Verleger: 8
Daj się zrekrutować! Jak przygotować się do procesu rekrutacji
Agnieszka Ciećwierz
Jak dobrze wypaść na rozmowie kwalifikacyjnej? Przygotowanie do rozmowy o pracę >> PRZECZYTAJ Pokolenie COVID-19, czyli młodzi bez zatrudnienia. "Pracodawcy stawiają na osoby doświadczone" >> ZOBACZ Rzeczowo o procesie rekrutacyjnym Poszukiwanie nowej pracy to... ciężka praca. Ciężka, stresująca i zazwyczaj mozolna. Ogłoszenia rekrutacyjne nierzadko przybierają skomplikowaną formę. Nazwa oferowanego stanowiska brzmi na pierwszy rzut oka atrakcyjnie, ale gdy uważnie się wczytać, lista oczekiwań pracodawcy względem przyszłego pracownika okazuje się nierealna. Ludzie o tak szerokich kompetencjach po prostu nie istnieją! Może zatem, skoro choć część wymogów udaje się spełnić, warto odpowiedzieć na ogłoszenie, wysłać CV i czekać? Przecież - wiadomo - jakoś to będzie! Zaraz, zaraz, to nie tak. Do szukania pracy, tak jak do każdego innego projektu, trzeba się porządnie przygotować. Po pierwsze - zastanowić się, jakie zdolności, predyspozycje, umiejętności i doświadczenia możemy zaproponować przyszłemu pracodawcy. Po drugie - spisać je w formie krótkiego, konkretnego życiorysu. Po trzecie - ustalić, jak rozwinąć poszczególne jego punkty w trakcie rozmowy kwalifikacyjnej. Po czwarte - być gotowym na spotkanie z rekruterem. Osobą, która wbrew pozorom jest po naszej stronie. Chce jak najszybciej znaleźć dla firmy odpowiedniego pracownika. Właściwie przygotowany kandydat jest w stanie w trakcie rozmowy przekonać rekrutera, że to właśnie jego kompetencje są tymi, których firma potrzebuje. Znajdź swoje mocne strony Sprawdź, czy proponowana praca jest dla Ciebie Poznaj metody i sztuczki rekruterów Zdobądź stanowisko, o którym marzysz
Dają świadectwo prawdy. 30 lat Oddziału Łódzkiego Związku Sybiraków
Albin Głowacki, Stanisław Jurkin
Książka jest podziękowaniem dla wszystkich tych, którzy oddali się bezinteresownej, zaangażowanej pracy w Oddziale łódzkim reaktywowanego Związku Sybiraków. Stanowi trwałe świadectwo ich trzydziestoletnich, różnorodnych dokonań oraz ukazuje, jak można pożytecznie przysłużyć się popularyzacji prawdziwej historii i krzewieniu patriotyzmu. Mamy nadzieję, że w tej publikacji każdy Czytelnik znajdzie dla siebie coś ciekawego, że będzie ona pomocna także w kształceniu i wychowaniu młodego pokolenia, dla którego losy zesłańców i łagierników są, na szczęście, tylko odległą historią... Albin Głowacki, Stanisław Jurkin
Władysław Szlengel
Co czytałem umarłym Władysław Szlengel Dajcie mi spokój Stój, przyjacielu gdy chcesz powiedzieć, co mnie tu czeka. Dajcie mi spokój ja nie chcę wiedzieć, nie jestem ciekaw! Nie znoś mi wieści z tajnych gazetek, a zwłaszcza nie znoś mi wieści gumowych panów w oślizgłych płaszczach. Ani tych, co wiedzą, ani tych, co znają, ani tych, co słyszeli, co w warsztacie gadają. Dat mi nie dawaj, nie szeptaj na boku, nie jestem ciekaw, dajcie mi spokój! O co ci chodzi, czego ... Władysław Szlengel Ur. 1912 r. w Warszawie Zm.8 maja 1943 r. w Warszawie Najważniejsze dzieła: Co czytałem umarłym Poeta, dziennikarz, aktor estradowy, pisał również teksty kabaretowe. Przed wojną autor popularnych, nadawanych w radiu piosenek, w tym tang oraz utworów stylizowanych na gwarę warszawską, tekstów kabaretowych i rewiowych (m.in. Panna Andzia ma wychodne, Jadziem, panie Zielonka, Chodź na piwko naprzeciwko). Współpracownik czasopisma satyrycznego ,,Szpilki". Brał udział w obronie Warszawy, potem przedostał się do okupowanego przez ZSRR Białegostoku, następnie do Lwowa, a w roku 1941 powrócił do stolicy. Działalności kabaretowej nie przerwał również w getcie, współtworzył m. in. cykliczny program ,,Żywy dziennik". Najważniejszym jego dziełem powstałym w getcie jest zbiór wierszy Co czytałem umarłym, rozpowszechniany w formie różniących się od siebie zszywek maszynopisów (jeden z nich odnalazł się w latach 60. w stole z podwójnym blatem przeznaczonym do spalenia). Władysław Szlengel zginął rozstrzelany 8 maja 1943 w warszawskim getcie. Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Dajcie mi tylko jedne ziemi milę
Juliusz Słowacki
Dajcie mi tylko jednę ziemi milę... Dajcie mi tylko jednę ziemi milę — Może, o bracia, za wiele zachciałem! Dajcie mi jedną bryłę — na tej bryle Jednego — duchem wolnego i ciałem, A ja wnet z siebie sprawię i pokażę, Że taki posąg — dwie będzie miał twarze. Dajcie mi gwiazdę mniejszą od miesiąca, Kometę złotym wiejącą szwadronem, Niechaj po lasach będzie latająca, A tylko święta jednym polskim zgonem, A ja wnet siły dobędę nieznane, Skrzydła wyrzucę — i wnet na niej stanę. [...]Juliusz SłowackiUr. 4 września 1809 r. w Krzemieńcu Zm. 3 kwietnia 1849 r. w Paryżu Najważniejsze dzieła: Kordian (1834), Anhelli (1838), Balladyna (1839), Lilla Weneda (1840), Beniowski (1840-46), Sen srebrny Salomei (1844), Król-Duch (1845-49); wiersze: Grób Agamemnona (1839), Hymn o zachodzie słońca (1839), Odpowiedź na ?Psalmy przyszłości? (1848) Polski poeta okresu romantyzmu, epistolograf, dramaturg. W swoich utworach (zgodnie z duchem epoki i ówczesną sytuacją Polaków) podejmował problemy związane z walką narodowowyzwoleńczą, przeszłością narodu i przyczynami niewoli. Jego twórczość cechuje kunsztowność języka poetyckiego. W późniejszym, mistycznym okresie stworzył własną odmianę romant. mesjanizmu i kosmogonii (system genezyjski). Studiował prawo w Wilnie, krótko pracował w Warszawie w Komisji Rządowej Przychodów i Skarbu oraz w Biurze Dyplomatycznym Rządu powstańczego 1831 r. Podróżował po Szwajcarii, Włoszech, Grecji, Egipcie i Palestynie. Osiadł w Paryżu, gdzie zmarł na gruźlicę i został pochowany na cmentarzu Montmartre. W 1927 r. jego prochy złożono w katedrze na Wawelu. autor: Katarzyna Starzycka Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Henryk Zbierzchowski
Henryk Zbierzchowski Impresye Dajmomion Noc. Cicho ciemno. Słyszę tylko szklane Liści spadanie i szmer własnych kroków Latarnie z pośród mgły białej obłoków, Stroją swe głowy w tęcze malowane. W pustej ulicy ktoś zbliża się do mnie Kto to? w mgle kształtów odróżnić nie mogę, To pies zbłąkany przelata mi drogę Znużony jestem ogromnie, ogr... Henryk Zbierzchowski Ur. 19 listopada 1881 we Lwowie Zm. 6 listopada 1942 w Krynicy Najważniejsze dzieła: Małżeństwo Loli, Żongler. Rzeczy wesołe i smutne, Człowiek o dwu twarzach Pisarz związany całe życie ze Lwowem. Debiutował w 1898 r. na łamach krakowskiego czasopisma "Życie", dwa lata później wydał pierwszy tomik poezji, Impresje. Ukończył studia prawnicze. W latach 1906--1910 pracował jako redaktor czasopisma "Nasz Kraj", publikował też w "Gazecie Porannej". Od 1920 r. prowadził czasopismo satyryczne "Szczutki". W 1928 r. miasto Lwów przyznało mu nagrodę literacką, w 1937 r. otrzymał Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski, rok później Złoty Wawrzyn Akademicki Polskiej Akademii Literatury. W czasie wojny znalazł się w Krynicy i tam zmarł. Pisał liryki, powieści, nowele, piosenki (patriotyczne i kabaretowe) i sztuki teatralne (przeważnie komedie i wodewile). Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Michał Piedziewicz
Lata osiemdziesiąte XX wieku. W życie siedemnastoletniej Aśki wbiega o rok starszy gitarzysta. Dziewczyna wkrótce dołącza do jego zespołu, to czas koncertów w gdyńskim Domu Kultury Kolejarz, gonitw z zomowcami, ale także zbliżających się matur i najważniejszych wyborów. Perypetiom Aśki przygląda się Łucja – jej pamiętająca czasy powstawania Gdyni babka. Przygląda się również Marek, nieco zgorzkniały, bo ciężko doświadczony młodzieńczą miłością, młodszy brat. Wkrótce Aśka z Łucją pasjonują się telewizyjną debatą Wałęsa–Miodowicz, a rzeczywistość nabrzmiewa do zmiany. Przychodzi wolność, z nią dobrodziejstwa wolnego rynku, a zamiast muzyki i miłości ważne zaczynają być kariery.
Daktyloepitryty Bakchylidesa na tle wczesnej kolometrii greckiej
Anna Szczepaniak
Praca jest monografią jednej z głównych miar wierszowych, jakimi posługiwał się tworzący w V wieku p.n.e. grecki poeta liryczny Bakchylides. Autorka śledzi rozwój daktyloepitrytów oraz zbiera i przedstawia antyczny i współczesny stan badań nad nimi. Wszelkie analizy są próbą odpowiedzi na pytanie, jaka jest natura metrum, którego nie zdecydowali się zaadaptować do swej poezji Rzymianie i które nazywane jest „wiecznym zmartwieniem wersologii greckiej”. Przedstawiona w prezentowanej publikacji szczegółowa analiza daktyloepitrytycznych pieśni Bakchylidesa pokazuje zmiany, jakim pod wpływem koncepcji metrycznych filologów klasycznych ulegają zachowane na papirusach teksty, zanim trafią do rąk czytelnika w nowym, współczesnym wydaniu.
Adam Waga
Przejmujący tom nowych wierszy Adama Wagi, połączony z jego debiutancką sztuką, nigdy wcześniej niepublikowaną. Przewijającymi się tematami, potraktowanymi pół żartem, pół serio, są starość i śmierć. Ciepło bijące z tych tekstów mądrze koresponduje z motywami biblijnymi, pytaniami filozoficznymi i eschatologicznymi. Nad wszystkim, jak zwykle u Wagi, góruje aura swady, zadumy i erudycji. *** Podchodzi i mówi: - Spójrz mi w oczy. - To niemożliwe mówię. - Ty ich nie masz, a moje gasną. Inne zmysły też Przerywa: - Wystarczy mi dotyk.