Publisher: 24
Bartosz J. Sapilak
Pranobeks inozyny to lek o działaniu immunostymulującym i przeciwwirusowym, od ponad 50 lat wykorzystywany w terapii infekcji wirusowych górnych dróg oddechowych i opryszczki. W tym czasie zebrano wiele doświadczeń związanych z jego zastosowaniem i bezpieczeństwem. Przyczyniły się one do powstania wielu faktów i mitów na temat jego bezpieczeństwa i skuteczności. W niniejszej pracy analizujemy najważniejsze z nich.
Grażyna Piechota
„Recenzowana praca stanowi cenne źródło informacji o finansowaniu organizacji społeczeństwa obywatelskiego w Polsce z 1% podatku od dochodów osobistych. Ważnym ustaleniem pracy jest zwrócenie uwagi, że mechanizm 1% w znacznie mniejszym stopniu niż to zakładano w rozwiązaniu ustawowym jest sposobem budowania społeczności. Interesującym ustaleniem badawczym Autorki, które z pewnością będzie przydatne organizacjom obywatelskim próbującym pozyskiwać fundusze z ofiarności społecznej jest fakt, iż najskuteczniejszym mechanizmem komunikacji z otoczeniem badanych organizacji okazały się działania z zakresu public relations, a nie marketing społeczny. Autorka w przejrzysty sposób przedstawiła też regulacje ustawowe nt. form rządzenia partycypacyjnego na szczeblu lokalnym w Polsce. Szczególnie wartościowe są przykłady dot. inicjatywy uchwałodawczej i zróżnicowania warunków włączania osób i organizacji społeczeństwa obywatelskiego przez organy władzy samorządowej do partycypacyjnego rządzenia. Recenzowana praca stanowić będzie z pewnością lekturę bardzo użyteczną dla badaczy społeczeństwa obywatelskiego, władz publicznych i praktyków uczestniczących w działalności zrzeszeń obywatelskich.” Z recenzji prof. Ewy Leś „Recenzowana monografia reprezentuje wysoki poziom merytoryczny i metodologiczny, co świadczy o tym, iż Autorka jest kompetentna w materii, którą analizuje i opisuje. Cały problem jest ważny społecznie./…/ Przedłożona praca wnosi wiele nowego do naszej dotychczasowej wiedzy o 1 procencie podatku i o samych organizacjach pożytku publicznego, które w ten sposób starają się pozyskać środki na swoją działalność. Wiadomo, że jest to problem nieco kontrowersyjny z punktu widzenia polityki społecznej. Wykład Autorki ma charakter obiektywny, jest kompetentny i napisany stosunkowo prostym, zrozumiałym językiem. /…/ Praca zawiera bardzo dużo danych faktograficznych (tabele, wykresy), ale także Autorka potrafi wyciągać ogólniejsze wnioski, dokonując konkluzji i typologii. Bardzo cenną częścią pracy są samodzielnie wykonane badania empiryczne dostarczające sporo interesującego materiału.” Z recenzji prof. Stanisława Michalczyka Grażyna Piechota - doktor nauk humanistycznych, prawniczka, socjolożka. Adiunkt na Wydziale Zarządzania i Komunikacji Społecznej Krakowskiej Akademii im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego. Zainteresowania naukowe koncentruje między innymi wokół problematyki społeczeństwa obywatelskiego oraz lokalnego komunikowania publicznego i politycznego. Studia doktoranckie odbyła w Instytucie Studiów Politycznych Polskiej Akademii Nauk w Warszawie oraz na Wydziale Nauk Społecznych Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Absolwentka studiów podyplomowych z zakresu: Doradztwa Podatkowego (Szkoła Doradców Finansowych, Kraków 1996), Zarządzania Finansami Przedsiębiorstw (Akademia Ekonomiczna, Katowice 1997) oraz Marketingu Politycznego (Uniwersytet Śląski, Katowice 2004). Członkini European Communication Research and Education Association (ECREA) i Polskiego Towarzystwa Komunikacji Społecznej. Odbyła staże naukowe w Pradze, w Dreźnie oraz w Berlinie. Autorka monografii „Szkoła w kryzysie versus media”, Wydawnictwo Wolters Kluwer, Warszawa 2010 oraz „/Nie/ład komunikacyjny w demokracji lokalnej. Komunikowanie polityczne w budowaniu lokalnego społeczeństwa obywatelskiego”, Wydawnictwo Naukowe „Śląsk”, Katowice 2011.
Mariusz Szczygieł
Dlaczego bez szczegółu nie ma ogółu? Czym różni się fakt od faktu podanego czytelnikom? Czy na pewno Z zimną krwią Trumana Capote’a jest pierwszą powieścią non-fiction? Do czego może służyć reporterowi bardzo długi szalik? Dlaczego Hanna Krall jest Mondrianem reportażu, a nie Chagallem? Czego uczyła reporterki i reporterów „Gazety Wyborczej” Małgorzata Szejnert? Jak Ryszard Kapuściński używał pisarskiej wolności? Czy reportaż gonzo to tylko Ameryka po narkotykach? Czy reporter może używać fantazji? A może reportaż to jedynie „wiara, że coś się zdarzyło”? „Słowo w reportażu ma rolę świadka. Niestety, świadek czasem mija się z prawdą, chociaż przysięgał, że nie skłamie – pisze Szczygieł. – My, reporterzy i reporterki, jesteśmy w potrójnym klinczu (taki raczej w sporcie nie istnieje, ale chcę podkreślić złożoność sytuacji). Z jednej strony jest świat, którego kołem zamachowym bywa kłamstwo, i są rozmówcy o niestabilnej pamięci. Z drugiej – mamy tylko siebie: nasze oczy, nasze uszy i nasze mózgi, a więc bardzo ograniczony aparat postrzegania. Z trzeciej – nieobiektywny, uznaniowy język, który nie umie być wiarygodnym świadkiem”. Nowa książka Mariusza Szczygła jest esejem napisanym z miłości do reportażu. To lektura dla wszystkich, którzy kochają ten gatunek oraz dla tych, którzy mają wątpliwości, czy jest wiarygodny, a także poradnik dla tych, którzy sami chcą pisać.
Caroline Grimwalker
Utrata niemal wszystkich bliskich budzi w Linn Walter pragnienie zemsty. Dołącza do grupy Falochrony, która poluje na mężczyzn popełniających przestępstwa przeciwko kobietom. Czasem ich ofiarą pada niewinna osoba, jednak członkinie ugrupowania traktują to jak wypadek przy pracy. Po jednym z nieudanych ataków Linn jest ścigana zarówno przez człowieka, który przeżył zamach, jak i przez policję. Kobieta zaczyna kwestionować poczynania Falochronów. Czy mają prawo zabijać niewinnych mężczyzn tylko dlatego, że są mężczyznami? Lecz zanim zdecyduje się opuścić grupę, ma do wykonania ostatnią misję: zemścić się na dziennikarce za pomoc udzieloną jej ojcu w ucieczce ze szpitala psychiatrycznego w Sater. "Fala krwi" autorstwa Caroline Grimwalker to trzecia część serii "Falochrony" z iście feministycznym zacięciem. Trzy kobiety, między którymi niespodziewanie rodzi się przyjaźń, łączy jedno - każda z nich jest ofiarą przemocy ze strony mężczyzn. Co się stanie, gdy w końcu będą miały dość i wspólnie postanowią odegrać się za swoje krzywdy? Caroline Grimwalker zadebiutowała w 2008 roku uznaną powieścią autobiograficzną "Dziewczyna z szampanem" i od tego czasu każda wydana przez nią książka cieszy się ogromnym zainteresowaniem. Jej opowiadania z pogranicza horroru i fantastyki zdobyły wielką popularność, a pisarkę okrzyknięto szwedzką królową horroru. Caroline prowadzi również kursy uniwersyteckie, uczy kreatywnego pisania oraz pracuje jako recenzentka i ghostwriterka.
Caroline Grimwalker
Utrata niemal wszystkich bliskich budzi w Linn Walter pragnienie zemsty. Dołącza do grupy Falochrony, która poluje na mężczyzn popełniających przestępstwa przeciwko kobietom. Czasem ich ofiarą pada niewinna osoba, jednak członkinie ugrupowania traktują to jak wypadek przy pracy. Po jednym z nieudanych ataków Linn jest ścigana zarówno przez człowieka, który przeżył zamach, jak i przez policję. Kobieta zaczyna kwestionować poczynania Falochronów. Czy mają prawo zabijać niewinnych mężczyzn tylko dlatego, że są mężczyznami? Lecz zanim zdecyduje się opuścić grupę, ma do wykonania ostatnią misję: zemścić się na dziennikarce za pomoc udzieloną jej ojcu w ucieczce ze szpitala psychiatrycznego w Sater. "Fala krwi" autorstwa Caroline Grimwalker to trzecia część serii "Falochrony" z iście feministycznym zacięciem. Trzy kobiety, między którymi niespodziewanie rodzi się przyjaźń, łączy jedno - każda z nich jest ofiarą przemocy ze strony mężczyzn. Co się stanie, gdy w końcu będą miały dość i wspólnie postanowią odegrać się za swoje krzywdy? Caroline Grimwalker zadebiutowała w 2008 roku uznaną powieścią autobiograficzną "Dziewczyna z szampanem" i od tego czasu każda wydana przez nią książka cieszy się ogromnym zainteresowaniem. Jej opowiadania z pogranicza horroru i fantastyki zdobyły wielką popularność, a pisarkę okrzyknięto szwedzką królową horroru. Caroline prowadzi również kursy uniwersyteckie, uczy kreatywnego pisania oraz pracuje jako recenzentka i ghostwriterka.
Fala. Rok 1984 i polski postpunk
Rafał Księżyk
Gdy za żelazną kurtyną niezmiennie trwa Orwellowski rok 1984, najlepszym sposobem, by wskoczyć w inną rzeczywistość, jest założenie zespołu rockowego. Do tego właśnie 1984 zabiera nas w podróż w czasie Rafał Księżyk. Był to rok przełomowy dla polskiej muzyki rockowej. Doszła wtedy do głosu młodzież, która dorastała w realiach stanu wojennego. A najdobitniej przemówiła ta z mniejszych miast. Ustrzyki Dolne, Łańcut, Rzeszów, Puławy, Zduńska Wola, Toruń, Bydgoszcz, Piła to one nadają rytm opowieści Księżyka i to z nich na podbój Polski ruszają bohaterowie nowej fali. Siekiera, Variété, 1984 i inni: amatorzy, którzy ograniczone możliwości równoważą nadzwyczajną mobilizacją. Ich bezkompromisowa, bolesna, a zarazem intelektualna muzyka jest niczym wyzwalający chichot, który dochodzi ze szczelin w systemie. I porywa tłumy. A zatem, jak śpiewa Siekiera, dobrze jest, dobrze jest. Ruszyła fala.
Katarzyna Wycisk
Falcon - na ścieżce kłamstw, tom I Kiedy całe życie nagle się zmienia, a wszystko, co do tej pory znaliśmy, okazuje się być wielkim kłamstwem. Byli niczym maszyny, marionetki spełniające rozkazy. Pozbawieni przeszłości. Bez rodzin, bez przyjaciół, bez tożsamości. Zabrano im wolną wolę, zakazano podejmowania własnych decyzji. Nie pozostawiono nawet imion - w zamian poczęstowano cyframi. Ich oczy były puste, a spojrzenia zimne jak lód. Bezwzględni, brutalni, nielitościwi. Wolni od wyrzutów sumienia, obdarci z emocji i uczuć. W drodze do domu, Alex jest świadkiem makabrycznego zdarzenia. Widzi grupkę ludzi, których ciała płoną żywcem. Po ich środku stoi nieznajomy chłopak władający śmiercionośnym ogniem. Incydent jest tak potworny i niewytłumaczalny, że dziewczyna zastanawia się, czy nie są to halucynacje lub wytwór jej wybujałej wyobraźni. Cała teoria szybko lega w gruzach, kiedy następnego dnia staje twarzą w twarz z tajemniczym chłopakiem.
Katarzyna Wycisk
Życie Alex wywraca się do góry nogami po tym, jak pewnego razu, wracając do domu, jest świadkiem tajemniczej sceny. Dziewczyna widzi grupę płonących ludzi, pośrodku których stoi sprawca masakry - chłopak miotający śmiercionośnym ogniem. Alex sądzi, że zawodzą ją zmysły, ale kolejnego dnia objawia się przed nią cała prawda dotycząca organizacji Falcon. W rzeczywistości ludzi marionetek dziewczyna uświadamia sobie, że całe jej dotychczasowe życie było wielkim kłamstwem. Doskonała lektura dla miłośników takich książek jak "Dotyk Julii" czy "Mroczne Umysły".