Wydawca: 16
Przełom antypozytywistyczny w polskiej socjologii
Jakub Bazyli Motrenko
Jakub Motrenko pokazuje, na czym może polegać metanaukowa zmiana w naukach społecznych. Opisuje, jak rodzi się, rozwija, broni, a w końcu obumiera paradygmat i jak w łonie obumierającego paradygmatu rodzi się nowy program badawczy. Przedstawia historię kręgu myślowego Stefana Nowaka, jego uczniów i współpracowników, którzy dokonali rewolucji teoretycznej w polskiej socjologii w latach 70. i 80. XX w. - odrzucili ankietowy model socjologii i stworzyli nowy styl myślowy. Przełom antypozytywistyczny był wynikiem kryzysu epistemologicznego socjologii scjentystycznej, adaptacji nowych nurtów myślowych pochodzących z Zachodu i doświadczenia ruchu społecznego Solidarność. Młodzi badacze zidentyfikowali kryzys, odkryli jego przyczyny, sformułowali nowy program badawczy i napisali na nowo historię tradycji, w której byli zanurzeni. Książka jest istotnym przyczynkiem do historii polskiej socjologii, przykładem solidnej socjologii nauki. Łączy walory historii nauki z analiza? teoretyczna?, wystrzegaja?c sie? łatwych redukcjonizmów i prostych wyjas´nien´. Pozwala postawić wiele waz˙nych pytan´ teoretycznych i empirycznych (...), ale stanowi też wkład do debaty mie?dzy róz˙nymi doktrynami w filozofii nauki. (...) W swojej pracy Jakub Motrenko piele?gnuje najlepsze tradycje warszawskiej socjologii. dr hab. Michał Kaczmarczyk, prof. ucz. Książka zaświadcza o talencie analitycznym autora, dokumentuje jego erudycję, znajomość rzeczy oraz wysoką kulturę teoretyczną i metodologiczną. (...) Ukazuje frapującą historię intelektualną Zakładu Metodologii w Instytucie Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego. (...) Od strony ,,substancjalnej" jest to jedna z ważniejszych kart polskiej socjologii, z istotnym odniesieniem do socjologicznego mainstreamu, debat wokół teorii i metodologii. prof. dr hab. Aleksander Manterys
Przełom czy kontynuacja? Polska krytyka artystyczna 1917-1930 wobec tradycji młodopolskiej
Diana Wasilewska
Książka ukazuje polską krytykę artystyczną lat 1917-1930 w relacji do młodopolskiego piśmiennictwa o sztuce. Autorka rezygnuje w niej z pokutującej wciąż wśród badaczy metody streszczania tekstów i poglądów ich autorów na rzecz charakterystyki krytycznego dyskursu. Omawia proces narodzin nowoczesnego języka krytycznego, wskazując jednocześnie na długie funkcjonowanie licznych klisz językowych i utrwalonych sposobów interpretacji. Analizuje wypowiedzi metakrytyczne, śledzi zmieniające się znaczenia terminów artystycznych (forma, styl, dekoracyjność, ekspresja itp.), charakteryzuje panujące wówczas style odbioru dzieł, wreszcie bada retorykę i stylistykę wypowiedzi krytycznych. Przedmiotem jej uwagi są zarówno teksty tzw. krytyków zawodowych (Stefania Zahorska, Mieczysław Treter, Jan Kleczyński, Mieczysław Wallis), jak i aktywnych wówczas artystów (Tytus Czyżewski, Konrad Winkler, Witkacy, Władysław Skoczylas i in.), artykuły w specjalistycznych czasopismach, a także sprawozdania publikowane w gazetach codziennych. Zmieniającą się świadomość językową i estetyczną autorka próbuje uchwycić również poprzez analizę porównawczą wypowiedzi poświęconych sztuce jednego twórcy oraz przez zestawienie dokonań krytycznych dwóch prominentnych autorów epoki. W efekcie powstaje złożony obraz krytyki ówczesnych lat, daleki od binarnych podziałów i jednoznacznych rozstrzygnięć. Diana Wasilewska – polonistka, historyk i krytyk sztuki. Doktorat z historii sztuki obroniła na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Pracuje jako adiunkt w Instytucie Polonistyki i Kulturoznawstwa Uniwersytetu Szczecińskiego. Zajmuje się badaniem krytyki artystycznej, szczególnie okresu międzywojnia, retoryki krytycznej oraz włoskiego faszyzmu. Mieszka w Poznaniu.
Przełom dwoistości w pedagogice polskiej
Witkowski Lech
"To naprawdę fascynująca próba zmierzenia się z dwudziestowieczną historią polskiej myśli pedagogicznej [...]. Obiecuję sobie, że do książki tej będę często sięgał" (prof. Tadeusz Szubka, Instytut Filozofii, Uniwersytet Szczeciński). "Dzięki niej poznaję pedagogikę z zupełnie innej, nieznanej strony. To jest fascynujące" (prof. Stanisław Zbigniew Kowalik, psycholog). "Ma ona dla mnie szczególne znaczenie. W ostatnich latach prowadziłam, budzące wyraźne zainteresowanie studentów, seminarium poświęcone sylwetkom wybitnych pedagogów. Książka jest znakomita!! Imponująca erudycją i mądrością. Odczytanie i interpretację dzieł wybitnych pedagogów odbieram jako ogromny szacunek dla przeszłości myśli pedagogicznej i odważną krytykę tego, co było później. Widzę w niej również, jako świadomości źródeł, inspirację dla przyszłości myśli pedagogicznej" (prof. Barbara Wilgocka-Okoń). PRZEDMOWA Najpierw pozwolę sobie na wyznanie, spisane już po wielomiesięcznym wysiłku budowania tej książki. Przepraszam Czytelników, że między okładkami ukryte są tu, nie tylko z powodów objętościowych tekstu, ze cztery co najmniej książki, które przenikają przynajmniej cztery, nieprzystające do siebie narracje. Jest tu więc narracja rekonstrukcyjna, w konwencji podręcznikowej, dla różnych dyscyplin wśród nauk pedagogicznych, w której gotów jestem zmierzyć się z każdym, kto zechce dyskutować zasadność przeprowadzonych interpretacji kilku koncepcji wielkich postaci polskiej pedagogiki, czy ich odnoszenia do wielkich koncepcji z rozmaitych miejsc humanistyki i nauk społecznych, w tym zwłaszcza socjologii, psychologii i psychoanalizy. Jest tu także powracająca, narracja krytyczna, zbuntowana na spuściznę PRL-u w zakresie niezdolności niektórych tuzów pedagogiki do powagi i akademickiej rzetelności i wnikliwości w czytaniu własnej tradycji międzywojennej i niezgoda na dominujący u nas dyskurs interpretacyjny. Jest też złość na styl, jakim zadominowała spuścizna marksizmu w polskiej pedagogice, którą trzeba umieć oddzielić od aktualnego jeszcze dorobku, by ani nie ulegać bezkrytycznej afirmacji, ani totalnej negacji i wiedzieć, co można jeszcze przenieść na serio w XXI wiek. Przedstawiłem także w poprzek książki - wynikłą z czytania tradycji i z moich odniesień do współczesnej humanistyki, w trybie narracji adaptacyjnej - wizję metodologiczną uprawiania pedagogiki, związaną ze specyfiką działań pedagogicznych; jest ona osadzona na rozmaitych wersjach i odcieniach kategorii dwoistości, do podjęcia na serio jako zwiastuna przełomu stanowiącego minimum paradygmatyczności i specyfiki wiedzy pedagogicznej. Jest to więc trop teoretyczny stanowiący inną opowieść w stosunku do sporów interpretacyjnych o historię i krytyk. I jest w końcu złość na to, co uchodzi za normę w środowisku polskiej pedagogiki, i na jej ułomności, po części wynikłe z zaszłości, ale po części sankcjonujące stany rzeczy, z których odwrót będzie trudny, jeśli w ogóle jest jeszcze możliwy, a co składa się na styl postrzegania całej dyscypliny, jaką jest pedagogika i co wyraża się w sposobach uprawiania poszczególnych jej subdyscyplin, uwikłanych w ograniczenia wynikłe z pierwszej i drugiej, a bywa, że i trzeciej warstwy moich rozważań. A wyznam, że najbardziej odpowiada mojemu nastawieniu humanisty jeszcze jeden przekrój narracyjny, stanowiący dodatkową książkę-w-książce, będący projekcją, jeśli nie projektem, pewnej filozofii kultury, którą rozumiem, jako minimum tego, co jest konieczne i co ma tu zebrane uzasadnienia dla swojej normatywności, abyśmy wspólnie przeciwstawili się postępującej na naszych oczach degradacji funkcji kulturowej uniwersytetu i drastycznego ograniczania miejsca dla treści humanistycznych, służącego wykorzenianiu z dziedzictwa symbolicznego jako rezerwuaru naszych impulsów rozwojowych. No więc i piątą książkę umiem tu wskazać w tym zawęźleniu tematycznym rozważań. I jak tu w takim splocie miałem napisać spokojną, rzeczową książkę, bez powtórzeń i niespójności, i z poczucia spłacania długu moralnego z jednej strony, a wyrażania skruchy za nie poczuwających się do winy i narastającej wraz z lekturami ludzkiej, ale i profesjonalnej złości na środowisko, z drugiej. Czy można było beznamiętnie pisać o upadku etosu akademickiego, o zagrażającym nam kryzysie instytucji edukacyjnych z uniwersytetem włącznie, czy o niesprawiedliwym losie wielkich ludzi i i o niedoczytaniu ważnych idei, zmarnowanych przez lata dominowania narracji dogmatycznie albo patetycznie marksistowskich? Może powinienem był więc wydać trzy albo cztery książki, jakie tu ukryłem w poprzek analiz wpisanych w tych pięć wątków o różnym charakterze i ukierunkowaniu. Tymczasem chciałem w jednym miejscu zgromadzić całą powagę, na jaką mnie stać, i za jednym zamachem uwolnić się od całej ciążącej mi niezgody na pozory, jałowość i powierzchowność, które uchodzą u wielu niestety za pełnię, wzniosłość i szlachetność akademicką, przejawy traktowania tradycji i rozumienia nowoczesności. A co najważniejsze, chciałbym pozyskać młodych, studentów, doktorantów i pracowników nauki do skończenia wreszcie z zadawalaniem się pokutującymi po lokalnych kątach namiastkami spotkań z tradycją myśli akademickiej i z nawykami podawania treści, za którymi nie stoi prawdziwy trud i przejęcie się sprawą prawdziwej wspólnoty akademickiej. A tu nawet w grę wchodziły dramaty życiowe ludzi na lata odsuniętych od normalnego życia akademickiego, których myślenie i dorobek uchodziły za martwe i stanowiące przeżytek w morzu postępu. W każdym razie, każdy czytelnik może tu w tomie wybrać sobie taką książkę, z czterech, czy pięciu, jaką zechce przeczytać. Ja musiałem napisać wszystkie. Razem i za jednym zamachem. Po stwierdzeniu powyższego pora wreszcie zacząć, na dobre i na złe. I na przekór wielu. Bo nie ma tu miejsca na kompromisy czy uprzejmości i układanie się w konwencjonalną poprawność. Toczę bowiem spór o sprawy zasadnicze dla osadzenia naszej tradycji naukowej w obecnych i przyszłych dokonaniach. Pedagogika w Polsce jest na zakręcie i grozi jej poślizg wynikający z wielu przejawów nieodpowiedzialności za własne dziedzictwo i za zbyt szybkie i powierzchowne parcie do sukcesów instytucjonalnych, bez należytej refleksyjności dotyczącej własnego osadzenia w przestrzeni, z jednej strony akademickiej humanistyki, a z drugiej strony w ogromnej skali przeobrażeń w praktyce społecznej i świadomości kulturowej, nie zawsze idących w stronę niosącą nadzieje na demokrację, obywatelskie zatroskanie i kulturowe zakorzenienie w świecie wartości, symboli, złożoności losów i paradoksalności prawd, które trzeba umieć udźwignąć aby można było się z nimi zmierzyć i móc uczestniczyć w dalszych przeobrażeniach cywilizacyjnych. Pora na ciężką pracę, intensywne myślenie i śmiałość walki o ważne sprawy.
Andrzej Janczewski
Morze, plaża i miłość wiejskiego chłopaka do młodziutkiej, ślicznej naturystki – ze środowiska, które paradoksalnie przeżywało swój rozkwit w trudnym okresie stanu wojennego. Czy taka miłość może być źródłem szczęścia czy przeciwnie – zmieni się koszmar. Andrzej Janczewski Urodziłem się pod sam koniec wojny. Potem normalne dzieciństwo w niezbyt normalnych czasach i barwna młodość w szarej rzeczywistości. Dalej studia i lata zawodowo związane z elektroniką: pierwsze telewizory kolorowe, pierwszy internet szerokopasmowy. Niedawno przekazałem pałeczkę młodszym. A poza tym proste, zwyczajne życie: żona, dzieci, dom i domownicy mniejsi. Co lubię? Cztery pory roku, lasy, rzeki, zwierzęta.
Przełom roku od A do Z - TOP 10 styczeń 2023
Małgorzata Lewandowska, Tomasz Burchard, Zespół wFirma.pl
W publikacji zostały zawarte najważniejsze informacje dotyczące obowiązków rozliczeniowych i zgłoszeniowych, o których powinien pamiętać każdy przedsiębiorca na przełomie roku. Omówione zostały również kwestie związane, ze zmianami jakich można dokonać na przełomie roku tak, aby kolejny rok rozpocząć w najbardziej optymalnych warunkach. Dowiedz się: • Jak zamknąć rok na KPiR lub ryczałcie? • Jak zmienić formę opodatkowania? • Jak zmienić metodę rozliczania kosztów? • Jak rozliczyć przychody na przełomie roku? • Jak wypełnić PIT-11 dla pracowników? • Czy PUE ZUS jest obowiązkowe? Przeczytaj i dowiedz się, jakie są najważniejsze obowiązki przedsiębiorcy na przełomie roku.
Przełomowe dwudziestolecie. Lata 1918-1939 w dziejach języka polskiego
Ewa Woźniak
W opisach dziejów polszczyzny na ogół przedstawia się lata międzywojenne jako okres wygasających tendencji dziewiętnastowiecznych, a nowe zjawiska w języku łączy z przeobrażeniami społeczno-politycznymi po II wojnie światowej. Ewa Woźniak ukazuje dwie dekady pomiędzy wojnami jako czasy przełomowe dla polszczyzny. Odzyskanie niepodległości, demokracja parlamentarna, rozwój kultury masowej, a nawet amerykanizacja i globalizacja tworzą splot nowych uwarunkowań rozwoju języka. Stanowią również pomost pomiędzy dwudziestoleciem a polszczyzną przełomu XX i XXI wieku. Autorka udowadnia. że wiele zjawisk uobecniających się w języku po roku 1989 daje się interpretować w kategoriach powrotu do tego, co zaczęło się już w międzywojniu.
Barbara Skrzydło-Radomańska
Choroba refluksowa przełyku należy do najczęstszych chorób górnego odcinka przewodu pokarmowego. Jak wynika z aktualnych badań, dotyczy ona ok. 20-23% populacji osób dorosłych w krajach Europy Zachodniej i Ameryki Północnej. Największe wyzwania i problemy w leczeniu to nietypowe objawy, objawy pozaprzełykowe i oporność na farmakoterapię, głównie inhibitorami pompy protonowej, które są podstawową grupą leków w tym wskazaniu. Brak skuteczności ich działania dotyczy 17-45% pacjentów. Jeśli mimo zastosowania inhibitorów pompy protonowej dolegliwości się utrzymują, możliwe są podwojenie dawki lub zamiana preparatu na inny, ewentualnie dodanie blokera receptora H2, alginianu, sukralfatu lub leku prokinetycznego. Z tego powodu w ostatnim czasie pojawiły się nowe zalecenia mające zwiększyć skuteczność terapii. W 2021 r. ukazały się łączone wytyczne europejskie i amerykańskie dotyczące postępowania w chorobie refluksowej opornej na leczenie, a w 2022 r. Polskie Towarzystwo Gastroenterologii opublikowało wytyczne leczenia choroby refluksowej. W pracy podsumowano najważniejsze ustalenia powyższych dokumentów.
Przemeblowanie (w) wieczności. Wizje zaświatów w polskiej poezji współczesnej
Magdalena Piotrowska-Grot
Książka Przemeblowanie (w) wieczności. Wizje zaświatów w polskiej poezji współczesnej poświęcona jest analizie i interpretacji istotnych poetyckich kreacji zaświatów występujących w utworach powstałych po 1945 roku. Należy jednak zaznaczyć, iż wybrany materiał przedstawia zlaicyzowane wizje zaświatów, a z analizy wyłączone zostały wiersze, które, za Stefanem Sawickim czy Marią Jasińską-Wojtkowską, zaklasyfikować można jako religijne. W utworach poetyckich stanowiących podstawę podejmowanych rozważań, nowy, doraźny system wierzeń i eschatologicznej nadziei na przezwyciężenie wszechogarniającej człowieka ponowoczesnego nicości, powstaje wewnątrz tekstowego świata. Utwory te stanowią swego rodzaju projekcje światopoglądu społecznego, jednak w znacznym stopniu czytelnik ma w nich do czynienia z indywidualnymi próbami odnalezienia Boga lub, ogólniej, kontaktu z Siłą Wyższą, bądź po prostu próbą ukojenia lęku przed śmiercią kończącą wszystko, przed istnieniem pozbawionym szans na dalsze trwanie. Jednymi z kluczowych pytań w niniejszej monografii stały się te o przyczyny zagubienia oraz motywacje kreowania współczesnych zaświatów w polskiej poezji od drugiej połowy XX wieku.