Wydawca: 8
Jean-Pierre Claris de Florian
Jean-Pierre Claris de Florian (ur. 6 marca 1755 w Sauve, zm. 13 września 1794 w Sceaux) – francuski poeta. Szczególną sławę zdobył dzięki swoim bajkom. (Za Wikipedią) Jedną z nich jest ta oto - „Batmendy. Powieść perska”. Zachęcamy do lektury. Mimo archaicznego języka (a może właśnie dlatego?) zasługuje by się z nią zapoznać.
Batoh 1652 - Wiedeń 1683. Od kompromitacji do wiktorii
Marek Groszkowski
Były czasy, gdy polska sztuka wojskowa budziła postrach wszystkich wrogów. Rzeczpospolita była potężna, a jej armie nie tylko chroniły granic państwa, ale prowadziły wojny na terenie przeciwnika. Husaria była najlepszą formacją kawaleryjską świata, a polscy wodzowie potrafili gromić wielokrotnie liczniejsze oddziały wroga. Tak wyglądało ostatnie stulecie potęgi I Rzeczypospolitej. Układy polityczne wokół Rzeczypospolitej zmieniały się jak w kalejdoskopie. W maju 1652 r. na uroczysku Batoh Tatarzy wespół z Kozakami zmasakrowali wojska koronne. Rzeź jeńców była do tego stopnia przerażająca, że dziś niekiedy nazywa się ją niekiedy „sarmackim Katyniem”. Ale już niebawem z niedawnymi katami Polacy musieli się porozumieć, bo na horyzoncie byli kolejni wrogowie – Turcja i Państwo Moskiewskie. Po ciężkich walkach z Rosjanami, w 1667 roku Rzeczpospolita musiała podpisać niekorzystny rozejm w Andruszowie. Zmienił on układ sił w Europie Środkowo-Wschodniej i osłabił nasz kraj. Wojska polskie coraz więcej energii musiały poświęcać na obronę granic kraju. W ostatnich dekadach XVII wieku na jej najgroźniejszego przeciwnika wyrosła Turcja. Właśnie wtedy polska sztuka wojenna po raz ostatni zadziwiła świat. Jan Sobieski – najpierw jako hetman, a potem jako król – zadał Turkom klęski, jakich nie doświadczyli oni jeszcze ze strony europejskich armii. Marek Groszkowski w swojej książce zaprasza czytelników na wędrówkę po polach siedemnastowiecznych bitew. Czas przypomnieć o ostatnim wieku świetności I Rzeczypospolitej, gdzie sława i chwała mieszały się ze zdradą i gnuśnością. Przeczytajmy opowieść o czasach, gdy nawet z tragicznych klęsk potrafiliśmy wyciągać wnioski, by przekuwać je w wielkie zwycięstwa. Marek Groszkowski – historyk, absolwent Instytutu Historycznego UW, doktorant na Wydziale Historii i Nauk Społecznych UKSW. Pasjonat historii wojskowości nowożytnej oraz historii Ukrainy.
Batrachomyomachia. La Batrachomyomachie. Batracomiomachia. Batrachomyomachia
Pseudo-Homer
Batrachomyomachia (, z gr. żaba, mysz, walka), także Batrachomachia () grecki poemat heroikomiczny przypisywany przez starożytnych Homerowi. Obejmuje ok. 300 wersów. / . , . . 303 . / La Batrachomyomachia (en grec ancien / Batrakhomuomakhía, littéralement La Bataille des grenouilles et des rats ) est une épopée comique parodiant l'Iliade. Elle compte 303 hexamtres dactyliques. Elle fut largement attribuée, dans l'Antiquité, Homre. / La Batracomiomachia (in greco antico , "La guerra dei topi e delle rane") un poemetto giocoso di 303 versi, parodia dell'epica eroica, nel quale si narra una guerra combattuta tra topi e rane. La parola infatti costruita con le tre parole greche: batrachos (rana), mys (topo) e mache (battaglia). / Batrachomyomachia (Greek: , from , "frog," , "mouse," and , "battle") or the Battle of Frogs and Mice is a comic epic or parody of the Iliad, definitely attributed to Homer by the Romans, but according to Plutarch the work of Pigres of Halicarnassus, the brother (or son) of Artemisia, queen of Caria and ally of Xerxes. Some modern scholars, however, assign it to an anonymous poet of the time of Alexander the Great. (wikipedia.org/wiki/Batrachomyomachia)
Batszeba Kobieta łaski Rodowód łaski cz.4
Francine Rivers
BATSZEBA - Kobieta łaski — Spośród wszystkich moich żon i nałożnic tylko ty całym sercem szukałaś Pana. Dawid ucałował łzy, które spływały po twarzy Batszeby. — Może tylko ci, którzy tak bardzo zgrzeszyli w swoim życiu, są w stanie zrozumieć wielkość i głębię Bożego miłosierdzia. — Zrobił krok do tyłu i wziął ją za ręce. — Lubiłem cię, ponieważ byłaś córką mojego przyjaciela. Pożądałem cię ze względu na twoją urodę. Ale kocham cię najbardziej za to, że jesteś dla mnie tak pełną miłości żoną i za to, jaką jesteś matką dla moich synów. Wychowałaś czterech mężczyzn, którzy kochają Pana i szukają Jego oblicza, synów, z których jestem dumny, synów, których… — nie mógł dalej mówić ze wzruszenia. BATSZEBA KOBIETA ŁASKI Jej piękno poruszyło namiętności króla. Jej ból poruszył serce Boga. Batszeba jako ośmioletnia dziewczynka zakochuje się w Dawidzie, którego Bóg wybrał na króla Izraela. Jednak, gdy dorasta zostaje wydana za mąż za wojownika Uriasza. Pewnego dnia, gdy Dawid widzi Batszebę i pragnie jej tak bardzo, że każe ją sprowadzić do swojego pałacu. Batszeba po wspólnie spędzonej z nim nocy zachodzi w ciążę i tym samym skazuje siebie na pogardę w oczach ludu i rodziny. Dla wielu jej imię oznacza cudzołóstwo, uwodzenie i grzech, ale ta historia pokazuje w jaki sposób pamięta ją Bóg. Poznaj na nowo znaną historię biblijną z innej perspektywy – spójrz na nią oczyma Batszeby i zobacz, jak Bóg podnosi zagubionych ludzi, którzy wołają do Niego z głębiny rozpaczy. Powieści z cyklu „Rodowód Łaski” TAMAR Zdradzona przez mężczyzn, którzy decydowali o jej losie ... , zaryzykowała życie i reputację, aby przetrwać. RUT Moabitka, która wyrzekła się wszystkiego, nie oczekując niczego w zamian. RACHAB Nierządnica, królewska nałożnica, poganka…Kobieta z przeszłością, której Bóg dał przyszłość. BATSZEBA Jej piękno poruszyło zmysły króla Dawida. Jej ból poruszył serce Boga. MARIA Cały świat czekał na ten moment. Bóg wybrał jedną kobietę. Kobiety, które opisałam w serii „Rodowód Łaski” są postaciami autentycznymi. Opowiadam ich historie w parciu o przekaz biblijny. To kobiety Wschodu, które żyły w czasach starożytnych. Wykazywały się one wielką odwagą. Wielokrotnie podejmowały ryzyko i niejednokrotnie popełniały błędy. Nasze bohaterki nie były doskonałe, a jednak Bóg w swej nieskończonej łasce umieścił je na kartach Biblii i w genealogii Jezusa Chrystusa. Francine Rivers FRANCINE RIVERS - jedna z najpopularniejszych pisarek amerykańskich, autorka ponad 20 bestsellerowych powieści, przetłumaczonych na dwadzieścia języków, m.in. trylogii: „Głos w wietrze", „Echo w ciemności", „Jak świt poranka". Zdobyła liczne nagrody i zaszczyty, w tym Christy Award, za stworzenie inspirującej fabuły o charakterze historycznym, złoty medal Amerykańskiego Stowarzyszenia Wydawców Chrześcijańskich ECPA za powieść „Ostatni zjadacz grzechu" (zekranizowaną przez Michaela Landona). W 2010 roku książki Francine zostały uznane za najlepiej sprzedające się tytuły na liście „New York Timesa".
Batszeba. Odnajdź swoje miejsce w rodowodzie Jezusa
Debora Sianożęcka
Książka dla tych, którzy zostali zranieni w ciele, dla tych, którzy chcą odzyskać poczucie własnego ciała i odbudować szacunek do niego. Fragment recenzji - Alicja Torbicz: Porusza serce w sposób dogłębny i bolesny. TO NIE JEST KSIĄŻKA TYLKO DLA KOBIET, wręcz przeciwnie. „Batszeba” zmusza czytelnika do refleksji nad swoimi dotychczasowymi wyborami, do spojrzenia w głąb siebie, do odkrycia swoich gorzkich tajemnic i rozprawienia się ze swoją przeszłością. Z pewnością trzeba mieć odwagę, żeby zmierzyć się z prezentowaną treścią. Debora w sposób jednoznaczny uzmysławia nam ile ułudy jest wokół nas i jak łatwo zaczynamy w nią wierzyć... wreszcie, czym kończy się życie, w którym Bóg zostaje wygnany, znieważony... Jeśli masz poczucie, że nie masz już siły, że nie ma nadziei... przeczytaj “Batszebę”. Debora Sianożęcka - (ur. w 1981 r.) psycholog, psychoterapeuta. Miłość do Biblii pociągnęła ją do poznawania biblijnego języka hebrajskiego i aramejskich komentarzy. "Uzależniona" od Eucharystii.
Batutą i skalpelem. Ciało w zawodach wysokospecjalistycznych
Dominika Byczkowska-Owczarek
Kim jest ufalny pacjent? Jaka część mózgu jest nazywana kochanką neurochirurgów? Czym różni się dyrygowanie w filharmonii od dyrygowania w operze? W jakich utworach frak dyrygenta się nie marszczy? Dominika Byczkowska-Owczarek analizuje rolę ciała w zawodach wysokospecjalistycznych - neurochirurga i dyrygenta orkiestrowego, które zazwyczaj kojarzą się z rozległą wiedzą teoretyczną. Jak się jednak okazuje, za sukcesem w tych dziedzinach stoją tysiące godzin pracy, w tym fizycznej, polegającej na kontroli własnych ruchów i mimiki twarzy, a także umiejętnej współpracy z innymi bez użycia słów. W publikacji został przedstawiony proces pracy poprzez ciało w obu badanych profesjach, ze szczególnym uwzględnieniem takich jego aspektów, jak: przywództwo, tożsamość zawodowa, technologia, praca w zespole, komunikowanie, sytuacja kobiet wykonujących te zawody czy samotność. Pokazano także, jak w profesjach o kilkusetletniej historii i unikalnej kulturze pracy tworzeni są indywidualiści. Na podstawie prowadzonych przez sześć lat jakościowych badań socjologicznych autorka proponuje koncepcję społecznego konstruowania cielesności w obszarze roli zawodowej. Stawia ciało w centrum socjologicznego zainteresowania oraz omawia sposoby jego przekształcania i używania podczas pracy. * Autorka od wielu lat zajmuje się badaniem ciała i cielesności oraz jest bez wątpienia ekspertką w tym obszarze. Jej książka zdecydowanie wykracza poza ramy socjologii ciała/ucieleśnienia. Sytuuje się na styku różnych subdyscyplin: socjologii ciała, socjologii pracy oraz workplace studies, co wskazuje na jej interdyscyplinarny charakter, ale również na umiejętność łączenia przez autorkę perspektyw wywodzących się z różnych studiów. Publikacja dostarcza wielu informacji, począwszy od historii zawodów po funkcjonowanie środowiska, męską dominację i rozwój kariery. Można zatem powiedzieć, że praca poprzez ciało jest tylko jednym z elementów opisywanych w niej światów społecznych. Z recenzji dr hab. Honoraty Jakubowskiej, prof. UAM
Umberto Eco
Jedna z najsłynniejszych powieści Umberta Eco w nowym kolekcjonerskim wydaniu! Baudolino, czternastoletni chłopski syn, obdarzony bystrym umysłem i fantazją, przyprowadza pod rodzicielski dach zabłąkanego wśród mgieł i moczarów rycerza. Nieznajomym gościem okaże się Fryderyk Barbarossa. Chłopak zdobywa sympatię cesarza, ten zaś zabierze go ze sobą w świat i pokocha jak syna. Baudolino lubi opowiadać i zmyślać, przy czym jakimś cudem wszystko, co wymyślił, staje się rzeczywistością. I tak któregoś razu, ku pożytkowi przybranego ojca, układa legendarny list księdza Jana; obiecuje w nim zachodniemu światu bajeczne królestwo na Wschodzie, rządzone przez chrześcijańskiego króla. Fryderyk, wyruszając na wyprawę krzyżową, chce także dotrzeć do mitycznego królestwa. Po jego śmierci, niespodziewanej i tajemniczej, Baudolino kontynuuje wędrówkę, przeżywa niezwykłe przygody i spotyka najdziwniejsze istoty. Swe dzieje opowiada Niketasowi, bizantyjskiemu historykowi, w czasie gdy krzyżowcy plądrują Konstantynopol. Dopiero wtedy zaczyna pojmować rzeczy, których dotąd nie rozumiał.
Bauhaus - nauczanie/nowy człowiek
Małgorzata Leyko
Książka ma charakter konstelacyjny; zawiera teksty, które w bardzo różny sposób realizuję główną jej tematykę. Zawarte w monografii artykuły podejmują szczegółowe wątki dotyczące koncepcji nowego człowieka oraz edukacji w Bauhausie, jednocześnie uruchamiając na gruncie polskich badań dyskusję na ten właśnie temat. […] Projektowanie w Bauhausie rozpoczęło proces tworzenia człowieka w społeczeństwie technologicznie zaawansowanym, przy użyciu przedmiotów, obiektów architektonicznych, które wspomagają możliwości jego rozwoju, przetrwania i niejednokrotnie ekspansji. W nowym milenium filozof Henk Oosterling, odwołując się do słynnych pojęć Martina Heideggera, nazwał ten pełzający proces Dasein as Design (Bycie jako Projektowanie). […] Formułę tę rozwinął inny filozof Peter Sloterdijk i opisał jako formę konstruowania życia (bios) w społeczeństwie poprzez aplikowanie nowych rozwiązań technologicznych i strategii antropotechnicznych. Ideał nowego człowieka miał i ma do dziś swoje kontynuacje i istotne konsekwencje dla projektowania społeczeństw po II wojnie światowej. Wpisał się w wielu aspektach w szerszy model, który Michel Foucault nazywał wprost biopolityką. Sądzę, że publikacja tej monografii przyspieszy i otworzy nowe możliwości spojrzenia krytycznego na dziedzictwo Bauhausu. Z recenzji profesor Agnieszki Jelewskiej Książka Bauhaus –nauczanie/nowy człowiek zawiera wystąpienia prezentowane podczas seminarium naukowego, które odbyło się 16 listopada 2019 r. w Łodzi. Jego organizatorami było Muzeum Sztuki w Łodzi oraz Katedra Dramatu i Teatru Uniwersytetu Łódzkiego. Pod koniec roku 2019, kiedy niemal cały świat artystyczny i naukowy obchodził szumnie 100-lecie Bauhausu i kiedy odbyły się setki wystaw, seminariów i konferencji poświęconych tej wyjątkowej instytucji artystycznoedukacyjnej, także w Łodzi chcieliśmy włączyć się w te obchody i – może na mniejszą skalę – dać sygnał o związkach naszej awangardy z praktyką i teorią sztuki wypracowaną w Bauhausie. […] Artyści związani z tą uczelnią nie tylko byli nauczycielami eksperymentującymi z nowymi metodami kształcenia, ale także wychowywali kolejne pokolenia twórców, którzy zakładali ośrodki edukacyjne zarówno w Europie, jak i na całym świecie. Dlatego nasze seminarium poświęciliśmy refleksji nad tą częścią spuścizny Bauhausu, rozumianego jako szkoła projektowania działająca w określonym czasie, ale też jako ośrodek, którego wpływ manifestował się także w edukacji. Ze Wstępu Założeniem Bauhausu było przygotowywanie osób utalentowanych artystycznie do roli projektantów w przemyśle i rzemiośle, a także rzeźbiarzy, i architektów. Podstawę stanowiło obszerne, uporządkowane szkolenie obejmujące wszystkie postaci i rękodzieła, omawiające zarówno technikę, jak i formę, ukierunkowane na pracę zespołową w projektach budowlanych. [Bauhaus rozpoczynał] szkolenie nie od „profesji”, lecz od „człowieka” posiadającego wrodzoną predylekcję do postrzegania życia jako całości. Walter Gropius,1935 Główną podstawą nauczania w szkołach sztuk pięknych powinien być kurs systematyczny poszczególnych umiejętności, jakie nagromadziły się w ciągu rozwoju sztuki. Należy studiować nie poszczególnych malarzy, lecz typy rozwiązań poszczególnych zagadnień fachowych. Przebieg kursu w szkołach sztuk pięknych powinien przechodzić od rzeczy prostych do coraz bardziej skomplikowanych, zużytkowując tego typu rozwiązania, które daje historia. Władysław Strzemiński,1928