Видавець: 24
Mikołaj Sęp Szarzyński
Tom zawiera wiersze miłosne Mikołaja Sępa Szarzyńskiego, polskiego poety przełomu epok renesansu i baroku, najznakomitszego obok Jana Kochanowskiego twórcy literatury staropolskiej. W swoich Erotykach autor składa hołdy czterem kobietom: Zosi, Kasi, Anusi (przypuszczalnie Annie Sławskiej) i Jadwidze Tarłównie. Najwięcej wierszy pisze do Kasi i są to wiersze najbardziej zmysłowe. Na erotyki Sępa Szarzyńskiego wpływ miały przede wszystkim utwory miłosne Petrarki, ale także Horacego, Owidiusza i Katullusa.
Kazimierz Przerwa-Tetmajer
"Erotyki" Kazimierza Przerwy-Tetmajera to fascynujący zbiór poezji, w którym miłość i zmysłowość wyrażone są z niezwykłą intensywnością i finezją artystyczną. Tetmajer, mistrz nastrojowej liryki, prowadzi nas przez labirynt miłosnych uniesień i tęsknot, używając języka, który zachwyca swoją melodyjnością i bogactwem metafor. To idealna lektura zarówno dla miłośników klasycznej poezji miłosnej, jak i czytelników poszukujących w literaturze autentycznych, poruszających emocji.
Wojciech Klimczyk
Erotyzm ponowoczesny jest książką, która powstała z troski o wrażliwość współczesnego człowieka. To opowieść o tym, jak seksualność, a więc to, co najbardziej intymne, staje się sprawą publiczną, źródłem sensacji, a także jednym ze składników rynkowej gry interesów. Opowieść, która wyrasta z przekonania, że taki stan rzeczy ma daleko idące konsekwencje dla naszego życia emocjonalnego. Ponowoczesność to przede wszystkim nowy, oparty na wielości światopoglądów model etyczny, który można nazwać moralnością kompromisu. Charakteryzuje się on chroniczną niepewnością, co do słuszności działań i przekonań. W kontekście tej niepewności, jako jeden z jej najdotkliwszych objawów, pojawia się problem seksualności i związanego z nią erotyzmu, rozumianego jako zbiór funkcjonujących w przestrzeni publicznej przedstawień i refleksji na temat seksualności. By erotyzm zrozumieć, książka podejmuje analizę bardzo różnych źródeł – od artykułów w popularnych tygodnikach publicystycznych, przez prasę kobiecą, aż po internetową pornografię, której znaczenie w kulturze stale rośnie. Szeroka analiza seksualności w kulturze popularnej prowadzi do ukazania erotyzmu jako wyrazu ambiwalentnej ponowoczesnej świadomości. Z jednej strony rządzi się on własnymi prawidłami, a więc dążeniem do maksymalizacji przyjemności i zasadą spontanicznego wyrażania pragnień, z drugiej prowadzi do cynizmu, chłodnej kalkulacji i samotności. To pęknięcie sprawia, że seksualność za pośrednictwem erotyzmu staje się coraz bardziej problematyczna. W sferze naszego życia uczuciowego pojawiają się więc coraz częściej pytania – jak i czy kochać? Erotyzm ponowoczesny ma za zadanie pomóc znaleźć na nie odpowiedź.
"Er(r)go. Teoria | Literatura | Kultura" 2018. Nr 36, 1/2018: utopie/iluzje/pragnienia
red. Wojciech Kalaga, Beata Wojewoda
Er(r)go… , ou-topos, nie-miejsce, a może eu-topos, dobre miejsce? W każdym razie utopia, albo też kontrutopia, antyutopia, dystopia, technoutopia, uchronia, metatopia, allotopia i wreszcie komputopia. I jeszcze ekotopia jako świat tylko możliwie dobry, a na tym nie koniec, bo także multimedialna symulacja jako utopia – mentalne zapętlenia ludzkości w utopotezji, nie-miejscach, w bez-czasie, w próżni, nieskończoności i nieograniczoności, krótko mówiąc, komputerowa narkotyzacja. Taka to nasza technocodzienność: przesunięcia ontologiczne, transwersalne przenikanie się wirtualności i realności, brak ochoty na wyjście z kreacji, deterytorializacja utopii. A wcześniej utopijne futurospazmy futurystów: sempre in avanti, piękno szybkości, ryczący samochód pędzący po taśmie karabinu maszynowego, nienasycone dworce kolejowe, szerokopierśne lokomotywy i lot ślizgowy aeroplanów. A później antropologicznie niepewny Baudrillard: „jestem w końcu człowiekiem czy maszyną?” pyta. Fundamentalistyczny, uzurpacyjny, toksyczny, utopizm (proszę nie mylić go z utopianizmem) i jego dwie Nieznośności. Instytucjonalizacja moralności, tropienie przeciwników i zwieranie szeregów. A utopista? Niedorzeczny krawiec, który przykrawa klienta zamiast materiału. Myśl naukowa uderza w kulturę, a Lem z tego korzysta: wzmacniacz inteligencji, maszyna gnostyczna, fantomatyczny generator i producent świata, teletaktor, wszechplanetarny superfantomat, cyberdyktatura, ale nie proletariatu, fantomatyczne rozpasanie: onanizm odśrodkowy i technika ułatwionej rozkoszy, a w efekcie sfantomatyzowane społeczeństwo – łechtanie próżności, wyrzynanie wrogów, maltretowanie podwładnych, krwawa dyktatura i samozniszczenia awatara albo przesiadanie się do innego ciała, poprawiania, retuszowania, fałszowania mózgu, cerebromatyczne zabójstwa, a pośród tego wszystkiego pan Smith. Utopie korporacyjne – co za typy! Korporanci, Czystokrwiści, Konsumenci, Fabrykanci, Adamowie i Ewy, plebsszczury, Ogrodnicy. Świat Złowszechny, kasty i warstwy, Plebsopolie i Kompleksy, bezwodny potop, korporacjobójstwo, recykling klonów, a Fabrykantki spożywają Amnezjadę i Stymulinę. Groźna sprawa – HE (human enhancement) – ktoś chce nas udoskonalić! Majsterkowanie ontologiczne: co tu w nas ulepszyć, co by jeszcze poprawić? To ci transhumaniści każą nam nakręcać nasze sprężyny, śrubować nas samych. Zarejestrowany człowiek-cyborg słyszy kolory, a gdzie posthumanistyczna godność? Wielkie wizje czy pragmatyzm? Teoria zbawienia, świat pozadoczesny, nie-miejsce, które istnieje, pedagogika cnotliwego życia, sankcja eschatologiczna, życie wieczne, mentalność ucieczkowa, samozbawienie. A może inżynieria cząstkowa: stwórzmy sobie obywatela aktywnego, krytycznego, zaciekawionego, zdolnego do przeciwstawiania się władzy i presji środowiskowej i oszacujmy swoją niemoc. Jesteśmy głodni. A wolność? „Wolność! Tej zjeść się nie da!”. Udajemy się na Śląsk, a tam zmityzowany symbol kuturowy – czynszowe koszary familoków – ale też Arkadia: ludzka, higieniczna utopia Giszowca, utopia wcielona w życie, robotnicze szczęście na co dzień (choć samotni mężczyźni wypchnięci do domu kawalera), natura, rozsądek, ład, harmonia i wygoda. Ale i Arkadię trzeba sprzątać, nawet prewet i gnojownię. I (re)konstruowanie Śląska: biografia Horsta Bienka jako destylat. Bienek między metafizycznymi pejzażami i protokołami z Auschwitz, Bienka warsztat poetologiczny, modernistyczny kosmos tekstualny i strategie tekstualizacyjne, polifonicznie otwarte tekstury, iluzje referencjalnej autentyczności, poetycki realizm, opowiadanie nieopowiadalnego Shoa, kapo, rzężenie mężczyzny i zapach jaśminu. Heimatliteratur i zawodowi wypędzeni. Bienek (s)twarza się w sobąpisaniu a homoerotyczne podniecenie ucieka w trzecią osobę. (Auto[r])biograficzne (o)pisania i narracyjna gra pomyłek. W Ameryce nieżyjący już Fuller, architekt rzeczy w ruchu, powiela duszę wszechświata: dymaxionowy środek transportu, dymaxionowe domy i ich kosmiczna świadomość, dymaxionowa mapa i trzy święte: święta geometria, święta technologia, święta sekularność świata. A jeszcze tu i ówdzie: kontrfinalność rozumu, błogosławiona prawda, ślepota utopii technicznej, osobowości bez ciała, homo fantomaticus, homo hierarchicus, Człowiek-my. I dzisiejsza moda na etykę: utopijność etyki wartości, etyka cnót, utopijny etyczny heroizm, totalizm aksjologiczny, imperatyw hedonistyczny, moc wartości, autonomiczne sumienie, dwadzieścia pięć wizji idealnego społeczeństwa, wyzwolone zniewolenie, jarzmo powolności, architektura opresji, cień miasta wymarłego, kapitalizm kognitywny, wirtualne habitaty, obsceniczny nadmiar widzialności. Nieznośna utopijność utopizmu. Wojciech Kalaga
"Er(r)go. Teoria | Literatura | Kultura" 2018. Nr 37, 2/2018: maska/pseudonim/awatar
red. Wojciech Kalaga, Marzena Kubisz
Kolejny numer Er(r)go. Teoria Literatura Kultura poświęcony jest zjawisku maskowania, ukrywania i zwielokrotniania. Maski towarzyszą nam od początku naszej historii, bo pragnienie skrycia się za czymś, co jest obrazem naszego „ja”, będąc jednocześnie czymś bezpiecznie odległym, wydaje się być wpisane w ludzką naturę bez względu na czas i miejsce. Maski starożytnych aktorów, pseudonimy twórców, awatary użytkowników cyberprzestrzeni łączy dwoistość istnienia, która każe zadawać pytania o granicę pomiędzy podmiotem i jego alter ego. Teksty składające się na numer czasopisma analizują, między innymi, rolę jaką w kształtowaniu tożsamości odgrywa ubranie/przebranie/mundur, koncepcję maski w twórczości Brunona Schultza, maskowanie w kontekście kultury popularnej (film, gry video) czy wreszcie koncepcję maski w ujęciu biomedykalizacji. Niewątpliwym atutem zbioru jest wielowymiarowość przedstawionych omówień oraz bogactw i różnorodność perspektyw badawczych.
BARTOSZ SZOLC-NARTOWSKI
ERROR IN NOMINE. RZYMSKA MYŚL PRAWNICZA I WSPÓŁCZESNE WYZWANIA W europejskich tradycjach prawnych wykształciły się dwa spojrzenia na problematykę błędu. Pierwsze ukazuje go w kontekście relacji między teorią woli, która analizuje intencję stron, biorąc pod uwagę kryteria podmiotowe, oraz teorią oświadczenia woli stron, która opiera się na kryteriach obiektywnych. Drugie ujęcie - angielskiego common law - każe spojrzeć na problematykę błędu przez pryzmat procesu. W systemie anglosaskim nieliczne uwagi teoretyczne dotyczące błędu powstały bowiem podczas lub na skutek sporów sądowych. Nie dość, że analizowano tu jedynie konkretne przypadki, to większość z nich dotyczyła umów handlowych, stąd szukano równowagi między reakcją na błąd a ochroną interesów handlowych Przy analizie regulacji prawnej błędu w prawie europejskim, nie tylko - jak się wydaje - prawie kontraktów, dokonuje się analizy prawnoporównawczej, sięgając do porządków prawnych poszczególnych krajów, dostrzega się zarówno podobieństwa, jak i różnice instytucjonalne, ale także prowadzi się badania w szerszym kontekście historyczno- prawnym, uwzględniając przez to zarówno źródła prawa rzymskiego, jak i jego recepcję oraz tradycję. Poszukuje się także kryteriów, w oparciu o które udzielano lub odmawiano ochrony osobie działającej w błędzie. Tą drogą dociera się do pytań o wartości stanowiące podstawę poszczególnych rozstrzygnięć. Kwestia wartości jest o tyle aktualna, że te tradycyjnie ujmowane i dotychczas niekwestionowane: uczciwość, obowiązek mówienia prawdy, zastępowane są współcześnie ekonomicznymi analizami. Ekonomiczne zaś schematy przemawiają niejednokroć na niekorzyść osoby działającej pod wpływem błędu. Skoro bada się wartości, których realizacji służą regulacje w poszczególnych systemach prawnych, tak i celowe wydaje się postawić pytanie o wartości, którymi kierowano się w starożytnym Rzymie. Oczywiście, słowo wartości należałoby rozumieć stosunkowo szeroko, nie tylko w obszarze moralnym.Znaczenie prawa rzymskiego dla tradycji europejskiej wydaje się niekwestionowane4. Nie chodzi tu tylko o rozumienie prawa rzymskiego jako punktu wyjścia, może także o ukazanie kontrastu między tamtym społeczeństwem a naszym, ale również o ukazanie relacji między wartościami uznawanymi społecznie czy indywidualnie za godne ochrony a udzielaniem ochrony przez prawo. Być może wbrew niektórym nazwom czy definicjom wciąż uprawiamy ten sam dyskurs
Erros. Mesjański witalizm i filozofia
Agata Bielik-Robson
Co łączy Spinozę, Bergsona, Freuda, Rosenzweiga, Benjamina, Levinasa, Adorno i Derridę? Pierwsza, samonasuwająca się odpowiedź – że są to myśliciele, w których teoriach można odnaleźć echa tradycji żydowskiej – jest trafna, ale nie wyjaśnia zamysłu tej książki. Odpowiedź ciekawsza, pogłębiająca tę pierwszą przez wskazanie na pewną teoretyczną część wspólną, głosi, że są to myśliciele, którzy to, co specyficznie ludzkie, lokują w zasobach energetycznych bytu imieniem człowiek: w jego szczególnej – bezjakościowej i nadmiarowej - popędowości, wyróżniającej człowieka na tle innych stworzeń. W przeciwieństwie zatem do tych myślicieli, którzy ludzką differentia specifica umieszczają w momencie hermeneutycznym, czyli w inicjacji w sferę symboliczną, nasi autorzy są zdania, że – z pozoru tautologicznie – człowiek od razu rodzi się człowiekiem: istotą obdarzoną sobie tylko właściwą energią popędową, której losy decydują o jego człowieczeństwie. Człowiek zatem to nie tyle byt, który mówi - a przynajmniej nie w porządku pierwszej różnicy - ile raczej byt obdarzony szczególnym modi życia: życiem problematycznym. Dr hab. Agata Bielik-Robson, ur. 1966, zamieszkała w Warszawie. Ukończyła filozofię na Uniwersytecie Warszawskim (1989), doktoryzowała się w IFIS PAN (1995). Kilka lat spędziła w Wielkiej Brytanii, między innymi w Oksfordzie i Londynie. Obecnie pracuje w Instytucie Filozofii i Socjologii PAN oraz jako profesor Jewish Studies na Wydziale Teologii i Religioznawstwa w University of Nottingham. Opublikowała kilkadziesiąt artykułów w językach polskim, niemieckim i angielskim oraz pięć książek: Na drugim brzegu nihilizmu (Warszawa, 1997), Inna nowoczesność (Kraków, 2000), Duch powierzchni: rewizja romantyczna i filozofia (Kraków, 2004), Romantyzm, niedokończony projekt. Eseje (Kraków, 2008) oraz “Na pustyni”. Kryptoteologie późnej nowoczesności (Kraków, 2008). Na wiosnę roku 2011, w wydawnictwie Northwestern University wyszła jej książka amerykańska poświęcona filozofii literatury Harolda Blooma: The Saving Lie. Harold Bloom and Deconstruction. Zajmuje się współczesną filozofią podmiotu, teorią literatury oraz filozofią religii, ze szczególnym uwzględnieniem dziedzictwa żydowskiego.
Marcelina Baranowska
Trzeci tom serii detektyw! Elektryzujący romans z nutą kryminału! gatunek: romans kryminalny wiek: 18+ Opis: Eryk Dąbrowski, doświadczony agent i współwłaściciel biura detektywistycznego, wciąż nie może pogodzić się z zaginięciem Jana, brata Zoi. Pragnąc chronić kobietę i jej syna, staje twarzą w twarz z własnymi demonami, które czyhają na każdym kroku. Zoya Heller, twarda i niezależna agentka ABW, mierzy się z najtrudniejszym wyzwaniem w swojej karierze. Trop prowadzący do seryjnego mordercy urywa się, a liczba ofiar rośnie w zastraszającym tempie. Do tego powraca duch przeszłości, którego obiecała sobie nigdy więcej nie spotkać. Kiedy los ponownie splata ścieżki Eryka i Zoi, wspólnie stają w obliczu śmiertelnego zagrożenia. Na ich drodze pojawia się tajemnicza, młoda kobieta, która może być kluczem do rozwiązania zagadki. Czy uda im się odkryć prawdę, zanim będzie za późno? Czy miłość i poświęcenie okażą się silniejsze od cieni przeszłości?