Wydawca: 24
Język(i) w czasie i przestrzeni
Piotr Stalmaszczyk
Tematyce języka, czasu i przestrzeni poświęcono w literaturze polskiej i światowej bardzo dużo uwagi, zwłaszcza w ujęciu interdyscyplinarnym. Prace zebrane w niniejszym tomie wskazują na różne, nierzadko bardzo metaforyczne, sposoby pojmowania czasu i przestrzeni w szerokiej perspektywie lingwistycznej. Poszczególne rozdziały koncentrują się na wybranych aspektach użycia języka w przestrzeni internetowej i multimedialnej, na języku w przestrzeni miejskiej i państwowej. Kolejne teksty analizują język w różnych perspektywach czasowych, związanych z ewolucją języka i kontaktami międzyjęzykowymi, a także badają relacje zachodzące pomiędzy językiem a pamięcią, przedstawiają uwarunkowania zmian językowych w procesie afazji, przyglądają się przestrzeni teoretycznej, w której uprawiane jest językoznawstwo, oraz proponują rozważania o charakterze ogólnohumanistycznym. Autorzy koncentrują się na badaniach poszczególnych interesujących zjawisk i jednostkowych przypadków, a rozważania teoretyczno-metodologiczne splatają się z analizami zagadnień bardziej praktycznych. W niektórych tekstach pojawia się nawiązanie do aktualnych wydarzeń i ograniczeń, ale także nowych możliwości spowodowanych pandemią.
Językowe, literackie i kulturowe refleksje na temat jedności w różnorodności
Justyna Braszka, Aleksandra Janowska, Tomasz Ososiński
Publikacja Językowe, literackie i kulturowe refleksje na temat jedności w różnorodności zawiera przemyślenia młodych naukowców i naukowczyń dotyczące aktualnie podejmowanych przez nich badań. Jej szczególny charakter objawia się w niezwykle szerokim zakresie tematycznym, który został w niej przedstawiony. Zamieszczone w książce artykuły można podzielić na trzy kategorie, obejmujące językoznawstwo, literaturoznawstwo oraz kulturoznawstwo. Ich wielowymiarowość i różnorodność sprawiają, że czytelnicy i czytelniczki mogą poznać nieodkryte dotąd meandry nauki. Mamy nadzieję, że monografia spotka się z zainteresowaniem odbiorców i odbiorczyń oraz będzie inspirować kolejnych młodych badaczy i badaczki do prezentowania swoich przemyśleń szerszemu gronu.
Językowy model poznania. Kognitywne komponenty w kontynentalnej filozofii języka
Aleksander Gemel
Idee powstałe na gruncie filozofii kontynentalnej oraz poglądy współczesnej kognitywistyki są tak odmienne, że niemożliwe wydaje się znalezienie dla nich jakiejkolwiek płaszczyzny komparatystycznej. Na płaszczyźnie filozofii języka te na pozór odległe tradycje intelektualne w wielu kwestiach przemawiają jednak zadziwiająco podobnym głosem. Jednogłośność ta staje się jeszcze bardziej fascynująca, kiedy uświadomimy sobie, że ukształtowała się na gruncie tradycji podążających różnymi drogami intelektualnymi i zaabsorbowanych odmienną problematyką filozoficzną. W obu nurtach jednak u kresu tej intelektualnej wędrówki pojawiło się ostatecznie przekonanie, że struktury poznawcze i forma języka są nieuchronnie sprzęgnięte ze sobą, a sam proces poznania przebiega na drodze wielopoziomowych interakcji między systemem językowym i kognitywnym. Pogląd ten zwięźle można określić mianem językowego modelu poznania. W książce przedstawiono analizę językowego modelu poznania zarówno na gruncie tradycji kontynentalnej, jak i językoznawstwa kognitywnego.
Językowy zawrót głowy, czyli Gimnastyka dla języka, Pejzaż z gżegżółką i Wiersze spod Pszczyny
Małgorzata Strzałkowska
W tym zbiorze wierszy Małgorzata Strzałkowska niezmiennie zachwyca błyskotliwością językowych skojarzeń, a oprócz tego pokazuje, że trudnych wyrazów można uczyć się w sposób łatwy i przyjemny. Od teraz żadne dyktando nie będzie problemem, a wyrazy łamiące język nie staną na przeszkodzie do posługiwania się piękną mową ojczystą. Wiersze Małgorzaty Strzałkowskiej to doskonała zabawa językowa dla każdego! Małgorzata Strzałkowska to laureatka wielu prestiżowych nagród. Także tu może pochwalić się nagrodą za "Pejzaż z gżegżółką", który został nagrodzony tytułem Najlepsza książka dla dzieci i młodzieży w konkursie Dobre Strony - organizowanym przez MBP we Wrocławiu oraz biuro Wrocławskich Promocji Dobrych Książek.
Julian Kornhauser
Julian Kornhauser Zjadacze kartofli Język-tarcza Boże, jak trudno wypowiedzieć to, co leży na sercu. Jak trudno zamienić słowo szczerość na zdanie: jestem bezsilny, nie wiem, co robić, tracę orientację. Maski, pozo... Julian Kornhauser ur. 20 września 1946 Najważniejsze dzieła: Nastanie święto i dla leniuchów (1972), W fabrykach udajemy smutnych rewolucjonistów (1973), Zabójstwo (1973), Świat nie przedstawiony (wraz z Adamem Zagajewskim, 1974), Stan wyjątkowy (1978), Zjadacze Kartofli (1978) Poeta, prozaik, krytyk literacki, znawca i tłumacz literatury serbo-chorwackiej, profesor Instytutu Filologii Słowiańskiej Uniwersytetu Jagiellońskiego. W PRL-u działacz opozycji. Jeden z czołowych reprezentantów poetyckiej Nowej Fali lat 70, wraz z Adamem Zagajewskim współautor kluczowej dla tego nurtu książki krytycznej Świat nie przedstawiony. Od innych przedstawicieli nurtu odróżnia go kontrolowana skłonność do surrealistycznego obrazowania, elementy symbolizmu i zwrot ku tematyce prywatnej. Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
H.C. McNeile
The events of the story take place during the Second World War. Jim Brent, a soldier who serves Belgium, learns that his lover is marrying another. In desperation, he doesnt care about his destiny anyway, and he rushes into battle with a hot head. He offers to blow up the bridge, which could cost him his life.
H.C. McNeile
Jim Maitland is a crazy, wandering wanderer. He crosses the globe wherever he pleases. At the beginning of the book, he is in the southern seas and meets storyteller Dick Leyton, who becomes his traveling companion. Wherever they go, they will need to prove their decency and face criminals.
Talbot Mundy
There is a good belief that journalists can do exactly as they like and whenever they like. The fun with purple eyes was in Chicago. My passport describes me as a journalist. My employer said, Go to Jerusalem, and I went, it was in 1920. I was there several times before the start of World War II, when the Turks were in control. Therefore, I knew about the bugs and the stench of the citadel moose; pre-war price of camels; it is enough Arabic to speak freely and sufficiently of the Old Testament and the Quran to guess Arabic motives, which important words and things like lies.