Видавець: 8
Dzieciństwo, dorastanie i dorosłość kobiet z ADHD. Wyjście z cienia
Lotta Borg Skoglund
Dziewcząt i kobiet z ADHD często się nie zauważa. Dotychczas ich problemy rzadko przedstawiano w literaturze. Ponieważ nie są hałaśliwymi i niesfornymi chłopcami, wpisującymi się w stereotypowe postrzeganie ADHD, przez długi czas pozostawały niezidentyfikowane. Stanowią grupę, która nie rzuca się w oczy i toczy samotną walkę, często pełną cierpienia, rozczarowania, frustracji i rozpaczy. Jednak ta sytuacja się zmienia! Prezentowana publikacja łączy najnowszą wiedzę naukową na temat ADHD u kobiet z doświadczeniami życiowymi konkretnych dziewcząt i kobiet z ADHD. Ukazuje, jak wyglądają różne etapy ich życia - dzieciństwo, okres dojrzewania, macierzyństwo, menopauza i inne. Warto, by każda dziewczyna i kobieta, u której zdiagnozowano ADHD lub która sądzi, że może mieć ADHD, przeczytała tę książkę. Pomoże im ona zrozumieć siebie, odpowiedzieć na pytania "jak" i "dlaczego", a także zastanowić się nad tym, "co dalej". *** Książka powstała z inicjatywy Fundacji Jim, której misją jest tworzenie lepszego świata dla osób neuroatypowych - autystycznych, z ADHD i innymi stanami. Fundacja kreuje przestrzeń, w której każdy człowiek może realizować swój potencjał. Każdego roku wystawia ponad tysiąc diagnoz, edukuje kilkaset dzieci we własnych przedszkolach i szkołach, prowadzi szkolenia i konferencje dla specjalistów. Poprawia również sytuację osób neuroatypowych dzięki wpływaniu na regulacje prawne i organizowaniu kampanii społecznych.
Dzieciństwo w cieniu rózgi. Historia i oblicza przemocy wobec dzieci
Anna Golus
Od kary chłosty do karnego jeżyka - czyli długa historia przysłowiowego klapsa "Historia dzieciństwa jest koszmarem, z którego jako ludzkość dopiero zaczynamy się budzić", uważa amerykański badacz Lloyd deMause - i ma rację. Rzeczywiście, dzieje dzieciństwa przypominają długi, ciągnący się przez stulecia i doświadczany nadal przez najmłodszych na całym świecie zły sen. W przeszłości dzieci dorastały w atmosferze strachu czy wręcz terroru, ich życie przepełnione było nie miłością i szczęśliwością, lecz osamotnieniem, przemocą i najróżniejszymi formami krzywdzenia. Od pierwszych chwil na świecie. Dziś dzieciństwo kojarzy nam się z beztroską i poczuciem bezpieczeństwa, a opiekę i ochronę rodzicielską uważamy za coś oczywistego i naturalnego - mimo to wciąż sporo ludzi akceptuje i stosuje kary cielesne. W książce między innymi: • Kary cielesne jako „metoda” wychowawcza stosowana od zarania dziejów • "Dobroczynny" wpływ rózgi na rozwój dzieci • „Czarna pedagogika” i jej wpływ na dorosłe życie (Adolf Hitler, zbrodniarze wojenni) • Przemoc w białych rękawiczkach • Klaps to nie bicie? • Skutki przemocy fizycznej i psychicznej • Statystyki dotyczące przemocy wobec małoletnich Chciałabym napisać, że przeczytałam tę książkę z prawdziwą przyjemnością, ale nie pozwala na to jej tematyka. Napiszę więc inaczej: przeczytałam ją z zainteresowaniem i ze świadomością, że tak było (wynikającą z mojego zainteresowania problematyką dziecka i dzieciństwa w dawnych czasach), ale także z niedowierzaniem, że, co gorsze, tak jest! A jeszcze gorsze - że nadal są dorośli, którzy uzasadniają stosowanie przemocy wobec dzieci, twierdząc, jak przytoczony przez Annę Golus profesor filozofii polityki Zbigniew Stawrowski, że klaps "jest czynem o wysokiej wartości wychowawczej i dlatego zasługuje na pochwałę"! prof. zw. dr hab. Dorota Żołądź-Strzelczyk, Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu Kapitalnie napisana książka Anny Golus opowiada o dziejach przemocy wobec dzieci w kulturze europejskiej. (...). Po jej lekturze używanie frazeologizmu, że coś znajduje się w powijakach, już nigdy nie będzie niewinne. Od wyjaśnienia genezy tego zwrotu zaczyna się dzieło inicjatorki kampanii „Kocham. Nie daję klapsów”. Igor Rakowski-Kłos, "Ale Historia" - Gazeta Wyborcza Anna Golus podaje szczegółowe statystyki, z których wynika, że 25 lat temu co czwarty rodzic bił dzieci pasem (dziś co 10), że "lanie jeszcze nikomu nie zaszkodziło" uważał co drugi (dziś co 4). Idzie więc ku lepszemu. Ale oprócz przemocy fizycznej jest także psychiczna. Od wykorzystywania seksualnego, o którym ostatnio dużo się mówi, po krytykowanie, odrzucanie, a nawet...nadopiekuńczość (...). Czasem przybiera skrajną postać syndromu Münchhausena. "Focus Historia", 4/2019 Konsekwencje kar cielesnych to nie tylko siniak, ale ograniczenie wolności, zniweczenie autonomii, roztrzaskanie poczucia bezpieczeństwa, złamanie empatii, ustawienie torów relacji społecznych na trakcję przemocy, braku szacunku. Wnikliwie zebrana przez autorkę historia kar cielesnych od tortur do klapsa pokazuje, jak daleką drogę przeszła już ludzkość, standardy wychowawcze i rozumienie praw dziecka. Wskazuje również, jak daleką drogę mamy jeszcze do pokonania. Joanna Gutral, Zdrowa Głowa Coś z nami nie gra, skoro hasło kampanii „Kocham. Nie biję” tak często bywa odczytywane jako „Kocham. Nie katuję”, a prawie 70 procent Polaków uważa, że „czasem trzeba dać dziecku klapsa”. Łukasz Pilip, Newsweek (7/2020) O książce w mediach: Ksiazki.wp.pl: "Klaps. Dla jednych przemoc, dla innych "czyn o wysokiej wartości wychowawczej" Zdrowa Głowa: "Dzieciństwo w cieniu rózgi, czyli emocje w ciemnościach przeszłości" Lubimy Czytać: "Chłosta, karanie wychowawcze i klapsy – czyli o przemocy wobec dzieci Fakty.tvn24.pl: "Karć lub sprawiaj lanie aż do złamania woli". Internauci wychwytują kolejne książki promujące kary cielesne Tvn24.pl/magazyn-tvn24: "Kanał komunikacji przez ciało" i inne bzdury. By dziecko wiedziało, czemu ma lanie Fakty.interia.pl: "Pręgi jako produkt uboczny, czyli jak prawidłowo bić dziecko" Newsweek.pl: Klapsik? Nie powinien się zdarzać Ojcowska Strona Mocy: Czy klaps to już przemoc? Rozmowa z Anną Golus. Posłuchaj! Weekend.gazeta.pl: W cieniu rózgi. "Bagatelizowane w naszym kraju klapsy to uderzenie dziecka w miejsce intymne"
Bogdan Bartnikowski
Wstrząsająca opowieść o obozie Auschwitz widzianym oczyma dziecka. Zacząłem więc spisywać wspomnienia moje, moich koleżanek i kolegów. Z nadzieją, że jak je napiszę, to one ode mnie odejdą. Niestety, tak się nie stało.... Bogdan Bartnikowski miał 12 lat, kiedy w nocy z 11 na 12 sierpnia 1944 roku znalazł się z mamą na rampie KL Auschwitz-Birkenau. Jego opowieść to jedno z najbardziej poruszających świadectw dziecięcej wrażliwości wobec piekła obozowej rzeczywistości. Bogdan Bartnikowski - urodzony w 1932 r. w Warszawie. W czasie Powstania Warszawskiego, po opanowaniu dzielnicy Ochota, gdzie mieszkał, przez oddziały RONA (Rosyjska Wyzwoleńcza Armia Ludowa), wraz z matką został wypędzony z domu i skierowany do obozu przejściowego w Pruszkowie (tzw. Durchgangslager 121), skąd 12 sierpnia 1944 r. zostali obydwoje wywiezieni do KL Auschwitz-Birkenau. W obozie został zarejestrowany jako więzień 192731. Przebywał w Birkenau: najpierw w bloku dziecięcym obozu kobiecego, następnie w sektorze B11a obozu męskiego, gdzie byli więzieni chłopcy z Warszawy. 11 stycznia 1945 r. został razem z matką ewakuowany do Berlina-Blankenburga (komando robocze obozu Sachsenhausen), gdzie do wyzwolenia w dniu 22 kwietnia 1945 r. pracował przy odgruzowaniu miasta. Po wyzwoleniu powrócił wraz z matką do Warszawy. W Powstaniu Warszawskim stracił ojca. Przerwaną przez wojnę naukę kontynuował w Państwowym Gimnazjum i Liceum im. Stefana Batorego. Po odbyciu służby wojskowej pracował jako dziennikarz. Bogdan Bartnikowski, mając w pamięci przeżycia z okresu okupacji i uwięzienia w obozach koncentracyjnych, napisał i wydał książki o losach polskich dzieci w latach wojny: zbiór opowiadań "Dzieciństwo w pasiakach" (1969, 1972, 1989) oraz powieści "Daleka droga" (1971), "Powrót nad Wisłę" (1972) i "Dni długie jak lata" (1989). Obecnie jest na emeryturze. Pracuje społecznie w Związku Literatów Polskich i Związku Powstańców Warszawskich. Odznaczony został Krzyżem Oświęcimskim, Krzyżem Kawalerskim i Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski.
Bogdan Bartnikowski
Wstrząsająca opowieść o obozie Auschwitz widzianym oczyma dziecka. Zacząłem więc spisywać wspomnienia moje, moich koleżanek i kolegów. Z nadzieją, że jak je napiszę, to one ode mnie odejdą. Niestety, tak się nie stało.... Bogdan Bartnikowski miał 12 lat, kiedy w nocy z 11 na 12 sierpnia 1944 roku znalazł się z mamą na rampie KL Auschwitz-Birkenau. Jego opowieść to jedno z najbardziej poruszających świadectw dziecięcej wrażliwości wobec piekła obozowej rzeczywistości. Bogdan Bartnikowski - urodzony w 1932 r. w Warszawie. W czasie Powstania Warszawskiego, po opanowaniu dzielnicy Ochota, gdzie mieszkał, przez oddziały RONA (Rosyjska Wyzwoleńcza Armia Ludowa), wraz z matką został wypędzony z domu i skierowany do obozu przejściowego w Pruszkowie (tzw. Durchgangslager 121), skąd 12 sierpnia 1944 r. zostali obydwoje wywiezieni do KL Auschwitz-Birkenau. W obozie został zarejestrowany jako więzień 192731. Przebywał w Birkenau: najpierw w bloku dziecięcym obozu kobiecego, następnie w sektorze B11a obozu męskiego, gdzie byli więzieni chłopcy z Warszawy. 11 stycznia 1945 r. został razem z matką ewakuowany do Berlina-Blankenburga (komando robocze obozu Sachsenhausen), gdzie do wyzwolenia w dniu 22 kwietnia 1945 r. pracował przy odgruzowaniu miasta. Po wyzwoleniu powrócił wraz z matką do Warszawy. W Powstaniu Warszawskim stracił ojca. Przerwaną przez wojnę naukę kontynuował w Państwowym Gimnazjum i Liceum im. Stefana Batorego. Po odbyciu służby wojskowej pracował jako dziennikarz. Bogdan Bartnikowski, mając w pamięci przeżycia z okresu okupacji i uwięzienia w obozach koncentracyjnych, napisał i wydał książki o losach polskich dzieci w latach wojny: zbiór opowiadań "Dzieciństwo w pasiakach" (1969, 1972, 1989) oraz powieści "Daleka droga" (1971), "Powrót nad Wisłę" (1972) i "Dni długie jak lata" (1989). Obecnie jest na emeryturze. Pracuje społecznie w Związku Literatów Polskich i Związku Powstańców Warszawskich. Odznaczony został Krzyżem Oświęcimskim, Krzyżem Kawalerskim i Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski.
Dzieciństwo w rodzinie robotniczej międzywojennej Łodzi. Perspektywa etnograficzno-pedagogiczna
Anna Deredas, Joanna Sosnowska
Publikacja zawiera prezentację materiału źródłowego przechowywanego w Etnograficznym Archiwum im. Bronisławy Kopczyńskiej-Jaworskiej Instytutu Etnologii i Antropologii Kulturowej Uniwersytetu Łódzkiego. Materiał ten - w postaci biografii, wspomnień, zapisu rozmów i opowieści, zebrany od osób pochodzenia robotniczego - był gromadzony w latach 70. i 80. XX wieku w celu przeprowadzenia szeroko zakrojonych badań nad kulturą robotniczą Łodzi. Zasób archiwalny pozwolił na przedstawienie wielu aspektów dzieciństwa przeżywanego w łódzkiej rodzinie robotniczej w latach 1918-1939. * Autorki podjęły się niełatwego zadania, jakim jest ukazanie dzieciństwa w rodzinie robotniczej międzywojennej Łodzi z perspektywy wspomnień pracownic i pracowników fabryk (zawartych w materiałach źródłowych zgromadzonych podczas badań etnograficznych). Tematyka monografii należy wciąż do stosunkowo rzadko podejmowanych i analizowanych problemów w polskiej nauce - zarówno na gruncie pedagogiki, jak i historiografii pedagogicznej, a także w kontekście badań etnograficzno-pedagogicznych. Pozycja wpisuje się w najnowszy trend badań regionalnych oraz badań nad historią życia codziennego i społeczną historią wychowania. Z recenzji dr hab. Katarzyny Kabacińskiej-Łuczak, prof. UAM Autorki książki porządkują i prezentują materiał archiwalny pod kątem kategorii "dzieciństwa" i w tym sensie publikacja jest dziełem oryginalnym i atrakcyjnym. Atrakcyjność tematu potwierdza też rosnąca popularność badań nad dzieciństwem, zwrot ku dziecku w naukach społecznych. Niewątpliwie, dla budujących się dopiero polskich studiów nad dzieciństwem monografia ta będzie stanowiła ważną pozycję z zakresu etnografii historycznej - przykład solidnych badań osadzonych w określonym momencie historycznym i dotyczących wąskiej grupy, która wypracowała charakterystyczną kulturę materialną, praktyki społeczne oraz rozumienie dziecka. Na wyróżnienie zasługuje nie tylko skrupulatność opisu wywiadów i charakterystyka rozmówców, lecz także projekt "oddania głosu" osobom, które poddają refleksji własne dzieciństwo, dzieciństwo swoich dzieci oraz wpływ własnego usytuowania społecznego na życie codzienne dziecka. Z recenzji dr hab. Anny Witeski-Młynarczyk, prof. UW
Agnieszka Miela
Jedynie naznaczeni przez śmierć są w stanie ocalić żywych. W Ściekach życie dzieci nie ma żadnej wartości. Sieroty, wyrzutki i kaleki giną brutalnie w niewyjaśnionych okolicznościach, ale nikt nie zdecydował się wytropić ich oprawcy. Nikt nie rzucił mu wyzwania. Do czasu, aż w mieście pojawił się ktoś nowy. Morderca. Sługa zapomnianej bogini. Strażnik Nieprzekształconej. Ożywieniec. Samuel Reilig powraca do slumsów Lunde, by rozwikłać tajemnicę morderstw. Wspólnie z Raon, zamkniętą w ciele dziecka demoniczną istotą, przyjdzie mu zmierzyć się ze złem, które zakorzeniło się w Ściekach, toczącą tamtejszą ludność zgnilizną oraz uciekającym czasem. Wszystko wskazuje na to, że niesławny Dzieciołap znad Nestry zbliża się wreszcie do swojej Ostatecznej Śmierci, jego przeciwnik zaś od dawna oczekuje ich spotkania.
Dziecko - in vitro - społeczeństwo. Ujęcie interdyscyplinarne
Anna Krawczak, Ewa Maciejewska-Mroczek, Magdalena Radkowska-Walkowicz, redakcja...
Redakcja naukowa Anna Krawczak, Ewa Maciejewska-Mroczek, Magdalena Radkowska-Walkowicz Co to znaczy być "dzieckiem z in vitro"? Jak to jest nim być we współczesnej Polsce? Czy taki sposób poczęcia ma znaczenie? Autorki tekstów udzieliły głosu najbardziej zainteresowanym - dzieciom urodzonym dzięki in vitro, ich rodzinom, osobom niepłodnym, osobom starającym się o dziecko (kobietom i mężczyznom). Osobom, które jednocześnie mogą czuć się najbardziej poszkodowane przez toczącą się w ostatnich latach w polskiej przestrzeni publicznej dyskusję dotyczącą wspomaganej reprodukcji. Na książkę składają się nie tylko artykuły stricte naukowe, opisujące wyniki badań czy sytuację prawną, lecz także wzruszająca autoetnografia pierwszego polskiego dziecka poczętego in vitro czy zapis dyskusji o tym, jaką rolę w życiu rodziny mogą odgrywać różne stanowiska wobec tej technologii. Książka jest modelowym przykładem antropologii zaangażowanej, otwartej na potrzeby tych, których najbardziej dotyczy. Autorki stosowały nowatorskie i upodmiotawiające metody badań, w tym związane z działalnością artystyczną i zabawą. Z recenzji dr hab. Agnieszki Kościańskiej
Dziecko dwóch światów. Purgatorium tom 2 (#2)
Oliwia Ciesielska
Szybkie decyzje podejmowane pod wpływem emocji potrafią zmienić wszystko na zawsze. Turniej nie kończy się tak, jak planowali Tina i jej przyjaciele. Jednak nie wszyscy zamierzają się z tym pogodzić. Gdy Noah podejmuje niespodziewaną decyzję, aby rzucić się w przepaść, reszta staje do nierównej walki, której cena może okazać się wyższa, niż przypuszczali. Dopóki jednak trzymają się razem, wierzą, że wszystko jest możliwe. Nie mają pojęcia, że wydarzenia wkrótce wymkną się spod kontroli i staną oni przed kolejnymi wyborami, których nie będzie można cofnąć... Kontynuacja powieści Dom Słonia to wciągająca pozycja dla miłośników snów, psychologii i fantastyki. Purgatorium Siedemnastoletnia Christina budzi się w Domu Słonia tajemniczej przestrzeni zaludnionej przez osoby, które nie pamiętają swojej przeszłości. Aby odzyskać pamięć i wrócić do swojego życia, mieszkańcy potrzebują antidotum. Warunkiem jest wyprawa do lasu i udział w skomplikowanej Grze. Oliwia Ciesielska (ur. 1999) polska pisarka, nauczycielka i copywriterka. Zafascynowana fantastyką, od lat tworzy w tym nurcie opowiadania, za które zdobywa wyróżnienia w konkursach literackich. Jej powieściowy debiut to książka dla młodzieży Dom Słonia I.