Wydawca: 24
Stefan Żeromski
Obydwoje państwo Borowiczowie postanowili odwieźć jedynaka na miejsce. Zaprzężono konie do malowanych i kutych sanek, główne siedzenie wysłano barwnym, strzyżonym dywanem, który zazwyczaj wisiał nad łóżkiem pani, i około pierwszej z południa wśród powszechnego płaczu wyruszono. Dzień był wietrzny i mroźny. Mimo to jednak, że szczyty wzgórz kurzyły się nieustannie od przelatującej zadymki na rozległych dolinach, między lasami, zmarznięte pustkowia leżały w spokoju i prawie w ciszy. Szedł tylko tamtędy zimny przeciąg, wiejąc sypki śnieg niby lotną plewę. Gdzieniegdzie wałęsały się nad zaspami smugi najdrobniejszego pyłu jak pyłek przyduszonego paleniska. (Fragment)
Stefan Żeromski
W "Syzyfowych pracach" autor na podstawie własnych doświadczeń z dzieciństwa i lat młodzieńczych przedstawił obraz szkoły w rosyjskim Królestwie Polskim i walkę polskiej młodzieży z rusyfikacją.
Stefan Żeromski
Opowieść o dorastaniu i dojrzewaniu Marcina Borowicza. Bohater w bardzo młodym wieku zaczyna pobierać naukę w szkole z internatem. Jak każde dziecko tęskni za domem, nawiązuje nowe znajomości. Pojawiają się niespodziewane uczucia, a także rodzi się konieczność pierwszych politycznych wyborów. II połowa XIX wieku to czas, gdy Polacy poddawani byli trudnym próbom przez zaborców. Patriotyzm wymagał szczególnej odwagi i poświęcenia. W szkole Borowicza uczniowie są rusyfikowani. Zarówno stawianie oporu, jak i uległość pociąga za sobą różne przykre konsekwencje...
Stefan Żeromski
Syzyfowe prace I Termin odstawienia Marcina do szkoły przypadł na dzień czwarty stycznia. Obydwoje państwo Borowiczowie postanowili odwieźć jedynaka na miejsce. Zaprzężono konie do malowanych i kutych sanek, główne siedzenie wysłano barwnym, strzyżonym dywanem, który zazwyczaj wisiał nad łóżkiem pani, i około pierwszej z południa wśród powszechnego płaczu wyruszono. Dzień był wietrzny i mroźny. Mimo to jednak, że szczyty wzgórz kurzyły się nieustannie od przelatującej zadymki na rozległych dolinach, między lasami, zmarznięte pustkowia leżały w spokoju i prawie w ciszy. [...]Stefan ŻeromskiUr. 14 października 1864 r. w Strawczynie (Kieleckie) Zm. 20 listopada 1925 r. w Warszawie Najważniejsze dzieła: nowele: Rozdziobią nas kruki, wrony, Siłaczka, Doktor Piotr (1895); powieści: Syzyfowe prace (1897); Ludzie bezdomni (1899); Popioły (1904), Wierna rzeka (1912), Przedwiośnie (1924); dramaty: Róża (1909), Uciekła mi przepióreczka (1924) Prozaik, publicysta i dramatopisarz okresu Młodej Polski. Pseudonimy: Maurycy Zych, Józef Katerla. Zaznał biedy, pochodził ze zubożałej szlachty, wcześnie stracił rodziców, pracował jako korepetytor i guwerner oraz bibliotekarz. W latach 1892-1896 w Zurychu zetknął się z polską radykalną emigracją. Idee socjalizmu i syndykalizmu były mu równie bliskie jak polskie racje narodowe i państwowe. Zabierał głos we wszystkich sprawach istotnych dla polskiej kultury, w dwudziestoleciu międzywojennym nazywany ?sumieniem narodu?. Twórca powieści modernistycznej (Ludzie bezdomni), stworzył ważne kreacje społeczników. W 1924 kandydował do Nagrody Nobla, ale jej nie otrzymał, głównie z powodu kampanii niemieckiej po opublikowaniu tomu Wiatr od morza (1922). autor: Michał Lubaś Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Stefan Żeromski
Powieść wydana w 1897 roku. Syzyfowe prace są debiutem powieściowym Żeromskiego. Głównym bohaterem swego utworu uczynił on Marcina Borowicza chłopca, który przechodzi kolejne etapy edukacji w szkole zaborczej.
Antologia
Prawdziwych Sarmatów już nie ma. Co się nam ostało? Ognie i miecze, potopy, Wołodyjowskie pany... Wilcze gniazda, diabły łańcuckie, samozwańce.... Charakterniki, szubieniczniki i licho wie, co jeszcze... No i fajnie, ale czy fikcyjni Sarmaci muszą być wszyscy na jedno kopyto? Szablą i wąsem to zbiór opowiadań polskich autorek i autorów, którzy Sarmacji nadmierną rewerencją nie darzą i opowiedzieć chcą o niej inne, świeższe historie. A opowiadać jest przecież o czym. Czasy Pierwszej Rzeczypospolitej to sensacje, thrillery i komedie pisane historią, której niestety albo się wstydzimy, albo którą się chełpimy, zamiast po prostu się nią interesować. Zebrane w tym tomie opowiadania gromko jednak krzyczą „Veto!” i na spuściznę po Sarmacji patrzą z nowego punktu widzenia, czasem trzeźwo, czasem krzywo, a czasem zezem. Od latających machin królowej Ludwiki, przez patriotyzm diabła Boruty, po alternatywne oblężenie Jasnej Góry – ten fantastyczny zbiorek bez czołobitności wyciąga z legendy i historii Sarmacji to, o czym wciąż warto snuć opowieści.
Agnieszka Sudomir
Adrian Lawson ma wszystko: cudowną rodzinę, wspaniały dom i pasjonującą pracę. Żyje w samym centrum Fabryki Snów, gdzie konsekwentnie buduje swój mały raj. Pewnego ranka budzi go sygnał przychodzących SMS-ów. W tym momencie kończy się rzeczywistość, którą Adrian znał. Teraz musi zmierzyć się z prawdą, o jakiej nawet mu się nie śniło. Czy zaufa samemu sobie i podejmie właściwe decyzje? Od tego będzie zależało nie tylko bezpieczeństwo jego najbliższych, ale znacznie, znacznie więcej. Czy przyszłość tak bardzo różni się od teraźniejszości? Czy nowy wspaniały świat zapewni nam szczęście? Czy tęsknota jest grzechem? A wreszcie czym jest Szablon i jaką rolę odegra Adrian?
Kilian Schmidt
Jak się odnaleźć w powojennej Polsce oraz zdobywać w niej środki na utrzymanie swojej urodziny? Na czym dokładnie polega szaber i jakie zabytkowe przedmioty można było zrabować w dawnym Elblągu? Co z etyką zawodu u wykształconego muzealnika, który stał się zuchwałym szabrownikiem? Rok 1945, fronty w Europie powoli milkną. Wojna trwa jednak dłużej od działań zbrojnych pozostaje obecna w psychice ludzi nią doświadczonych. Do takich należy główny bohater powieści inteligent z Warszawy który poddając się zwątpieniu w dawne ideały opuszcza rodzinę i samotnie wyrusza na tereny świeżo utracone przez Niemców, aby tam parać się szabrem. Nawet jako szabrownik nie jest jednak wolny od swoich przedwojennych upodobań i wiedzy z wielości porzuconych przedmiotów skrupulatnie wybiera przede wszystkim rzeczy wiekowe i piękne, dzieła sztuki i antyki. W Elblągu na wpół zrujnowanym mieście, gdzie tytułowy szabrownik prowadzi swoje poszukiwania roi się od czerwonoarmistów, hitlerowskich niedobitków, złodziei, bandytów i głodujących autochtonów. Zza zakrętów codzienności stopniowo wyłaniają się osoby, które wpłyną na jego dalsze perypetie opuszczony starzec, jowialny rosyjski maruder, pełen entuzjazmu młody komunista, zaradny niemiecki chłopiec, a nawet... postać z XVI-wiecznego obrazu. W szarości ruin zaczynają się pojawiać nowe barwy... Książka porusza kontrowersyjną i rzadko poruszaną w literaturze tematykę szabru w powojennej Polsce. Jeśli szukacie intrygującej i napisanej piękną polszczyzną powieści obyczajowej z rozbudowanym wątkiem historycznym, opowieść Kiliana Schmidta na pewno wam się spodoba.
Ludwik Marian Kurnatowski
Warszawą początku XX wieku wstrząsają serie wyrachowanych przestępstw. Lokalna prasa każdego dnia rozpisuje się o bezczelnych kradzieżach, oszustwach i szantażach. Ich ofiarami padają głównie instytucje bankowe. Bandyta sfałszowanymi czekami podejmuje olbrzymie sumy pieniędzy. Jednocześnie działa niemal niezauważenie i nikt nie jest w stanie go wytropić. W tym samym czasie do miasta z dalekiej Persji przybywa stryjeczny brat szacha szach Ali Kuli Mirza. Przystojny bogacz szybko staje się bożyszczem warszawskich salonów. Czy postać tajemniczego dygnitarza jest w jakiś sposób związana ze wzrostem przestępczości? Jedno z wielu opowiadań kryminalnych opartych na prawdziwych wydarzeniach. Wieloletni nadkomisarz Policji Śledczej Ludwik Kurnatowski dzieli się z czytelnikami wspomnieniami z pracy. Zdradza, jakimi prawami rządził się ówczesny świat kryminalny i kim byli jego przedstawiciele. Język, postacie i poglądy zawarte w tej publikacji nie odzwierciedlają poglądów ani opinii wydawcy. Utwór ma charakter publikacji historycznej, ukazującej postawy i tendencje charakterystyczne dla czasów, z których pochodzi.
Ludwik Marian Kurnatowski
Warszawą początku XX wieku wstrząsają serie wyrachowanych przestępstw. Lokalna prasa każdego dnia rozpisuje się o bezczelnych kradzieżach, oszustwach i szantażach. Ich ofiarami padają głównie instytucje bankowe. Bandyta sfałszowanymi czekami podejmuje olbrzymie sumy pieniędzy. Jednocześnie działa niemal niezauważenie i nikt nie jest w stanie go wytropić. W tym samym czasie do miasta z dalekiej Persji przybywa stryjeczny brat szacha szach Ali Kuli Mirza. Przystojny bogacz szybko staje się bożyszczem warszawskich salonów. Czy postać tajemniczego dygnitarza jest w jakiś sposób związana ze wzrostem przestępczości? Jedno z wielu opowiadań kryminalnych opartych na prawdziwych wydarzeniach. Wieloletni nadkomisarz Policji Śledczej Ludwik Kurnatowski dzieli się z czytelnikami wspomnieniami z pracy. Zdradza, jakimi prawami rządził się ówczesny świat kryminalny i kim byli jego przedstawiciele. Język, postacie i poglądy zawarte w tej publikacji nie odzwierciedlają poglądów ani opinii wydawcy. Utwór ma charakter publikacji historycznej, ukazującej postawy i tendencje charakterystyczne dla czasów, z których pochodzi.
Ryszard Kapuściński
Kiedy w marcu 1979 r. Ryszard Kapuściński przyleciał do Teheranu, Iran był ogarnięty rewolucyjnym wrzeniem. Kilka tygodni wcześniej panujący tam szach musiał opuścić kraj, a na czele państwa stanął, wróciwszy z emigracji, ajatollah Chomeini. Monarchię, która szczyciła się istnieniem od 2500 lat, zastąpiła republika islamska. Rozmawiając z Irańczykami, studiując książki o losach ich ojczyzny, analizując fotografie, artykuły prasowe i dokumenty, przybyły z Polski reporter podjął próbę zrozumienia i opisania procesów, które doprowadziły do historycznego przewrotu. Swoje obserwacje zaczął publikować w polskiej prasie już w 1979 r., ale książkę ukończył dopiero po dwuletniej przerwie, mogąc spojrzeć na wydarzenia w Iranie z pewnej perspektywy, a także będąc bogatszy o doświadczenia innej rewolucji - polskiej "Solidarności". Szachinszach to druga po Cesarzu publikacja Ryszarda Kapuścińskiego, która zdobyła światowy rozgłos. Można w niej znaleźć nie tylko relację z pracy reportera i opowieść o dziejach Iranu, ale też znacznie ogólniejszą analizę mechanizmów prowadzących do wybuchu rewolucji oraz refleksję nad jej pierwszymi następstwami: narastaniem podziałów pośród jej zwolenników i kształtowaniem się nowego, fundamentalistycznego reżimu.
Ryszard Kapuściński
Kiedy w marcu 1979 r. Ryszard Kapuściński przyleciał do Teheranu, Iran był ogarnięty rewolucyjnym wrzeniem. Kilka tygodni wcześniej panujący tam szach musiał opuścić kraj, a na czele państwa stanął, wróciwszy z emigracji, ajatollah Chomeini. Monarchię, która szczyciła się istnieniem od 2500 lat, zastąpiła republika islamska. Rozmawiając z Irańczykami, studiując książki o losach ich ojczyzny, analizując fotografie, artykuły prasowe i dokumenty, przybyły z Polski reporter podjął próbę zrozumienia i opisania procesów, które doprowadziły do historycznego przewrotu. Swoje obserwacje zaczął publikować w polskiej prasie już w 1979 r., ale książkę ukończył dopiero po dwuletniej przerwie, mogąc spojrzeć na wydarzenia w Iranie z pewnej perspektywy, a także będąc bogatszy o doświadczenia innej rewolucji - polskiej "Solidarności". Szachinszach to druga po Cesarzu publikacja Ryszarda Kapuścińskiego, która zdobyła światowy rozgłos. Można w niej znaleźć nie tylko relację z pracy reportera i opowieść o dziejach Iranu, ale też znacznie ogólniejszą analizę mechanizmów prowadzących do wybuchu rewolucji oraz refleksję nad jej pierwszymi następstwami: narastaniem podziałów pośród jej zwolenników i kształtowaniem się nowego, fundamentalistycznego reżimu.
Szach-Mat! czyli Szafa wychodzi, ja zostaję
Marcin Brzostowski
„Szach-Mat! czyli Szafa wychodzi, ja zostaję” – to zbiór pięćdziesięciu miniatur, ukazujących w krzywym zwierciadle człowieka, świat oraz relacje międzyludzkie. Całość podszyta ironicznym humorem stawia pod dużym znakiem zapytania kondycję człowieka. Inspiracją dla powstania książki były krótkie utwory prozatorskie Andrzeja Bursy, a przede wszystkim jego miniatura „Szachy”. Czy udało się autorowi „Szach-Mata!” połączyć przeszłość z teraźniejszością, niech odpowie sam Czytelnik.
Marta Grzebula
Powieść jest formą zbliżoną do gatunku S-F, ale nie do końca. Opowiadam w niej o mrocznej tajemnicy rodzinnej. Rodzina Brockich od lat boryka się z pewnym rodzajem obsesji - umiłowaniem do czarnego Anioła śmierci. Każdy kolejny członek rodu spisuje jego kroniki w tajemnej, pełnej magii komnacie, znajdującej się w podziemiach ich rodzinnego zamku, zbudowanego przez pradziadka głównego bohatera Jerrego, Alberta. To od niego zaczęła się owa historia. Jerry przejmuje po śmierci ojca to piętno. Jest on światłym człowiekiem, nie wierzącym w zjawiska nadprzyrodzone, ale „wciąga” go ta mroczna historia. W testamencie otrzymuje w spadku nie tylko potężne bogactwo, posiadłość i wszelkie dobra, ale i to, czego od dziecka się bał. Już nie tylko świadomość faktu, że stanie się sługą anioła, ale że będzie spisywał wszelkie okropności jakich ten w imię sprawiedliwości będzie się dopuszczał, go przerażają. Powieści ukryty jest także wątek choroby jego brata. To owa tajemnica, bolesna i ukrywana przez jego bliskich łącznie ze służbą i wiernym majordomusem Tomaszem jest jego „solą w oku”. On i jego brat Wincent mają niebywałą zdolność porozumiewania się pozazmysłowego. Ta telepatia pomiędzy braćmi doprowadza Jerrego niemal do obłędu. Tymczasem w miasteczku żniwa zbiera Anioł śmierci… Umiera większość mieszkańców… Kto i dla czego dopuszcza się takich zbrodni? Płatny zabójca? Czy Wincent, a może rzeczywiście Anioł Śmierci? Kto znał historię składowania toksycznych odpadów niedaleko miasteczka? Kto mógłby cokolwiek zyskać na tym czynie? Wiele pytań.
Jan Kochanowski
„Szachy” to poemat Jana Kochanowskiego, polskiego poety, który jest uważany za jednego z najwybitniejszych twórców renesansu w Europie. Przyczynił się on w wielkim stopniu do rozwoju polskiego języka literackiego. „Szachy” opowiadają o Królu duńskim, który chciał wydać swoją córkę Annę za mąż. Nie był wstanie jednak dokonać wyboru między dwoma rycerzami – Fiedurem i Borzujem. Aby zapobiec krwawego pojedynku nakazał im rozegrać partię szachów o rękę królewny. Rozgrywka toczyła się przez wiele dni. Serce córki Króla skłaniało się wyraźnie w kierunku jednego z rycerzy, niestety jednak jej wybranek zaczynał przegrywać. Kto ostatecznie wygra?
Szachy dla przyszłych mistrzów
Jerzy Konikowski
UWAGA: Aby prawidłowo wyświetlać czcionki szachowe, na czytniku należy włączyć formatowanie wydawcy (lub analogiczną opcję)! Wyświetlanie czcionki szachowej na czytniku Kindle może nie działać prawidłowo. Każdy początkujący szachista zadaje sobie z pewnością pytanie: jak trenować, aby nieustannie i szybko podwyższać swoje kwalifikacje sportowe. Podstawowym warunkiem właściwego rozwoju młodego zawodnika - oprócz praktyki turniejowej - są praca z trenerem i samokształcenie. Wiedza w szachach nieustannie się rozwija. Każdy turniej jest praktycznie kuźnią nowych pomysłów. Szczególnie w sferze teorii otwarć szachowych spotykają nas ciągłe niespodzianki. Kto zlekceważy studiowanie początkowej fazy partii, ten szybko pogubi się w gąszczu nowych wariantów oraz idei. Podręcznik Szachy dla przyszłych mistrzów to przede wszystkim szybki kurs otwarć szachowych. Prezentuje debiuty otwarte, zamknięte i półotwarte, a także zasady pracy nad repertuarem debiutowym, który jest siłą każdego szachisty. Pomaga udoskonalić technikę liczenia wariantów oraz zmysł taktyczny. Zwraca uwagę na najważniejsze problemy gry końcowej. Podkreśla znaczenie analizowania i komentowania partii dla własnego rozwoju. Podpowiada też, jak efektywnie wykorzystać komputer i internet w treningu szachowym. Ta książka przeznaczona jest dla młodych adeptów królewskiej gry, którzy posiedli już podstawową wiedzę i chcą bliżej poznać tajniki fachowego treningu szachowego. Może być ona także pomocą w działalności szkoleniowej trenerów.