Publisher: 24
Ignacy Dąbrowski
Śmierć. Studium to debiutancka powieść Ignacego Dąbrowskiego, wydana w 1893 r. Stanowi naturalistyczne studium osoby umierającej młodego człowieka, studenta, zaskoczonego przez śmierć u progu życia. Kontrowersyjna oraz wstrząsająco aktualna tematyka wynikająca z powszechności umieralności na suchoty na przełomie XIX i XX wieku zdecydowała o olbrzymiej poczytności książki. Sprzyjał jej także dekadencki nastrój epoki. Dziennik studenta dokumentuje kolejne fazy postawy wobec zbliżającej się śmierci: niedowierzanie, bunt, gniew, próby walki oraz pogodzenie się z wyrokiem. Jednak ostateczny wniosek jest jednoznaczny: wszyscy umieramy tak samo nieprzygotowani.
Robert Ostaszewski
Czy najbliżsi sobie ludzie mogą stać się największymi wrogami? Na przejściu dla pieszych w katowickiej dzielnicy Załęże ginie pod kołami samochodu ponadsześćdziesięcioletnia Zdzisława Krol. Sprawca ucieka. Okoliczności wypadku są na tyle niejasne, że sprawą zajmuje się ekipa nadkomisarza Edmunda Polańskiego, jednego z najlepszych śledczych kryminalnych w kraju. Im bardziej poznają historię rodziny Krol, tym mocniej wchodzą w gmatwaninę traumatycznych, pokomplikowanych relacji, które odciskają piętno także na policjantach. A to jeszcze nie koniec, bo w równie nieoczywistych okolicznościach ginie kolejna osoba z rodziny Krolów. Pełna emocji i psychologicznej głębi kryminalna opowieść o rodzinnych traumach i ojcach walczących o prawo do opieki nad dziećmi. Z mafią węglową w tle. Z zakończeniem, którego na pewno nie przewidzicie.
Robert Ostaszewski
Czy najbliżsi sobie ludzie mogą stać się największymi wrogami? Na przejściu dla pieszych w katowickiej dzielnicy Załęże ginie pod kołami samochodu ponadsześćdziesięcioletnia Zdzisława Krol. Sprawca ucieka. Okoliczności wypadku są na tyle niejasne, że sprawą zajmuje się ekipa nadkomisarza Edmunda Polańskiego, jednego z najlepszych śledczych kryminalnych w kraju. Im bardziej poznają historię rodziny Krol, tym mocniej wchodzą w gmatwaninę traumatycznych, pokomplikowanych relacji, które odciskają piętno także na policjantach. A to jeszcze nie koniec, bo w równie nieoczywistych okolicznościach ginie kolejna osoba z rodziny Krolów. Pełna emocji i psychologicznej głębi kryminalna opowieść o rodzinnych traumach i ojcach walczących o prawo do opieki nad dziećmi. Z mafią węglową w tle. Z zakończeniem, którego na pewno nie przewidzicie.
Lisa Holmfjord
Dlaczego łatwiej obwinić ofiarę przemocy niż jej sprawcę? Po ucieczce od przemocowego męża, szanowanego lekarza, Esther znajduje schronienie w ośrodku interwencji kryzysowej. Kobieta nadużywa alkoholu, ma problemy natury psychicznej i kiepskie relacje z resztą mieszkanek placówki. Obawia się dnia, w którym mąż otrzyma dokumenty rozwodowe, bo wie, że mężczyzna nigdy nie pozwoli jej odejść... Zwolniony z policji David rozpoczyna pracę jako prywatny detektyw. Pewnego dnia zgłasza się do niego kobieta, aby śledził jej znajomą, która niedawno odeszła od agresywnego męża. David z czasem odkrywa przerażającą historię mężczyzny zdolnego do brutalnej przemocy, któremu żadna z ofiar nie była w stanie udowodnić winy. W tym samym czasie kobiety z ośrodka odkrywają, że Esther zniknęła. "Śmierć to tylko chwila" to klaustrofobiczny thriller psychologiczny o kłamstwach, intrygach, przemocy mężczyzn wobec kobiet i o rzeczywistości, z którą zmagają się pokrzywdzone, aby dowieść prawdy. Jest to również debiut autorski Lisy Holmfjord. Holmfjord przez długi czas była dyrektorką Duńskiego Stowarzyszenia Kobiet i działa na rzecz równouprawnienia, przestrzegania praw człowieka i przeciwdziałania przemocy.
Lisa Holmfjord
Dlaczego łatwiej obwinić ofiarę przemocy niż jej sprawcę? Po ucieczce od przemocowego męża, szanowanego lekarza, Esther znajduje schronienie w ośrodku interwencji kryzysowej. Kobieta nadużywa alkoholu, ma problemy natury psychicznej i kiepskie relacje z resztą mieszkanek placówki. Obawia się dnia, w którym mąż otrzyma dokumenty rozwodowe, bo wie, że mężczyzna nigdy nie pozwoli jej odejść... Zwolniony z policji David rozpoczyna pracę jako prywatny detektyw. Pewnego dnia zgłasza się do niego kobieta, aby śledził jej znajomą, która niedawno odeszła od agresywnego męża. David z czasem odkrywa przerażającą historię mężczyzny zdolnego do brutalnej przemocy, któremu żadna z ofiar nie była w stanie udowodnić winy. W tym samym czasie kobiety z ośrodka odkrywają, że Esther zniknęła. "Śmierć to tylko chwila" to klaustrofobiczny thriller psychologiczny o kłamstwach, intrygach, przemocy mężczyzn wobec kobiet i o rzeczywistości, z którą zmagają się pokrzywdzone, aby dowieść prawdy. Jest to również debiut autorski Lisy Holmfjord. Holmfjord przez długi czas była dyrektorką Duńskiego Stowarzyszenia Kobiet i działa na rzecz równouprawnienia, przestrzegania praw człowieka i przeciwdziałania przemocy.
Anton Czechow
"Śmierć urzędnika" to zbiór 28 wspaniałych utworów autorstwa mistrza krótkiej formy, jakim był Anton Czechow. W opowiadaniach zawartych w tym zbiorze, carska Rosja została przedstawiona w krzywym zwierciadle humoru podszytego ironią i sarkazmem. Choć jest to XIX-wieczna Rosja, to jednak tematy są uniwersalne.
Anton Czechow
Śmierć urzędnika Pewnego pięknego wieczora, niemniej piękny intendent Iwan Dmitriewicz Czerwiakow siedział w drugim rzędzie krzeseł i patrzył przez lornetkę na scenę, gdzie grano „Dzwony Kornewilskie”. Patrzył i czuł się u szczytu błogości. Lecz nagle... — w opowiadaniach często spotyka się to „nagle” — autorowie mają słuszność: życie tak pełne jest niespodzianek! Nagle więc... zmarszczył twarz, przewrócił oczyma, wstrzymał oddech... apczchii! Kichnął, jak widzicie. Nikomu i nigdzie nie wzbrania się kichać. Kichają chłopi i policmajstry, a czasami nawet i tajni radcy. Wszyscy kichają, Czerwiakow wcale się nie zmieszał, wytarł nos chustką i jako człowiek grzeczny, obejrzał się naokoło, czy nie przeszkodził komu swoim kichnięciem. I teraz dopiero odczuł pewne zmieszanie. Zobaczył mianowicie, że staruszek, który siedział przed nim w pierwszym rzędzie krzeseł, wycierał sobie starannie rękawiczką łysinę i szyję, mrucząc coś pod nosem. [...]Anton CzechowUr. 29 stycznia 1860 r. w Taganrogu (Rosja) Zm. 15 lipca 1904 r. w Badenweiler (Niemcy) Najważniejsze dzieła: Śmierć urzędnika (1883), Nieciekawa historia (1889), Sala nr 6 (1892), Wyprawa na Sachalin (1895); Mewa (1896), Wujaszek Wania (1900), Trzy siostry (1901), Wiśniowy sad (1904) Urodzony w rodzinie kupieckiej, lekarz z wykształcenia. Swoje pierwsze utwory publikował w drugorzędnych pismach humorystycznych pod pseudonimami: ?Antosz Czechonte?, ?Człowiek bez żółci?, ?Brat swojego brata?. W początkowej fazie twórczości pisał wiele drobnych utworów, felietonów, humoresek, anegdot. Krytykował bezczynność rosyjskiego społeczeństwa wobec wszechobecnego zła. W 1890 roku odbył podróż na wyspę Sachalin, miejsca zesłania i katorg. Owocem podróży była praca literacko-naukowa. Jako dramaturg zyskał sławę dzięki współpracy z Konstantym Stanisławskim, wybitnym reżyserem i teoretykiem teatru. W 1901 roku poślubił jedną z wybitnych aktorek teatru Stanisławskiego MChaT, Olgę Knipper; była ona odtwórczynią większości pierwszoplanowych ról w jego sztukach. Zasłynął również jako mistrz krótkiej formy ? autor nowel i opowiadań. Zmarł na skutek wyniszczenia gruźlicą. autor: Danuta SzafranKupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Śmierć urzędnika - zbiór opowiadań
Anton Czechow
Urzędnicza machina, mająca wpływ na każdy aspekt życia człowieka, to nie wymysł ostatnich lat - już w Carskiej Rosji ten mechanizm działał bardzo dobrze. Czechow był naocznym obserwatorem tych działań - widział ludzi niepotrafiących samodzielnie podjąć żadnej decyzji, jednak decydujących o losach milionów. Pomimo tego, że rzeczywistość urzędnicza sama w sobie jest "zabawna", czasami ciężko w to wszystko uwierzyć...
Śmierć urzędnika i inne opowiadania
Anton Czechow
Zbiór opowiadań wybitnego rosyjskiego pisarza Antona Czechowa mistrza małych form literackich, w których przeważają obrazki obyczajowe, miniatury z życia urzędników, kupców, ziemian i chłopów, łączące komizm z wyraźnymi akcentami krytyki społecznej (za Wikipedią). Zbiór zawiera te oto utwory: Śmierć urzędnika, Bezbronna istota, Przesolił, Po ciemku, Córa Albionu, Potwarz, Szczęśliwy, Dyrektor pod kanapą, Damy, Wańka, Malcy, W razurze, Dramat, Wykrzyknik, Nie udało się, Długi język, Złoczyńca, Zemsta, Order, Podrzutek, Dzieło sztuki, Szydło w worku, W biurze pocztowym, W złym humorze.
Śmierć urzędnika i inne opowiadania
Antoni Czechow
Śmierć urzędnika i inne opowiadania to książka wybitnego rosyjskiego pisarza drugiej połowy XIX wieku, w których carska Rosja została przedstawiona w krzywym zwierciadle humoru podszytego ironią i sarkazmem. Choć jest to XIX-wieczna Rosja, to jednak tematy są uniwersalne. Czechow śmieje się z rozbudowanej biurokracji regulującej każdą sferę życia Rosjan. Drwi zwłaszcza z tych swoich rodaków, którzy tworzą urzędniczą machinę, a sami nie potrafią podjąć samodzielnie żadnej decyzji. I chociaż przedstawione typy ludzkie są często przerysowane, nie na tyle jednak, żeby nie móc wyobrazić ich sobie w realnym życiu. W tomie znalazły się następujące opowiadania: Śmierć urzędnika, Bezbronna istota, Przesolił, Po ciemku, Córa Albionu, Potwarz, Szczęśliwy, Dyrektor pod kanapą. Zakulisowa historia, Damy, Wańka, Malcy, W razurze, Dramat, Wykrzyknik, Nie udało się, Długi język, Złoczyńca, Zemsta, Order, Podrzutek, Dzieło sztuki, Szydło w worku, W biurze pocztowym, W złym humorze, Zagadkowa natura, Kameleon, Żarcik, Syrena, Aptekarzowa.
Marek Krajewski
Wrocław, maj 1933 roku. Wstrząsająca zbrodnia. Zmasakrowane zwłoki dwóch kobiet. Tajemnicze zdanie napisane krwią ofiar. I wszędzie skorpiony. Idealna sprawa dla Eberharda Mocka. W mrocznym i posępnym Wrocławiu, gdzie w każdym zaułku złodzieje i mordercy czekają na ofiarę, rządzi przemoc i korupcja. Wysoko postawieni notable oddają się hazardowi i rozpuście, przekupna policja walczy o władzę. W mieście zarażonym doktryną hitlerowską pewien komisarz gustuje w dość nietypowej rozrywce. Grywa w szachy (według własnych zasad) z pięknymi roznegliżowanymi pannami. To Mock, którego z domu rozkoszy może wyciągnąć tylko kolejna zbrodnia.
Marek Krajewski
Wrocław, maj 1933 roku. Wstrząsająca zbrodnia. Zmasakrowane zwłoki dwóch kobiet. Tajemnicze zdanie napisane krwią ofiar. I wszędzie skorpiony. Idealna sprawa dla Eberharda Mocka. W mrocznym i posępnym Wrocławiu, gdzie w każdym zaułku złodzieje i mordercy czekają na ofiarę, rządzi przemoc i korupcja. Wysoko postawieni notable oddają się hazardowi i rozpuście, przekupna policja walczy o władzę. W mieście zarażonym doktryną hitlerowską pewien komisarz gustuje w dość nietypowej rozrywce. Grywa w szachy (według własnych zasad) z pięknymi roznegliżowanymi pannami. To Mock, którego z domu rozkoszy może wyciągnąć tylko kolejna zbrodnia.
Śmierć w bunkrze. Opowieść o moim ojcu
Martin Pollack
Sbarramento di Brennero, fortyfikacje na przełęczy Brenner przy granicy austriacko-włoskiej. 6 kwietnia 1947 roku u wejścia do bunkra znaleziono tam zwłoki mężczyzny. Śledztwo pozwala ustalić jego prawdziwą tożsamość: to dr Gerhard Bast, urodzony w 1911 roku w Gottschee, Sturmbannführer SS, członek gestapo, zbrodniarz wojenny, poszukiwany listem gończym przez policję w Linzu. Ojciec Martina Pollacka. W rodzinnych opowieściach autora jak w soczewce skupia się historia Europy w pierwszej połowie XX wieku. Martin Pollack zabiera nas w poruszającą podróż po dziejach swoich przodków, składając na naszych oczach elementy nieznanej mu dotąd rodzinnej układanki. Odkrywając swoje korzenie, zadaje sobie pytanie czy mogło być inaczej? Czy można było zapobiec radykalizacji poglądów krewnych? I dlaczego milczenie rodziny na temat ojca z biegiem czasu stawało się coraz bardziej przejmujące? Ta książka to również uniwersalne rozliczenie się z ciężarem własnego pochodzenia, na które przecież nie mamy wpływu. To książka przykuwająca uwagę, a zarazem wyważona, ba, chłodno naukowa. Przede wszystkim jednak bije z niej głęboki humanizm i okiełznany ból. To literacki wyraz dojrzałości, która nie ucieka przed prawdą, lecz akceptuje ją, choć czyni to z wielkim wysiłkiem i dziecięcym poczuciem wstydu. Claudio Magris Czytelnik wspaniałej książki Pollacka będzie wstrząśnięty. W trakcie lektury świadkujemy tragedii, która odsłania prawdę i nabiera wymiarów antycznych. Ulrich Weinzierl ...wielka reporterska narracja, archeologiczne poszukiwanie śladów i esej z dziejów mentalności. Andreas Breitenstein Przygnębiająca książka, mądra, świetnie zrobiona dokumentacja i jednocześnie wrażliwa literatura. Gabrielle von Arnim Śmierć w bunkrze to książka znakomita. Jak Strzałka Śmierć w bunkrze to znakomicie napisany, przejmujący i refleksyjny rozrachunek z ojcem, dalszymi przodkami, własnym narodem i jego pangermańską pogardą Słowian. Piotr Kitrasiewicz Martin Pollack nie waha się powiedzieć wprost: mój ojciec był zbrodniarzem. To straszne wyznanie. Zwłaszcza jeśli pada publicznie. Zbigniew Bauer
Śmierć w obrzędach i zwyczajach ludu polskiego
Henryk Biegeleisen
UWAGA! e-book jest skanem zapisanym w formacie PDF. Plik pdf uniemożliwia przeszukiwanie i kopiowanie tekstu REPRINT. Znakomite dzieło opisujące nasze rodzime obrzędy dotyczące śmierci i pogrzebu, których korzenie niejednokrotnie sięgają czasów przedchrześcijańskich. Książka opisuje następujące zagadnienia: śmierć i jej posłowie, dusza cielesna, życie duszy po śmierci, umarli odwiedzają swoich, umrzyk duchem groźnym, wisielcy, samobójcy, upiory, świeca z tłuszczu umarłego służy złodziejom, wystawianie zwłok, ubieranie i składanie umarłego, straż przy zwłokach, trumna w wierzeniach ludu, zawiadomienie o zgonie i wyniesienie zwłok, objawy żalu po zmarłych, przeżytki palenia zwłok, grzebanie umarłych, stypa pośmiertna, kult umarłych. Niniejsze dzieło nie tylko przybliży czytelnikowi znaczenie niektórych obrzędów, ale także ukaże ich sens, częstokroć dziś już niezrozumiały, albo wręcz nieznany. Bez wątpienia książka zasługuje na to, by znaleźć się w bibliotece każdego, kogo interesuje ojczysta tradycja, kultura, zwyczaj. Polecamy!
Valentina Morelli
Don Matteo, tylko że w lepszym, damskim wydaniu! Benvenuto a Santa Caterina! W tej malowniczej miejscowości w sercu Toskanii żyje, pracuje i modli się siostra zakonna Isabella. Zupełnie niespodziewanie musi zająć się rozwiązaniem zagadki pewnego morderstwa! Od tego momentu wścibska mniszka stawia sobie za cel rozwikływanie tajemnic dotyczących wszelkich drobnych oraz poważniejszych przestępstw mających miejsce w miasteczku... Karabinier Matteo jest wdzięczny za tę pomoc z bożej łaski, bo jest jedynym policjantem w Santa Caterinie, który ma ręce pełne roboty... Jest południe w klasztorze w Santa Caterina. Siostra Isabella, zaskoczona tym, że dzwony nie wzywają na modlitwę, postanawia dowiedzieć się, co się stało. Kobieta dokonuje straszliwego odkrycia: siostra Raffaela leży bez życia na dziedzińcu klasztoru. Energiczna mniszka musiała spaść z dzwonnicy. Czy rzeczywiście był to wypadek, jak twierdzi z pełnym przekonaniem przeorysza zakonu? Isabelli trudno w to uwierzyć! I co oznacza liczba, którą widać w pyle obok zmarłej? Razem z młodym karabinierem Matteo, Isabella rozpoczyna własne śledztwo i bardzo szybko trafia na ślad ponurej tajemnicy... Teraz może już pomóc tylko boska interwencja!
Valentina Morelli
Don Matteo, tylko że w lepszym, damskim wydaniu! Benvenuto a Santa Caterina! W tej malowniczej miejscowości w sercu Toskanii żyje, pracuje i modli się siostra zakonna Isabella. Zupełnie niespodziewanie musi zająć się rozwiązaniem zagadki pewnego morderstwa! Od tego momentu wścibska mniszka stawia sobie za cel rozwikływanie tajemnic dotyczących wszelkich drobnych oraz poważniejszych przestępstw mających miejsce w miasteczku... Karabinier Matteo jest wdzięczny za tę pomoc z bożej łaski, bo jest jedynym policjantem w Santa Caterinie, który ma ręce pełne roboty... Jest południe w klasztorze w Santa Caterina. Siostra Isabella, zaskoczona tym, że dzwony nie wzywają na modlitwę, postanawia dowiedzieć się, co się stało. Kobieta dokonuje straszliwego odkrycia: siostra Raffaela leży bez życia na dziedzińcu klasztoru. Energiczna mniszka musiała spaść z dzwonnicy. Czy rzeczywiście był to wypadek, jak twierdzi z pełnym przekonaniem przeorysza zakonu? Isabelli trudno w to uwierzyć! I co oznacza liczba, którą widać w pyle obok zmarłej? Razem z młodym karabinierem Matteo, Isabella rozpoczyna własne śledztwo i bardzo szybko trafia na ślad ponurej tajemnicy... Teraz może już pomóc tylko boska interwencja!