Wydawca: 16
Józef Musiol
Młody polski sędzia staje przed wyzwaniem, które pozostawi trwały ślad nie tylko w jego karierze, ale i życiu. Czekają go godziny zeznań świadków największych zbrodni XX wieku. Głos zabierają ofiary obozów koncentracyjnych. Wśród wstrząsających opowieści pojawiają się historie medycznych eksperymentów, którym nazistowscy lekarze poddawali więźniów. Przesłuchania przeplatają osobiste refleksje sędziego pracującego nad sprawą, w trakcie gdy Republika Federalna Niemiec ratyfikuje porozumienie z Polską. Autor książki, Józef Musioł przez wiele lat pracował jako sędzia Sądu Najwyższego, obecnie pozostaje w stanie spoczynku. Jest współzałożycielem Fundacji Pamięci Ofiar Auschwitz-Birkenau, pełni także funkcję prezesa rady fundacji.
Józef Musiol
Młody polski sędzia staje przed wyzwaniem, które pozostawi trwały ślad nie tylko w jego karierze, ale i życiu. Czekają go godziny zeznań świadków największych zbrodni XX wieku. Głos zabierają ofiary obozów koncentracyjnych. Wśród wstrząsających opowieści pojawiają się historie medycznych eksperymentów, którym nazistowscy lekarze poddawali więźniów. Przesłuchania przeplatają osobiste refleksje sędziego pracującego nad sprawą, w trakcie gdy Republika Federalna Niemiec ratyfikuje porozumienie z Polską. Autor książki, Józef Musioł przez wiele lat pracował jako sędzia Sądu Najwyższego, obecnie pozostaje w stanie spoczynku. Jest współzałożycielem Fundacji Pamięci Ofiar Auschwitz-Birkenau, pełni także funkcję prezesa rady fundacji.
Marek, Zychla
Są takie związki, których nawet Śmierć nie rozłączy, chociaż stale próbuje, siejąc wokół spustoszenie. I wznosi z tych starań mur, niezdolna odwrócić oczodołowej czerni od cierpienia. Bo cierpienie człowiecze, przyprawione świadomością, smakuje jej najlepiej. Od autora: Zajrzałem w każdy zakątek opisanego osiedla. Dotknąłem drzazg ławek, doskoczyłem do krawędzi daszków klatek schodowych, wykradłem dziecięce skarby gnijące pod ciężarem chodnikowych płytek czy pod obeschniętymi kępkami niegdysiejszych traw. I spacerowałem z Kubą wzdłuż garaży, środkiem kałuż. I spożywałem, co ogródki działkowe rodziły, a na pobliskiej górce czas zabijałem piwem. I paliłem, i umierałem, bo przecież skłamię, jeśli powiem, że żyłem. I podnosiłem wzrok na okropieństwa, i opuszczałem ze wstydu. I spadałem z trzepaka przekonany, że za moment umrę, i płakałem od piasku w oczach, bo jakiś dzieciak zamachnął się łopatką. Ale już nie płaczę. Bo mam Was, Marek Zychla
Anton Czechow
Przesolił Geometra Smirnow przyjechał na stację Gniłówki. Do majątku, w którym miał wykonać roboty miernicze, trzeba było jechać końmi jeszcze około trzydziestu-czterdziestu wiorst; o ile woźnica trzeźwy, a konie nie chabety — to i trzydziestu wiorst nie ma, lecz jeżeli woźnica pijany, a konie mizeraki — to się i pięćdziesiąt uzbiera. — Przepraszam pana, gdzie tu można dostać koni pocztowych? — zwrócił się geometra do żandarma stacyjnego. — Jakich? Pocztowych? Tu w promieniu stu wiorst przyzwoitego psa pan nie znajdzie... a co dopiero koni przyzwoitych... A dokąd pan jedzie? — Do Dziewkina, majątku generała Chochołowa. — Co robić? — ziewnął żandarm — niech pan idzie za stację, tam czasem bywają chłopi, co wożą pasażerów. Geometra westchnął i powlókł się za stację. Po długich poszukiwaniach, rozmowach i wahaniach znalazł kolosalnego chłopa, ponurego, dziobatego, w podartej siermiędze i łapciach. — Diabli wiedzą, co za fura — żachnął się geometra, włażąc na wóz. — Nie zmiarkujesz, gdzie przód, a gdzie tył... — Co tu miarkować? gdzie koński ogon — tam przód, a gdzie wielmożny pan siedzi — tam tył. Koń był młody, ale wychudły, nogi miał rozkraczone i uszy pogryzione. Kiedy woźnica wstał i zdzielił go sznurowym batem, koń wstrząsnął tylko głową i dopiero gdy woźnica zaklął i uderzył po raz drugi, fura zgrzytnęła i zatrzęsła się, jak w febrze. [...]Anton CzechowUr. 29 stycznia 1860 r. w Taganrogu (Rosja) Zm. 15 lipca 1904 r. w Badenweiler (Niemcy) Najważniejsze dzieła: Śmierć urzędnika (1883), Nieciekawa historia (1889), Sala nr 6 (1892), Wyprawa na Sachalin (1895); Mewa (1896), Wujaszek Wania (1900), Trzy siostry (1901), Wiśniowy sad (1904) Urodzony w rodzinie kupieckiej, lekarz z wykształcenia. Swoje pierwsze utwory publikował w drugorzędnych pismach humorystycznych pod pseudonimami: ?Antosz Czechonte?, ?Człowiek bez żółci?, ?Brat swojego brata?. W początkowej fazie twórczości pisał wiele drobnych utworów, felietonów, humoresek, anegdot. Krytykował bezczynność rosyjskiego społeczeństwa wobec wszechobecnego zła. W 1890 roku odbył podróż na wyspę Sachalin, miejsca zesłania i katorg. Owocem podróży była praca literacko-naukowa. Jako dramaturg zyskał sławę dzięki współpracy z Konstantym Stanisławskim, wybitnym reżyserem i teoretykiem teatru. W 1901 roku poślubił jedną z wybitnych aktorek teatru Stanisławskiego MChaT, Olgę Knipper; była ona odtwórczynią większości pierwszoplanowych ról w jego sztukach. Zasłynął również jako mistrz krótkiej formy ? autor nowel i opowiadań. Zmarł na skutek wyniszczenia gruźlicą. autor: Danuta SzafranKupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Anton Czechow
Przesolił Geometra Smirnow przyjechał na stację Gniłówki. Do majątku, w którym miał wykonać roboty miernicze, trzeba było jechać końmi jeszcze około trzydziestu-czterdziestu wiorst; o ile woźnica trzeźwy, a konie nie chabety — to i trzydziestu wiorst nie ma, lecz jeżeli woźnica pijany, a konie mizeraki — to się i pięćdziesiąt uzbiera. — Przepraszam pana, gdzie tu można dostać koni pocztowych? — zwrócił się geometra do żandarma stacyjnego. — Jakich? Pocztowych? Tu w promieniu stu wiorst przyzwoitego psa pan nie znajdzie... a co dopiero koni przyzwoitych... A dokąd pan jedzie? — Do Dziewkina, majątku generała Chochołowa. — Co robić? — ziewnął żandarm — niech pan idzie za stację, tam czasem bywają chłopi, co wożą pasażerów. Geometra westchnął i powlókł się za stację. Po długich poszukiwaniach, rozmowach i wahaniach znalazł kolosalnego chłopa, ponurego, dziobatego, w podartej siermiędze i łapciach. — Diabli wiedzą, co za fura — żachnął się geometra, włażąc na wóz. — Nie zmiarkujesz, gdzie przód, a gdzie tył... — Co tu miarkować? gdzie koński ogon — tam przód, a gdzie wielmożny pan siedzi — tam tył. Koń był młody, ale wychudły, nogi miał rozkraczone i uszy pogryzione. Kiedy woźnica wstał i zdzielił go sznurowym batem, koń wstrząsnął tylko głową i dopiero gdy woźnica zaklął i uderzył po raz drugi, fura zgrzytnęła i zatrzęsła się, jak w febrze. [...]Anton CzechowUr. 29 stycznia 1860 r. w Taganrogu (Rosja) Zm. 15 lipca 1904 r. w Badenweiler (Niemcy) Najważniejsze dzieła: Śmierć urzędnika (1883), Nieciekawa historia (1889), Sala nr 6 (1892), Wyprawa na Sachalin (1895); Mewa (1896), Wujaszek Wania (1900), Trzy siostry (1901), Wiśniowy sad (1904) Urodzony w rodzinie kupieckiej, lekarz z wykształcenia. Swoje pierwsze utwory publikował w drugorzędnych pismach humorystycznych pod pseudonimami: ?Antosz Czechonte?, ?Człowiek bez żółci?, ?Brat swojego brata?. W początkowej fazie twórczości pisał wiele drobnych utworów, felietonów, humoresek, anegdot. Krytykował bezczynność rosyjskiego społeczeństwa wobec wszechobecnego zła. W 1890 roku odbył podróż na wyspę Sachalin, miejsca zesłania i katorg. Owocem podróży była praca literacko-naukowa. Jako dramaturg zyskał sławę dzięki współpracy z Konstantym Stanisławskim, wybitnym reżyserem i teoretykiem teatru. W 1901 roku poślubił jedną z wybitnych aktorek teatru Stanisławskiego MChaT, Olgę Knipper; była ona odtwórczynią większości pierwszoplanowych ról w jego sztukach. Zasłynął również jako mistrz krótkiej formy ? autor nowel i opowiadań. Zmarł na skutek wyniszczenia gruźlicą. autor: Danuta SzafranKupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Przestając wiedzieć. Fenomenologia i etyka psychoterapii
Jacques Blaize
"Przywrócenie wymiaru etycznego w samym sercu aktu terapeutycznego" Przestając wiedzieć. Fenomenologia i etyka psychoterapii jest zbiorem tekstów opublikowanych w latach 90. we francuskich czasopismach psychoterapeutycznych oraz wygłoszonych wykładów. Jest zestawieniem, który wytrąca z wygody, z utartych formuł myślenia o terapii, pobudza do refleksji, rodzi wątpliwości względem znanych prawd, jest manifestem przeciw ortodoksyjności myślenia, zachętą do ciągłych poszukiwań. Książka ma charakter teoretyczny, który jednak ma duże znaczenie dla sposobu prowadzenia praktyki psychoterapeutycznej. Ze zbioru esejów Blaize'a wyłania się idea przewodnia, ukryta w metaforze "zawieszenia wiedzy", którą odczytać można jako próbę ujawniania fenomenologicznego rdzenia psychoterapii Gestalt. Książkę polecam wszystkim terapeutom, dla których istotnym jest, aby w procesie terapeutycznym nie dokonywać uprzedmiotowień, uproszczeń i sztywnych kategoryzacji człowieka. Terapeutom, którym obce są "tipy" psychologiczne, którzy lubią myśleć i nie boją się przestawać wiedzieć, by być bliżej doświadczenia pacjenta. Nie jest to lektura łatwa, ale ujawnia złożoność i niuanse wpływów fenomenologicznych na psychoterapię. Czytelnik nie znajdzie w niej prostych recept, zbioru strategii i prostych porad terapeutycznych, wskazówek w stosowaniu procedur i zabiegów kalkulacyjnych. Odnajdzie jednak zachętę do myślenia, które uczy, że kategorie to nie rzeczywistość. To natomiast wytrąca z wygody trwania w pewności i oczywistości sądów oraz rozbudza ciekawość. [Marek Jawor, ze wstępu] Każda forma psychoterapii opiera się na wiedzy. A jednak prawdziwie twórczy akt terapeutyczny jest najczęściej możliwy jedynie poprzez umieszczenie tej wiedzy w nawiasie. To przynajmniej tymczasowe zawieszenie ukonstytuowanej wiedzy jest dla terapeuty próbą, nigdy nieudaną, ale zawsze konieczną, po prostu bycia obecnym przy kliencie, tak jakby odkrywał go po raz pierwszy. Porzucenie tej iluzji oznacza zaakceptowanie momentu "niewiedzy", tego momentu, w którym możliwość nowości wyraża się poprzez ucieczkę od neurotycznego powtarzania, krótko mówiąc, możliwość prawdziwej zmiany. Oznacza to także przywrócenie wymiaru etycznego w samym sercu aktu terapeutycznego. Stanowisko takie opiera się na podejściu fenomenologicznym zapoczątkowanym przez Husserla, jest nawet w pewnym sensie definicją tego podejścia. Autor zaprasza nas zatem do fenomenologicznego ponownego odczytania terapii językiem jednocześnie jasnym i zwięzłym, ale zawsze rygorystycznym i unikającym nadmiernych uproszczeń. W istocie terapia Gestalt, czasami zapominając o swoich fenomenologicznych podstawach, sama zbyt często ulegała fascynacji technikami, złudzeniu wiary, że jej pojęcia są rzeczywistością, co jest bardziej ostateczne, i że ma moc egzorcyzmowania cierpienia i prowadzenia do szczęścia! Marek Jawor, psychoterapeuta Gestalt, doktor filozofii, nauczyciel akademicki. Interesuje się zwiąkami psychoterapii z filozofią. Autor publikacji o fenomenologicznych podstawach psychoterapii Gestalt. Porwadzi prywatny gabinet i specjalistyczne warsztaty psychoterapeutyczne w Alicante oraz jest wykładowcą w Instytucie Integralnej Psychoterapii Gestalt (autor wstępu) Piotr Skalski, ur. 1984 w Krakowie. Ma wykształcenie filozoficzne, zajmuje się pisaniem i tłumaczeniem. Przetłumaczył m.in. zbiór tekstów Georges'a Bataille'a Psychologiczna struktura faszyzmu (słowo/obraz terytoria 2024). Jest współtwórcą i redaktorem czasopisma literackiego "Pole" (poledwumiesiecznik.com). Mieszka w Warszawie (tłumacz) Jacques Blaize, profesor filozofii i terapeuta Gestalt w Nantes, gdzie przez długi czas kierował Instytutem Terapii Gestalt. Dziś kontynuuje swoją pracę w różnych instytutach we Francji i w Europie jako superwizor o wyraźnie fenomenologicznej inspiracji (autor)
Przestań gadać, zacznij działać. Kopniak w tyłek, w sześciu częściach
Sháá Wasmund
Aby osiągnąć cokolwiek w życiu, należy od czegoś zacząć: od napisania książki, założenia firmy lub wspięcia się na szczyt góry. Niniejsza książka może Ci w tym pomóc sir Ranulph Fiennes, największy współczesny odkrywca Ta książka sprawiła, że zacząłem zastanawiać się nad sobą. Dobra robota!Seth Godin, autor książki Potrząśnij pudełkiem. Mała książka dla wielkich ludzi Kopniak w operacyjne centrum działań, czyli krótki kurs realizacji marzeń Lubisz rozsiąść się na kanapie i snuć marzenia o sukcesie? Rozmyślać, co by było, gdyby Twoje życie potoczyło się inaczej? Albo opowiadać, ile mógłbyś osiągnąć? Jeżeli istnieje coś, co bardzo chcesz zrobić, ale obawiasz się, że Ci się nie uda, wówczas możesz zrobić tylko jedno — wziąć tyłek w troki i działać! Coś Cię powstrzymuje? Kolejne wymówki? To Twój czas. TU i TERAZ. Ta książka nada Twojemu życiu nowy kierunek i pokaże radość z przejmowania kontroli. Jest przeznaczona nie tylko dla osób przedsiębiorczych biznesowo, ale przedsiębiorczych w ogóle. Rady otwierające oczy, inspirujące wskazówki, nieszablonowe pomysły i porywające opowieści pomogą Ci przekształcić Twoje marzenia w rzeczywistość, porwą do działania, pokażą drogę, która niecierpliwie czeka, byś na nią wkroczył. Własna firma? Awans w korporacji? Twoje nazwisko na okładce bestsellera? Biegun północny? Przestań marzyć. Zacznij działać!
Przestań odwlekać i zacznij działać!
Bartłomiej Popiel
Prokrastynacja, czyli inaczej odkładanie rzeczy na później, to problem wielu ludzi. Co może być powodem odwlekania? Brak konsekwencji, perfekcjonizm czy strach i niepewność. W "Przestań odwlekać" Bartłomiej Popiel daje sprawdzone wskazówki i dzieli się radami, które można wdrożyć od razu i mieć efekty. Dzięki tej publikacji m.in.: - nastawisz się na myślenie: co mogę zrobić już dziś, teraz, zaraz; - nabierzesz szacunku sam do siebie, gdy będziesz miał czas na to, co zawsze chciałeś zrealizować; - pozbędziesz się bezsensownych wymówek: że nie masz czasu, pieniędzy, wiedzy, umiejętności, możliwości, warunków; - Twoje życie wejdzie na wyższy poziom. Odkładając ważne rzeczy na później, zawsze, ale to absolutnie zawsze, się na tym traci. Warto zdać sobie z tego sprawę. Można tracić okazje, relacje z innymi ludźmi, można stracić pracę. Dlatego pomyśl nad wskazówkami, które daje Bartłomiej Popiel i zacznij działać. Już teraz.