Verleger: 24
Czternaście. Tom 1. Królestwo za kryształ. Część 2 (#2)
Dagmara Lorenc
Wschód Nunavatu zmaga się z postępującą welimską ofensywą, a arcymag Kamantery, Neiv Pyrriven, staje przed zadaniem przejęcia kamienia wykradzionego przez tajemniczego złodzieja. W tym celu postanawia wykorzystać unikalne umiejętności kapitana Królewskiej Straży Przybocznej. Tej elitarnej drużynie przyjdzie zmierzyć się z szeregiem wyzwań, wśród których zaszczytne miejsce zajmuje Dwayn Heorgen najnowszy członek Straży i zarazem jej najsłabsze ogniwo. Na przedmieściach Tollense i w zaśnieżonych, spływających krwią lasach Nunavatu wywiązuje się walka o przetrwanie i magiczną potęgę. Czwarta księga z cyklu Czternaście. Epic fantasy, które przypadnie do gustu wszystkim miłośnikom widowiskowych pojedynków oraz rozbudowanych światów. Dagmara Lorenc polska autorka fantasy, z wykształcenia anglistka ze znajomością języka chińskiego oraz lingwistka. Przez lata zajmowała się tłumaczeniami, by w końcu zrealizować marzenie o napisaniu własnej powieści.
Czternaście. Tom 2. Widzący i niewidzialni. Część 1 (#3)
Dagmara Lorenc
Teraz, kiedy Vala opuściła więzienie, nadszedł czas na odkrycie sekretów, które tak długo skrywała. Tariro i jej drużyna rozpoczynają intensywne poszukiwania kryształów. Tropów jest kilka, a wiedźma rzeczywiście ma kilka asów w rękawie. Jednak czy to wystarczy, aby sprostać piętrzącym się niebezpieczeństwom? Dann, uciekając z Lestii, porzucił całe dotychczasowe życie. Teraz stara się zadomowić w siedzibie Zwiastuna. Tymczasem w Einarze narasta frustracja pragnie poznać zamiary Kamantery, jednak brakuje mu bezpośredniego dostępu do informacji. To może być doskonały moment, by wykorzystać jeden z najcenniejszych atutów Zwiastuna tylko komu miałby go powierzyć? Trzecia księga z cyklu Czternaście. Epic fantasy, które przypadnie do gustu wszystkim miłośnikom widowiskowych pojedynków oraz rozbudowanych światów. Dagmara Lorenc polska autorka fantasy, z wykształcenia anglistka ze znajomością języka chińskiego oraz lingwistka. Przez lata zajmowała się tłumaczeniami, by w końcu zrealizować marzenie o napisaniu własnej powieści.
Czternaście. Tom 2. Widzący i niewidzialni. Część 2 (#4)
Dagmara Lorenc
Wschód Nunavatu zmaga się z postępującą welimską ofensywą, a arcymag Kamantery, Neiv Pyrriven, staje przed zadaniem przejęcia kamienia wykradzionego przez tajemniczego złodzieja. W tym celu postanawia wykorzystać unikalne umiejętności kapitana Królewskiej Straży Przybocznej. Tej elitarnej drużynie przyjdzie zmierzyć się z szeregiem wyzwań, wśród których zaszczytne miejsce zajmuje Dwayn Heorgen najnowszy członek Straży i zarazem jej najsłabsze ogniwo. Na przedmieściach Tollense i w zaśnieżonych, spływających krwią lasach Nunavatu wywiązuje się walka o przetrwanie i magiczną potęgę. Czwarta księga z cyklu Czternaście. Epic fantasy, które przypadnie do gustu wszystkim miłośnikom widowiskowych pojedynków oraz rozbudowanych światów. Dagmara Lorenc polska autorka fantasy, z wykształcenia anglistka ze znajomością języka chińskiego oraz lingwistka. Przez lata zajmowała się tłumaczeniami, by w końcu zrealizować marzenie o napisaniu własnej powieści.
Czteropalczaści. Dzieci Czystej Krwi. Tom 1 (#1)
Marcin Masłowski
Prawdziwa siła kryje się w dążeniu do prawdy. W sercu mitycznego świata Hrothgaru, gdzie bogowie z Ragnarok pragną melotu rzadkiego i cennego minerału toczy się walka o przetrwanie i dominację. W tajemniczych kopalniach Mistrzów, opiekunów chłopców-sierot, rozpoczyna się dramatyczna gra o przyszłość. Kiedy zasoby melotu wyczerpują się, a król zostaje brutalnie zamordowany przez asasynów mrocznego klanu, młody, niedoświadczony następca tronu staje przed nieuchronnym zagrożeniem wojny. W tym pełnym tajemnic świecie, gdzie Ceremonia Krwi determinuje losy młodzieńców, a bogowie konspirują przeciwko śmiertelnikom, pięciu odważnych chłopców, pod przewodnictwem nieustraszonego Ymira, decyduje się na desperacki krok. Uciekają, by dołączyć do legendarnych Czteropalczastych wojowników z mitów, którzy stają w obronie prawdy i sprawiedliwości. Wkrótce odkryją ukrywane przez wieki, prawdziwe związki Bogów, Mistrzów i Czteropalczastych... Marcin Masłowski - urodził się w 1979 roku. Jest triathlonistą i maratończykiem, miłośnikiem Łodzi i jej tajemnic. W wolnym czasie sięga po literaturę dwudziestolecia międzywojennego. Ulubionymi autorami są Tadeusz Boy-Żeleński, Antoni Słonimski, Jaume Cabré i Arturo Pérez-Reverte. Prowadzi autorską stronę .
Chakani Afzaluddin
Chakani jest powszechnie uważany za głównego poetę języka perskiego. Jego habsiyat (poezja więzienna) jest uważana za jedną z najlepszych w swoim rodzaju. Gatunek ten został opisany jako najbardziej interesujący pod względem estetycznym korpus tekstów średniowiecznego świata islamskiego na temat uwięzienia. Chakani to mistrz języka, poeta posiadający zarówno intelekt, jak i serce, który uciekł ze świata zewnętrznego do świata wewnętrznego - wszystko to stawia go na czele szeregu twórców literatury perskiej. Publikacja zawiera rozdziały: Czterowiersze. Walka Asireddina z Chakanim. Chakani do Asireddina. Asireddin do Chakaniego.
Cztery dekady i pół. Szkice z dziejów Polski Ludowej
Karol Józef Stryjski
Zanim określę zakładany cel niniejszego opracowania, spróbuję wpierw zdefiniować to, czym ono nie jest. Otóż „ Szkice z dziejów PRL”, nie aspirują do rangi obiektywnej historii Polski Ludowej, chociaż praca opiera się na sprawdzonych faktach historycznych. To obszerny esej o tym, co z dziejów Polski Ludowej wydaje mi się najważniejsze i najistotniejsze nie tylko w ujęciu historycznym, ale przede wszystkim w kontekście teraźniejszości i przyszłości. Jestem bowiem zwolennikiem poglądu, iż zamiast przekreślać, zamazywać lub – mówiąc obrazowo – wyrywać i wyrzucać na śmietnik historii kartki z rozdziałów z różnych powodów niechcianych, lepiej spróbować zrozumieć czasy i ludzi oraz odkryć w nich to, co pozytywne, twórcze i w efekcie wzbogacające dzieje naszej kultury i tożsamość narodową. Po drugie – uważam, że przeszłość może nas wiele nauczyć, jeśli tylko tego chcemy. Aby tak się stało, nie możemy zamazywać stron z niewygodnymi faktami z przeszłości czy wyjmować ich z kontekstu społecznego. Współczesny historyk, A.L. Sowa, zawarł we wstępie do swojego obszernego opracowania („Historia polityczna Polski. 1944–1991”) niezwykle trafną uwagę, którą pozwolę sobie zacytować, aby móc się do niej odwołać, gdy wrócę do zamiaru określenia charakteru niniejszego eseju. Wspomniany autor ubolewał nad tym, iż „Ukazujące się obecnie prace często zubaża brak zrozumienia kontekstu świadomościowego, istotnego dla okresu, którego dotyczą”. I dalej A.L. Sowa twierdził: „Bardzo wielu młodych historyków, wartościujących postawy i zachowania ludzi żyjących w PRL – nawet jeżeli nie kierują się przy tym pozanaukowym zmysłem – nie umie już uchwycić stanu świadomości zbiorowej towarzyszącej analizowanym przez nich wydarzeniom, na przykład często nie biorą oni pod uwagę faktu, że większość obywateli po 1956 roku traktowała PRL jako mniej lub bardziej ułomne, ale swoje państwo, a ponadto właściwie nikt – łącznie z całą amerykańską sowietologią – nie przewidywał, że za naszych czasów dojdzie do upadku ZSRR i jego zewnętrznego imperium”1. Jak wspomniałem, uwaga ta jest według mnie nie tylko bardzo cenna, ale ze wszech miar trafna. To, co zostało wytknięte jako ułomność niektórych prac historycznych, mojego opracowania w zasadzie nie może dotyczyć. Zachowując w pełni umiar i – na ile to tylko możliwe – krytycyzm w ocenie minionej rzeczywistości, nigdy nie zapominam o tym, podobnie jak wiele innych osób z mojego pokolenia, że Polska Ludowa była moim (naszym) państwem, bez względu na to, co sądziliśmy o PRL wówczas i jak dzisiaj oceniamy różne aspekty życia w tamtym okresie. Te przesłanki stały się inspiracją do podjęcia tematyki PRL w formie obszernego, bardzo osobistego, a tym samym niewolnego od dozy subiektywizmu eseju historyczno-społecznego.
Cztery dramaty: Prometeusz skowany. Persowie. Siedmiu Przeciw Tebom. Błagalnice
Ajschylos
Prometeusz w okowach, także Prometeusz skowany tragedia Ajschylosa, jedyna zachowana część trylogii opowiadającej mit o Prometeuszu. Prometeusz w okowach stanowi środkową część trylogii, w skład której wchodziły również niezachowane do dzisiejszych czasów tragedie Prometeusz niosący ogień i Prometeusz wyzwolony. Persowie są apoteozą potęgi Aten i całej cywilizacji greckiej. Ajschylos żałuje Persów, ale pokazuje, że sami byli winni straszliwej porażki, gdyż odważyli się na wojnę z Grekami. Ukazuje też wyższość demokracji na tyranią, snując piękny obraz wolnych Ateńczyków z własnej woli stających do walki w obronie swoich praw. Siedmiu przeciw Tebom w mitologii greckiej wyprawa siedmiu wodzów w obronie praw do tronu Polinika, który walczył ze swoim bratem Eteoklesem. W wyprawie uczestniczyli: Adrastos król Argos, wróżbita Amfiaraos, Hippomedon, Kapaneus, Partenopajos, Polinik, Tydeus. Każdy z nich oblegał jedną z siedmiu bram Teb. Wróżbita Tejrezjasz przepowiedział Tebańczykom zwycięstwo nad najeźdźcami pod warunkiem, że jeden z rodu Spartów dobrowolnie poniesie śmierć. Błagalnice to tragedia z mitologicznego cyklu Argos . Do Argos przybywa pięćdziesiąt sióstr Danaid, uciekając przed zmuszającymi je do małżeństwa kuzynami, Egipcjanami, prosząc o schronienie miejscowego króla Pelasgusa.
Cztery eseje o kulturze i sztuce w epoce AI
Piotr Zawojski
Być może to moja ostatnia książka, która została napisana w tradycyjny sposób. Będzie ona (to wysoce prawdopodobne) rodzajem dokumentu z epoki pisania po końcu pisania, tak jak wyglądało ono przed rewolucją AI. Choć nie są mi obce tego typu narzędzia jak ChatGPT, Gemini, Perplexity, Claude czy DeepSeek, to jednak nie korzystałem z nich jako konsultantów w trakcie pisania tych esejów poświęconych kulturze i sztuce w epoce AI. Może mogłyby one być o wiele lepsze, gdybym to zrobił. Uznałem jednak, że mogę je potraktować jako rodzaj łabędziego śpiewu wyłącznie ludzkiej inteligencji nieposiłkującej się, na przykład, bardzo przydatnym skądinąd programem NotebookLM, który mógłby za mnie zgromadzić bibliografię potrzebnych tekstów, a potem je "przeczytać" i podać mi najważniejsze informacje, bym wykorzystał je w trakcie własnego pisania. Sporządziłem taką bibliografię sam, o zgrozo, wykonałem też ręczne notatki ołówkiem i długopisem, w części czytając wybrane przeze mnie artykuły i książki, używając ich papierowych wersji. Robiłem to z całą świadomością odchodzenia takich form kulturowego obcowania z tekstami w niebyt. Czy aby jednak na pewno?