Publisher: 24
Hanna Buczyńska-Garewicz
Czym jest los, czy kryje się on w człowieku, czy leży poza nim, czy jest tajemną koniecznością, czy zwykłym przypadkiem? Pytania o los są obecne w myśli Zachodu od dawna. Ich korzenie sięgają mitów starożytnej Grecji oraz wyrosłej z nich tragedii, będącej literacką formą otwierającą szczególną przestrzeń dla rozmyślań o losie. Poprzez wieki swego istnienia pojęcie losu ulegało oczywiście różnym przemianom, w których ukształtowała się jego długa i skomplikowana historia. Zarazem jednak, przechodząc przez wiele meandrów własnych dziejów, pojęcie losu zachowalo niewątpliwie określoną tożsamość swej treści, która pojawia się jako ta sama, lub choćby tylko podobna, ilekroć człowiek w myśleniu do tego pojęcia się odwołuje. Z długiej historii pojęcia losu wybieramy w tej książce jedynie krótki jej odcinek. Rozważamy tu dzieje losu pomiędzy Kandydem Woltera, a człowiekiem bez właściwości Musila. Są te dzieje istotne, pozwalają lepiej rozumieć dzisiejszą problematyczność losu oraz nieustające dążenia rozumu instrumentalnego, by nad nim ostatecznie zapanować. Problem losu to zawsze także kwestia granic wolności człowieka i jego nieustannego dążenia do ich przekraczania.
Jerzy Edigey
Szajka złodziei od roku plądruje podwarszawskie wsie, brawurowo wywodząc w pole stróżów prawa. Pewnego razu bandyci dokonują kradzieży i zabijają właścicielkę sklepu w Ciechanowie. Do śledztwa włącza się sierżant Chrzanowski. Wiejski glina nie posiada wykształcenia, bardziej niż umysłem kieruje się intuicją i doświadczeniem życiowym, rozbraja poczuciem humoru. Dopiero jego ingerencja zmieni układ sił w rozgrywce między złoczyńcami a Milicją Obywatelską.
Jerzy Edigey
Szajka złodziei od roku plądruje podwarszawskie wsie, brawurowo wywodząc w pole stróżów prawa. Pewnego razu bandyci dokonują kradzieży i zabijają właścicielkę sklepu w Ciechanowie. Do śledztwa włącza się sierżant Chrzanowski. Wiejski glina nie posiada wykształcenia, bardziej niż umysłem kieruje się intuicją i doświadczeniem życiowym, rozbraja poczuciem humoru. Dopiero jego ingerencja zmieni układ sił w rozgrywce między złoczyńcami a Milicją Obywatelską.
Człowiek z blizną. The Man with the Twisted Lip
Arthur Conan Doyle
Książka w dwóch wersjach językowych: polskiej i angielskiej. A dual Polish-English language edition. Dziennikarz Neville St. Clair w poniedziałek rano udał się do Londynu wcześniej niż zwykle, oświadczając, że ma do załatwienia dwie ważne sprawy i obiecując przywieźć zabawki dla dzieci. Następnie jego żona dostała telegraficzną wiadomość, że może odebrać oczekiwaną przesyłkę w poczcie nad Tamizą. Załatwiwszy sprawunki podczas drogi powrotnej przypadkiem mijała podejrzany zaułek, gdzie ujrzała swego męża w oknie domu. St Clair na jej widok zniknął jakby siłą przez kogoś odciągnięty. Usiłowała wejść, lecz uniemożliwił to gospodarz owego budynku. Po chwili wróciła z policją, przeszukano pokój, w którego oknie ostatni raz widziano zaginionego. W pokoju znajdował się Hugo Boone, kulawy żebrak z wykrzywioną wargą (za Wikipedią).
Anna Trojanowska
I co, przepióreczko? Tak to już jest, kto wodzi innych na pokuszenie, ginie marnie Koniec XIX wieku. Letnie upały niemal obezwładniają mieszkańców niewielkiego miasta na Mazowszu. Od fabryki mączki kostnej snuje się woń rozkładu, w starym kościele kobiety modlą się o opiekę do świętej Magdaleny. Narasta atmosfera niepokoju, wieczorami strach wyjść z domu, ale zło nie kryje się w mroku, ono działa pod słońcem W Zakładzie Przyrodoleczniczym ginie młoda kuracjuszka. Komisarz Połżniewicz bada okoliczności jej śmierci. Wstępne oględziny wskazują na to, że było to samobójstwo, jednak przeprowadzający badania doktor uważa, że dziewczynę uduszono. Komisarz czuje, że coś przeoczył. Wie, że musi się spieszyć, żeby powstrzymać dusiciela przed następnym atakiem, ale musi też uporać się z ogarniającym go zwątpieniem i osamotnieniem. Następuje wyścig z czasem
Georges Simenon
Do francuskiego Dieppe przypływają angielskie statki z Newhaven. A Louis Maloin jest na tym dworcu morskim zwrotniczym. I z przeszklonej kabiny od lat obserwuje z góry wszystko dookoła. Aż pewnej nocy staje się świadkiem dziwnych zachowań dwóch mężczyzn. Jest też świadkiem morderstwa. A niedługo potem wyławia z doku walizkę pełną banknotów. Teraz musi ją tylko ukryć przed światem...
Krzysztof Boruń
Jadąc wieczorową porą przez mgłę, Norbert potrąca człowieka. Okazuje się, że jest to staruszek, który nieopatrznie wszedł na jezdnię. Dziarski mężczyzna przeżył i szybko podniósł się z rowu. Norbert pomaga mu szukać porozrzucanych rzeczy. Staruszek ma ze sobą radiotelefon i twierdzi, że czekał w tym miejscu na Norberta. Na dodatek zaczyna opowiadać o swojej fascynacji zjawiskiem "pętli czasu".
Człowiek z niepełnosprawnością w rezerwacie przestrzeni publicznej
Gajdzica Zenon
Wyrażony w tytule niniejszego tomu rezerwat przestrzeni publicznej z pozoru stanowi dość kontrowersyjną kategorię opisu i wyjaśniania sytuacji społecznej osób niepełnosprawnych. Samo pojęcie rezerwatu nawiązuje do tradycji kolonialnej lokującej osoby niepełnosprawne w ograniczonej przestrzeni zarezerwowanej dla Innych lub/i Obcych. Wszak rezerwat w potocznym ujęciu kojarzy się z czymś, co zamknięte i zarezerwowane dla wybranych. Jednak nie o taki rezerwat tu chodzi. Chociaż trudno oprzeć się wrażeniu, że ciągle jeszcze dla wielu z nas inność wyrażająca się ograniczoną sprawnością czy nieco odmiennym wyglądem jest wystarczającym powodem konstruowania ram funkcjonalnych i rezerwowania ról daleko innych niż te, które zwykle określamy jako wartościowe. [] Każdy z rezerwatów generuje nieco inne problemy osób niepełnosprawnych lub jest ich następstwem. Natomiast łączy je możliwa siła oddziaływania, która sprawia, że niektóre z nich są palące. Właśnie te problemy są punktem wyjścia poszczególnych rozdziałów tej książki. [] Publikację zamykają pozytywne przykłady przełamywania uprzedzeń wychodzenia osób z głębszą niepełnosprawnością poza ramy przestrzeni społecznej wyznaczonej sprawnościami i ukonstytuowanymi na podstawie stereotypów możliwościami życia człowieka niepełnosprawnego.