Видавець: 16
Kazimierz Przerwa-Tetmajer
Sierpniowe złote muchy... Sierpniowe złote muchy lecą, promienie słońca bystro świecą — taki mnie smutek, żal porywa, aż ręka dłonią wzrok przykrywa. Nie chcę na światło patrzeć Boże, gdy serce być, gdzie chce — nie może, gdy wola losu nieugięta ruch mój i wolę moją pęta. Nie tęsknię ja za niczym takiem, czego bym nie chciał, będąc ptakiem; za wszystkim tęsknię, co w swej sferze orzeł pod skrzydeł łuki bierze. Któż tak ukochał słońca wyże, gdzie wrą atomy światła chyże, wre atmosfera i w krysztale nieba stopione wrą korale? [...]Kazimierz Przerwa-Tetmajer Ur. 12 lutego 1865 w Ludźmierzu Zm. 18 stycznia 1940 w Warszawie Najważniejsze dzieła: Na Skalnym Podhalu (1910), Legenda Tatr (1912); wiersze: Eviva l'arte; Hymn do Nirwany; Koniec wieku XIX; Prometeusz; Lubię, kiedy kobieta; Widok ze Świnicy do Doliny Wierchcichej; Pieśń o Jaśku zbójniku; List Hanusi. Poeta, jeden z czołowych przedstawicieli polskiego modernizmu (Młodej Polski); spośród jego obfitej twórczości poetyckiej najistotniejsze dla historii literatury pozostają wiersze z drugiej (1894), trzeciej (1898) i czwartej (1900) serii Poezji, oddające ducha dziewiętnastowiecznego dekadentyzmu, pesymizmu egzystencjalnego, a także fascynacji myślą Schopenhauera i Nietzschego oraz mitologią i filozofią indyjską, które właściwe było pokoleniu Tetmajera, szczególnie młodopolskiej bohemie. Tetmajer zasłynął ponadto jako autor śmiałych erotyków, a także piewca górskiej przyrody Tatr i popularyzator folkloru podhalańskiego; pisał również dramaty (Zawisza Czarny, Rewolucja, Judasz), nowele i powieści (Ksiądz Piotr; Na Skalnym Podhalu; Legenda Tatr; Z wielkiego domu; Panna Mery). Był przyrodnim bratem Włodzimierza Tetmajera, stanowił prototyp postaci Poety z Wesela Wyspiańskiego. Jego ojciec, Adolf Tetmajer, brał udział w powstaniu listopadowym i styczniowym; matka, Julia Grabowska, należała do tzw. koła entuzjastek, literatek skupionych wokół Narcyzy Żmichowskiej. Podczas studiów na Wydziale Filozoficznym Uniwersytetu Jagiellońskiego (1884-1886) zaprzyjaźnił się z Lucjanem Rydlem, Stanisławem Estreicherem i Ferdynandem Hoesickiem. Zajmował się twórczością poetycką i pracą dziennikarską w "Kurierze Polskim" (współredaktor 1989--93), "Tygodniku Ilustrowanym", "Kurierze Warszawskim" i krakowskim "Czasie". Przez wiele lat pełnił funkcję sekretarza Adama Krasińskiego (wnuka Zygmunta, zajmującego się wydawaniem spuścizny autora Nie-Boskiej komedii) i w tej roli przebywał w Heidelbergu (1895). W czasie I wojny światowej był związany z legionami Piłsudskiego (redagował pismo "Praca Narodowa"); po wojnie wdał się w spór polsko-czechosłowacki o linię graniczną w Tatrach, był organizatorem Komitetu Obrony Spisza, Orawy i Podhala oraz prezesem Komitetu Obrony Kresów Południowych. W 1921 został prezesem Towarzystwa Literatów i Dziennikarzy Polskich, a w 1934 członkiem honorowym Polskiej Akademii Literatury. Drugą połowę życia poety naznaczyła choroba. Powikłania wywołane kiłą doprowadziły najpierw do zaburzeń psychicznych (które ujawniły się już podczas obchodów 25-lecia jego twórczości w 1912 r.), a w późniejszym czasie do utraty wzroku. Pod koniec życia Tetmajer egzystował dzięki ofiarności społecznej, umożliwiono mu mieszkanie w Hotelu Europejskim w Warszawie, skąd został eksmitowany w styczniu 1940 r. przez okupacyjne władze niemieckie. Zmarł w Szpitalu Dzieciątka Jezus z powodu nowotworu przysadki mózgowej oraz niewydolności krążenia. Jest pochowany na Cmentarzu Zasłużonych w Zakopanem; na warszawskich Powązkach znajduje się jego symboliczny grób. Przeczytaj artykuł o autorze w Wikipedii Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Miłosz Biedrzycki
Miłosz Biedrzycki * O doniosłości klasy robotniczej myślisz, że nie widziałem tych tysięcy mężczyzn z początkiem każdej zmiany przemieniających się w brudnobure E.T. w gumiakach, z nonszalancją odbijających karty w zegarze, uchylających hełmów przed oleodrukowych kolorów św. Barbarą w na... Miłosz Biedrzycki ur. 6 sierpnia 1967 Najważniejsze dzieła: * (1993), OO (1994), Pył/Łyp (1997), No i tak (2002), Sonce na asfaltu/Słońce na asfalcie/Il sole sull'asfalto (2003), Porumb (2013) Poeta, tłumacz, inżynier geofizyk. Książki podpisuje jako MLB, a tytuły wielu jego tomików są równie krótkie jak ten akronim. Urodził się w Słowenii, mieszka w Krakowie. Tłumaczył na polski wiersze Tomaža Šalamuna, prywatnie swojego wuja. Sam jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych autorów wiązanych przez krytykę z tak zwanym pokoleniem bruLionu". Chętnie bawi się językiem, zmieniając np. telefon komórkowy w telefon wielokomórkowy z jamą chłonąco-trawiącą. Krytyczka Anna Kałuża dostrzega w tej poezji efekt oszołomienia realnością. Za książkę poetycką pt. Porumb, polemizującą z poezją Zbigniewa Herberta, Biedrzycki nominowany był m. in. do Nagrody Poetyckiej Silesius i Nagrody Literackiej Gdynia. Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Irena Krzywicka
Akcja powieści rozgrywa się w Warszawie, wiosną 1890 roku. Trwają przygotowania do obchodu święta 1. Maja. Autorka prezentuje na kartach powieści przedstawicieli różnych warstw społecznych ówczesnej Warszawy: burżuazję, drobnomieszczaństwo, inteligencję, młodzież o poglądach radykalnych lub radykalizujących, a wreszcie warszawski proletariat.
Agnieszka Białomazur
Pewnego czerwcowego poranka do emerytowanego nauczyciela dzwoni dawny uczeń, aby zaprosić na spotkanie klasowe. Uczestnicy spotkania opowiadają o mądrych radach, których niegdyś udzielił im nauczyciel. Wskazówki te okazały się pomocne na różnych etapach życia.
Iwona Surmik
Wyspa L'Isle d'Escargot swoim kształtem przypominała zwiniętą skorupkę z zapadniętym środkiem. Nie cieszyła się zainteresowaniem okolicznych mieszkańców i uchodziła za bezludną. Nie było na niej żadnych atrakcji. Ot, same drzewa i kamienie. Pewnego dnia w nadmorskiej miejscowości pojawił się tajemniczy przybysz, ubrany w szatę przypominającą zakonny habit. Fagobert zapłacił przewoźnikowi za kurs w jedną stronę na wyspę. Miesiąc po tym wydarzeniu miejscowi wybrali się do niego w odwiedziny. Na miejscu zastali jednak opuszczone obozowisko i ani śladu mężczyzny. Wkrótce odwiedzający wyspę zaczynają doświadczać niesamowitych rzeczy. Czyżby Fagobert udzielał im cudownych łask?
Iwona Surmik
Wyspa L'Isle d'Escargot swoim kształtem przypominała zwiniętą skorupkę z zapadniętym środkiem. Nie cieszyła się zainteresowaniem okolicznych mieszkańców i uchodziła za bezludną. Nie było na niej żadnych atrakcji. Ot, same drzewa i kamienie. Pewnego dnia w nadmorskiej miejscowości pojawił się tajemniczy przybysz, ubrany w szatę przypominającą zakonny habit. Fagobert zapłacił przewoźnikowi za kurs w jedną stronę na wyspę. Miesiąc po tym wydarzeniu miejscowi wybrali się do niego w odwiedziny. Na miejscu zastali jednak opuszczone obozowisko i ani śladu mężczyzny. Wkrótce odwiedzający wyspę zaczynają doświadczać niesamowitych rzeczy. Czyżby Fagobert udzielał im cudownych łask?
Wioletta Lekszycka
Kto dopuścił się okrutnej zbrodni i ośmielił się zburzyć spokój w małej, sennej miejscowości? Czy odpowiedzialny za nie jest seryjny morderca grasujący po okolicy? W małej mieścinie w kościele zostaje znaleziona pobita na śmierć starsza kobieta. Zbrodnia wstrząsa senną społecznością, bo sprawcą może być ktoś z miejscowych. Czy zabił Wernik, menel wpadający często w szał, nałogowy alkoholik z zanikami pamięci? Joanna jest byłą panią kapitan z dochodzeniówki, obecnie zakonnicą. Jako jedyna wyciąga pomocną dłoń do Wernika i zaczyna widzieć drugie dno całej oczywistej na pozór sytuacji. Stopniowo odsłania się gehenna rodziny: matki z wyrokiem za zabójstwo męża-kata i rozdzielonego rodzeństwa z domu dziecka. Trzeba odsłonić początek historii, by móc znaleźć i zrozumieć jej koniec. Powieść "Siewcy chwastu" to przejmujące, miejscami naturalistycznie brutalne studium nad złożonością ludzkiej natury i motywami zła na czele z wykorzystaniem fizycznym oraz psychicznym. Jeśli lubicie nieoczywiste książki poruszające trudną tematykę wykluczenia społecznego, podwójnej moralności i trudnych wyborów w obliczu skrajnych sytuacji, będziecie pod ogromnym wrażeniem tej opowieści.
Martyna Raduchowska
Nie wybieramy swoich koszmarów. To one wybierają nas Na pierwszy rzut oka koniec świata nie nadszedł. Na drugi - coś zdecydowanie poszło nie tak. A nawet gorzej. Ziemia i niebo pękają w szwach. Wskazówki zegarów gubią rytm i mylą krok. Dni aż się roją od nocnych mar. Nawet śmierć już chyba nie działa, jak trzeba, bo Trzecie Oko Idy ma problemy z Widzeniem, a Pieśni Umarłych umilkły na dobre. W tym nowym świecie niemożliwych absurdów pewne jest tylko jedno: nie ma czasu. Jak odróżnić jawę od snu, skoro i jedno, i drugie to istny koszmar? Jak wyplątać prawdę - i siebie - z pajęczyny kłamstw? Jak komukolwiek zaufać, kiedy przeszłość jest pełna czarnych dziur i białych plam? Co, jeśli otchłań, w którą tak boisz się spojrzeć, kryje się w mroku twojej własnej duszy?