Wydawca: 24
Karen M. McManus
Kiedy do miasteczka powraca ktoś zamieszany w mroczną przeszłość czwórki uczniów z Bayview, horror zaczyna się od nowa Od śmierci Simona, autora aplikacji plotkarskiej, życie paczki przyjaciół z Bayview nie było usłane różami. Najpierw cała czwórka musiała udowodnić, że żadne z nich nie jest zabójcą. Następnie nowe pokolenie musiało przechytrzyć mściwego naśladowcę. Teraz wszystko zaczyna się powtarzać. Tajemniczy billboard, który pojawia się w mieście początkowo wydaje się tylko kiepskim żartem, a jego treść brzmi: Czas na nową grę, Bayview. Jednak kiedy jedna osoba z grupy przyjaciół znika, staje się jasne, że ta nowa "gra" właśnie zrobiła się śmiertelnie poważna, tyle że nikt nie rozumie jej zasad. Każdy może stać się celem. Simon miał rację co do sekretów - wszystkie w końcu wychodzą na jaw. A Bayview wciąż ukrywa ich wiele... Satysfakcjonujące i pełne zaskakujących zwrotów akcji zakończenie mistrzowskiej trylogii. Kirkus Błyskotliwy thriller godny zwieńczenia całego cyklu. Booklist NA PODSTAWIE POWIEŚCI KAREN M. MCMANUS O WYDARZENIACH W BAYVIEW POWSTAŁ SERIAL ORYGINALNY NETFLIX KTOŚ Z NAS KŁAMIE
Wincenty Korab-Brzozowski
Która przyjdzie (przekład z Wincentego Brzozowskiego) Jam Pani oddalonych, odwiecznych ogrodów, gdzie obok róż cyprysy stoją zamyślone; otwieram twoje okna, zbyt długo zamknione, na radość tchnień wiosennych i słonecznych wschodów. I utracona niegdyś dla ciebie przedwcześnie, umiem zawsze odgadnąć (o Serce pamiętne! [...]Wincenty Korab-BrzozowskiUr. w 1877 w Latakii w Syrii Zm. 3 kwietnia 1941 w Warszawie Najważniejsze dzieła: Dusza mówiąca Pseudonim - Vincent de Korab. Polski poeta piszący po francusku i po polsku, tłumacz. Syn barda Karola Brzozowskiego, urodził się na Bliskim Wschodzie, gdzie ojciec wyemigrował po powstaniu styczniowym. Młodszy brat przedwcześnie zmarłego poety Stanisława Korab-Brzozowskiego. Należał do środowiska związanego ze Stanisławem Przybyszewskim. W 1899 r. wywołał skandal swoim wierszem Powinowactwo cieni i kwiatów o zmierzchu. Dużo podróżował, fascynował się filozofią buddyjską i kulturą Dalekiego i Bliskiego Wschodu. Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
KTÓRĘDY DO MAŁŻEŃSTWA - KOGO POŚLUBIĆ I CZY WARTO CZEKAĆ Z SEKSEM DO ŚLUBU?
Mariola i Piotr Wołochowiczowie
Którędy do małżeństwa - kogo poślubić i czy warto czekać z seksem do ślubu? Dlaczego mam myśleć o małżeństwie gdy jestem jeszcze tak młody? Jak mam wybrać współmałżonka? Czy ON się zmieni po ślubie? Czy warto czekać ze współżyciem do ślubu? Jak przetrwać pokusę masturbacji? i odpowiedzi na wiele innych, życiowych pytań. O serii Seria #PrawdziwaMilosc to 3 książki z konkretnymi odpowiedziami na życiowe pytania młodych ludzi. Każda z nich składa się z ok. 30 krótkich rozdziałów, napisanych prostym, przystępnym językiem. Całość oparta o wiele prawdziwych przykładów z życia i praktyki poradniczej Marioli i Piotra Wołochowiczów. Książki składają się z artykułów publikowanych pierwotnie w magazynie młodzieżowym Droga. Poprzednie wydanie rozeszło się w pełnym nakładzie wiele lat temu i spotkało się z dużym zainteresowaniem. Nowe wydanie zostało gruntownie przeredagowane i zaktualizowane. O autorach Mariolia i Piotr Wołochowicz pobrali się w 1982 roku. Są rodzicami trójki dorosłych już dzieci. Autorzy wielu książek dla młodzieży, małżonków, rodziców - opisują w nich życie według Bożego planu i w bliskości z Nim (m. in. Seks po chrześcijańsku, Jak wygrać 'te sprawy'?, Złamać szyfr czyli jak zrozumieć współmałżonka). Od roku 1992 przez 24 lata wspólnie prowadzili Fundację Misja Służby Rodzinie. W lipcu 2016 Bóg wezwał Mariolę do wieczności (miała 55 lat). Jako szczęśliwe małżeństwo przeżyli razem 34 lata. Piotr wraz z dziećmi i współpracownikami kontynuuje dzieło Misji Służby Rodzinie - www.msr.org.pl
Którędy na wolność ?. Historia pierwszej dziewczyny, która uciekła z Auschwitz
Marta Byczkowska-Nowak
Powieść inspirowana prawdziwą historią Janiny Nowak, pierwszej kobiety, której udało się uciec z KL Auschwitz. Jej ucieczka była powodem utworzenia pierwszej kompanii karnej dla kobiet (tzw. Budy). Powieściowa Janka jest każdą kobietą, która przeżyła piekło obozu i zdecydowała się o nim opowiedzieć, nie będąc jednocześnie żadną z nich. Jest postacią fikcyjną, której los został utkany na kanwie kilku kluczowych faktów z życia pierwowzoru, setek relacji byłych więźniów obozów koncentracyjnych, drobiazgowo oddanych realiów życia w obozie i wizji autorskiej na temat tego, jak mogła wyglądać historia ucieczki w stronę wolności. Wolności, która jest piękną ideą, przedmiotem rozważań filozofów i etyków i czymś tak realnym jak lodowaty nurt rzeki, w której czasem odważnie trzeba się zanurzyć. Na miejscu Janki staje kolejna kobieta. Kolejny numer. Kolejna więźniarka bez imienia. Właśnie teraz, obserwując taśmę produkcyjną obozowej fotografii, zaczyna rozumieć, co tak naprawdę straciły wszystkie, zanurzając się w strasznej kadzi. Oprócz ubrań i wstydu, zgubiły swoje imiona, które rozpłynęły się w zawiesistej cieczy obozowego czyśćca. Utonęły z tysiącem innych imion, które były ważne w świecie po drugiej stronie drutów. () Janka wyobraża sobie, że teraz to druciane ogrodzenie, którego dziwne syczenie słyszała w nocy, wyszeptuje wszystkie imiona odebrane kobietom w przedsionku tego piekła. Ich brzmienie zlewa się w jeden monotonny dźwięk, który każdej nocy usypia je do wspólnego snu o białym chlebie, zupie i kubku czystej wody. Marta Byczkowska-Nowak (ur. 1984 r.) - absolwentka Wydziału Filologii Polskiej Uniwersytetu Łódzkiego, pracowała jako dziennikarka telewizyjna, krytyk teatralny i PR-owiec. "Którędy na wolność?" jest jej debiutancką powieścią.
Piotr Matywiecki
Najbardziej osobisty, najdojrzalszy i najpełniejszy tom poetycki Piotra Matywieckiego. Kilkadziesiąt wierszy układa się w poetycko-filozoficzny przekaz o historii, egzystencji i podstawowych pytaniach, które człowiek z wiekiem stawia w coraz bardziej surowy i niewygodny sposób. Celne pytania, bezkompromisowość i niezwykła umiejętność przekuwania historycznego i egzystencjalnego konkretu w uniwersalne, filozoficzne tropy czynią z tej poezji nie lada inspirującą lekturę. Przywoływane osobiste doświadczenie: od urodzenia w pożodze wojennej po otarcie się o śmierć, charakterystycznym dla Matywieckiego paradoksom przydają zwielokrotnionej siły i niwelują poetycki nawias, powodują, że intelektualny przekaz jest często równocześnie emocjonalny. Nieufność czy czujność poety względem słów, ich chybotliwości znaczenia jest tutaj często sprawdzana, na ile nie kryje się za nimi pusty przekaz. Intensywność tej poezji, dążenia, by dotknąć wymykających się śladów sensu powodują, że czyta się ją z dużym przejęciem.
Jan Balabán
Martin Vrána dorasta na ostrawskim blokowisku w ponurych czasach realnego socjalizmu, nowa rzeczywistość lat dziewięćdziesiątych okazuje się jednak niewiele radośniejsza... Kto nam kazał tu żyć? Tu, wśród krzaków, których ogołocone gałęzie przyodziały się teraz w strzępy plastikowych worków. Tu, gdzie płaty metalu kruszą się od rdzy, gdzie żelazo jest zmęczone, barierka wygięta, szyny puste, domy zamknięte, okna mętne i brudne od nieprzyjaznych spojrzeń i ciągłego gapienia się na niskie niebo, z którego sączy się paskudna marcowa mżawka. Martina i innych bohaterów książki Którędy szedł anioł spotykamy w przełomowych dla nich momentach, kiedy wszystko, na czym opierali swoje dotychczasowe życie, nagle zostaje podane w wątpliwość. Bohaterowie powieści, zwyczajni ludzie, nierzadko ciężko doświadczeni przez los, zabierają nas w świat pełen surowego piękna, melancholijnych i ciemnych, jakby wiecznie przyprószonych sadzą obrazów górniczego miasta. Świat przerażający i pusty, a jednak - zdaje się mówić Balabán - stworzony po to, by się w nim zadomowić. Mimo wszystko. Którędy szedł anioł to trzecia książka Jana Balabána w Polsce, poprzednie Wakacje/ Możliwe, że odchodzimy (2011, Afera) i Zapytaj taty (2013, Książkowe Klimaty) zyskały uznanie czytelników i krytyki.
"Który tak śpiewa?". Ptaki w kulturze
praca zbiorowa
„A co z ptakami / naszych miast, miasteczek, / wiosek i osiedli?” – zaczyna jeden z swoich najnowszych wierszy Piotr Sommer. Na to pytanie solidarnie próbują znaleźć odpowiedź ornitolodzy oraz kulturo- i literaturoznawcy, tropiąc ptasie ślady w tekstach i filmach, języku i historii, a także w codziennych praktykach – ludzkich i nie-ludzkich. W czasach, gdy antropocen musi radzić sobie z coraz większą dominacją Homo sapiens, odnotowujemy rosnącą potrzebę zmiany perspektywy. Nie dziwi popularność tych prądów w nauce, które proponują upodmiotowienie zwierząt: od animal studies, przez ekokrytykę, po humanistykę środowiskową. W tym kontekście emancypacja ptaków nie ulega wątpliwości. Nie są dla nas już wyłącznie obiektem zainteresowań kulinarnych lub atrakcyjnymi trofeami nad kominkiem, jak to drzewiej bywało. Przeciwnie, usamodzielniły się i wyfrunęły z gniazd, a nam przypadła rola skromnych ptasiarzy, birdwatcherów, ornitofilów, którzy za drobną chwilę kontaktu ze „skrzydlatymi przyjaciółmi” są w stanie zapłacić najwyższe sumy. Ptaki fascynują innością (jak kwiczoły u Mirona Białoszewskiego czy jaskółki u Krystyny Miłobędzkiej), objaśniają nam świat (jak drozdy i sroki u Miłosza czy kosy u nowofalowców) albo zwiastują nieszczęścia (jak sowy u Davida Lyncha, które, jak wiadomo, nie są tym, czym się wydają). Boimy się ich dzikiej natury, choć jednocześnie pragniemy wkupić się w ich łaski. Najważniejsze, że ptaki wciąż mają jeszcze na tyle swobody, by od czasu do czasu móc popatrzeć na nas z góry. Tylko te kaczki – wróćmy na koniec do Sommera – „toczą się pod miastem”. Ta nowatorska publikacja przynosi całe spektrum sposobów widzenia i badania ptasiej obecności w tekstach kultury: od prób uchwycenia wizerunku ptactwa w wybranych epokach do drobiazgowych studiów poświęconych roli, w jakiej został obsadzony konkretny gatunek ptaka w poszczególnych, interesujących autorów, dziełach. Po lekturze tomu czytelnik musi przyznać, że „ornitofilologia”, której celem być może stanie się rekonstrukcja najpiękniejszego z istniejących atlasów ptaków – zawartego w niezliczonych utworach, w których ptaki na stałe uwiły sobie gniazda lub zjawiły się przelotem – ma przed sobą wdzięczną perspektywę. Z recenzji dr. hab. Adriana Glenia, prof. UO
(Których nam nikt nie wynagrodzi...)
Krzysztof Kamil Baczyński
(Których nam nikt nie wynagrodzi...) Których nam nikt nie wynagrodzi i których nic nam nie zastąpi, lata wy straszne, lata wąskie jak dłonie śmierci w dniu narodzin. Powiedziałyście więcej nawet niż rudych burz ogromne wstęgi, jak ludzkie ręce złych demonów siejące w gruzach gorzką sławę. Wzięłyście nam, co najpiękniejsze, a zostawiły to, co z gromu, aby tym dziksze i smutniejsze serca -- jak krzyż na pustym domu. Lata, o moje straszne lata, nauczyłyście wy nas wierzyć i to był kostur nam na drogę, i z nim się resztę burz przemierzy. [...]Krzysztof Kamil BaczyńskiUr. 22 stycznia 1921 r. w Warszawie Zm. 4 sierpnia 1944 r. w Warszawie Najważniejsze dzieła: Pokolenie, Historia, Bez imienia, Dwie miłości, Z głową na karabinie Poeta, rysownik. Twórczość poetycką rozpoczął już jako uczeń gimnazjum im. Stefana Batorego w Warszawie, gdzie w 1939 r. zdał maturę. Związany ze środowiskiem młodzieży lewicowej, m.in. z organizacją Spartakus działającą półlegalnie w szkołach średnich. W czasie okupacji niemieckiej zbliżył się do ugrupowań socjalistycznych, wydających podziemne pisma ?Płomienie? i ?Droga?. Od 1943 r. uczestniczył w tajnych kompletach polonistycznych, w tymże roku wstąpił do Harcerskich Grup Szturmowych, które stały się zalążkiem batalionu AK ?Zośka? oraz ukończył konspiracyjną szkołę podchorążych rezerwy. Uczestnik powstania warszawskiego; poległ w walce przy Placu Teatralnym (Pałac Blanka); w parę tygodni później zginęła w powstaniu żona poety Barbara, którą poślubił w 1942 r. Nie licząc dwóch zbiorków odbitych na hektografie w 7 egzemplarzach w 1940 r. i kilku wierszy w antologiach Pieśń niepodległa i Słowo prawdziwe, zdążył ogłosić, pod pseudonimem Jan Bugaj, dwa konspiracyjne zbiory: Wiersze wybrane (1942) i Arkusz poetycki (1944) wydane nakładem ?Drogi?. Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.