Wydawca: 8
Dla dobra dziecka. Szwedzki socjal i polscy rodzice
Maciej Czarnecki
Nie tylko Bałtyk oddziela Polskę od Szwecji. Jeszcze większą barierę tworzy diametralnie inne myślenie o wychowaniu dzieci, obowiązkach rodziców i roli państwa opiekuńczego, które uosabiają nauczyciele, pracownicy socjalni, sędziowie i urzędnicy. Wielu Polaków przeżywa tu szok kulturowy: Szwedom obce jest nakazywanie czegoś dzieciom, besztanie ich czy ograniczanie ich wolności, nie wspominając o karach fizycznych. Pojawia się nieufność: Pamiętaj, jak w socjalu wezmą ci dziecko, to już po nim!. I strach, gdy szwedzcy urzędnicy zapraszają rodzinę na spotkania, sprawdzają, jak żyje. Maciej Czarnecki, snując opowieści o losach polskich dzieci i rodziców w Szwecji, napisał wielowymiarowy reportaż o zderzeniu naszej mentalności ze skandynawskimi procedurami i tradycjami wychowawczymi.
Andrzej Poniedzielski
Wiersze i piosenki prawie wszystkie. Andrzej Poniedzielski przez najbliższych nazywany jest logo listopada, sam o sobie mówi: nevergreen i deklaracja niemłodości. Jego niespieszne wywody wzbudzają wielki aplauz widowni i dowodzą, że jest w nas potrzeba błyskotliwego humoru i poetyckiego spojrzenia na świat. Dla duszy gram to najpełniejsze wydanie wierszy i piosenek Andrzeja Poniedzielskiego poety, artysty niosącego niezmącony spokój, inteligencję, wrażliwość i precyzję słowa. Andrzej Poniedzielski jest artystą, który nie potrzebuje tego, żeby o Nim pisać. On sam się pisze. I warto Go poczytać. Artur Andrus Za bardzo dobrego poetę, który czasem reprezentuje swoje utwory w formie kabaretowej, uważam Andrzeja Poniedzielskiego. Innych wymienić nie potrafię. Wojciech Młynarski Poniedzielski pozwala poczuć przyjemny posmak wspaniale ponurego pogodzenia się ze światem. Kiedy czytam te wiersze, słyszę jego głos w każdym słowie. I jego milczenie w przerwach między słowami. Jerzy Bralczyk Andrzej Poniedzielski poeta, autor tekstów piosenek, twórca scenariuszy, reżyser, konferansjer i humorysta. Laureat wielu festiwali oraz przeglądów piosenki autorskiej i studenckiej. Od marca 2007 roku kierownik literacki Sceny na dole Teatru Ateneum w Warszawie. Odznaczony srebrnym medalem Gloria Artis, tytułami Mistrza Mowy Polskiej i Ambasadora Polszczyzny 2015.
Janusz Szablicki
Zbiór pięciu opowiadań fantastyczno-naukowych po raz pierwszy wydany w 1984 roku przez Wydawnictwo "Śląsk" w Katowicach. Spotykamy się w nim zarówno z problemami wynikającymi z penetracji głębokiego kosmosu, jak i z możliwymi konsekwencjami niedostatecznie kontrolowanego burzliwego rozwoju nuklearnej energetyki, czego przedsmak dane nam już zresztą było poznać także w naszych czasach, na przykład w postaci skutków niedawnego trzęsienia ziemi w Japonii. W inaugurującym zbiór opowiadaniu "Misja" autor proponuje oryginalny, a zarazem radykalny, być może jedynie skuteczny sposób, przy zastosowaniu którego można by mówić o możliwości ustanowienia autentycznie demokratycznego ustroju na naszym globie. W tytułowym opowiadaniu "Dla każdego inny raj" jesteśmy natomiast świadkami odwiecznej walki pomiędzy tymi, którzy w imię cywilizacyjnego postępu są skłonni do poniesienia wszelkich związanych z jego osiągnięciem, niekiedy bardzo wysokich kosztów, a tymi, którzy optują za równomiernym rozwojem uwzględniającym skutki owego progresu, gdyż tylko w takim postępowaniu widzą szanse na przetrwanie ludzkiego gatunku
Maria Konopnicka
Maria Konopnicka Dla kogo kwiaty Cóż to tam za chłopczyk taki Zrywa w zbożu śliczne maki? Ach, to Staś, braciszek Zosi, Na wianki jej kwiaty znosi! Ej, Zosieńko, moja miła, Na co ci to wszystko kwiecie, Kiedyś wianek już uwiła? Dosyć masz jednego przecie! O, niechaj się pan nie boi, Ten wianuszek nie stracony! Tam na drodze krzyżyk stoi, Czarny krzyżyk pochylony. Dokoła go ocieniły Cztery brzózki i topola, A na krzyżu ... Maria Konopnicka Ur. 23 maja 1842 r. w Suwałkach Zm. 8 października 1910 r. we Lwowie Najważniejsze dzieła: O Janku Wędrowniczku, O krasnoludkach i sierotce Marysi, Nasza szkapa, Miłosierdzie gminy, Rota, Dym, Mendel Gdański Poetka, publicystka, nowelistka, tłumaczka. Zajmowała się krytyką literacką. Pisała liryki stylizowane na ludowe i realistyczne obrazki (W piwnicznej izbie). Wydawała cykle nowel (Moi znajomi, Nowele, Na drodze). W otoczeniu ośmiorga swoich dzieci tworzyła bajki (Na jagody). Jako poetka, inspiracji szukała w naturze (Zimowy poranek). Swoje wiersze publikowała głównie w prasie. Wiersz patriotyczny Rota konkurował z Mazurkiem Dąbrowskiego o miano hymnu Polski. Wiele jej utworów powstało podczas podróży po Europie (Italia). Ostatnie lata życia poświęciła poematowi Pan Balcer w Brazylii. autor: Bartłomiej Chwil Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Dla nieznanej publiczności Dark Erotica
Annah Viki M.
Dark erotica. Gdy Hanka spotyka dużo starszego od siebie mężczyznę, na dodatek ojca swojej przyjaciółki, jej seksualny świat staje na głowie. Zdradza mu swoje najskrytsze sekrety. Czy odważy się spełnić swoją największą, kontrowersyjną fantazję, w której oddaje całkowitą kontrolę tłumowi?
Dla nieznanej publiczności Dark Erotica
Annah Viki M.
Dark erotica. Gdy Hanka spotyka dużo starszego od siebie mężczyznę, na dodatek ojca swojej przyjaciółki, jej seksualny świat staje na głowie. Zdradza mu swoje najskrytsze sekrety. Czy odważy się spełnić swoją największą, kontrowersyjną fantazję, w której oddaje całkowitą kontrolę tłumowi?
Dla S. (Pod dobrą jesienną datą)
Joanna Mueller
Joanna Mueller Somnambóle fantomowe Peregrymacja (W Wy ruszenie) Dla S. (Pod dobrą jesienną datą) i nic nie zostaje pewnego z nas może właśnie jedna niepewność E. Tkaczyszyn-Dycki ironia nie wynika ona się roni ze zranień ku którym prowadzimy niedoradcze ciała (to nie jest biblia pauperum, to jest peregrymarz) wypić ją przyjdzie do dna z kubków smakowyc... Joanna Mueller ur. 13 listopada 1979 Najważniejsze dzieła: Somnambóle fantomowe (2003), Zagniazdowniki/Gniazdowniki (2007), Wylinki (2010), intima thule (2015) Poetka, eseistka, redaktorka, wielodzietna mama, niegdyś sygnatariuszka Manifestu neoglingwistycznego. Wydała cztery tomy poetyckie oraz dwie książki eseistyczne. Redaktorka książek: Solistki, Antologia poezji kobiet (19892009) (Warszawa 2009, razem z Marią Cyranowicz i Justyną Radczyńską) oraz Warkoczami. Antologia nowej poezji (Warszawa 2016, wraz z Beatą Gulą i Sylwią Głuszak). Pisuje również wiersze dla dzieci. Mieszka w Warszawie, gdzie m.in. współprowadzi seminarium o literaturze kobiet Wspólny Pokój. Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Gilbert Keith Chesterton
FRAGMENT KSIĄŻKI Rozdział "Logika i tenis" Otóż, cała współczesna kultura dziennikarska i wszystkie publiczne dysputy mają jedną wspólną cechę: ludzie nie wiedzą, jak zacząć myśleć. Nie dość, że ich myślenie jest zapożyczone z trzeciej i czwartej ręki, to w dodatku zaczyna się trzy czwarte drogi od punktu, skąd wyszedł cały tok rozumowania. Ludzie nie zdają sobie sprawy, skąd wzięły się ich własne myśli; nie pojmują implikacji swoich własnych słów. Do każdego wielkiego dziejowego sporu włączają się pod sam koniec, nie mając pojęcia ani jak się rozpoczął, ani czego on w ogóle dotyczy. Rozwijają swe poglądy w oparciu o absolutne prawdy, które, gdyby je poprawnie zdefiniować, uderzyłyby nawet ich samych nie jako absoluty, lecz absurdy. Takie myślenie to tylko gmatwanina, zaś im dłużej się myśli, tym bardziej wszystko się gmatwa. A u podstaw leży zawsze jakieś założenie, które jest wprawdzie dorozumiane, lecz tak naprawdę nie jest zrozumiane. Na przykład, przeczytałem właśnie artykuł pióra pana Tildena, wspaniałego i podziwianego tenisisty, który zabrał głos w dyskusji na temat kiepskiego stanu, w jakim znajduje się jego dziedzina sportu. Jak stwierdził, nic nie ocali angielskiego tenisa, chyba że wprowadzi się pewne fundamentalne reformy, które następnie przedstawił. Anglicy, jak się okazuje, żywią dziwaczne, nienormalne przeświadczenie, że tenis jest rozrywką, toteż człowiek powinien uprawiać go dla przyjemności. Pan Tilden przyznał, że ten amatorski duch jest w narodzie powszechny również w odniesieniu do innych spraw i stanowi (jak słusznie zauważył) cechę narodowego charakteru. Cecha ta stoi jednak na przeszkodzie czemuś, co nazwał uratowaniem angielskiego tenisa. Miał na myśli to, co niektórzy nazwaliby udoskonaleniem tenisa, inni zaś profesjonalizacją sportu. Jest to bardzo typowy fragment, wzięty z gazety na chybił trafił i zawierający poglądy bystrego i zaangażowanego człowieka na temat dogłębnie mu znany. A przecież ów człowiek nie rozumie, co mówi, bo nie wie, co traktuje jako dorozumiane. Nie zdaje sobie sprawy ze stosunku środków i celów, aksjomatów i wniosków, w swojej własnej filozofii. I nikt pewnie nie byłby bardziej niż on zdumiony, ba, słusznie oburzony, gdybym mu wskazał, że podstawowe zasady jego filozofi i przedstawiają się następująco: (1) Jest w naturze rzeczy pewna absolutna i boska Istota, której imię brzmi Pan Tenis. (2) Wszyscy ludzie istnieją dla dobra i chwały Pana Tenisa, powinni dążyć do uosobionej w nim perfekcji i spełniać jego wolę. (3) W imię tego wyższego obowiązku mają poświęcić swe naturalne pragnienie, by zaznać jakichś rozrywek w doczesnym życiu. (4) Ta lojalność jest najważniejsza: należy miłować Pana Tenisa bardziej niż tradycję narodową, zachowanie narodowego charakteru i narodowej kultury, nie wspominając już o narodowych cnotach. Tak oto wygląda wiara, albo zarys doktryny, rozwiniętej przed nami, choć nie zdefiniowanej. Jedyny sposób, by ocalić grę w tenisa, to pozbawić ją najważniejszej cechy gry, mianowicie dostarczania rozrywki i zabawy. === Dla Sprawy to jedna z najważniejszych książek w dorobku G.K. Chestertona, wybitnego angielskiego pisarza i publicysty. Jest w niej dowcip i humor, ale też wojowniczość, bo zawarte w niej eseje miały być z założenia polemiczne i kontrowersyjne. Chesterton, idąc pod prąd modnych idei, wyjaśnia, dlaczego porzucił protestantyzm, dlaczego świecki światopogląd nie wystarcza dla stworzenia cywilizacji, a także dlaczego konformizm jest dzić nazywany odwagą, a bezmyślność stanowi typową cechę współczesności.