Wydawca: 16
California Joe. The Mysterious Plainsman
Prentiss Ingraham
"California Joe, the Mysterious Plainsman" is a book first published in 1900 written by Colonel Prentiss Ingraham who was a Colonel in the Confederate Army, a professional military officer throughout the 1860s, and a prolific author of books on the American West. It is a dime novel, a very short novel, about the life of a young man who acts as if he is immortal. At first, many characters in the book think that Joe is a ghost or a "spook" because of his all black clothes and solid white horse. Soon, however, Joe introduces himself to a group of people who are laying train tracks across the prairie. He guides them and saves them from Indians on many occasions. Throughout the entire book, Joe is saving somebody from Indians or capturing thieves. He is the stereotypical cowboy who saves the day and rides off into the sunset. This book is a wonderful light novel and is also important for what it reveal about American cultural history at the time of its publication.
Friedrich Gerstäcker
Friedrich Gerstäcker veröffentlichte eine Vielzahl von Erzählungen, Romanen und vor allem Berichte über seine verschiedenen Reisen, die ihn zu einem der meistgelesenen und bekanntesten Autoren Deutschlands machten. So war Gerstäcker in Amerika unter anderem als Holzfäller, Viehtreiber, Heizer und Koch auf einem Mississippidampfer, Lehrer und vor allem als (Großwild-) Jäger unterwegs. Er durchstreifte Nord- und Südamerika, die Inselwelt des Stillen Ozeans, Australien. Californische Skizze ist eine klassische deutsche literarische Arbeit, das die frühen Tage in Kalifornien beschreibt. Aufregendes Detail und Humor machen das zu einem außergewöhnlichen Interesse.
Marcin Warchoł
Nadciąga Calima...Pomarańczowa zasłona skrywa przed oczami niechcianych, tajemnice zazdrosnej wyspy. Wiszący w powietrzu piach drażni gardła i mąci umysły. W gęstej kurzawie rodzą się spiski i znikają ludzie. Doświadczony, nieco aspołeczny kapitan, rzuca się w wir poszukiwań, gdy jego pasierbica ginie bez wieści. Kto za tym stoi? Jaki ma cel? Rajska Teneryfa pokazuje swoje ciemniejsze oblicze.. Przed wami wspaniała, wciągająca opowieść pełna niespodziewanych zwrotów akcji. Wraz z głównym bohaterem miej odwagę zanurzyć się w ciężką mgłę Calimy i odkryj, co rozgrywa się w cieniu wulkanu El Teide. Jacek "Uzi" Siewkowski
H.C. Andersen
Calineczka była malutką dziewczynką zrodzoną z ziarna. Pewnej nocy okropna ropucha porwała ją z domu i zabrała na bagna. Calineczka wbrew swojej woli miała zostać żoną syna ropuchy. Na szczęście na pomoc małej dziewczynce przychodzą inne zwierzątka. Napotykając na wiele trudności, Calineczce udaje się w końcu zaznać prawdziwego szczęścia. Jedna z najpiękniejszych baśni Andersena przedstawia świat, w którym jak w życiu spotkać można dobre i złe charaktery. Calineczka pokonując trudności i pomagając innym, dociera do swojego szczęśliwego zakończenia.
Hans Christian Andersen
Calineczka Pewna dobra kobieta bardzo pragnęła mieć maleńkie dziecko, ale nie wiedziała, skąd by je wziąć. Poszła więc do czarownicy i rzekła: — Tak bym chciała mieć malutkie dziecko. Powiedz mi, co tu robić, żebym je miała? — O! To nietrudno — odpowiedziała czarownica — mogę ci doskonale poradzić. Masz tu ziarnko jęczmienia — ale to nie jest takie zwyczajne ziarnko, które sieją w polu albo sypią kurom na pokarm; zasadź je starannie w doniczce do kwiatów, a zobaczysz, co z tego będzie. [...]Hans Christian AndersenUr. 3 kwietnia 1805 r. w Odense na wyspie Fionii Zm. 4 sierpnia 1875 r. w Rolighed koło Kopenhagi Najważniejsze dzieła: baśnie: Brzydkie kaczątko, Calineczka, Dziewczynka z zapałkami, Dzielny ołowiany żołnierz, Królowa Śniegu, Księżniczka na ziarnku grochu, Krzesiwo, Mała Syrena, Nowe szaty cesarza, Słowik, Świniopas; powieści: Improwizator (1835), O.T. (1836), Tylko grajek (1837) Duński baśniopisarz i poeta. Po śmierci ojca, ubogiego szewca, który dla zarobku wziął udział w kampanii napoleońskiej, 14-letni Hans Christian opuścił dom i ruszył do Kopenhagi. Marzył o teatrze, lecz ani jego występy aktorskie, ani dzieła sceniczne (debiut 1829 r. Miłość na Wieży Mikołaja) nie zyskały uznania. Dzięki stypendium królewskiemu (1822) i wsparciu życzliwych ludzi skończył szkołę i został sławnym autorem. W uznaniu zasług otrzymał tytuł profesora (1851) i radcy (1874). Przyjaźnił się m.in. z Dickensem i braćmi Grimm. Andersen podkreślał, że jego baśnie są utworami poważnymi, nie tylko dla dzieci, ale i dla dorosłych. autor: Kamil Jackowicz Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Hans Christian Andersen
Calineczka Pewna dobra kobieta bardzo pragnęła mieć maleńkie dziecko, ale nie wiedziała, skąd by je wziąć. Poszła więc do czarownicy i rzekła: — Tak bym chciała mieć malutkie dziecko. Powiedz mi, co tu robić, żebym je miała? — O! To nietrudno — odpowiedziała czarownica — mogę ci doskonale poradzić. Masz tu ziarnko jęczmienia — ale to nie jest takie zwyczajne ziarnko, które sieją w polu albo sypią kurom na pokarm; zasadź je starannie w doniczce do kwiatów, a zobaczysz, co z tego będzie. [...]Hans Christian AndersenUr. 3 kwietnia 1805 r. w Odense na wyspie Fionii Zm. 4 sierpnia 1875 r. w Rolighed koło Kopenhagi Najważniejsze dzieła: baśnie: Brzydkie kaczątko, Calineczka, Dziewczynka z zapałkami, Dzielny ołowiany żołnierz, Królowa Śniegu, Księżniczka na ziarnku grochu, Krzesiwo, Mała Syrena, Nowe szaty cesarza, Słowik, Świniopas; powieści: Improwizator (1835), O.T. (1836), Tylko grajek (1837) Duński baśniopisarz i poeta. Po śmierci ojca, ubogiego szewca, który dla zarobku wziął udział w kampanii napoleońskiej, 14-letni Hans Christian opuścił dom i ruszył do Kopenhagi. Marzył o teatrze, lecz ani jego występy aktorskie, ani dzieła sceniczne (debiut 1829 r. Miłość na Wieży Mikołaja) nie zyskały uznania. Dzięki stypendium królewskiemu (1822) i wsparciu życzliwych ludzi skończył szkołę i został sławnym autorem. W uznaniu zasług otrzymał tytuł profesora (1851) i radcy (1874). Przyjaźnił się m.in. z Dickensem i braćmi Grimm. Andersen podkreślał, że jego baśnie są utworami poważnymi, nie tylko dla dzieci, ale i dla dorosłych. autor: Kamil Jackowicz Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
H.C. Andersen
Calineczka była malutką dziewczynką zrodzoną z ziarna. Pewnej nocy okropna ropucha porwała ją z domu i zabrała na bagna. Calineczka wbrew swojej woli miała zostać żoną syna ropuchy. Na szczęście na pomoc małej dziewczynce przychodzą inne zwierzątka. Napotykając na wiele trudności, Calineczce udaje się w końcu zaznać prawdziwego szczęścia. Jedna z najpiękniejszych baśni Andersena przedstawia świat, w którym jak w życiu spotkać można dobre i złe charaktery. Calineczka pokonując trudności i pomagając innym, dociera do swojego szczęśliwego zakończenia.
Call me in the middle of the night
Martyna Michalak
Chcę ci pomóc, Charlie... Kiedy w drzwiach klasy staje Asher Guidry, Charlotte Banks przeżywa prawdziwy szok. Jeszcze rok temu byli parą i nie wyobrażali sobie życia bez siebie. A potem on zniknął. Nagle, z dnia na dzień, ulotnił się bez słowa ― nie odezwał się do Charlie ani do jej brata bliźniaka i swojego najlepszego przyjaciela Silasa, ani do nikogo innego z ich paczki. Cała szkoła plotkowała na temat Ashera. Charlotte nieustannie czuła ciężar tych wszystkich pytających spojrzeń, przez co ta popularna dotąd dziewczyna także miała ochotę zniknąć ― dla świata i dla siebie samej. Teraz, kiedy Asher jak gdyby nigdy nic wrócił do szkoły w Arbury, małym miasteczku w stanie Georgia, Charlie się zastanawia, co to będzie oznaczać dla niej. Dla nich wszystkich. Czy tajemnica zniknięcia Guidry'ego się wyjaśni? Czy uda im się odbudować przyjacielską paczkę? Co będzie dalej z miłością, którą wciąż przecież czuje do swojego chłopaka. Byłego? Obecnego? Jeśli Charlotte chce uzyskać odpowiedzi na te wszystkie pytania, musi się pośpieszyć. Nie pozostało jej przecież wiele czasu...
CALL. Nauka języków wspomagana komputerowo. Leksykon pojęć
Marek Molenda
Potencjalnymi odbiorcami będą czytelnicy zainteresowani rolą nowoczesnych technologii cyfrowych w dydaktyce języków obcych, a więc nauczyciele, autorzy programów nauczania oraz podręczników i materiałów uzupełniających, studenci neofilologii, a także osoby samodzielnie uczące się języków z udziałem mediów mobilnych, np. autodydaktycy. Należy podkreślić, iż autorowi udało się skutecznie połączyć dwie funkcje omawianej publikacji - słownika i podręcznika. Syntezę tę umożliwiła mu bardzo dobra orientacja w materii cyfrowej i neofilologicznej. Z recenzji prof. dr. hab. Jana Majera Publikację oceniam jako wartościową i potrzebną. Autor porządkuje w niej dziedzinę, w przejrzysty sposób wyjaśnia pojęcia oraz instruuje, jak używać narzędzi cyfrowych. Z recenzji prof. dr hab. Anny Turuli
Eric-Emmanuel Schmitt
PORUSZAJĄCY PORTRET GENIALNEJ ŚPIEWACZKI NAKREŚLONY PIÓREM FRANCUSKIEGO WIRTUOZA SŁOWA Gdy Carlotta Berlumi po raz pierwszy spotkała Marię Callas w drugorzędnej operze, nie spodziewała się, że ta brzydka Greczynka wkrótce podbije najważniejsze sceny muzyczne i serca melomanów na całym świecie. Nie wiedziała też, że właśnie zaczyna się pojedynek na głosy i emocje, w którym stawką będą nie tylko uznanie i sława, ale też uczucia kochanków. W tej historii pasja miesza się z udręką, a fascynacja z bólem niespełnienia. Callas, moja rywalka to opowieść o tym, że pasja może być zarówno darem, jak i przekleństwem. To sugestywny obraz tego, jak łatwo można się zatracić w cudzym blasku i pozwolić, by fałszywa nuta zdominowała całe nasze życie. Éric-Emmanuel Schmitt, autor Oskara i pani Róży, po raz kolejny udowadnia, że jest prawdziwym mistrzem krótkiej formy. Choć Carlotta Berlumi nigdy nie istniała, inspiracją do stworzenia jej postaci były życiorysy wielu prawdziwych rywalek Callas. Za jej pośrednictwem autor nie tylko odsłania istotę geniuszu wielkiej artystki, ale również stawia pytania o cenę, którą trzeba zapłacić za spełnienie marzeń, i o pasję, której nie sposób porzucić. Literacka perełka, która poruszy serce mocniej niż niejedna aria! *** Éric-Emmanuel Schmitt - francuski powieściopisarz, dramaturg, eseista i filozof. Jeden z najpoczytniejszych francuskojęzycznych autorów na świecie, uwielbiany także przez polskich czytelników. Jego książki tłumaczone są na 35 języków. Najpopularniejsze utwory Schmitta to Oskar i pani Róża, Dziecko Noego i Pan Ibrahim i kwiaty Koranu.W Polsce wydawana jest także jego bestsellerowa seria powieściowa o historii ludzkości Podróż przez czas (dotychczas ukazały się trzy tomy: Raje utracone, Brama do nieba i Ciemne słońce). Éric-Emmanuel Schmitt jest również miłośnikiem i znawcą opery. Przetłumaczył na język francuski libretta do Wesela Figara" i Don Giovanniego". Na podstawie jego powieści powstały także opery Oscar und die Dame in rosa" oraz Cos fan tutte".
Max Brand
In Calling Dr. Kildare, Dr. Kildare has left his family home to work in a metropolitan hospital with the brilliant Dr. Gillespie who is slowly dying. Kildare has been chosen to work under the irascible Doctor and receive his vast knowledge. On his first case, young Dr. Kildare defies his chief-of -staff, and faces danger and scandal... It is the second in the Dr. Kildare series, written by Max Brand, which was the pen name of prolific author Frederick Faust. He is best known for his hundreds of Western novels, the most popular being Destry Rides Again. There were eight novels in the Dr. Kildare series beginning in 1940 with Young Dr. Kildare and finishing in 1943. This series is about the many exploits of Dr. Kildare, who starts out the series as a medical intern as he works to try and become a doctor.
Beata Majewska
Milena całkowicie traci głowę, gdy całuje Jacka po raz pierwszy. W starszym, zamożnym przyjacielu rodziny dostrzega wszystko, czego brakuje jej rówieśnikom - szacunek, czułość i namiętność. Wydaje się, że wreszcie odnalazła swoje szczęście. Nie wie jeszcze, że przewrotny los szykuje dla niej wielką niespodziankę. Paula przeżyła tragedię, po której musi na nowo poskładać swój świat. Ciężką pracą próbuje zagłuszyć ból, który towarzyszy jej każdego dnia. Nie wyobraża sobie, że mogłaby znów komuś zaufać - dopóki na jej drodze nie staje tajemniczy chłopak z tatuażem w kształcie smoka. Wraz z nim nadchodzą wiosna i nadzieja na lepsze dni. Co łączy Milenę i Paulę? Czy można zapomnieć o dawnych nieszczęściach i spojrzeć w przyszłość z ufnością? Czy zranione serce potrafi znów pokochać z całych sił?
Beata Majewska
Milena całkowicie traci głowę, gdy całuje Jacka po raz pierwszy. W starszym, zamożnym przyjacielu rodziny dostrzega wszystko, czego brakuje jej rówieśnikom - szacunek, czułość i namiętność. Wydaje się, że wreszcie odnalazła swoje szczęście. Nie wie jeszcze, że przewrotny los szykuje dla niej wielką niespodziankę. Paula przeżyła tragedię, po której musi na nowo poskładać swój świat. Ciężką pracą próbuje zagłuszyć ból, który towarzyszy jej każdego dnia. Nie wyobraża sobie, że mogłaby znów komuś zaufać - dopóki na jej drodze nie staje tajemniczy chłopak z tatuażem w kształcie smoka. Wraz z nim nadchodzą wiosna i nadzieja na lepsze dni. Co łączy Milenę i Paulę? Czy można zapomnieć o dawnych nieszczęściach i spojrzeć w przyszłość z ufnością? Czy zranione serce potrafi znów pokochać z całych sił?
Edward Stachura
Poetycka opowieść o życiu i śmierci. Narrator Edward (alter ego autora) i jego kompan Witek dostają pracę przy odmulaniu stawu w miejscowym sanatorium. Pobyt na prowincji i praca fizyczna stają się pretekstem do rozważań nad sensem życia. Z jednej strony z powieści tryska optymizm i radość z życia, a z drugiej widać fascynację autora śmiercią i przemijaniem. [ishara, lubimyczytac.pl] Przepiękna książka. Cało-jaskrawa. I typowa dla Stachury, łączy liryzm z prozą dnia powszedniego, przemieszaną z atakami objawień na temat życia i nie-życia. Czyta się, jakby się w historii samej nurzało, aż żal serce ściska, że tak szybko, i że zaraz koniec będzie. [Calendula, lubimyczyta.pl] Niezwykła powieść poetycko-filozoficzna. Odpowiada na odwieczne pytanie, być, czy mieć. Autor odpowiada, że aby doświadczyć "całej jaskrawości" życia trzeba po prostu być. Trzeba być tu i teraz i cieszyć się pięknem najmniejszych rzeczy (zapachem chleba, śpiewem ptaków, wódką w knajpie). Trzeba smakować każdą chwilę życia, zatrzymując się i przyglądając się jej. Jak często zapominamy o tym i pędząc jesteśmy albo w przeszłości, albo w przyszłości? Bardzo poetyckie są opisy przyrody i życia toczącego się wokół nich, a jednocześnie bardzo proste. Poetyckość dostrzega w prawie każdej czynności. To bycie nie jest samotnym byciem, ale wśród ludzi i przyjaciół. Jednocześnie przez całą powieść jak mnich średniowieczny powtarza "memento mori", życie stale dotyka śmierci. Przed śmiercią nie da się uciec, ale można przeżyć życie, wyciskając je jak cytrynę, żyjąc każdą chwilą. [jatymyoni, lubimczytac.pl] Historia dwóch trampów, kopiących "w mule tej epoki" (czyli odszlamowujących staw), należy do najjaśniejszych utworów pisarza. Co ciekawe, wcale nie opowiada o tym, o czym wydaje się, że mówi, bo przecież wiele przedstawionych w tej książce scen realistycznych ma swoje odbicie wykraczające daleko poza świat widzialny. Weźmy na przykład pomysł spalenia karawanu, by w ten sposób uczynić "śmierć śmierci". Albo zwięzły opis tytułowej iluminacji: "Przez oczka wyblakłych siatkowanych firanek widziałem za oknem całą jaskrawość życia i śmierci i balansującej między nimi wieczności". Można przyjąć, że Cała jaskrawość wyznacza w życiu Stachury pewien przełom, kończy "okres jasny". Odtąd nic już nie będzie takie jak wcześniej. [Jakub Beczek] Zapis kilku tygodniu z życia dwójki młodych ludzi, Edmunda Szeruckiego - pierwszoosobowego narratora - oraz Witka. Bohaterowie zostają zatrudnieni w charakterze robotników odmulających staw w parku zdrojowym w popularnym, ale nie wymienionym z nazwy uzdrowisku na Kujawach. Na szarą egzystencję, oprócz fizycznej harówki, składają się drobne epizody - pogadanki z gospodynią kwatery, na której mieszkają Edmund i Witek, codzienne dojazdy z pobliskiej wsi do miejsca pracy, okazyjne fuchy przyjmowane w zamian za dobre słowo, uśmiech i skromne wynagrodzenie, niedzielne wypady do okolicznych miasteczek. To pozornie błahe i nie naznaczone wichrami niespodziewanych zdarzeń wegetowanie, za sprawą obu wciąż jeszcze młodych ludzi, przejawiających tendencje do rozkładania na czynniki pierwsze - a przez to specyficznego smakowania - rzeczywistości, jawi się jako interesujące studium traktujące o usiłowaniach odkrycia prawd na temat człowieczego bytu.[Ambrose, klub-aa.blogspot.com] Lubię takie książki. Takie, w których jest dużo leniwych rozmyślań, w których niedużo się dzieje, w których niespiesznie płynie czas. Taki zabieg w pewien sposób imituje życie, ale jednocześnie pomaga się wyciszyć. Ja tak mam. I fajnie mi się czytało "Całą jaskrawość"' Razem z jej niewymuszoną akcją, fragmentaryzmem wspomnień, rozważań i wszelkimi niedopowiedzeniami. [emsi, lubimyczytac.pl] Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane redakcji. WIKICYTATY Z "CAŁEJ JASKRAWOŚCI": https://pl.wikiquote.org/wiki/Ca%C5%82a_jaskrawo%C5%9B%C4%87 Projekt okładki: Justyna Niedzińska.
Cała nadzieja w nieboszczce. Komedia kryminalna
Magda Kuydowicz
Troje redaktorów telewizyjnych - Kaja, Daniel i Jeremi spędza w redakcyjnym pokoju większość swojego życia. Uwikłani w spory programowe i własne problemy osobiste przegapiają romans, który rozkwita tuż pod ich nosem. Piękna Małgo z działu ekonomicznego, od którego sprawnego funkcjonowania zależy byt redakcji, zostaje zamordowana w trakcie romansu pewnego wieczoru. Znajdą ją Kaja z Danielem wracając z późnego montażu. Zaraz potem zniknie gnębiący ich nadmiarem zadań kierownik redakcji kultury i rozrywki Mieszko. Spowoduje to szereg przetasowań w redakcji. Jeremi nieoczekiwanie przejmie schedę po kierowniku i (czego się w ogóle nie spodziewa) będzie także wypełniać szereg jego pozazawodowych zobowiązań. Kochankiem Małgo okaże się być jeden z kolegów Kai z produkcji, który zacznie jej gwałtownie unikać. Kaja będzie więc pracować za dwoje. Będzie ją wspierał Jeremi. Oprócz prowadzonego śledztwa, które sparaliżuje redakcję, Kaja będzie miała na głowie znalezienie mnóstwa nowych programów na wiosenne premiery. Śledztwo, ostatnie przed emeryturą, poprowadzi z pozoru ospała komisarz i wdowa Bebcia Kluczyk. Niezwykle zainteresowana randkami w Internecie i zakończeniem remontu małego domku na działce. Zechce to uczynić poprzez romanse z kolejnymi oblubieńcami z netu. Fachowcami kolejno od: hydrauliki, stolarki i ogrodnictwa. W trakcie śledztwa koledzy Kai ujawniają skrywane dotąd sekrety. I matactwa. Bebcia uratuje jej życie a sobie reputację. Ujawnienie nazwiska mordercy Małgo i porywacza Mieszka odbędzie się jak u Agathy Christie, w zamkniętym pokoju redakcyjnym, w telewizji na szóstym piętrze. Bebcia, która go wskaże i dowiedzie mu winę jak niegdyś Herkules Poirot, zostanie tym samym zmuszona niebawem do podjęcia się kolejnej policyjnej roboty. Rozwiązanie zagadki będzie zaskoczeniem dla wszystkich i stanie się zarazem powodem do rozpoczęcia kolejnego śledztwa. Tajemniczej historii z przeszłości Mieszka
Ursula K.Le Guin
Na "Całą Orsinię" składają się wszystkie teksty Ursuli K. Le Guin osadzone w Orsinii: powieść "Malafrena" (1979), trzy piosenki, zbiór opowiadań "Opowieści orsiniańskie" (1976) oraz dwa dodatkowe opowiadania. Pomysł kraju zwanego Orsinią przyszedł Ursuli Le Guin do głowy w 1949 roku podczas studiów w Radcliffe. Kolejne teksty cyklu powstawały w późniejszych latach, publikowane były w różnych zbiorach opowiadań oraz w tygodniku "The New Yorker". Pamiętam, kiedy wpadłam na ten pomysł: w naszym małym spółdzielczym akademiku Everett House w Radcliffe w jadalni, gdzie można było uczyć się i pisać na maszynie do późna, nie przeszkadzając śpiącym. Miałam dwadzieścia lat, pracowałam około północy przy jednym ze stołów i wtedy po raz pierwszy mignął mi przed oczami ten mój inny kraj. Nieważny kraj w Europie Środkowej. Jeden z tych, które zdemolował Hitler, a teraz demolował Stalin. Kraj położony niezbyt daleko od Czechosłowacji albo Polski, ale nie przejmujmy się granicami. Nie któryś z tych częściowo zislamizowanych narodów - bardziej zorientowany na Zachód Może jak Rumunia z językiem wywodzącym się z łaciny, lecz ze słowiańskimi naleciałościami? Aha! Zaczynam nabierać wrażenia, że do czegoś dochodzę. Zaczynam słyszeć nazwy. Orsenya po łacinie, a po angielsku Orsinia. Zobaczyłam rzekę Molsenę, płynącą przez otwartą słoneczną okolicę do starej stolicy Krasnoy (krasniy to po słowiańsku "piękny"). Krasnoy na trzech wzgórzach: Pałacowym, Uniwersyteckim, Katedralnym. Katedrę Świętej Teodory, jawnie nieświętej świętej, noszącej imię mojej matki Zaczynam orientować się w terenie, czuć się jak u siebie w domu, tu, w Orsenyi - to matrya miya, moja ojczyzna. Mogę tu mieszkać, dowiedzieć się, kim są inni mieszkańcy i co robią, i o tym opowiadać. Tak też zrobiłam. (ze wstępu autorki) Ursula K. Le Guin urodziła się 21 października 1929 r. w Berkeley. Jej książki stały się klasyką nie tylko fantastyki. To już kanon literatury pięknej - analizowany, poddawany badaniom literackim, antropologicznym i psychoanalitycznym. Pisała dla dorosłych, młodzieży i dla dzieci. Była autorką scenariuszy filmowych i esejów oraz tekstów piosenek. Została uhonorowana wszelkimi możliwymi nagrodami przyznawanymi twórcom science fiction i fantasy, z Nebulą, Hugo i World Fantasy Award na czele. Amerykańska Biblioteka Kongresu określiła ją mianem Żyjącej Legendy wśród pisarzy. Od 1958. mieszkała w Portland w stanie Oregon. Zmarła 22 stycznia 2018 r.
Cała prawda o inflacji 2022-2025. Jak uniknąć kryzysu i wielkiej biedy
Paweł Górnik
Nie trzeba nikogo przekonywać, że inflacja, czyli szybki wzrost wszystkich cen, to zjawisko niekorzystne i należy z nim walczyć. Jedną z metod takiej walki, którą zastosowały bogate i wysoko rozwinięte kraje, jest utrzymanie stóp procentowych na poziomie zera. Dzieje się tak na przykład w całej strefie euro, a więc w takich krajach jak Niemcy, Francja czy Włochy. Natomiast stopy poniżej zera utrzymują takie kraje jak Szwajcaria oraz Japonia. Działanie takie jest jak najbardziej zrozumiałe i właściwe, bo właśnie w taki sposób walczy się z inflacją wywołaną przez wysokie ceny prądu, gazu, paliw oraz surowców takich jak stal, drewno itp. Tymczasem rządzący Polską politycy postąpili odwrotnie – znacznie podnieśli stopy procentowe. A przecież, skoro wszyscy musimy płacić za nasze rachunki i codzienne zakupy coraz więcej, to dokładanie nam jeszcze astronomicznych rat kredytowych w żaden sposób nie rozwiązuje naszych problemów, a tylko je pogłębia. Do przeżycia potrzebujemy bowiem z każdym miesiącem coraz więcej pieniędzy, a nie mniej. Rosną więc nasze oczekiwania płacowe, a firmy podnoszą ceny swoich towarów i usług. Dlatego właśnie po każdej podwyżce stóp procentowych inflacja w naszym kraju osiąga kolejne szczyty. Natomiast w takich krajach jak Niemcy, gdzie stopy procentowe są zerowe, a kredyty tanie, inflacja stabilizuje się i zaczyna maleć. Niestety w naszym kraju co by się nie działo, jest okazją do złodziejstwa. Podnoszenie stóp procentowych to zarzynanie polskich rodzin i firm, nakładanie na ludzi ciężarów, których nie da się po prostu udźwignąć. Obecnie polska rodzina posiadająca 500 tys. zł. kredytu musi oddać do banku w ciągu 20 lat łącznie ponad 1 mln zł. W tym samym czasie niemiecka rodzina posiadającą równowartość takiego kredytu, ale w euro do banku odda równowartość niecałych 600 tys. zł. Zarabiamy przeciętnie 40% tego, co Niemcy, ale odsetki do banku płacimy 6 razy wyższe. Pod płaszczykiem walki z inflacją jesteśmy okradani na niesłychaną skalę. Gdy my w rekordowym tempie stajemy się coraz biedniejsi, banki w rekordowym tempie stają się coraz bogatsze. Dość powiedzieć, że na dotychczasowych podwyżkach stóp procentowych banki w ciągu jednego tylko roku zarobią dodatkowo 90 mld zł. Gdyby rządzącym naprawdę zależało na walce z inflacją i dobru Polaków, to obniżyliby ceny paliw i gazu, a przecież mogą tak zrobić, bo zarówno Orlen, jak i PGNiG pozostają w strefie ich wpływów. Obniżyliby też stopy procentowe do zera, tak jak to ma miejsce w wielu rozwiniętych krajach na całym świecie. Niestety, zamiast tego wolą traktować nasz kraj jak kolonię, a nas jak niewolników, którzy mają pracować za miskę ryżu. Ważne, że korporację się bogacą, a oni sami utrzymują się przy władzy. NOTA O AUTORZE. Paweł Górnik jest matematykiem finansowym z kilkunastoletnim doświadczeniem w bankowości, absolwentem Uniwersytetu im. Marii Curie-Skłodowskiej (Wydziału Matematyki, Fizyki i Informatyki). Ukończył studia podyplomowe w dziedzinie bankowości i finansów w Szkole Głównej Handlowej. Jest autorem kilkudziesięciu felietonów i artykułów prasowych oraz współautorem nominowanej w kategorii najlepszej ekonomiczno-biznesowej książki 2020 roku pod tytułem „Banki, pieniądze, długi. Nieznana prawda o współczesnym systemie finansowym”. Od 14 lat prowadzi własną działalność gospodarczą. Jest założycielem Stowarzyszenia Wybieram Polskie, którego celem jest edukacja społeczeństwa na tematy ekonomiczne oraz szerzenie idei patriotyzmu konsumenckiego. Jest organizatorem koncertu charytatywnego muzyki patriotycznej. Był również członkiem zarządu Rady Dzielnicy Ponikwoda w Lublinie. W 2019 roku startował w wyborach parlamentarnych jako kandydat niezależny do Senatu.
Cała prawda o inflacji 2022-2025. Jak uniknąć kryzysu i wielkiej biedy
Paweł Górnik
Nie trzeba nikogo przekonywać, że inflacja, czyli szybki wzrost wszystkich cen, to zjawisko niekorzystne i należy z nim walczyć. Jedną z metod takiej walki, którą zastosowały bogate i wysoko rozwinięte kraje, jest utrzymanie stóp procentowych na poziomie zera. Dzieje się tak na przykład w całej strefie euro, a więc w takich krajach jak Niemcy, Francja czy Włochy. Natomiast stopy poniżej zera utrzymują takie kraje jak Szwajcaria oraz Japonia. Działanie takie jest jak najbardziej zrozumiałe i właściwe, bo właśnie w taki sposób walczy się z inflacją wywołaną przez wysokie ceny prądu, gazu, paliw oraz surowców takich jak stal, drewno itp. Tymczasem rządzący Polską politycy postąpili odwrotnie – znacznie podnieśli stopy procentowe. A przecież, skoro wszyscy musimy płacić za nasze rachunki i codzienne zakupy coraz więcej, to dokładanie nam jeszcze astronomicznych rat kredytowych w żaden sposób nie rozwiązuje naszych problemów, a tylko je pogłębia. Do przeżycia potrzebujemy bowiem z każdym miesiącem coraz więcej pieniędzy, a nie mniej. Rosną więc nasze oczekiwania płacowe, a firmy podnoszą ceny swoich towarów i usług. Dlatego właśnie po każdej podwyżce stóp procentowych inflacja w naszym kraju osiąga kolejne szczyty. Natomiast w takich krajach jak Niemcy, gdzie stopy procentowe są zerowe, a kredyty tanie, inflacja stabilizuje się i zaczyna maleć. Niestety w naszym kraju co by się nie działo, jest okazją do złodziejstwa. Podnoszenie stóp procentowych to zarzynanie polskich rodzin i firm, nakładanie na ludzi ciężarów, których nie da się po prostu udźwignąć. Obecnie polska rodzina posiadająca 500 tys. zł. kredytu musi oddać do banku w ciągu 20 lat łącznie ponad 1 mln zł. W tym samym czasie niemiecka rodzina posiadającą równowartość takiego kredytu, ale w euro do banku odda równowartość niecałych 600 tys. zł. Zarabiamy przeciętnie 40% tego, co Niemcy, ale odsetki do banku płacimy 6 razy wyższe. Pod płaszczykiem walki z inflacją jesteśmy okradani na niesłychaną skalę. Gdy my w rekordowym tempie stajemy się coraz biedniejsi, banki w rekordowym tempie stają się coraz bogatsze. Dość powiedzieć, że na dotychczasowych podwyżkach stóp procentowych banki w ciągu jednego tylko roku zarobią dodatkowo 90 mld zł. Gdyby rządzącym naprawdę zależało na walce z inflacją i dobru Polaków, to obniżyliby ceny paliw i gazu, a przecież mogą tak zrobić, bo zarówno Orlen, jak i PGNiG pozostają w strefie ich wpływów. Obniżyliby też stopy procentowe do zera, tak jak to ma miejsce w wielu rozwiniętych krajach na całym świecie. Niestety, zamiast tego wolą traktować nasz kraj jak kolonię, a nas jak niewolników, którzy mają pracować za miskę ryżu. Ważne, że korporację się bogacą, a oni sami utrzymują się przy władzy. NOTA O AUTORZE. Paweł Górnik jest matematykiem finansowym z kilkunastoletnim doświadczeniem w bankowości, absolwentem Uniwersytetu im. Marii Curie-Skłodowskiej (Wydziału Matematyki, Fizyki i Informatyki). Ukończył studia podyplomowe w dziedzinie bankowości i finansów w Szkole Głównej Handlowej. Jest autorem kilkudziesięciu felietonów i artykułów prasowych oraz współautorem nominowanej w kategorii najlepszej ekonomiczno-biznesowej książki 2020 roku pod tytułem „Banki, pieniądze, długi. Nieznana prawda o współczesnym systemie finansowym”. Od 14 lat prowadzi własną działalność gospodarczą. Jest założycielem Stowarzyszenia Wybieram Polskie, którego celem jest edukacja społeczeństwa na tematy ekonomiczne oraz szerzenie idei patriotyzmu konsumenckiego. Jest organizatorem koncertu charytatywnego muzyki patriotycznej. Był również członkiem zarządu Rady Dzielnicy Ponikwoda w Lublinie. W 2019 roku startował w wyborach parlamentarnych jako kandydat niezależny do Senatu.
Clare Pooley
Historia pewnego zeszytu, który połączy sześciu nieznajomych ludzi i odmieni ich życie. Wszyscy opowiadają kłamstwa na temat swojego życia. Co by się stało, gdybyś zamiast tego wyznał prawdę? To pytanie Julian Jessop, samotny, ekscentryczny artysta, pisze na pierwszej stronie zielonego zeszytu, który zostawia w pobliskiej kawiarni. Jej właścicielka, Monica, dodaje do książki swoją własną historię i podrzucają do winiarni po drugiej stronie ulicy. Tak zeszyt trafia do kolejnych osób, które dzięki niemu nie tylko lepiej poznają siebie samych, lecz również spotkają się ze sobą w kawiarni Moniki, a nawet znajdą niespodziewaną miłość. Historie zabawnych a jednocześnie bardzo realistycznych bohaterów Całej prawdy o miłości pokazują, że bycie szczerym wobec siebie potrafi zdziałać cuda i zmienić życie wielu ludzi na lepsze.
Cała prawda o nauce języka angielskiego
Lidia Głowacka-Michejda
Jak inaczej można zinterpretować fakt, że chociaż na jedno z powyższych pytań odpowiedziałeś twierdząco? Wiesz, co ja myślę? Tak naprawdę, to nie zależy Ci na tym, żeby nauczyć się j. angielskiego! Zdenerwowałam Cię troszkę? Spokojnie, to tylko taka prowokacja. Masz całkowite prawo mieć różne blokady przed nauką języka angielskiego, większość uczniów je ma.
Cała prawda o planecie Ksi. Drugie spojrzenie na planetę Ksi
Janusz Zajdel
Propaganda, nadużycia władzy, konspiracjaZajdel pokazuje, że tam, gdzie są ludzie, jest także i terror, nawet jeśli to wszystko ma miejsce na odrębnej planecie. Co by się działo, gdyby ziemianie rzeczywiście chcieli osiedlić się w innym miejscu Wszechświata? Czy nie wymagałoby to ofiar zanim udałoby się dojść do porozumienia i ustalić na nowo prawo i porządek? Być może tak właśnie było na planecie Ksi ale co wydarzyło się naprawdę? Co działo się przez pięćdziesiąt lat odkąd słuch o wysłanej ekspedycji zaginął? Komandor Sloth jest już stary i połowę swojego życia przespał w biostatorze, a mimo to postanawia rozwiązać tę zagadkę. Jeśli wyruszysz z nim, to może sam otrzymasz odpowiedź na postawione przez autora pytanie: Co zaszło tam, na tajemniczej planecie Ksi, która wydawała się tak dobrze znaną, że ośmielono się wysłać na nią od razu tak wielu ludzi?. W tej historii przeszłość i przyszłość spotykają się ze sobą. Wydarzenia sprzed pięćdziesięciu lat przywodzą na myśl teraźniejszość, a ustrój, wprowadzony za pomocą terroru, zdaje się być niepokojąco znajomy
Cała radość życia. Na Wołyniu, w Kazachstanie, w Polsce
Franceska Michalska
Franceska Michalska urodziła się w 1923 r. na Wołyniu, kilkanaście kilometrów za niedawno wówczas ustanowioną granicą między Polską a ZSRR. Szczęśliwe dzieciństwo w rodzinnej wsi zakończyło się koszmarem głodu, którym dotknięta została cała Ukraina. Potem była zsyłka na kazachski step i bardzo długa droga do Polski. Jej wspomnienia to świadectwo życia w ekstremalnych, zgotowanych przez historię okolicznościach, świadectwo najpierw dziecka, później dorastającej dziewczyny, wreszcie młodej kobiety, spisane u schyłku życia. Jego warstwę poznawczą doprawdy trudno przecenić. Poruszająca interpretacja Teresy Budzisz-Krzyżanowskiej zanurza nas w ten trudny świat dzieciństwa i młodości autorki wspomnień.
Cała radość życia. Na Wołyniu, w Kazachstanie, w Polsce
Franceska Michalska
Franceska Michalska urodziła się w 1923 r. na Wołyniu, kilkanaście kilometrów za niedawno wówczas ustanowioną granicą między Polską a ZSRR. Szczęśliwe dzieciństwo w rodzinnej wsi zakończyło się koszmarem głodu, którym dotknięta została cała Ukraina. Potem była zsyłka na kazachski step i bardzo długa droga do Polski. Jej wspomnienia to świadectwo życia w ekstremalnych, zgotowanych przez historię okolicznościach, świadectwo najpierw dziecka, później dorastającej dziewczyny, wreszcie młodej kobiety, spisane u schyłku życia. Jego warstwę poznawczą doprawdy trudno przecenić. Poruszająca interpretacja Teresy Budzisz-Krzyżanowskiej zanurza nas w ten trudny świat dzieciństwa i młodości autorki wspomnień.
Cała siła, jaką czerpię na życie. Świadectwa, relacje, pamiętniki osób LGBTQ+ w Polsce
Julia Bednarek, Piotr Laskowski, Sebastian Matuszewski, Michał...
Własnym głosem, na własnych zasadach. W czerwcu 2020 roku Pracownia Badań nad Historią i Tożsamościami LGBT+ w ISNS UW we współpracy z Fundacją im. Heinricha Bölla ogłosiła konkurs na pamiętniki. Nadesłano sto osiemdziesiąt prac napisanych przez osoby w różnym wieku, pochodzące z różnych środowisk, różnych klas społecznych i wszystkich regionów Polski, a także osoby mieszkające na emigracji. „Cała siła, jaką czerpię na życie” to obszerny, prawie tysiącstronicowy wybór wyrazistych i poruszających tekstów. Stanowi on wyjątkowy zapis doświadczeń osób LGBTQ+ w Polsce – ich dorastania i samotności, pierwszych miłości, coming out-ów, odrzucenia – lub akceptacji – ze strony najbliższych, sytuacji w szkole i w pracy, opresji ze strony Kościoła i prawicowych polityków. Ogłoszenie konkursu zbiegło się z homofobiczną i transfobiczną nagonką towarzyszącą wyborom prezydenckim, wiele tekstów powstało w geście sprzeciwu wobec nienawistnej polityki i policyjnej przemocy 7 sierpnia. Stanowią one zapis lęku i niepewności, ale też wściekłości, buntu, wzajemnej solidarności, determinacji i odwagi. Te intymne, autobiograficzne opowieści odzwierciedlają rzeczywistość osób LGBTQ+, są jednak także lustrem, w którym odbija się Polska. Opowiadana z ironią, sarkazmem i łobuzerskim wywracaniem porządku, językiem, który często odmawia uznania zastanych pojęć i narzuconego porządku – Polska squeerowana. Każdy z tych tekstów jest zupełnie inny, każdy opowiada niezwykłą – choć prawdziwą – historię. Blisko osiemdziesiąt gotowych scenariuszy na film. Świadectw, których nie da się już zignorować. Książka opatrzona jest wstępem zespołu Pracowni Badań nad Historią i Tożsamościami LGBT+, w którym wyjaśniono zasady konkursu i edycji tekstów oraz zaproponowano kilka różnych ścieżek i sposobów poruszania się po tomie.