Wydawca: 24
Daniel Bachrach
Opowiadanie kryminalne warszawskiego Sherlocka Holmesa" z pierwszej połowy XX wieku, podane z pierwszej ręki. Daniel Bachrach, aspirant Urzędu Śledczego w Warszawie, wspomina sprawę kryminalną, którą prowadził. Do kierownika brygady fałszerstw zgłosił się dyrektor i współwłaściciel znanej firmy technicznej. Od pewnego czasu z kasy biura znikają drobne sumy pieniędzy. Na początku winę zrzucano na karb niefrasobliwości kasjera przy wypłatach, jednak coraz częściej zdarzają się braki i w grę wchodzi jedynie kradzież. Dyrektor wyklucza oskarżenie lojalnego od lat kasjera. Zaczyna się polowanie na przestępcę. Przed kierownikiem Bachrachem trudna sprawa dyskretnego wskazania sprawcy. Język, postacie i poglądy zawarte w tej publikacji nie odzwierciedlają poglądów ani opinii wydawcy. Utwór ma charakter publikacji historycznej, ukazującej postawy i tendencje charakterystyczne dla czasów, z których pochodzi.
Daniel Bachrach
Opowiadanie kryminalne warszawskiego Sherlocka Holmesa" z pierwszej połowy XX wieku, podane z pierwszej ręki. Daniel Bachrach, aspirant Urzędu Śledczego w Warszawie, wspomina sprawę kryminalną, którą prowadził. Do kierownika brygady fałszerstw zgłosił się dyrektor i współwłaściciel znanej firmy technicznej. Od pewnego czasu z kasy biura znikają drobne sumy pieniędzy. Na początku winę zrzucano na karb niefrasobliwości kasjera przy wypłatach, jednak coraz częściej zdarzają się braki i w grę wchodzi jedynie kradzież. Dyrektor wyklucza oskarżenie lojalnego od lat kasjera. Zaczyna się polowanie na przestępcę. Przed kierownikiem Bachrachem trudna sprawa dyskretnego wskazania sprawcy. Język, postacie i poglądy zawarte w tej publikacji nie odzwierciedlają poglądów ani opinii wydawcy. Utwór ma charakter publikacji historycznej, ukazującej postawy i tendencje charakterystyczne dla czasów, z których pochodzi.
Sonia Nowalińska
Akcja powieści rozgrywa się w małym miasteczku Darkwood, na południu Anglii, w hrabstwie Wiltshire. Miejscowość jest fikcyjna i panuje w niej spokojna sielska atmosfera. Pewnego dnia, wśród kamiennych kręgów Rockcircle, znaleziona zostaje młoda naga kobieta ze zmasakrowaną twarzą. W międzyczasie detektywi otrzymują zgłoszenie o zaginionej dziewczynie, która w nocy, po kłótni z narzeczonym, uciekła z domu. Detektyw Alice Baltimore, niedawno awansowana pani komisarz, stara się wraz ze swoim zespołem wyjaśnić przyczynę zagadkowej śmierci. Tropów jest kilka, choć doskonale przygotowany zabójca zdaje się nie pozostawiać po sobie żadnych śladów. Sprawa nie jest tak oczywista, jak mogłaby się wydawać. Kim jest morderca? Co stało się motywem zbrodni? Zazdrość, złość, porachunki z przeszłości? Akcja bywa zawrotna, a elementy pasujące do układanki mogą w każdej chwili runąć jak domek z kart. Sonia Nowalińska Chociaż na co dzień pracuje w korporacji, pisanie towarzyszyło jej, odkąd sięga pamięcią. Już jako dziecko podjęła pierwsze próby zabawy słowem i tak powstał zbiór opowiadań fantastycznych oraz króciutka książeczka pt. „Maja i niezwykły klucz”. Czasy liceum były dla Soni okresem stawiania pierwszych kroków w poezji. Udział w Ogólnopolskim Konkursie Poetyckim „O strzałę Erosa” przyniósł jej wyróżnienie. W dorosłym życiu postanowiła połączyć swoją miłość do opowiadania historii i dalekich wojaży, przez kilka lat zajmując się copywritingiem dla biura podróży. W końcu przyszedł czas, aby zrealizować swoje marzenie i napisać powieść kryminalną. „Kobieta z bagażem” to pierwsza z serii książek, których akcja toczy się w malowniczej miejscowości Darkwood, na południu Anglii. W wolnym czasie uwielbia spacerować po parku, podróżować i spotkać się z ludźmi. Jest również wielką miłośniczką zwierząt.
Tadeusz Konczyński
Sierpniowa ulewa nadciągnęła nad Warszawę. Była pierwsza w nocy, ulice opustoszały i tylko posterunkowy Mateusz Pordoba w gumowym płaszczu przenikał wzrokiem jezdnię mostu Poniatowskiego. Wtem niespodziewanie pojawił się samochód osobowy. Jechał powoli, co rusz zatrzymując się jakby czegoś szukał. Kierowcą okazuje się roztrzęsiony mężczyzna. W domu znalazł list, z którego wynikało, że znajoma kobieta ma zamiar rzucić się z mostu do Wisły. Przeczesując teren mężczyźni odnajdują sweter, należący do autorki listu, a w nim kolejną wiadomość. Gdy posterunkowy ponownie przeszukuje okolicę, w której znaleziono ślad, nieznajomy mężczyzna odjeżdża z piskiem opon. Mimo strzałów policjanta udaje mu się uciec. Kim był i dlaczego nagle odjechał? Jaki związek ma to ze zniknięciem tajemniczej kobiety? Mateusz Pordoba rozpoczyna śledztwo z samymi niewiadomymi...
Tadeusz Konczyński
Sierpniowa ulewa nadciągnęła nad Warszawę. Była pierwsza w nocy, ulice opustoszały i tylko posterunkowy Mateusz Pordoba w gumowym płaszczu przenikał wzrokiem jezdnię mostu Poniatowskiego. Wtem niespodziewanie pojawił się samochód osobowy. Jechał powoli, co rusz zatrzymując się jakby czegoś szukał. Kierowcą okazuje się roztrzęsiony mężczyzna. W domu znalazł list, z którego wynikało, że znajoma kobieta ma zamiar rzucić się z mostu do Wisły. Przeczesując teren mężczyźni odnajdują sweter, należący do autorki listu, a w nim kolejną wiadomość. Gdy posterunkowy ponownie przeszukuje okolicę, w której znaleziono ślad, nieznajomy mężczyzna odjeżdża z piskiem opon. Mimo strzałów policjanta udaje mu się uciec. Kim był i dlaczego nagle odjechał? Jaki związek ma to ze zniknięciem tajemniczej kobiety? Mateusz Pordoba rozpoczyna śledztwo z samymi niewiadomymi...
Kobieta z okna opowiadanie erotyczne
Robert Ren
Ktoś, kto podszedł do mnie od tyłu, objął mnie najpierw w pasie i delikatnie odpiął mi guzik i zamek w tej części garderoby, po czym powoli i stopniowo ściągnął je w dół. Podobnie uczynił z moją bielizną. Ciepło jego oddechu, które poczułam na karku, wywołało instynktowne rozstawienie nóg, przynajmniej na tyle, na ile pozwalały mi na to ograniczniki w postaci spodni zrolowanych tuż przy kostkach. Byłam gotowa i w tym momencie przestało się liczyć wszystko inne. Dziwne, ale byłam też pewna, że tym razem odbędzie się to we właściwy" sposób, że wysyłam jakieś nieomylne sygnały, wobec których mój partner" nie może pozostać obojętny. Mimo to, kiedy gorący i twardy jak pięść budowlańca członek wtargnął w moje wnętrze, mimowolnie jęknęłam. Klient, notujący coś z nosem w ekranie komórki, podniósł na chwilę wzrok, ale zaraz wrócił do stukania w klawiaturę, a ja do odczytywania zawartości kolejnych rubryk i tabel, mimo że szło mi to coraz trudniej." Bohaterką opowiadania jest kobieta w wieku balzakowskim, zbliżająca się do życiowego zakrętu. Nie zamierza go pokonywać, zamykając oczy i wciskając pedał gazu, bo marzy o zmianach dokonywanych świadomie, o kontroli nad własnym życiem, co do tej pory nie zawsze udawało się jej osiągnąć. Droga do "nowego" wiedzie ją przez pewien towarzyski trójkąt, którego natura ujawnia się niespodziewanie i w dość nietypowych okolicznościach. Choć wszystko poszło nie tak i nawet nie wiadomo, kogo za to winić los, owe okoliczności (czytaj: stojące za nimi osoby) czy nie do końca świadomą prowokację samej bohaterki? ważne, że jej życie dostaje ożywczego kopa, i to w pięknych okolicznościach pewnej luksusowej miejscowości nadmorskiej,
Kobieta z okna opowiadanie erotyczne
Robert Ren
Ktoś, kto podszedł do mnie od tyłu, objął mnie najpierw w pasie i delikatnie odpiął mi guzik i zamek w tej części garderoby, po czym powoli i stopniowo ściągnął je w dół. Podobnie uczynił z moją bielizną. Ciepło jego oddechu, które poczułam na karku, wywołało instynktowne rozstawienie nóg, przynajmniej na tyle, na ile pozwalały mi na to ograniczniki w postaci spodni zrolowanych tuż przy kostkach. Byłam gotowa i w tym momencie przestało się liczyć wszystko inne. Dziwne, ale byłam też pewna, że tym razem odbędzie się to we właściwy" sposób, że wysyłam jakieś nieomylne sygnały, wobec których mój partner" nie może pozostać obojętny. Mimo to, kiedy gorący i twardy jak pięść budowlańca członek wtargnął w moje wnętrze, mimowolnie jęknęłam. Klient, notujący coś z nosem w ekranie komórki, podniósł na chwilę wzrok, ale zaraz wrócił do stukania w klawiaturę, a ja do odczytywania zawartości kolejnych rubryk i tabel, mimo że szło mi to coraz trudniej." Bohaterką opowiadania jest kobieta w wieku balzakowskim, zbliżająca się do życiowego zakrętu. Nie zamierza go pokonywać, zamykając oczy i wciskając pedał gazu, bo marzy o zmianach dokonywanych świadomie, o kontroli nad własnym życiem, co do tej pory nie zawsze udawało się jej osiągnąć. Droga do "nowego" wiedzie ją przez pewien towarzyski trójkąt, którego natura ujawnia się niespodziewanie i w dość nietypowych okolicznościach. Choć wszystko poszło nie tak i nawet nie wiadomo, kogo za to winić los, owe okoliczności (czytaj: stojące za nimi osoby) czy nie do końca świadomą prowokację samej bohaterki? ważne, że jej życie dostaje ożywczego kopa, i to w pięknych okolicznościach pewnej luksusowej miejscowości nadmorskiej,
Anna Kleiber
Dowcipny romans z wątkiem kryminalnym. Justyna, świeżo po trzydziestce, jest samotna i nie potrafi w nikim się zakochać. Staje się samotna jeszcze bardziej, gdy jej ojciec wyprowadza się do kobiety, z którą właśnie się związał. W dodatku Justyna traci pracę. Na szczęście wkrótce znajduje zatrudnienie w nieco dziwnym biurze matrymonialnym, które otworzył jej szkolny kolega. Tymczasem w okolicy dochodzi do tajemniczego morderstwa, którego ofiarą jest znajomy mieszkającej po sąsiedzku pani Eugenii. Donosząc Justynie o tym, pani Eugenia prosi ją jednocześnie, by zaopiekowała się młodym księdzem, który przyjechał do swego wuja, innego sąsiada, na dłuższy urlop zdrowotny. Justyna ma opory, tym bardziej że ksiądz wygląda jak obiekt jej snów, przystaje jednak na tę propozycję, by wprowadzić w błąd niechcianego adoratora…