Publisher: 24
Piotr Bednarski
Boratino, bohater powieści "Grudka bursztynu" przypomina świeckiego franciszkanina. Wspólną ich cechą jest dobroć i pogoda ducha. Los obdarzył go zwierzęcym instynktem i anielskim sumieniem, rzadką wyobraźnią i "łutem" szczęścia. Dzieciństwo miał biedne, ale niedostatek procentuje głębokimi przemyśleniami. Za to młodość Boratina była bujna i zawadiacka. Z każdej opresji wychodził cało. Pił jak Sergiusz Jesienin, ale nigdy w jego wyczynach nie było niczego, co mogłoby znieważyć ludzką godność. Był szczery, ponieważ nigdy nie utracił dziecinnego widzenia świata, a także rozrzutny i wielkoduszny. Wszyscy lgnęli do niego jak pszczoły do miodu. Od dzieciństwa marzył o szczęściu, więc kąpał się w tej namiastce nie żałując niczego. Nawet siebie. Rosła legenda, a legenda nie umiera. Dramat Boratina zaczął się wtedy, kiedy światłość pioruna kulistego podcięła mu nogi i odebrała świadomość. Przeżył. Ale po pewnym czasie zaczął dostrzegać w sobie anomalie, zaczynał fikcję mieszać rzeczywistością. Od fantazmatów nie potrafił się już uwolnić, zauważyli to jego przełożeni. Więc się zwolnił, aby nie odebrano mu prawa pływania, aby nie stracić łączności z morzem, które dawało mu ukojenie i wypełniało jego sens życia, zmuszając do marzeń, głębszych myśli i patrzenia w nieskończone gwiaździste dale. Było mu gorzko, ale był zawsze bogaty, prócz marzenia o cudownej kobiecie, która sama go odnajdzie, mimo jego dolegliwości fizyczno-psychicznych, miał jeszcze w rękawie atut. Twórczość. Pomyślał sobie, ze tyle przeżył, wiec ma prawo, a nawet obowiązek, opisać dzieje swojego losu Mimo, że w Osiedlu traktują go z przymrużeniem oka, on zna swoją wartość i każdego człowieka i nie obniża lotów, nie przestaje myśleć o swojej "Księżniczce". I wiara czyni cuda. Księżniczka zjawia się, przyjeżdża do księcia i odnosi się wrażenie, że Boratino, który jest urodzony w czepku, szczęścia zostanie dane. Ale każdemu, co jego. Kolejny cios... To tylko kropelki dziewiątej fali - koniecznie należy przeczytać całość. Powieść jest metaforą i zwierciadłem życia każdego człowieka, bez względu na zawód i predyspozycje; każdy z nas dąży do szczęścia, do miłości, do spełnienia. Nieustannie o tym myślimy i biegniemy za swoim marzeniem. Każdy z nas doświadcza tego samego, co Boratino, zmieniona jest może treść, ale nie esencja. Mówimy: "Jestem już Boratinem lub niedługo nim zostanę"... Mocna książka, o wysokim locie. Warto sięgnąć po nią.
Grudniowy głód świąteczny romans erotyczny
Annah Viki M.
Czy to prawda, że pierwsza miłość nie rdzewieje? Pochodzące z małej wsi Ada i Marta kiedyś były bardzo blisko, ale ich drogi się rozeszły: każda miała inne wyobrażenie o swojej przyszłości. Marta od lat otwarcie spotyka się z kobietami. Ada za to tworzy wieloletni związek z Wiktorem. Jednak nadchodzące święta wiele zmienią w życiu obu kobiet: Ada podejmie wreszcie najtrudniejszą w życiu decyzję, a Marta postanowi wrócić w rodzinne strony, gnana nostalgią i tęsknotą za czymś więcej... co wydarzy się w wigilijną noc? Grudniowy głód to ciepłe, pełne erotyzmu i silnych emocji opowiadanie o drugich szansach z magią świąt w tle!
Anna Langner
Daj się ponieść miłości w zasypanym śniegiem górskim mieście! Kilkanaście lat temu Klaudia zdecydowała się zmienić swoje życie. Wyśmiewana z powodu wyglądu i zainteresowań postanowiła zrobić wszystko, aby dopasować się do rówieśników. Nawet jeżeli musiała zapłacić za to najwyższą cenę - zrezygnować z przyjaźni z Filipem. Niestety nieśmiały i nieatrakcyjny nerd nie pasował do popularnej paczki, z którą dziewczyna chciała się zadawać. Gdy już jako dorośli zaczynają pracę w tym samym miejscu, dziewczyna cały czas unika kontaktu z Filipem, do momentu, gdy okazuje się, że najbliższe Boże Narodzenie będzie musiała spędzić u jego boku. Szef przydziela parze zadanie, które wymaga ich obecności w Zakopanem. Wydawałoby się, że badanie trendów w góralskich restauracjach w okresie pełnym świątecznej magii to spełnienie marzeń, jednak zarówno Klaudia, jak i Filip mieli już swoje plany i na pewno nie był to wspólny wyjazd. Może jednak tej zimy odkryją siebie na nowo?
Anna Langner
Daj się ponieść miłości w zasypanym śniegiem górskim mieście! Kilkanaście lat temu Klaudia zdecydowała się zmienić swoje życie. Wyśmiewana z powodu wyglądu i zainteresowań postanowiła zrobić wszystko, aby dopasować się do rówieśników. Nawet jeżeli musiała zapłacić za to najwyższą cenę - zrezygnować z przyjaźni z Filipem. Niestety nieśmiały i nieatrakcyjny nerd nie pasował do popularnej paczki, z którą dziewczyna chciała się zadawać. Gdy już jako dorośli zaczynają pracę w tym samym miejscu, dziewczyna cały czas unika kontaktu z Filipem, do momentu, gdy okazuje się, że najbliższe Boże Narodzenie będzie musiała spędzić u jego boku. Szef przydziela parze zadanie, które wymaga ich obecności w Zakopanem. Wydawałoby się, że badanie trendów w góralskich restauracjach w okresie pełnym świątecznej magii to spełnienie marzeń, jednak zarówno Klaudia, jak i Filip mieli już swoje plany i na pewno nie był to wspólny wyjazd. Może jednak tej zimy odkryją siebie na nowo?
Piotr Jagielski
Grunge. Brudny, chropawy rock and roll, wyrosły z miłości do punka i heavy metalu. Długie włosy, wojskowe buty i flanelowe koszule miały być symbolami buntu pokolenia, które w gazetach, telewizjach i stacjach radiowych uparcie nazywano straconym pokoleniem X. Szczycił się swoją odmiennością i sarkastycznym, mrocznym poczuciem humoru. Kapele nie stroiły się w szaty rockmanów i były dumne z tego, jak bardzo nie pasują do sławnych zespołów z MTV. Jednak z muzyki zwykłych dwudziestolatków i młodych buntowników grunge przerodził się w końcu w towar globalnego rynku, a nagły sukces okazał się dla niektórych śmiertelną pułapką. Piotr Jagielski jest przewodnikiem po zawiłych losach grungeu. Pisze nie tylko o największych gwiazdach sceny, jak Nirvana, Pearl Jam czy Soundgarden, ale z wnikliwością śledzi również losy jej prekursorów. Jego książka jest przede wszystkim opowieścią o grupie przyjaciół z miasta na końcu świata, którym udało się podbić rynek muzyczny. Jest też przestrogą, by uważać, czego się pragnie spełnienie marzeń może okazać się przekleństwem. Zawsze porusza mnie i napełnia wdzięcznością, gdy dostaję szansę cofnięcia się w czasie i podzielenia się wspomnieniami mojej młodości. Czas mija, a moje spostrzeżenia dotyczące przeszłości się zmieniły, jestem jednak wdzięczny losowi, za to wszystko, co mogłem przeżyć. Piotr Jagielski zadzwonił do mnie, zbierając materiały o scenie Seattle. Jego błyskotliwe pytania sprawiły, że rozmowa ta była czystą przyjemnością. Dave Abbruzzese, perkusista Pearl Jam w latach 19911994
Piotr Jagielski
Grunge. Brudny, chropawy rock and roll, wyrosły z miłości do punka i heavy metalu. Długie włosy, wojskowe buty i flanelowe koszule miały być symbolami buntu pokolenia, które w gazetach, telewizjach i stacjach radiowych uparcie nazywano straconym pokoleniem X. Szczycił się swoją odmiennością i sarkastycznym, mrocznym poczuciem humoru. Kapele nie stroiły się w szaty rockmanów i były dumne z tego, jak bardzo nie pasują do sławnych zespołów z MTV. Jednak z muzyki zwykłych dwudziestolatków i młodych buntowników grunge przerodził się w końcu w towar globalnego rynku, a nagły sukces okazał się dla niektórych śmiertelną pułapką. Piotr Jagielski jest przewodnikiem po zawiłych losach grungeu. Pisze nie tylko o największych gwiazdach sceny, jak Nirvana, Pearl Jam czy Soundgarden, ale z wnikliwością śledzi również losy jej prekursorów. Jego książka jest przede wszystkim opowieścią o grupie przyjaciół z miasta na końcu świata, którym udało się podbić rynek muzyczny. Jest też przestrogą, by uważać, czego się pragnie spełnienie marzeń może okazać się przekleństwem. Zawsze porusza mnie i napełnia wdzięcznością, gdy dostaję szansę cofnięcia się w czasie i podzielenia się wspomnieniami mojej młodości. Czas mija, a moje spostrzeżenia dotyczące przeszłości się zmieniły, jestem jednak wdzięczny losowi, za to wszystko, co mogłem przeżyć. Piotr Jagielski zadzwonił do mnie, zbierając materiały o scenie Seattle. Jego błyskotliwe pytania sprawiły, że rozmowa ta była czystą przyjemnością. Dave Abbruzzese, perkusista Pearl Jam w latach 19911994
Grunty nasypowe. Właściwości geotechniczne i metody ich badania
Stanisław Pisarczyk
Grunt jako materiał budowlany od zarania dziejów był stosowany do wykonywania różnych budowli ziemnych. Znajomość właściwości geotechnicznych gruntów nasypowych zagęszczanych jest potrzebna do ekonomicznego i bezpiecznego projektowania budowli ziemnych, takich jak nasypy zapór i obwałowań rzek, nasypy komunikacyjne, składowiska odpadów itp. W podręczniku przedstawiono klasyfikację, właściwości fizyczne i mechaniczne oraz metody badań zagęszczalności gruntów. Następnie omówiono właściwości geotechniczne gruntów nasypowych mineralnych, odpadów powęglowych, odpadów hutniczych i paleniskowych, odpadów komunalnych i budowlanych, odpadów organicznych oraz gruntów stabilizowanych różnymi materiałami. Podręcznik stanowi istotne uzupełnienie literatury dotyczącej problemów mechaniki gruntów i fundamentowania oraz gruntoznawstwa i budownictwa ziemnego. Mogą z niego korzystać studenci Wydziału Instalacji Budowlanych, Hydrotechniki i Inżynierii Środowiska (dawniej Wydział Inżynierii Środowiska) i Wydziału Inżynierii Lądowej Politechniki Warszawskiej oraz wydziałów technicznych akademii rolniczych, a także inżynierowie zajmujący się projektowaniem i realizacją budowli ziemnych.
Walery Przyborowski
Barwny opis wydarzeń poprzedzających bitwę pod Grunwaldem., która zapoczątkowała upadek potęgi krzyżackiej. Wielkie łowy, pielgrzymka królewska do klasztoru na Świętym Krzyżu, przeprawa wojsk polskich przez Wisłę i połączenie się ich z oddziałami księcia Witolda, a wreszcie wspólny marsz ku nieuchronnej konfrontaji z potężną armią krzyżacką wzmocnioną kwiatem rycerstwa całego ówczesnego enia te przeżywamy wraz z młodym bohaterem powieści, Sławkiem, przystawem królewskim czyli osobistym ochroniarzem króla Władysława Jagiełł to przede wszystkim opowieść o rodzącej się swiadomości narodowej Polaków, o ich niezłomnej woli walki z teutońskim prześladowcą oraz o wielkim wysiłku całego społeczeństwa. "Zapanowało chwilowe milczenie, jak gdyby wiadomość o krzyżackich ostrzegaczach dała wszystkim dużo do myślenia, gdy nagle ze środka gromady ozwał się piskliwy głos Mikuły Rojka ze wsi Mąkosy, którego też zwano Przekorą, bo choćby kto gadał najsprawiedliwiej, on zawsze musiał przeczyć nawet najoczywistszej prawdzie ...