Publisher: 16
Pstra wstęga. The Adventure of the Speckled Band
Arthur Conan Doyle
Książka w dwóch wersjach językowych: polskiej i angielskiej. A dual Polish-English language edition. Opowiadanie było także przekładane na język polski pod tytułami: Nakrapiana przepaska, Centkowana wstęga, Wstęga centkowana i Wzorzysta wstęga. Panna Helena Stoner, mieszkająca u ojczyma, dr Roylotta, udaje się do Sherlocka Holmesa w sprawie tajemniczej śmierci swej siostry, Julii Stoner, która przed śmiercią wypowiedziała zagadkowe słowa: To była przepaska! Nakrapiana przepaska!. Do tego koło domu obóz założyli Cyganie, a w nocy słychać dziwne gwizdy. Czujne oko Holmesa dostrzega, iż petentka jest źle traktowana przez ojczyma. Wkrótce po wyjściu Heleny na Baker Street zjawia się sam Roylott. Zachowuje się agresywnie i wychodząc na znak swej siły wygina pogrzebacz, co skłania detektywa do pilniejszego zajęcia się sprawą. Sherlock Holmes i doktor Watson przybywają do posiadłości Roylotta i pod nieobecność antypatycznego gospodarza przeprowadzają wizję lokalną. Detektyw dochodzi do wniosku, że Julia padła ofiarą perfidnego morderstwa i zastawia pułapkę na sprawcę. (za Wikipedią).
Katarzyna Berenika Miszczuk, Joanna Strękowska-Türkmen
Każdy czasem boi się ciemności. Nawet meble i zabawki w nocy mogą udawać coś zupełnie innego. Mamy jednak niezawodny sposób na przegnanie wszystkich strachów. Razem z naszym bohaterem zostań nocnym detektywem, który rozpozna w mroku wszystkie kształty. Do dzieła! Jedyne, co musisz zrobić, to sięgnąć do włącznika światła i... PSTRYK! Zaczynamy przygodę! "Pstryk!" to urocza opowieść o małym chłopcu, który pokonuje lęk przed ciemnością. Piękne ilustracje Joanny Strękowskiej-TUrkmen oraz rytmiczny wiersz Katarzyny Bereniki Miszczuk pozwolą dzieciom oraz ich rodzicom wspólnie przygotować się do samodzielnego spania.
Bogusław Chrabota
Powieść z akcją osadzoną w pieczołowicie zrekonstruowanej rzeczywistości starożytnego Egiptu Egipt faraonów, tysiąc czterysta lat przed Chrystusem. Małoletnia księżniczka z azjatyckiego królestwa Mitanni wędruje na dwór faraona. Ma zostać jego kolejną żoną. W kananejskiej twierdzy Megiddo, od której wiele lat później bierze nazwę biblijny Armagedon, czeka na nią egipski poseł Mane. Do spotkania jednak nie dochodzi, ponieważ Mane zostaje zamordowany, a księżniczka porwana. Do Megiddo przybywa jednak eskortujący ją mitannijski możnowładca Haramaszi. To on przy udziale egipskiego żołnierza o imieniu Tut (Żywy) próbuje wyjaśnić tajemnice morderstwa i porwania. Nie jest to jednak łatwe, ponieważ każdy jest podejrzany, a okrutna intryga zbiera kolejne krwawe żniwo.
Aleksander Cieśla
Ludzie, psy i ci, którzy nie są ani jednym, ani drugim. Gwałtowna wojna zniszczyła świat jaki znamy. Utarte podziały i struktury przestały istnieć. A tam, gdzie wszystko jest względne, szybko rozplenia się zło. Istoty, które przetrwały wojenne piekło, próbują na nowo ułożyć swoje życie i wzajemne relacje. Jaką pozycję uzyska przyzwoitość w nowym kodeksie społecznych zachowań? Fantastyka z filozoficznym podłożem - ta książka zachwyci czytelników Jacka Dukaja. Aleksander Cieśla (ur. 1983) - polski autor powieści oraz grafik tworzący w estetyce fantasy i science fiction. Kinoman, meloman i baczny obserwator ludzkich charakterów. Interesuje się astronomią i postapokalipsą.
Anna Biziorek
Książka "Psy rasowe" opisuje osiemdziesiąt wybranych ras psów domowych. Opowiada ona, jakie cechy przodków odziedziczyli dzisiejsi przedstawiciele rasy oraz jakie mają wymagania. To znakomity przewodnik dla osób, które wybierają psa, a także nieprzebrane źródło informacji dla tych, którzy chcą się dowiedzieć czegoś więcej o swoich pupilach.
Izabela Przeczek
Album Psy rasowe nie tylko pokazuje urodę i wdzięk czworonogów pochodzących z różnych stron świata, lecz zawiera także wiele ciekawych informacji o psich zwyczajach, potrzebach, wymaganiach, zmysłach oraz talentach, dzięki którym mogą przysłużyć się człowiekowi. Zawarte w nim opisy budowy ciała oraz chorób, na które najczęściej zapadają poszczególne rasy pozwolą lepiej zrozumieć i szybciej rozpoznać psie dolegliwości. To podróż do fascynującego świata zwierząt i doskonała propozycja dla osób, które zastanawiają się nad wyborem psa, a także dla tych, którzy chcieliby dowiedzieć się czegoś więcej o swoich pupilach.
Psy rasowe. Wybór, opieka, rasy
Anna Iglikowska
Książka Psy rasowe opisuje osiemdziesiąt wybranych ras psów domowych. Opowiada ona, jakie cechy przodków odziedziczyli dzisiejsi przedstawiciele rasy oraz jakie mają wymagania. To znakomity przewodnik dla osób, które wybierają psa, a także nieprzebrane źródło informacji dla tych, którzy chcą się dowiedzieć czegoś więcej o swoich pupilach.
Psy są dla ludzi, a ludzie dla psów, czyli jak pracować z psami w schronisku
Sławomir Prochocki
Z warszawskiego Schroniska na Paluchu po siedmiu latach wolontariatu zostałem wyrzucony pod fałszywym pretekstem "godzenia w dobre imię schroniska", zaś w istocie za to, że broniłem przed uśpieniem psa, których gryzł wszystkich oprócz mnie. Benito, bo o nim tu mowa, to pies, który faktycznie pogryzł kilku swoich wolontariuszy z grupy Pomarańczowi tak mocno, że reszta bała się go panicznie i wnioskowała o uśpienie psa. A był w istocie zwykłym psem, którego wystarczało nie wkurzać, by wszystko było w porządku. Cztery lata bawiłem się z tym psiakiem, chodziłem na spacery, do weterynarza, sam wykonywałem przy nim drobne zabiegi weterynaryjne, grzebałem w misce, gdy jadł, zabierałem mu zabawki i nigdy nawet na mnie warknął. Jednak właściwie postępowanie z tym psem było ponad siły i rozum jego wolontariuszy. Moim zdaniem wskutek lenistwa, tchórzostwa i niechlujstwa schroniskowych behawiorystek zaniedbano szkolenie ludzi i terapię psa, który źle znosił schronisko i to doprowadziło do pogryzień. Gdy o tym napisałem, dyrektor Strzelczyk wyrzucił mnie z wolontariatu, naruszając moje konstytucyjne prawo do swobody wypowiedzi. Dlatego generalnie nie lubię pracować z ludźmi. Bo źle mi się współpracuje z tchórzami, zakompleksionymi szujami, głupcami, ludźmi z zawiści podkładającymi świnię lub rozpowszechniającymi bzdurne plotki. A taka jest większość naszego podłego gatunku. To film pokazujący, jakim "groźnym" psem był Benito. Bawiłem się z tym psem cztery lata, a nigdy na mnie nie warknął. Jego wolontariusze popełniali przy nim kardynalne błędy, na przykład gdy nie przepracowawszy z nim obrony zasobów pozwolili, by zabrał do boksu piłkę, której potem zaczął przed nimi bronić i nie wpuścił ich do boksu. Wejść trzeba było koniecznie - była zima, trzeba było ubrać psa w kubrak, bo był chudy i bardzo źle znosił mrozy. Poprosili mnie o pomoc, wyprowadziłem psa z boksu i można go było ubrać w kamizelkę. A nie był to pies, którym się stale opiekowałem, po prostu się lubiliśmy. I tacy "wolontariusze" decydowali potem o losie psa i jego prawie do życia. Wciąż zajmuję się tylko psami w schroniskach, w najtrudniejszym dla nich środowisku, gdzie poddawane są nieustannemu stresowi. Ludzie zazwyczaj nie orientują się, że pies w schronisku zachowuje się z reguły inaczej, niż w domu, jest bardziej nerwowy, podekscytowany, skłonny do zachowań agresywnych lub lękowych. Zwierzęta są tutaj tak naprawdę same, bo nawet jeśli przebywam z nimi godzinę dziennie trzy razy w tygodniu, to (uwzględniając obecność innych wolontariuszy) 90% czasu spędzają w samotności, pozbawione kontaktu z ludźmi, w ciasnym boksie. Zdarza się, że permanentny stres, jakiemu są poddawane, powoduje eskalację zachowań agresywnych, co z kolei wzbudza w ludziach strach i takie psy stają się jeszcze bardziej osamotnione i izolowane. To dodatnie sprzężenie zwrotne - im gorzej, tym gorzej. Równię pochyłą i zjazd może przerwać tylko kontakt z człowiekiem, który zaakceptuje ryzyko pogryzienia i zbliży się z takim psiakiem. Mam do tego smykałkę, wiem, bo nie natrafiłem jeszcze na psa, z którym bym się nie zaprzyjaźnił. A w moim twardym sercu ma swoje miejsce również i te ponad 50 psów, które pozostawiły głębokie ślady na moich rękach i nogach, ślady po ich zębach i moich błędach. Ta książka przeznaczona jest głównie dla takich ludzi jak ja - ludzi zajmujących się psami w schroniskach, również tymi psami, do których nikt inny nie chce się zbliżyć, których ludzie się boją i racjonalizując własne tchórzostwo mówią o psie, że jest "nieprzewidywalny", "szalony", "fałszywy". Przez 9 lat intensywnego wolontariatu (3-4 dni w tygodniu po 5-6 godzin) napatrzyłem się na psy, ale też i na ludzi, głupich, zakompleksionych, niczego się nie uczących. Często, mimo długiego stażu w wolontariacie, wciąż nie rozumiejących jak działają psy, nie wiedzących, co sprawia psiakom radość, a co powoduje stres. W dodatku tacy "eksperci" najczęściej są przekonani o własnej nieomylności i bezmyślnie strofują świeżych wolontariuszy, wpychając im do głowy brednie i idiotyzmy. Dlatego też napisałem tę książkę - by ci nie skażeni jeszcze głupotą i arogancją poznali inny punkt widzenia i inną opinię. Niemal każdy pies potrafi ugryźć człowieka, to tylko kwestia sytuacji, motywacji i emocji psa. Używając w książce określenia "agresywny pies" mam w istocie na myśli psy, które gryzą łatwiej i częściej, niż inne. Czasem wykazują agresję ofensywną, potrafią same doskoczyć do człowieka i wbić zęby w łydkę czy ramię, czasem gryzą, gdy wejdziecie na ich teren, czy naruszycie strefę ich osobistego komfortu. Gryzą, gdy skumulują stres, gdy się przestraszą, bo chcą, byście sobie poszli w siną dal. Gryzą łatwo i mocno, bo się boją lub nauczyły się, że agresja to uniwersalny klucz do pozbycia się sytuacji stresowej wywołanej głupim zachowaniem człowieka. Gryzą, bo uznały, że słabsze sygnały zawodzą i dopiero ugryzienie spowoduje rezultat, który chciały osiągnąć. Gryzą, bo wskutek ludzkiej bezmyślności i niewiedzy dowiedziały się, że gryzienie to jedyny sygnał zrozumiały dla człowieka. Aby odwrócić tę sytuację i sprawić, by psiak znowu postrzegał ludzi pozytywnie i przestał używać zębów tak chętnie i powszechnie, zawsze potrzebna jest ludzka praca. Najczęściej to nie jest trywialne zadanie - niestety o wiele łatwiejsze jest doprowadzenie psa do zachowań agresywnych, niż oduczenie go gryzienia. Jeżeli pies ugryzł człowieka choć raz, będzie mu łatwiej przełamać barierę agresywnego zachowania po raz drugi, trzeci itd. Jeśli gryzł wielokrotnie i dawało to mu ulgę, zaczyna traktować gryzienie jako środek do celu. Ugryzienie przyniosło psu korzyść - człowiek przestał mu dokuczać, przestał zabierać jedzenie czy zabawkę, uciekł z miejsca, z którego pies chciał go wygonić. W ten sposób psy uczą się gryźć. I naprawdę trudno ich tego oduczyć.