Видавець: 24
H. Rider Haggard
In this story, the already familiar hero, Allan Quatermain, tries to explain the mysteries of Africa. Here Quatermain unearths and destroys the cult of the priest, exploiting the remnants of a dying civilization. Allan proves their fraud. The main character, as always, is rational in his actions.
Hewel. Wszystko jest ulotne oprócz Boga
Krzysztof Pałys OP
Zaprawdę, wszystko jest hewel, ulotne jak dym. Oprócz Boga i prawdy Bożej pisze Krzysztof Pałys OP, a cała książka podąża za tym zdaniem. Autor dzieli się z czytelnikami swoimi myślami nieraz ulotnymi, nieraz docierającymi wprost do serca. Przywołuje teksty mistrzów duchowych, portrety osób, które były dla niego spotkaniem z Wszechmogącym, rozważa reguły życia duchowego i pochyla się nad prawdami życiowymi. A wszystkie te ścieżki, w stały i namacalny sposób, prowadzą do ludzkiej tęsknoty za Bogiem, poszukiwania Boga i prawdy Bożej, która daje sens i ukojenie.
Heweliusz. Tajemnica katastrofy na Bałtyku
Adam Zadworny
Mayday, mayday! Jan Heweliusz kapitan nadaje komunikat, który na całym świecie oznacza wezwanie pomocy na morzu. Jest 14 stycznia 1993 roku, godzina 4.36. Prom coraz bardziej pogrąża się w wodzie i staje się jasne, że to ostatnie chwile na ucieczkę. Pasażerowie skaczą do lodowatego Bałtyku, choć na pokładzie nie ma dla nich kombinezonów termicznych. Wkrótce do statku zaczynają się wlewać setki ton wody, odcinając drogę pozostałym. Adam Zadworny opowiada historię największej katastrofy morskiej w powojennej Polsce: z ponad sześćdziesięciu osób, które były na promie, przeżyło zaledwie dziewięć wyłącznie załoga. Próbując ustalić, co się stało, przegląda stare akta, szuka ocalałych marynarzy, rozmawia z rodzinami ofiar i ekspertami, dociera nawet do ówczesnych decydentów. Interesuje go nie tylko przebieg katastrofy, którą odtwarza niemal minuta po minucie, ale także mozolne śledztwo w tej sprawie i skrywana historia promu. Zawinił wiatr, zły stan techniczny, błędy załogi, a może coś innego? Dlaczego kapitan zadecydował, że pójdzie na dno ze swoim statkiem? Komu najbardziej zależało na ukryciu prawdy? I dlaczego nawet dzisiaj tak trudno się do niej zbliżyć?
Heweliusz. Tajemnica katastrofy na Bałtyku
Adam Zadworny
Mayday, mayday! Jan Heweliusz kapitan nadaje komunikat, który na całym świecie oznacza wezwanie pomocy na morzu. Jest 14 stycznia 1993 roku, godzina 4.36. Prom coraz bardziej pogrąża się w wodzie i staje się jasne, że to ostatnie chwile na ucieczkę. Pasażerowie skaczą do lodowatego Bałtyku, choć na pokładzie nie ma dla nich kombinezonów termicznych. Wkrótce do statku zaczynają się wlewać setki ton wody, odcinając drogę pozostałym. Adam Zadworny opowiada historię największej katastrofy morskiej w powojennej Polsce: z ponad sześćdziesięciu osób, które były na promie, przeżyło zaledwie dziewięć wyłącznie załoga. Próbując ustalić, co się stało, przegląda stare akta, szuka ocalałych marynarzy, rozmawia z rodzinami ofiar i ekspertami, dociera nawet do ówczesnych decydentów. Interesuje go nie tylko przebieg katastrofy, którą odtwarza niemal minuta po minucie, ale także mozolne śledztwo w tej sprawie i skrywana historia promu. Zawinił wiatr, zły stan techniczny, błędy załogi, a może coś innego? Dlaczego kapitan zadecydował, że pójdzie na dno ze swoim statkiem? Komu najbardziej zależało na ukryciu prawdy? I dlaczego nawet dzisiaj tak trudno się do niej zbliżyć?
Giancarlo Villa
Reinhard Heydrich, prawa ręka Himmlera, twórca ostatecznego rozwiązania, czyli systematycznej eksterminacji Żydów. Heydrich to najbardziej bezwzględny przywódca III Rzeszy, rzeźnik Pragi, bestia o blond włosach. Człowiek z problematycznym dzieciństwem naznaczonym dwiema traumami: z jednej strony piskliwym głosem i zniewieściałością, dzięki którym zyskał przydomek kozła, z drugiej tajemnicą obecności żydowskiego pierwiastka w rodzinie. Wkrótce młody Heydrich zaczyna przekształcać się we wcielenie Aryjczyka podziwianego przez Hitlera za zaciekłość i skuteczność swoich działań.
Giancarlo Villa
Reinhard Heydrich, prawa ręka Himmlera, twórca ostatecznego rozwiązania, czyli systematycznej eksterminacji Żydów. Heydrich to najbardziej bezwzględny przywódca III Rzeszy, rzeźnik Pragi, bestia o blond włosach. Człowiek z problematycznym dzieciństwem naznaczonym dwiema traumami: z jednej strony piskliwym głosem i zniewieściałością, dzięki którym zyskał przydomek kozła, z drugiej tajemnicą obecności żydowskiego pierwiastka w rodzinie. Wkrótce młody Heydrich zaczyna przekształcać się we wcielenie Aryjczyka podziwianego przez Hitlera za zaciekłość i skuteczność swoich działań.
Katarzyna Tkaczyk
APOLLON bóg sztuki, ekscentryczny bon vivant, który przywykł do tego, że świat leży u jego stóp. Jednakże od jakiegoś czasu boska moc powoli w nim gaśnie. Ocalić ją może tylko jedno miłość, którą musiałby skrzywdzić. HIACYNT wrażliwy student historii sztuki, który ma już dość tego, że ciągle jest pionkiem w cudzej grze i który nie zawaha się rzucić wyzwania samym bogom. ZEFIR pełen pasji bóg wiatru, który oddał Hiacyntowi serce i nie ma zamiaru pozwolić mu odejść również dlatego, że dla tego uczucia poświęcił już wszystko. Apollon i Zefir kochają Hiacynta, a ten musi wybrać jednego z nich. Fatum już tka opowieść równie starą, co sami bogowie historię o pasji silniejszej niż burza, obsesji, która nie zna granic i miłości, która nie cofnie się przed niczym. Podczas czytania płakałam i zachwycałam się jednocześnie Piękna, smutna, poetycka. Natalia Brożek, autorka Wszystkich naszych granic Historia utkana tak pięknie jak pieśń Apollona. Pełna intryg, miłości i boskich konfliktów urzeka i porywa, malując obraz rozkwitającego z mocą potężnego uczucia, którym pragną zachwiać nieokiełznane wichry zazdrości i gniewu. Nieuchronne fatum wisi nad kochankami niczym widmo tragedii, a to, do czego zdolna jest popchnąć ich miłość... Przekonajcie się sami! Laura Green, autorka Pogrzebanego Świata i A imię jej szeptał wiatr "Zupełnie nowe spojrzenie na mitologię i bardzo udany retelling. Wzruszająca, wciągająca i świetnie napisana powieść, w której każdy znajdzie coś dla siebie, od wielkich uczuć po wielkie tragedie. Złamie wam serce i zostawi w rozsypce i jeszcze za to podziękujecie. Weronika Łodyga, autorka Hurt/Comfort i Angst with happy ending W retellingach mitów cudowne jest to, że ilu twórców, tyle odmiennych wizji. Katarzyna Tkaczyk zabierze was do współczesnego świata bogów olimpijskich biznesmenów i celebrytów, gdzie o względy pięknego Hiacynta walczą bóg wiatru zachodniego Zefir i jeden z Olimpidów, Apollon. Jednocześnie autorka odczarowuje klątwę rzuconą na Apolla , darling Apollona przez skądinąd wyśmienite Lore Olympus. I tworzy moją nową, ulubioną wersję tego greckiego boga sztuki. Szczerze wierzę, że stanie się również waszą. Anna Szumacher, autorka Arcany i cyklu Słowotwórczyni
Hiacynt. PRL wobec homoseksualistów
Remigiusz Ryziński
PRL w latach osiemdziesiątych chwieje się w posadach. Najlepszym narzędziem do utrzymania kontroli jest zburzenie poczucia bezpieczeństwa i znalezienie wspólnego wroga, przeciwko któremu zwróci się społeczeństwo. Tak narodziła się akcja Hiacynt trzy operacje milicji wymierzone w homoseksualnych mężczyzn, przeprowadzone w latach 19851987. Masowe zatrzymania, przesłuchania, zbieranie haków, nakłanianie do współpracy, przemoc. Złamane życia nie mają znaczenia. Nazywani zboczeńcami, odmieńcami, chorymi mężczyźni, których nikt nie szanował i których wielu chciało zniszczyć. Ich prześladowania nie zaczęły się w latach osiemdziesiątych. Na dużą skalę inwigilowano ich już od początku PRL. Musieli wypracować strategię przetrwania w systemie powszechnej nagonki. Nauczyć się żyć pomiędzy tymi, którzy ich okradają, szantażują i zabijają, a państwem, które chce ich policzyć i wykorzystać do własnych celów. Wreszcie zmierzyć z lękiem przed nowym nieznanym zagrożeniem AIDS. Jaki był faktyczny cel akcji Hiacynt? Ile osób przesłuchano i ile teczek powstało? Czy nadal istnieją i gdzie zostały złożone? Czy akcja naprawdę objęła wszystkich homoseksualistów, a może ktoś w tej grupie był chroniony? Remigiusz Ryziński we wstrząsającym reportażu Hiacynt szuka odpowiedzi na te pytania i zastanawia się, czy wraz ze schyłkiem lat osiemdziesiątych machina pogardy i nienawiści na pewno się zatrzymała.