Publisher: 24

69097
Loading...
AUDIOBOOK

Żmije

Magdalena Lewandowska

Źle się dzieje w Daborze. Choć pierwsza misja młodej Witii Daboru odniosła pełen sukces. Odnowiony sojusz z Żeglarzami z wysp Trogen nie tylko wzmocnił pozycję Saji, ale również przyniósł nadzieję na osłabienie Cesarstwa Hemaru. Droga do tronu, do odzyskania władzy w Daborze wydaje się stać otworem. Wydaje się... Noc Dnia zaćmienie słońca, przewidziane pradawną mądrością obudziła siły, o których zapomnieli wszyscy, włączając w to zielarki i zamieszkujące w Zaświatach przodkinie. Siły ciemności i chaosu, siły przedwiecznych żywiołów i demonów daborskiej ziemi. Odrodziła się moc zdradliwej i podstępnej jak żmija Alwiny. Długo wyczekiwana kontynuacja Drzewa wspomnień" to porywająca opowieść o przyjaźni, zdradzie, sile tradycji i cenie zapomnienia.

69098
Loading...
AUDIOBOOK

Żmije złote i inne

Jan Bernard

Narratorem tej brawurowej, pełnej specyficznego humoru powieści kryminalnej jest Janek – prowadzący dość hulaszczy tryb życia, student medycyny – który zostaje wplątany w kryminalną aferę. Chodzi oczywiście o morderstwo, bo czyż istnieje dobry kryminał bez choćby jednego trupa?! Co prawda milicja, w osobie niezmordowanego kapitana Stefana Buli (dla którego jest to ostatnia obecność w literackiej przestrzeni) prowadzi intensywne śledztwo, ale główny bohater, Janek, zmuszony okolicznościami, prowadzi też własne. Nie brak w tej powieści szybkich zwrotów akcji, ostrych dialogów, sugestywnych opisów, obrazowych porównań, odważnych uogólnień oraz – oczywiście – szczypty erotycznego napięcia. Spełniony jest też podstawowy warunek, który powinien spełniać każdy dobry kryminał – czytelnik ma szansę na odgadnięcie „kto zabił?” zanim jeszcze będzie to wyjaśnione na ostatnich stronach powieści przez autora. Może Tobie się to uda? Spróbuj! Rzecz świetnie, pod względem literackim, napisana, co nie powinno dziwić, bowiem Jan Bernard to pseudonim literacki Bohdana Peteckiego – autora kilkunastu kultowych powieści science fiction oraz wielu artykułów prasowych i audycji radiowych. AMUDENA RUTKOWSKA (KlubMOrd.com): - Miejsce akcji: Kraków (co w powieści milicyjnej wyjątkowo rzadkie) oraz szczyt górski niedaleko Krościenka. - Miejsce zbrodni: mieszkanie w  secesyjnej kamienicy wyposażone m.in. w fortepian, biurko z kałamarzem i bibliotekę „wyjętą jakby z angielskiego melodramatu”. - Czas akcji: początek lat siedemdziesiątych. - Ofiara: Aniela Wójcikowa, leciwa wdowa po cukierniku, zamożna, choć nie gardząca dodatkowym zarobkiem przy wynajmie stancji studentom, namiętnie kolekcjonująca złotą biżuterię, prowadząca bujne życie erotyczne. - Prowadzący śledztwo (oficjalnie): legendarny (podobno) kapitan Buła. - Prowadzący śledztwo (na boku i wbrew milicji): zamieszany w sprawę student medycyny (Janek), narrator opowieści, który mimo, że ostatni łobuz, cham, łamacz serc niewieścich i w ogóle kompletnie nieodpowiedzialny przedstawiciel złotej młodzieży, wzbudza jednak sympatię czytelnika.  - Styl: ostry, dowcipny, choć niektórych może odstręczyć zbytnim naturalizmem, zwłaszcza przy opisach sekcji zwłok, ale i zaintrygować, jak choćby mistrzowskim opisem objawów porannego kaca. - Jednozdaniowe podsumowanie: czytajcie Jana Bernarda! – niewiele kryminałów z tamtego okresu można polecić, tak jak „Żmije…” komuś, kto nie jest perwersyjnym koneserem gatunku, a chciałby, najzwyczajniej w świecie, poczytać coś sobie w pociągu… w drodze do Krakowa. WIESŁAW KOT (KlubMOrd.com): Intrygujące. Prosta, klarownie poprowadzona intryga, ale to przecież nie jest aż takie dziwowisko. A jednak rzecz czyta się z zacięciem powyżej przeciętnej. Dlaczego? Bo autor zdradza niepowszednią inteligencję językową. Nie – sprawność, łatwość, potoczystość. To, co pisze jest powyżej tych przymiotów: on inteligentnie widzi kolejne sytuacje i daje im wyraz w dowcipnej polszczyźnie. Mówię tu o dowcipie, który daleko wykracza poza średnią milicyjną. To, jak pisze bawi nawet dziś, po czterdziestu latach od premiery. Książka wznowiona w formie elektronicznej przez Wydawnictwo Estymator w ramach serii: Kryminał z myszką – Tom 22. Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane redakcji. Projekt okładki: Pola Augustynowicz.

69099
Loading...
EBOOK

Żmije złote i inne

Jan Bernard

Narratorem tej brawurowej, pełnej specyficznego humoru powieści kryminalnej jest Janek – prowadzący dość hulaszczy tryb życia, student medycyny – który zostaje wplątany w kryminalną aferę. Chodzi oczywiście o morderstwo, bo czyż istnieje dobry kryminał bez choćby jednego trupa?! Co prawda milicja, w osobie niezmordowanego kapitana Stefana Buli (dla którego jest to ostatnia obecność w literackiej przestrzeni) prowadzi intensywne śledztwo, ale główny bohater, Janek, zmuszony okolicznościami, prowadzi też własne. Nie brak w tej powieści szybkich zwrotów akcji, ostrych dialogów, sugestywnych opisów, obrazowych porównań, odważnych uogólnień oraz – oczywiście – szczypty erotycznego napięcia. Spełniony jest też podstawowy warunek, który powinien spełniać każdy dobry kryminał – czytelnik ma szansę na odgadnięcie „kto zabił?” zanim jeszcze będzie to wyjaśnione na ostatnich stronach powieści przez autora. Może Tobie się to uda? Spróbuj! Rzecz świetnie, pod względem literackim, napisana, co nie powinno dziwić, bowiem Jan Bernard to pseudonim literacki Bohdana Peteckiego – autora kilkunastu kultowych powieści science fiction oraz wielu artykułów prasowych i audycji radiowych. AMUDENA RUTKOWSKA (KlubMOrd.com): - Miejsce akcji: Kraków (co w powieści milicyjnej wyjątkowo rzadkie) oraz szczyt górski niedaleko Krościenka. - Miejsce zbrodni: mieszkanie w  secesyjnej kamienicy wyposażone m.in. w fortepian, biurko z kałamarzem i bibliotekę „wyjętą jakby z angielskiego melodramatu”. - Czas akcji: początek lat siedemdziesiątych. - Ofiara: Aniela Wójcikowa, leciwa wdowa po cukierniku, zamożna, choć nie gardząca dodatkowym zarobkiem przy wynajmie stancji studentom, namiętnie kolekcjonująca złotą biżuterię, prowadząca bujne życie erotyczne. - Prowadzący śledztwo (oficjalnie): legendarny (podobno) kapitan Buła. - Prowadzący śledztwo (na boku i wbrew milicji): zamieszany w sprawę student medycyny (Janek), narrator opowieści, który mimo, że ostatni łobuz, cham, łamacz serc niewieścich i w ogóle kompletnie nieodpowiedzialny przedstawiciel złotej młodzieży, wzbudza jednak sympatię czytelnika.  - Styl: ostry, dowcipny, choć niektórych może odstręczyć zbytnim naturalizmem, zwłaszcza przy opisach sekcji zwłok, ale i zaintrygować, jak choćby mistrzowskim opisem objawów porannego kaca. - Jednozdaniowe podsumowanie: czytajcie Jana Bernarda! – niewiele kryminałów z tamtego okresu można polecić, tak jak „Żmije…” komuś, kto nie jest perwersyjnym koneserem gatunku, a chciałby, najzwyczajniej w świecie, poczytać coś sobie w pociągu… w drodze do Krakowa. WIESŁAW KOT (KlubMOrd.com): Intrygujące. Prosta, klarownie poprowadzona intryga, ale to przecież nie jest aż takie dziwowisko. A jednak rzecz czyta się z zacięciem powyżej przeciętnej. Dlaczego? Bo autor zdradza niepowszednią inteligencję językową. Nie – sprawność, łatwość, potoczystość. To, co pisze jest powyżej tych przymiotów: on inteligentnie widzi kolejne sytuacje i daje im wyraz w dowcipnej polszczyźnie. Mówię tu o dowcipie, który daleko wykracza poza średnią milicyjną. To, jak pisze bawi nawet dziś, po czterdziestu latach od premiery. Książka wznowiona w formie elektronicznej przez Wydawnictwo Estymator w ramach serii: Kryminał z myszką – Tom 22. Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane redakcji. Projekt okładki: Pola Augustynowicz.

69100
Loading...
EBOOK

Żmijowe gniazdo

Bożena Walewska

Zasiadający na tronie Esenii Edmur Anvil pragnie stworzyć potężne imperium, którym będzie niepodzielnie władał. Młody król ślepo zapatrzony w dokonania swojego przodka Edmura Pirata jest gotów zapłacić każdą cenę, czy to w złocie, czy krwi i ludzkim życiu, aby sięgnąć po władzę absolutną i rzucić na kolana ościenne narody, zwłaszcza te parające się magią. Najbliższe otoczenie przerażone perspektywą wojny stara się skierować myśli władcy w stronę bardziej odpowiednich dla młodego mężczyzny rozrywek: kobiet, wina i hazardu. I choć król nie pozostaje obojętny na uroki dworskiego życia, to jednak nie porzuca swoich planów, a wręcz odwrotnie, dąży do ich realizacji z obsesyjną wręcz konsekwencją. Świadomi rosnącego zagrożenia Nair i Kal, a także Sylowie gromadzą i przygotowują armię do wojny, której pierwszy akt rozegra się w Morovii. Nie wiedzą jednak, że Kosiarze – elitarne oddziały Edmura realizują misję, która może zadecydować o wyniku całego konfliktu. Nie wiedzą też, kto zbiegł z eseńskiego zamku i zmierza do Sylii, a także jakie plany ma Marianna de Rodhe. Nadchodzi wojna, której nie da się zapobiec, której wyniku nie da się przewidzieć. Wojna, która na pewno będzie kosztowała życie tysięcy i przepełni królestwa cierpieniem.

69101
Loading...
AUDIOBOOK

Żmijowe gniazdo

Bożena Walewska

Zasiadający na tronie Esenii Edmur Anvil pragnie stworzyć potężne imperium, którym będzie niepodzielnie władał. Młody król ślepo zapatrzony w dokonania swojego przodka Edmura Pirata jest gotów zapłacić każdą cenę, czy to w złocie, czy krwi i ludzkim życiu, aby sięgnąć po władzę absolutną i rzucić na kolana ościenne narody, zwłaszcza te parające się magią. Najbliższe otoczenie przerażone perspektywą wojny stara się skierować myśli władcy w stronę bardziej odpowiednich dla młodego mężczyzny rozrywek: kobiet, wina i hazardu. I choć król nie pozostaje obojętny na uroki dworskiego życia, to jednak nie porzuca swoich planów, a wręcz odwrotnie, dąży do ich realizacji z obsesyjną wręcz konsekwencją. Świadomi rosnącego zagrożenia Nair i Kal, a także Sylowie gromadzą i przygotowują armię do wojny, której pierwszy akt rozegra się w Morovii. Nie wiedzą jednak, że Kosiarze elitarne oddziały Edmura realizują misję, która może zadecydować o wyniku całego konfliktu. Nie wiedzą też, kto zbiegł z eseńskiego zamku i zmierza do Sylii, a także jakie plany ma Marianna de Rodhe. Nadchodzi wojna, której nie da się zapobiec, której wyniku nie da się przewidzieć. Wojna, która na pewno będzie kosztowała życie tysięcy i przepełni królestwa cierpieniem.

69102
Loading...
EBOOK

Żniwa

Maria Konopnicka

Maria Konopnicka Żniwa Przepióreczka się odzywa, Idą, idą polem żniwa, Brzeczą sierpy, brzęczą kosy, Ciężkie ziarnem lecą kłosy. Dana! Da-dana! A ode wsi słychać śpiewki, Śpieszą chłopcy, śpieszą dziewki, Niosą grabie, w pole dążą, Za żeńcami snopy wiążą. Dana! Da-dana! Co powiążą ciężkie snopy, To składają je na kopy; Dobra ... Maria Konopnicka Ur. 23 maja 1842 r. w Suwałkach Zm. 8 października 1910 r. we Lwowie Najważniejsze dzieła: O Janku Wędrowniczku, O krasnoludkach i sierotce Marysi, Nasza szkapa, Miłosierdzie gminy, Rota, Dym, Mendel Gdański Poetka, publicystka, nowelistka, tłumaczka. Zajmowała się krytyką literacką. Pisała liryki stylizowane na ludowe i realistyczne obrazki (W piwnicznej izbie). Wydawała cykle nowel (Moi znajomi, Nowele, Na drodze). W otoczeniu ośmiorga swoich dzieci tworzyła bajki (Na jagody). Jako poetka, inspiracji szukała w naturze (Zimowy poranek). Swoje wiersze publikowała głównie w prasie. Wiersz patriotyczny Rota konkurował z Mazurkiem Dąbrowskiego o miano hymnu Polski. Wiele jej utworów powstało podczas podróży po Europie (Italia). Ostatnie lata życia poświęciła poematowi Pan Balcer w Brazylii. autor: Bartłomiej Chwil Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.

69103
Loading...
EBOOK

Żniwo gniewu

Lucie di Angeli-Ilovan

Lucie Di Angeli-Ilovan, Polka mieszkająca w Ameryce, urodziła się w 1945 r. w Zielonej Górze. Wychowywały ją matka i ciotka, wdowy, których mężowie polegli na wojnie. W 1965 r. poślubiła Leonarda Mielnika (repatrianta z Rosji Sowieckiej) i wyjechali do jej matki już wówczas mieszkającej we Francji. Po kilkunastu latach wyemigrowała wraz z nim i trójką dzieci do Stanów Zjednoczonych, i osiedli w San Bruno koło San Francisco. Tam podjęła pracę jako fizjoterapeutka. Po śmierci matki Leonarda sprowadziła z Polski teścia. W 1989 r. przeniosła się wraz z rodziną do Portland w stanie Oregon. Tam znalazła zatrudnienie jako pielęgniarka w klinice dla uchodźców i emigrantów. W tym też czasie rozpadło się jej małżeństwo. W 2002 r. wyszła powtórnie za mąż. Przez całe życie utrzymuje więzi z Polską, chcąc, by pamięć o jej ojczystym kraju była wciąż żywa w sercach najbliższych. Żniwo gniewu jest powieścią opartą na prawdziwych wydarzeniach z życia rodziny Lucie. Od kresowych miasteczek i okupacji sowieckiej, przez wsie i napotkanych w lasach partyzantów, po przymusową pracę na folwarku niemieckiego arystokraty i osadnictwo na Ziemiach Odzyskanych - oto historia tułaczki dwóch sióstr, Kaszmiry i Maruszki. Te nieprawdopodobne, ale jakże typowe dla mieszkańców Kresów losy stały się osnową Żniwa gniewu . To opowieść o kobietach wprzężonych w tryby wojny, o ich sile i woli przetrwania, o oddaniu dla drugiego człowieka i pielęgnowaniu tradycji rodzinnych. O pięknie miłości w podłych czasach, o poświęceniu, gdy nikt nie widział jego sensu, i wreszcie... o wierności.    Żniwo gniewu czyta się z zapartym tchem, bo historia splata się tu ze współczesnością w interesujący literacko warkocz. To najlepsza książka, jaką przeczytałam od kilku lat. Głęboko mnie poruszyła. Bardzo ją polecam. Małgorzata Kalicińska, autorka Domu nad rozlewiskiem Ta książka zawiera doświadczenia, które były udziałem tysięcy anonimowych kobiet rzuconych w czasie wojny na szlak wędrówki z polskich Kresów często donikąd. Takie historie nadal przechowuje się w wielu polskich domach. Chociaż to mężczyźni wywołują i prowadzą wojny, najwyższe rachunki płacą za nie kobiety. Może dlatego rzadko mamy okazję śledzić wojenne wydarzenia ich oczami. Lucie Di Angeli-Ilovan tworzy swą narrację ze szczegółów, które zwykle uchodzą uwagi; ze smaków, zapachów, ulotnych wrażeń. Ale jest to również książka o cierpieniu, wytrwałości i nadziei oraz o niezwykłej sile kobiet. I dlatego z całego serca polecam tę powieść. Nina Terentiew Wielu autorów chciałoby zajrzeć w serca Czytelników. Udaje się to tylko nielicznym. Żniwom gniewu - a jestem o tym absolutnie przekonany - to się udało. Co decyduje o tym, że debiutancka powieść nas uwodzi? Staje się bestsellerem, o którym mówią wszyscy na długo przed jego wydaniem? Prawdziwe, głęboko skryte emocje, wydobyte z głębi przekonania i wartości, hartowane w ogniu ekstremalnych sytuacji, połączone z zapierającą dech w piersiach akcją. Oto, co Czytelnik znajdzie w powieści Lucie. Oto prawdziwa historia, której nie można się oprzeć. Niełatwo bowiem zapomnieć  o tragicznych losach bohaterek, Kaszmiry i Maruszki, o ich męstwie, wierności i wytrwałości w dążeniu do szczęścia. Gorąco polecamTadeusz Zysk, wydawcaZachęcamy do oglądania trailera wideo książki "Żniwo gniewu", autorstwa Lucie Di Angeli-Ilovan.www.zniwogniewu.pl

69104
Loading...
AUDIOBOOK

Żniwo gniewu

Lucie di Angeli-Ilovan

Lucie Di Angeli-Ilovan, Polka mieszkająca w Ameryce, urodziła się w 1945 r. w Zielonej Górze. Wychowywały ją matka i ciotka, wdowy, których mężowie polegli na wojnie. W 1965 r. poślubiła Leonarda Mielnika (repatrianta z Rosji Sowieckiej) i wyjechali do jej matki już wówczas mieszkającej we Francji. Po kilkunastu latach wyemigrowała wraz z nim i trójką dzieci do Stanów Zjednoczonych, i osiedli w San Bruno koło San Francisco. Tam podjęła pracę jako fizjoterapeutka. Po śmierci matki Leonarda sprowadziła z Polski teścia. W 1989 r. przeniosła się wraz z rodziną do Portland w stanie Oregon. Tam znalazła zatrudnienie jako pielęgniarka w klinice dla uchodźców i emigrantów. W tym też czasie rozpadło się jej małżeństwo. W 2002 r. wyszła powtórnie za mąż. Przez całe życie utrzymuje więzi z Polską, chcąc, by pamięć o jej ojczystym kraju była wciąż żywa w sercach najbliższych. Żniwo gniewu jest powieścią opartą na prawdziwych wydarzeniach z życia rodziny Lucie. Od kresowych miasteczek i okupacji sowieckiej, przez wsie i napotkanych w lasach partyzantów, po przymusową pracę na folwarku niemieckiego arystokraty i osadnictwo na Ziemiach Odzyskanych - oto historia tułaczki dwóch sióstr, Kaszmiry i Maruszki. Te nieprawdopodobne, ale jakże typowe dla mieszkańców Kresów losy stały się osnową Żniwa gniewu . To opowieść o kobietach wprzężonych w tryby wojny, o ich sile i woli przetrwania, o oddaniu dla drugiego człowieka i pielęgnowaniu tradycji rodzinnych. O pięknie miłości w podłych czasach, o poświęceniu, gdy nikt nie widział jego sensu, i wreszcie... o wierności.    Żniwo gniewu czyta się z zapartym tchem, bo historia splata się tu ze współczesnością w interesujący literacko warkocz. To najlepsza książka, jaką przeczytałam od kilku lat. Głęboko mnie poruszyła. Bardzo ją polecam. Małgorzata Kalicińska, autorka Domu nad rozlewiskiem Ta książka zawiera doświadczenia, które były udziałem tysięcy anonimowych kobiet rzuconych w czasie wojny na szlak wędrówki z polskich Kresów często donikąd. Takie historie nadal przechowuje się w wielu polskich domach. Chociaż to mężczyźni wywołują i prowadzą wojny, najwyższe rachunki płacą za nie kobiety. Może dlatego rzadko mamy okazję śledzić wojenne wydarzenia ich oczami. Lucie Di Angeli-Ilovan tworzy swą narrację ze szczegółów, które zwykle uchodzą uwagi; ze smaków, zapachów, ulotnych wrażeń. Ale jest to również książka o cierpieniu, wytrwałości i nadziei oraz o niezwykłej sile kobiet. I dlatego z całego serca polecam tę powieść. Nina Terentiew Wielu autorów chciałoby zajrzeć w serca Czytelników. Udaje się to tylko nielicznym. Żniwom gniewu - a jestem o tym absolutnie przekonany - to się udało. Co decyduje o tym, że debiutancka powieść nas uwodzi? Staje się bestsellerem, o którym mówią wszyscy na długo przed jego wydaniem? Prawdziwe, głęboko skryte emocje, wydobyte z głębi przekonania i wartości, hartowane w ogniu ekstremalnych sytuacji, połączone z zapierającą dech w piersiach akcją. Oto, co Czytelnik znajdzie w powieści Lucie. Oto prawdziwa historia, której nie można się oprzeć. Niełatwo bowiem zapomnieć  o tragicznych losach bohaterek, Kaszmiry i Maruszki, o ich męstwie, wierności i wytrwałości w dążeniu do szczęścia. Gorąco polecamTadeusz Zysk, wydawcaZachęcamy do oglądania trailera wideo książki "Żniwo gniewu", autorstwa Lucie Di Angeli-Ilovan.www.zniwogniewu.pl