Wydawca: 24
Jasieński Bruno
Tadżykistan lata 30. Do pracy przy budowie tamy i systemu irigacyjnego przyjeżdża ze Stanów Zjedonocznych inż. Jim Clark. Nowe miejsce, nowi ludzie, których zapał i wiara w budowaną właśnie socjalistyczną przyszłość wpłyną na filozofię młodego Amerykanina. " - A któż by cię piwem napoił, gdyby mnie nie było w domu? Porzućcie agitację, towarzyszko sekretarko. Dla mnie moje zdrowie cenniejsze. Nie jestem głupi, żeby pracować na takim upale. Moje serce nie wytrzymuje. - To malaria, to serce. Wszystkie choroby na raz. Ale upał rzeczywiście piekielny. Nie mogę zrozumieć, jak ludzie moga pracować na takim słońcu? - Jak to nie rozumiecie? A któż zbuduje socjalizm? Tu już nie wolno zwracać uwagi na żadną temperaturę. Krystałłow, znany typ antyspołeczny, jak mnie tytułuje nasz kierownik robót, Krystałłow może nie rozumieć. Ale wam nie wypada. Jeżeli wodzowie przestaną rozumieć, to cóż my, zwykli śmiertelnicy?..."
Wojciech Engelking
Od peerelowskiego cenzora do światowej sławy malarza. Z Warszawy przez Paryż i Londyn do Nowego Jorku. Polak, który oszukał cały świat. Ujmująco bizarna historia człowieka, który skleja swą tożsamość z coraz bardziej groteskowych autofikcji. Dla odważnych, którzy nie boją się literackich labiryntów Minotaura. Joanna Bator Jest rok 1956. Daniel Rebstein mieszka w Warszawie, gdzie pracuje jako cenzor. Żyje w cieniu swojego brata Dawida, genialnego malarza, z którym dzieli tragiczną wojenną przeszłość. Jest coś, czego Dawid nie może przebaczyć bratu. Potem zdarza się wypadek w Tatrach, w którym ginie Dawid. Gdy Daniel odkrywa w pracowni brata dziesiątki nieznanych tajemniczych obrazów, los podsuwa mu przebiegły pomysł. Będzie odtąd podszywał się pod autora płócien i za dolary sprzedawał je mieszkającym w Warszawie dyplomatom. Wkrótce dowie się o tym Służba Bezpieczeństwa, która wkroczy do akcji, i Daniel będzie musiał uciec z Polski Tak zacznie się jego awanturnicze życie, w którym niczym Nikodem Dyzma wielokrotnie zmieni skórę, pozna między innymi Konstantego Jeleńskiego, Rolling Stonesów, Jerzego Kosińskiego, środowisko londyńskiej i nowojorskiej bohemy, piękne kobiety, angielskich arystokratów i rosyjską mafię Daniel Rebstein hochsztapler czy geniusz? Thriller na miarę Tyrmanda.
Julien Offray de La Mettrie
Julian Offray De La Mettrie Człowiek-maszyna tłum. Stefan Rudniański ISBN 978-83-288-5559-5 Przedmowa przekładcy I. O biografii i osobistości de la Mettriego (17091751) Jeden z pierwszych badaczy dziejów materializmu, Friedrich-Albert Lange, poświęcając przed przeszło półwiekiem obszerny rozdział epokowej Historii filozofii materialistycznej de la Mettriemu, uważał za stosowne rozpocząć go od spłacenia długu prawdzie i rewindykacji jednego z najbardziej pohańb... Julien Offray de La Mettrie Ur. Ur. 23 listopada (25 grudnia) 1709 w Saint-Malo we Francji Zm. Zm. 11 listopada 1751 w Berlinie w Prusach Najważniejsze dzieła: Człowiek-maszyna (1748), Historia naturalna duszy (1745), System Epikura (1750), Dyskurs o szczęściu (1748) Lekarz i filozof francuski doby Oświecenia. Uczęszczał do koledżu w Caen, następnie na Sorbonę (Collge du Plessis) w Paryżu, pobierał nauki w zakresie teologii w szkołach jansenistycznych. W latach 1725-1728 studiował filozofię i nauki przyrodnicze w College d'Harcourt, będącym wówczas ośrodkiem myśli kartezjańskiej. Następnie zwrócił się ku studiom medycznym. Po pięciu latach, w 1733 r. wyjechał do Holandii, by w Lejdzie kontynuować studia pod okiem znanego lekarza Hermanna Boerhaave. Następnie przez jakiś czas prowadził praktykę lekarską w rodzinnym mieście, publikował prace z zakresu medycyny i tłumaczył dzieła swego mistrza, Boerhaave'a; w 1739 r. założył rodzinę i doczekał się dwójki dzieci. W 1742 r. opuścił Saint-Malo, by zatrudnić się w Paryżu jako chirurg wojskowy przy Gwardii Francuskiej (w tej roli wziął udział w kilku bitwach podczas trwającej wówczas wojny o sukcesję austriacką). Wkrótce opublikował swoją pierwszą pracę filozoficzną pt. Historia naturalna duszy (Histoire naturelle de l'âme 1745), przedstawiającą całkowicie materialistyczne stanowisko. Skandal wywołany publikacją zmusił de La Metrie do porzucenia posady chirurga oraz udania się na emigrację do Lejdy, gdzie powstał kolejny traktat, podejmujący i rozwijający poprzednie wątki, Człowiek-maszyna (L'Homme machine, 1747). Tym razem został wydalony również z Niderlandów. W 1748 r. znalazł się pod opieką króla pruskiego Frederyka Wielkiego, który pozwolił mu kontynuować praktykę medyczną oraz mianował go swym nadwornym lektorem. Dzięki temu protektoratowi de la Mettrie mógł napisać Dyskurs o szczęściu (Discours sur le bonheur 1748), który uważał za dzieło swego życia. Głosił w nim wprost hedonistyczne i sensualistyczne wartości, zalecając jako jedynie istotne i cenne dążenie do nieskrępowanego czerpania przyjemności z życia. Nawet oświeceniowi luminarze poczuli się oburzeni. De la Metrie zmarł nagle, w wieku 42 lat, doznawszy wylewu krwi do mózgu podczas przyjęcia na jego cześć wydanego przez francuskiego ambasadora w Prusach, markiza Tirconnela, któremu wcześniej swą sztuką lekarską uratował życie. Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Człowiek-maszyna. Człowiek-maszyna
Julian Offray De La Mettrie
Julien Offray de La Mettrie w swojej głównej pracy filozoficznej Człowiek-maszyna wyprzedza Darwina o całe stulecie. Autorowi rozprawy przyświeca rewolucyjna, ale i niebezpieczna jak na XVIII wiek myśl jawnie głosi on materializm. Jako lekarz, odwołując się do wiedzy oraz doświadczenia, podaje w wątpliwość istnienie duszy, a wszelkie czynności ludzkie, które są jej przypisywane, wiąże z funkcjonowaniem ciała. Dowodzi on, iż człowiek to istota całkowicie materialna, którego umysł działa jak maszyna.
James Baldwin
Nowy przekład pozwala w pełni docenić niezwykłą ekspresję Baldwinowskiego stylu. W centrum tego świata są międzyludzkie relacje i namiętności osadzone w konkretnym politycznym kontekście, naznaczonym lękiem, wykluczeniem i przemocą wobec czarnych obywateli. Śmiałość, z jaką Baldwin pisze o ludzkich doświadczeniach, i zuchwałość, z jaką przekracza granice tego, co da się wypowiedzieć, sprawiają, że raz przeczytanego opowiadania Człowiekowi na spotkanie nie da się już wymazać z pamięci. Ten wstrząsający tekst o kilkadziesiąt lat wyprzedził studia nad białością i kryzysem męskości.
Andrzej Zasieczny
Książka zawiera zwięzły, lecz zarazem szczegółowy opis 56 typów najważniejszych czołgów i tankietek używanych podczas II wojny światowej. Przedstawiono historię rozwoju pojazdów, wszystkie wersje i odmiany, zastosowanie bojowe, użytkowników zagranicznych. Obszernie opisano budowę wozów, akcentując nowatorskie rozwiązania techniczne. Zawarto informację o służbie wielu typów czołgów w Wojsku Polskim, szczególną uwagę poświęcając czołgom rozpoznawczym TK i TKS oraz czołgom lekkim 7TP. Opis każdego pojazdu ilustrowany jest barwną sylwetką boczną rysunkiem w czterech rzutach oraz zdjęciami. Leksykon obejmuje czołgi Australii, Czechosłowacji, Francji, Japonii, Kanady, Polski, Trzeciej Rzeszy, USA, Węgier, Wielkiej Brytanii, Włoch i Związku Radzieckiego. Andrzej Zasieczny (ur. 1958 r.) jest wydawcą, redaktorem i wybitnym specjalistą w zakresie techniki wojskowej, służb specjalnych oraz historii II wojny światowej. Napisał m.in. Broń pancerna III Rzeszy tomy I i II (tom III w przygotowaniu), Broń Wojska Polskiego 1939-1945 (2009), Samoloty bojowej II wojny światowej tom I (2010), Broń piechoty Wehrmachtu (2009, wspólnie z J. Wolframem).
Karol Górski
Nie tak miało chyba wyglądać to całe podbijanie Warszawy, co Sanderka? Taka fajna dziewczynka była z ciebie. To jest spora rzecz, takie show telewizyjne dla modeleczek wygrać przed dwudziestką, ja w branży robię, ja swoje wiem. A jakie ty u chłopców branie miałaś! Bogatych, znanych, takich, jak lubiłaś przecież. Ale tobie dalej było mało. Więcej chciałaś, szybciej No to cię wziął pod skrzydła wujek Pablo, co miał nie wziąć! Oj, Sandera, wylazła z ciebie potwora potężna, jak żeśmy się lepiej poznali, czort jakiś normalnie. Sandra modelka przed dwudziestką, której wydawało się, że ma świat u stóp straciła wszystko, gdy wpadła w sidła bezwzględnego manipulatora. Zamiast blasku fleszy pozostały jej blizny, gniew i pragnienie zemsty. Tymczasem w Warszawie co kilka dni mordowane są młode dziewczyny. Coś je wszystkie łączy.Trop prowadzi do mrocznego świata, gdzie marzenia zamieniają się w koszmar. Obsesja, przemoc i cienka granica między ofiarą a katem.
Karol Górski
Nie tak miało chyba wyglądać to całe podbijanie Warszawy, co Sanderka? Taka fajna dziewczynka była z ciebie. To jest spora rzecz, takie show telewizyjne dla modeleczek wygrać przed dwudziestką, ja w branży robię, ja swoje wiem. A jakie ty u chłopców branie miałaś! Bogatych, znanych, takich, jak lubiłaś przecież. Ale tobie dalej było mało. Więcej chciałaś, szybciej No to cię wziął pod skrzydła wujek Pablo, co miał nie wziąć! Oj, Sandera, wylazła z ciebie potwora potężna, jak żeśmy się lepiej poznali, czort jakiś normalnie. Sandra modelka przed dwudziestką, której wydawało się, że ma świat u stóp straciła wszystko, gdy wpadła w sidła bezwzględnego manipulatora. Zamiast blasku fleszy pozostały jej blizny, gniew i pragnienie zemsty. Tymczasem w Warszawie co kilka dni mordowane są młode dziewczyny. Coś je wszystkie łączy.Trop prowadzi do mrocznego świata, gdzie marzenia zamieniają się w koszmar. Obsesja, przemoc i cienka granica między ofiarą a katem.