - Zbigniew Rokita
Charles Williams
Kiedy zło wyłazi z zakamarków ludzkiego umysłu Pracownikami pewnego londyńskiego wydawnictwa wstrząsa okrutne morderstwo dokonane w jednym z pokojów jego siedziby. W dodatku okazuje się, ze z przygotowywanej do wydania książki niespodziewanie znika akapit dotyczący miejsca ukrycia mitycznego Świętego Graala. Za tym dziwnym zbiegiem okoliczności stoi niezwykle niebezpieczna grupa oddanych złu magów, która uwalnia potężne mroczne siły. Wojna w niebie to najgłośniejszy thriller metafizyczny Charlesa Williamsa, jednego z najwybitniejszych Inklingów_ obok C.S. Lewisa oraz J.R.R.Tolkiena. W swojej powieści Williams sugestywnie przedstawia walkę między dobrem a pozornie niezwyciężonymi siłami zła. Wojna w niebie to thriller metafizyczny, w którym Dobro walczy ze Złem, a chrześcijaństwo z magia. Fantastyka? A może nasza codzienność, której nie potrafi my rozpoznać, ponieważ nie zastanawiamy się już nad sprawami ostatecznymi? Filip Memches, Rzeczpospolita, Plus Minus Charles Williams żenił popkulturę z religia zanim stało się to modne. Może w końcu i jego odkryje Hollywood, tak jak kiedyś Lewisa i Tolkiena? Williams zasługuje na to w równym stopniu. Łukasz Adamski, W Sieci Morderstwo, dreszcz zagadki i tajemnica świętego Graala. Plus szczypta duchowości i angielskiego humoru. Czego chcieć więcej? Marek Zajac, TVP
H. G. Wells
Kolejny przykład niezwykłego talentu Herberta Georgea Wellsa do przewidywania przyszłych zdarzeń. Bert Smallways mieszka na angielskiej prowincji i jest entuzjastą baloniarstwa. Zbieg okoliczności sprawia, że pojawia się w samym oku cyklonu tuż przed wybuchem światowego konfliktu zbrojnego. Niemcy posiadają flotyllę samolotów i planują uderzyć na USA póki Amerykanie nie zbudowali własnej floty powietrznej. Jednocześnie Stany Zjednoczone są w konflikcie z Konfederacją Wschodniej Azji, w skład której wchodzą Chiny i Japonia. Książka z gatunku fantastyki naukowej, wydana w 1908 roku, zaskakująco trafnie przewidziała mechanizmy zbrojnej agresji i sposoby starć militarnych praktykowane podczas I i II wojny światowej.
Lucjan Żeligowski
„Wojna w roku 1920” to obraz szczególny, widziany oczami dowódcy legendarnej 10 Dywizji Piechoty. Sam będąc doświadczonym oficerem Żeligowski stara się wyjaśnić motywy swoich działań oraz konsekwencje, czasami negatywne, rozkazów które otrzymywał. Książka zawiera liczne uwagi zarówno pod adresem szeregowych żołnierzy, jak i oficerów dając świadectwo głębokiej znajomości praktycznej strony wojny.
Wojna w świecie współczesnym. Uczestnicy - cele - modele - teorie
Jacek Reginia-Zacharski
„Każda epoka ma swoje wojny” ‒ również współczesna. Użycie przemocy zbrojnej w wielu rejonach kuli ziemskiej nadal pozostaje jednym z głównych wzorców relacji międzygrupowych, a sama siła lub raczej model organizacji jej użycia określają tożsamość państw, społeczeństw i narodów. Znaczną część sceny międzynarodowej gry zajmują aktorzy, uczestniczący w pokojowej rywalizacji i dążący do pogłębiania współpracy, współzależności i harmonizacji stosunków. Inni są zwolennikami użycia siły zbrojnej, mimo deklarowanej chęci uprawiania polityki opartej na pokojowych zasadach. W dominacji przemocy zbrojnej wojna jest środkiem osiągania celów politycznych. Tworzy to w konsekwencji obraz „świata podzielonego na troje”, przy czym poszczególne jego składniki „nakładają się” na siebie, nierzadkie są również sytuacje przechodzenia pod-miotów pomiędzy „światami”. Ład międzynarodowy pozostaje dynamiczny. Pytania o przyszłość świata są nadal aktualne, w szczególności w zakresie wojen i konfliktów zbrojnych, które nadal powinny być postrzegane jako główne zagrożenie dla trwałości porządku światowego. Tempo zmian we współczesnym świecie nie ominęło również zjawisk związanych z przemocą zbrojną ‒ pojawiają się nowe zagrożenia i wyzwania. Obecnie mamy do dyspozycji tak wiele narzędzi (a ich liczba ciągle rośnie) zarządzania kryzysami i konfliktami. Tworzy to sytuację, w której nawet duża liczba czarnych scenariuszy nie pozostawia współczesnego człowieka bez nadziei na unikanie wojen.
Wojna w Ukrainie. Kobiece historie
Wiktoria Czyrwa, Olga Smetanska
Czy pamiętamy, co robiliśmy 23 lutego 2022 roku? Niewielu zapewne przypomina sobie, że to była środa. Ot, dzień jak co dzień. Praca, dom, obiad, jakieś zakupy, pomoc dzieciom w lekcjach. Wszędzie podobnie, te same sprawy, troski, radości, na Wschodzie, czy na Zachodzie. Ella Iwanowa, blogerka kulinarna z Krzywego Rogu pamięta, że tego dnia kupili piekarnik. Ella wybierała go od dawna, bo był potrzebny jej do pracy. Jednak w domu nagle okazało się, że piekarnik nie nagrzewa się dobrze. Postanowili zadzwonić do serwisu następnego dnia. Dla Mariny Jagodkiny, aktorki i prezenterki radiowej z Kijowa, to także był zwyczajny dzień. Może poza tym, że przygotowywali się do wyjazdu następnego dnia, do Charkowa, to pierwsze miasto ich teatralnego tournée po Ukrainie. Wyjazd zaplanowali wcześnie rano, przygotowywali się do trasy, powtarzali role. W Ukrainie ludzie zapamiętali 23 lutego, bo był to ostatni dzień pokoju, ostatni dzień życia, jakie mieli do tej pory. 24 lutego pamiętamy dużo lepiej. Z mediów dowiedzieliśmy się o wojnie. Zdumienie, strach, nieraz przerażenie i współczucie. Mówiło się już jakiś czas, że wojna może wybuchnąć. Ale przecież to absurdalne, niemożliwe, takie rzeczy nie mogą się dziać! W Ukrainie wojna toczy się od 2014 r., ludzie żyli jednak normalnie, działania zbrojne były prowadzone lokalnie, ale żeby taka jawna agresja, próba podboju? To się nie mieści w głowie, nawet gdy wojna czai się z każdego kąta. (...) Wybuchła wojna i „coś trzeba było robić”. Nasze bohaterki szybko uczyły się żyć w tych nowych realiach. Opowieści tej książki opowiadają właśnie o zaradności i sile kobiet. Ich determinacji i walce o każdy dzień, bezpieczeństwo dla najbliższych, czy to będzie rodzina, czy ukochany zwierzak. Wojna zmienia sposób patrzenia na świat, zwraca uwagę na inny system wartości. Switłana Musienka, znana prawniczka pracująca dla międzynarodowych kancelarii, mówi, że nigdy nie cieszyła się tak bardzo, jak wtedy, kiedy udało im się zdobyć worek mąki, gdy przyszło im żyć na terenie okupowanym przez rosjan (pisownia zamierzona). Wojna też zbliża rodziny, „skazuje” na wspólnie spędzanie czasu, grę w szachy, gry planszowe, o tym także opowiada Switłana Musienko. Autorkami książki są dwie dziennikarki z Kijowa, które pozostały w czasie wojny w Ukrainie. W książce znajdują się też opowieści czterech kolejnych autorek – dziennikarek z Kijowa i Lwowa. Pierwsze opowieści powstały w pierwszych dniach i tygodniach wojny, kiedy jeszcze nie było nic wiadomo o zbrodniach rosjan w Buczy, czy Mariupolu. Ostatnie już w trzecim miesiącu wojny, w którym wciąż nie było wiadomo, kiedy to się skończy, ale było jasne, że naród ukraiński jest niepokonany. Dziennikarka Wiktoria Czyrwa pisała: „Za swój wkład w zwycięstwo Ukrainy uważam niesienie światu informacji o zbrodniach żołnierzy rosyjskich, a także historie osób dotkniętych wojną”. Ta książka ma być dokumentem epoki, nieść przekaz światu o zwykłym codziennym bohaterstwie, o ludziach, którym odebrano jutro. Nie można zapomnieć o zbrodniach, to nie jest tylko wojna putina (pisownia celowa), to wojna rosjan przeciw Ukrainie. To nie są tylko zbrodnie putina, to są zbrodnie rosjan. Książka jest też uwieńczeniem akcji Dziennikarze dziennikarzom, w której polskie media publikowały reportaże ukraińskich dziennikarek. Uczestniczyły w niej: Wysokie Obcasy, Kobieta, Gazeta.pl, Zwierciadło, Ofeminin.pl, Gazeta Bankowa, Twój Styl. Wybrane reportaże, które zostały już opublikowane w mediach, zamieszczamy w książce, dzięki uprzejmości redakcji i wydawnictw. Twórcy książki serdecznie dziękują redakcjom i wydawnictwom, które wsparły akcję Dziennikarze dziennikarzom, wsparły dziennikarki z Ukrainy w najtrudniejszych dniach, dając możliwość kontynuowania pracy i pasji dziennikarskiej, wsparcie materialne i solidarność. Szczególnie dziękujemy redakcji Wysokich Obcasów – wydawnictwo Agora, Zwierciadła – wydawnictwo Zwierciadło, Twojego Stylu – wydawnictwo Bauer za zgodę na publikację artykułów, które wcześniej ukazały się na ich łamach. Fragment Wstępu do książki
Władysław Żernik
Fascynująca powieść szpiegowska z wojną w Zatoce Perskiej w tle Gdy po raz kolejny ścierają się interesy Stanów Zjednoczonych i Związku Radzieckiego, a CIA i KGB walczą o wpływy na świecie, agenci służb specjalnych postanawiają wciągnąć w konflikt handlarzy bronią. John Pulawski i jego przyjaciele zostają wmieszani w wydarzenia, których konsekwencje mogą zaważyć na losach świata. Bezkompromisowe negocjacje, krwawe strzelaniny i nieustanne zagrożenie ze strony terrorystów Kto mówi prawdę, a komu pod żadnym pozorem nie można ufać? Ilu potrzeba ofiar, by poznać odpowiedź na to pytanie? Gra toczy się o więcej niż wygranie wojny i sukcesy dwóch największych mocarstw. Stawką jest miłość, rodzina i przyjaźń. Czy uda się je ocalić w świecie, gdzie na każdym kroku czyha nowe zagrożenie? Znalezienie jego adresu okazało się jednak dosyć trudne, gdyż teczka Pulawskiego była wypchana dokumentami, a przede wszystkim odręcznymi notatkami, prawdopodobnie sporządzonymi przez niego. Równe rzędy liter wskazywały, że był on mężczyzną o silnej osobowości, o jakim kobiety zwykły mawiać: facet z charakterem. Z lektury dokumentów, szczególnie odręcznych notatek, wyłaniały się fascynujące losy Johna Pulawskiego. Postanowiłem prześledzić je od początku do końca, mimo pewnych trudności w ustaleniu ich chronologii. Władysław Żernik autor powieści szpiegowskiej pod tytułem Wojna w Zatoce Perskiej po raz pierwszy wydanej w 2022 roku.
Jack London
“Wojna z polowaniem na mamuta” to opowiadanie Jacka Londona, amerykańskiego pisarza i podróżnika, który zasłynął takimi powieściami jak “Zew krwi”, “Wilk morski” czy “Biały kieł”. “Pogląd na niemożliwości i nieprawdopodobieństwa mam nieco odmienny od państwa. Wierzę w nieprawdopodobieństwa, które stają się prawdą. Wcale się nie dziwię, gdy to, co wydawało się niemożliwe, ziściło się, jako możliwość jasna, jak słońce. Wogóle nie dziwię się, a raczej dziwię się bardzo rzadko, ale wtedy zdziwienie moje graniczy z przerażeniem. Czuję wtedy, że ogarnia mnie całego od cebulek włosów do paznokci u nóg zdziwienie twarde, stężone, zapychające mi gardło tak, że mi oddychać i mówić trudno. Dziwię się raz na pięć, sześć lat, a przytem — to ciekawe — po pięć, sześć razy w dniu, w którym skłonny jestem do dziwienia się. Jest to jakiś chorobliwy atak dziwienia się z lada błahego powodu. Chciałbym jeszcze zaznać kiedy w życiu uczucia strachu i bólu głowy, szczególniej tego ostatniego, o którym wspominają mi często moi znajomi, a nawet własna żona. Nie wiem, co to jest strach i ból głowy. Żona powiedziała mi, iż to dlatego prawdopodobnie, że nie mam głowy. Zła była, że jej powiedzenie wziąłem na serjo. Cóż robić? Wierzę w nieprawdopodobieństwa, nie dziwię się i nie boję, więc uwierzyłem, że nie mam głowy, która mnie z tego powodu nie boli. Inny na moim miejscu zdziwiłby się, nie dał wiary albo nawet że przeraził się.” Fragment.
Jack London
Znakomite opowiadania amerykańskiego mistrza pióra zachęca nas do lektury takimi właśnie słowami: Pogląd na niemożliwości i nieprawdopodobieństwa mam nieco odmienny od państwa. Wierzę w nieprawdopodobieństwa, które stają się prawdą. Wcale się nie dziwię, gdy to, co wydawało się niemożliwym, ziściło się, jako możliwość jasna, jak słońce. W ogóle nie dziwię się, a raczej dziwię się bardzo rzadko, ale wtedy zdziwienie moje graniczy z przerażeniem. Czuję wtedy, że ogarnia mnie całego od cebulek włosów do paznokci u nóg zdziwienie twarde, stężone, zapychające mi gardło tak, że mi oddychać i mówić trudno. Dziwię się raz na pięć, sześć lat, a przy tym to ciekawe po pięć, sześć razy w dniu, w którym skłonny jestem do dziwienia się. Jest to jakiś chorobliwy atak dziwienia się z lada błahego powodu. Chciałbym jeszcze zaznać, kiedy w życiu uczucia strachu i bólu głowy, szczególniej tego ostatniego, o którym wspominają mi często moi znajomi, a nawet własna żona. Pragnienie owo ziściło się, ale w jaki sposób i w jakich okolicznościach kto ciekaw dowie się po przeczytaniu tej książki.
Douglas Murray
DLACZEGO TAK SKUPIAMY SIĘ NA GRZECHACH ZACHODNIEJ CYWILIZACJI,SKORO W CHINACH NADAL DZIAŁAJĄ OBOZY KONCENTRACYJNE? Krytyczne podejście do zachodniej kultury jest ostatnio bardzo modne.Czasami jest to niewątpliwie potrzebne, jednak w wielu przypadkachantyzachodnia retoryka podkopuje fundamenty naszej cywilizacji. Ameryka ma problem z rasizmem, ale to samo można powiedzieć o Bliskim Wschodzie i Azji. Co gorsza, korzyści z tej sytuacji odnoszą wrogowie demokracji i łamiące prawa człowieka reżymy, które dzięki temu starają się odwrócić uwagę od swoich przestępstw. Mordujący własny naród dyktatorzy chętnie powtarzają modne hasła i retorykę ruchów antyrasistowskich, jednocześnie wzmacniając swoje autorytarne rządy.Jeśli chcemy, by Zachód przetrwał, musimy go bronić. Douglas Murray występuje w obronie zachodniej cywilizacji. Pokazuje, jak wielu ludzi o dobrych intencjach zostało oszukanych przez obłudną antyzachodnią retorykę, oraz obala niespójne argumenty krytyków Zachodu. Autor: Douglas Murray Brytyjski pisarz, dziennikarz i komentator polityczny. Był założycielem Centre for Social Cohesion i wicedyrektorem Henry Jackson Society. Stale współpracuje ze Spectatorem; pisze również doinnych periodyków, takich jak: Sunday Times, Standpoint i The Wall Street Journal. Jestautorem kilku głośnych książek: Bloody Sunday: Truths, Lies and the Saville Inquiry (2011), Islamophilia: A Very Metropolitan Malady (2013), Przedziwna śmierć Europy. Imigracja, tożsamość, islam (2017) i Szaleństwo tłumów. Gender, rasa, tożsamość (2019). Wygłasza odczyty w parlamencie brytyjskim i parlamentach innych krajów Europy, a także w Białym Domu. Lektor: Ireneusz Prochera Dziennikarz z wieloletnim doświadczeniem pracy w największych stacjach radiowych w kraju i za granicą. Radio poznał od podszewki: był reporterem, korespondentem zagranicznym, prezenterem wiadomości i wydawcą. Dziś zajmuje się głównie szeroko pojętą publicystyką, tworząc m.in. programy poświęcone kulturze języka. Chętnie oddaje się także radiowym adaptacjom literatury oraz tworzeniu słuchowisk. Prywatnie miłośnik historii militarnej i gitary.
Douglas Murray
Dlaczego tak skupiamy się na grzechach zachodniej cywilizacji, skoro w tej chwili w Chinach działają obozy koncentracyjne? Krytyczne podejście do zachodniej kultury jest ostatnio bardzo modne. Czasami jest to niewątpliwie potrzebne, jednak w wielu przypadkach antyzachodnia retoryka podkopuje fundamenty naszej cywilizacji. W końcu, jeśli odrzucamy idee Kanta, Hume'a i Milla z powodu ich opinii na temat rasy, to czy nie powinniśmy odrzucić również Marksa, w którego pracach jest tak wiele rasistowskich i antysemickich wątków? Ameryka ma problem z rasizmem, ale to samo można powiedzieć o Bliskim Wschodzie i Azji. Co gorsza, korzyści z tej sytuacji odnoszą wrogowie demokracji i łamiące prawa człowieka reżymy, które dzięki temu starają się odwrócić uwagę od swoich przestępstw. Mordujący własny naród dyktatorzy chętnie powtarzają modne hasła i retorykę ruchów antyrasistowskich, jednocześnie wzmacniając swoje autorytarne rządy. Jeśli chcemy, by Zachód przetrwał, musimy go bronić. W swojej najnowszej książce Douglas Murray występuje w obronie zachodniej cywilizacji. Pokazuje, jak wielu ludzi o dobrych intencjach zostało oszukanych przez obłudną antyzachodnią retorykę, oraz obala niespójne argumenty krytyków Zachodu.
Józef Flawiusz
Klasyczny tekst w nowoczesnej formie ebooka. Pobierz go już dziś na swój podręczny czytnik i ciesz się lekturą! W pustynię zmieniona ziemia palestyńska, runęła w gruzy stołeczna Jerozolima, po wspaniałej świątyni Heroda Wielkiego została góra popiołów. Gdzież świadkowie historyczni tych wstrząsających zdarzeń? Gdzie śpiewacy ruin, opłakujący okropny los zabitych i stokroć okropniejszy los żywych, których pognano w niewolę? (...) Nie ma ich, wszyscy przepadli, wszystkich zasypał pył wieków, kamień na kamieniu nie pozostał, żaden szmat pergaminu. I oto nad ruiną ojczyzny palestyńskiej i nad ruiną stolicy ukazuje się jedyny świadek, jedyna twarz, jedyne oblicze, utkane z najsprzeczniejszych rysów. (...) Józefie, synu Mateusza, rzymski Flawiuszu, ironia dziejów jest niezgłębiona! (Fragment z Przedmowy tłumacza).
Stanisław Jachowicz
Stanisław Jachowicz Bajki i powiastki Wojnickie kukiełki Wojnickie kukiełki oddawna już słyną; Pamiętam, gdym jeszcze był małą dzieciną, Wojnickie kukiełki, przysmaczek dla dziatek, Na boku esiki, a na środku kwiatek, Ten kwiatek był z ciasta zrobiony misternie; Ja sam te strucelki lubiłem niezmiernie. Raz takich kukiełek dwanaście kupiono. I nim je schowano, na stole zło... Stanisław Jachowicz Ur. 17 kwietnia 1796 w Dzikowie (dziś dzielnica Tarnobrzega) Zm. 24 grudnia 1857 w Warszawie Najważniejsze dzieła: Rozmowy mamy z Józią służące za wstęp do wszelkich nauk, a mianowicie do gramatyki, ułożone dla pożytku młodzieży, Pisma różne wierszem Stanisława Jachowicza, Śpiewy dla dzieci, Rady wuja dla siostrzenic: (upominek dla młodych panien), Pomysły do poznania zasad języka polskiego, Ćwiczenia pobożne dla dzieci, rozwijające myśl, Podarek dziatkom polskim: z pozostałych pism ś. p. Stanisława Jachowicza, Upominek z prac Stanisława Jachowicza: bajki, nauczki, opisy, powiastki i różne wierszyki Poeta, bajkopisarz, pedagog, działacz charytatywny. Ukończył szkołę pijarów w Rzeszowie oraz gimnazjum w Stanisławowie. Studiował na wydziale filozoficznym na Uniwersytecie we Lwowie. Na studiach był współzałożycielem i wpływowym członkiem tajnego Towarzystwa Ćwiczącej się Młodzieży w Literaturze Ojczystej, a także inspiratorem i prezesem Towarzystwa Studenckiego Koła Literacko-Naukowego. Po studiach zamieszkał w Warszawie, gdzie objął posadę kancelisty w Prokuratorii Generalnej Królestwa Polskiego. Przystąpił do Związku Wolnych Polaków, po wykryciu którego otrzymał zakaz zajmowania posad rządowych. Wobec tego jego głównym zajęciem była praca pedagogiczna jako nauczyciela języka polskiego w domach i na prywatnych stancjach dla dziewcząt. Debiut literacki Jachowicza miał miejsce w 1818 r. w Pamiętniku lwowskim, gdzie opublikował bajki. Pierwszą książkę wydał w 1824 r. - zbiór bajek i powiastek pt. Bajki i powieści. Przez cztery kolejne lata ukazywały się rozszerzone wydania tego zbioru pod tym samym tytułem; w 1829 r. zbiór zawierał już 113 utworów. Jest autorem kilkuset wierszyków i powiastek dydaktyczno-moralizatorskich. Publikował również w periodykach pod własnym nazwiskiem lub pod pseudonimem Stanisław z Dzikowa. W 1829 r. redagował przez rok Tygodnik dla Dzieci. W W 1830 r. przy współudziale Ignacego Chrzanowskiego zaczął wydawać pierwsze w Europie codzienne pismo dla dzieci - Dziennik dla Dzieci. Publikowane przez niego gazety i książki miały wychowywać, ale też uczyć czytania, liczenia i historii. Zajmował się również opieką społeczną nad dziećmi. Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Jarosław Bratkiewicz
Wojnę domową poprzedza rewolucja nowoczesności, zdetonowana przez zmiany społeczno-ekonomiczne i świadomościowe. Wtedy też wspólnota etniczna rozszczepia się na dwie antagonistyczne części, które poczuwają się do odmiennych systemów wartości, inaczej oceniają wspólną przeszłość i widzą rozdzielną przyszłość. W wojnie domowej zderzają się dwie wykluczające się kultury w obrębie tej samej jedni etnicznej. Uprzystępniają to przypadki wojen domowych - w Stanach Zjednoczonych między kapitalistyczną Północą a secesjonistycznymi stanami południowymi, feudalno-niewolniczymi w swym jestestwie, oraz w Rosji, gdzie starli się dziedzice Rosji petersburskiej, proeuropejskiej, z żywiołem ludowym, wymodelowanym przez schedę eurazjatycką, moskiewską. Wojna domowa w Polsce chromała dotąd w połowiczności. W czasach nowożytnych sprawa wybicia się na niepodległość przytłaczała kwestię unowocześnienia i retuszowała wynikające stąd antagonizmy. Konflikty między tradycjonalistami a modernizatorami nie przybierały drastycznych rozmiarów. Od 1980 roku w kraju toczy się rewolucja unowocześnienia, nad którą wciąż nawisa cień wojny domowej. Jarosław Bratkiewicz (ur. 1955) - w 1980 roku ukończył z wyróżnieniem Moskiewski Państwowy Instytut Spraw Międzynarodowych (MGIMO) w Moskwie. Od 1982 roku pracował w PAN, podejmując zarazem aktywność w podziemiu solidarnościowym. W 1991 roku został zatrudniony w BBN przy Kancelarii Prezydenta RP. Rok później podjął pracę w MSZ, w latach 1996-2001 był ambasadorem RP na Łotwie. Po powrocie kontynuował pracę w MSZ jako szef Grupy Zadaniowej ds. Iraku, dyrektor Departamentu Strategii i Planowania, dyrektor Departamentu Wschodniego, a w latach 2010-2015 Dyrektor Polityczny MSZ. To zaś, co się działo po dojściu PiS-u do władzy, nie zasługuje na pamięć i wzmiankę - cacatum non est pictum.
Wojny filmowe. Kino. Polityka. Suwerenność
Mateusz Krycki
Kino Polityka Suwerenność Jeśli podejrzewasz, że geopolityka to nie tylko geografia, że można podbijać narody i cywilizacje, nawet z nimi nie granicząc, powinieneś przeczytać tę książkę. Sprawdź pierwszą projekcję siły Hollywood od jego początków do lat 60. XX w. Propaganda american way of life płynąca z ekranu miała przekonać świat o wyjątkowości USA jako wzoru kulturowego i ekonomicznego rozwoju. Do roku 1910 Francja, Włochy i Dania były wiodącymi eksporterami filmów. Gdy jednak nastał kolejny cykl uprzemysłowienia, wraz z którym Stany wyrastały na nowego lidera modernizacji, centrum produkcji filmowej przeniosło się na Zachodnie Wybrzeże USA. W okresie międzywojennym i w latach późniejszych areną starć starych i nowych imperiów, a także ich ideologii, stały się sale kinowe, zaś orężem symbole, fabuły, mody. Nowoczesność, nawyki żywieniowe i styl ubierania trafiały do zacofanych miast i wsi Panamy, Chile, Egiptu i Filipin, promując system kapitalizmu północnoamerykańskiego, wraz z jego filozofią konsumpcji masowej. Jednocześnie w walce o rząd dusz narzędziem stały się też instytucje regulacje międzynarodowe xw zakresie praw człowieka, mediów, handlu. Ekspansja kulturowa USA napotykała opór elit zachodniej Europy, lecz także bloku wschodniego. Jeszcze w ramach Ligi Narodów, a potem u zarania Narodów Zjednoczonych (ITO, GATT, UNESCO) ścierały się dwie wizje wolności słowa, merkantylności filmu oraz kontroli komunikowania ponad granicami. Międzynarodowa polityka medialna przejawiała się już w XIX wieku poprzez ustanowienie Powszechnej Unii Pocztowej i Międzynarodowej Unii Telegraficznej. Dziś globalny przepływ dóbr audiowizualnych regulują m.in. WTO, UNESCO, Komisja Europejska, Rada Europy, ITU czy WIPO. A Hollywood? Czy nie steruje tym procesem z tylnego fotela? Kinowego fotela? DR MATEUSZ KRYCKI Ekspert w obszarze komunikacji strategicznej, public relations, dyplomacji publicznej i bezpieczeństwa kulturowego. Realizował projekty m.in. dla Ministerstwa Spraw Zagranicznych, Instytutu Adama Mickiewicza, Komisji Europejskiej, a także międzynarodowych koncernów, polskich firm i NGOs. Stypendysta European Network for Canadian Studies, członek Polskiego Towarzystwa Komunikacji Społecznej, wykładowca.
Wojny napoleońskie. Historia globalna. Tom 1
Alexander Mikaberidze
Prestiżowe nagrody dla najlepszej książki roku: Gilder Lehrman Prize for Military History (2020) oraz Distinguished Book Award (2021) Society for Military History. Mistrzowsko wykorzystując materiał źródłowy w kilku językach, profesor Mikaberidze stworzył imponujące rozmachem dzieło opisujące wojny, które zaczęły się w czasie rewolucji francuskiej i trwały do klęski Napoleona w 1815 roku. Początkowo toczone we własnej obronie, pod wpływem Bonapartego stały się narzędziem budowy globalnego imperium. Równolegle z walkami w Europie mocarstwa rywalizowały o hegemonię w obu Amerykach, Afryce, Azji i na Bliskim Wschodzie. W okresie między reformacją a wybuchem pierwszej wojny światowej to właśnie wojny napoleońskie były wydarzeniem, które w największym stopniu odmieniło świat, jego skutki zaś są widoczne do dzisiaj. Ogromna skala wojen napoleońskich sprawiła, że odcisnęły one piętno na wydarzeniach politycznych, kulturalnych, dyplomatycznych i militarnych w każdym niemal zakątku świata. W Egipcie dzięki nim do władzy doszedł Muhammad Ali i stworzył silne państwo. W Ameryce Północnej były przyczyną sprzedaży Luizjany Stanom Zjednoczonym, a następnie wojny amerykańsko-brytyjskiej z lat 18121815, które otworzyły drogę do szybkiej ekspansji terytorialnej USA. W Ameryce Łacińskiej stanowiły inspirację dla ruchów narodowowyzwoleńczych, które położyły kres kolonialnej władzy Hiszpanii. Nie jest to jednak wyłącznie historia militarna tego przełomowego okresu. Oprócz ukazania globalnego zasięgu wojen napoleońskich autor przedstawia szeroki społeczny i ekonomiczny kontekst wydarzeń, wpływ innowacji technologicznych, analizę wewnętrznej polityki poszczególnych uczestników tej rozgrywki oraz splot ich interesów handlowych, działań dyplomatycznych, sojuszy i imperialnych ambicji. Wojny napoleońskie. Historia globalna, których pierwszy tom właśnie trzymasz, Drogi Czytelniku, to oparta na wieloletnich badaniach, błyskotliwie napisana praca naukowa będąca monumentalnym wkładem w nasze rozumienie tego kluczowego okresu dziejów świata.