Verleger: 8
Franciszek Karpiński
Powrót z Warszawy na wieś Otóż mój dom ubogi, też lepione ściany, Też okna różnofarbne, piec niepolewany, I niska strzecha moja!.. Wszystko tak jak było, Tylko się ku starości więcej pochyliło! Szczęśliwy! kto na małym udziale przebywa, Spokojny siadł przy stole wiejskiego warzywa; Z swej obory ma mięso, z ogrodu jarzynę, Z domu napój i wierną przy boku drużynę. Obym ja był tak dawniej myślił, oszukany! I w ukrytym gdzie kącie żył raczej nieznany; Gdyby o mnie w powiecie nawet nie wspomniano; I tylko mię sąsiadem dobrym nazywano! Bym się żywił z krwawego rąk moich wyrobku, Żył na świecie bez wieści, umarł bez nagrobku, Com zyskał, że rzuciwszy ubogie zagrody, Chciałem nieopatrzony płynąć przeciw wody? I widząc na me oczy, jak drudzy tonęli, Jam sobie myślił:... „Oni płynąć nie umieli”. Com zyskał na wysokie pańskie pnąc się progi, Gdzie po śliskich ich stopniach, obrażając nogi, Nic się z moim lepszego nie zrobiło stanem, Prócz marnego wspomnienia, że gadałem z panem. Kiedy mię ojciec stary żegnał przy swym zgonie: „Idź — mówił — synu, na świat; w jakiej będziesz stronie, Pamiętaj, że na prawdzie nikt nigdy nie traci: Zostawiam cię ubogim, prawda cię wzbogaci”. [...]Franciszek KarpińskiUr. 4 października 1741 r. w Hołoskowie Zm. 16 września 1825 r. w Chorowszczyźnie Najważniejsze dzieła: sielanki: Laura i Filon, Do Justyny. Tęskność na wiosnę; pieśni religijne: Pieśń poranna (Kiedy ranne wstają zorze...), Pieśń wieczorna (Wszystkie nasze dzienne sprawy...), Pieśń o narodzeniu Pańskim (Bóg się rodzi, moc truchleje...); wiersze patriotyczne: Pieśń dziada sokalskiego, Żale Sarmaty nad grobem Zygmunta Augusta Od 1750 r. przez osiem lat uczęszczał do kolegium jezuickiego w Stanisławowie. Następnie ukończył studia teologiczne na Akademii we Lwowie. Tam uzyskał tytuł doktora filozofii i nauk wyzwolonych. Później przez półtora roku szkolił się w Wiedniu, doskonalił tam znajomość języków obcych. Po otrzymaniu odpowiedniego wykształcenia rozpoczął pracę nauczycielską. Gdy miał 40 lat wydał pierwszy tomik wierszy Zabawki wierszem. W 1780 r. wyjechał do Warszawy, objął posadę sekretarza księcia Adama Kazimierza Czartoryskiego i wydał trzy kolejne tomy wierszy. W 1793 r. osiedlił się w Kraśniku, a około 1818 r. kupił wieś Chorowszczyznę i tam spędził resztę życia. Był członkiem Towarzystwa Przyjaciół Nauk. autor: Natalia KurKupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Marcin K. Schirmer
Ziemianie jako warstwa społeczna zostali zniszczeni po 1944 roku przez komunistyczne władze. W okresie PRL-u systematycznie niszczono relikty ziemiańskiej kultury. Znacząca część współczesnych właścicieli obiektów zabytkowych na terenach wiejskich, nawiązuje do historii i tradycji miejsca, poszukując źródeł historycznych i kontaktów z rodzinami spadkobierców. Często gromadzą pamiątki po byłych posesorach. Goszyce Nowe, znajduje się w rękach spadkobierców dawnych właścicieli Marty i Michała Smoczyńskich. Od lat z mozołem remontują piękny dwór. Pałac w Guzowie został odkupiony od gminy przez potomków przedwojennych posesorów rodzinę Sobańskich. Pomimo olbrzymiego zaangażowania wciąż pozostaje nieukończony. Kopytowa, dwór na Podkarpaciu, to z kolei przykład realizacji pasji obecnego właściciela Andrzeja Kołdera, który kupił ten zabytek, odrestaurował go, a następnie zorganizował w nim muzeum własnych zbiorów . Korzkiew to zamek pod Krakowem, w który tchnął nowe życie Jerzy Donimirski. Po dźwignięciu z ruiny stanowi interesujący przykład architektury obronnej, umiejętnie i ze smakiem zaadaptowanej do współczesnych potrzeb. Petrykozy, dwór pod Warszawą. Został ocalony przez aktora Wojciecha Siemiona i stał się znanym ośrodkiem ekspozycji sztuki ludowej i miejscem spotkań środowiska artystycznego. Sułkowice, dwór w centrum Polski, to przykład współczesnego domu rodzinnego w historycznym wnętrzu, pełniącego zarazem rolę otwartego salonu muzycznego. Pałac w Zarzeczu na Podkarpaciu, muzeum rodziny Dzieduszyckich -dawnych właścicieli. Przykład porozumienia zawartego pomiędzy spadkobiercami i władzami samorządowymi. HISTORYCZNE SIEDZIBY ZNOWU PROMIENIUJĄ KULTURĄ WZMACNIAJĄC I ŁĄCZĄC LOKALNĄ SPOŁECZNOŚĆ - JAK PRZED WIEKAMI.
Tomasz Białkowski
Iga Spica po perturbacjach osobistych próbuje ułożyć swoje życie na nowo w małej miejscowości. Kiedy w ogrodzie siostry natrafia na ciało powieszonej kobiety, które znika zanim zdąży przyjechać policja, wie już, że nie będzie dane jej tu odpocząć. Rozpoczyna amatorskie śledztwo, które wiedzie w mroczną przeszłość. Okazuje się, że denatka jako dziecko była świadkiem egzekucji esesmanów latem 1946 roku.
Halina Olczak-Moraczewska
Co może spotkać zakochaną nastolatkę w dniu jej urodzin? Kim jest tajemnicza wróżka Hildegarda i czy można wierzyć jej niesamowitym przepowiedniom? Piętnastoletnia Dominika to typowa nastolatka. Jej świat kręci się wokół pierwszych miłości, szkolnych przyjaźni, mody i makijażu. Spotkanie z wróżką nieoczekiwanie odmienia życie młodej dziewczyny Dominika przestaje myśleć racjonalnie, nagle zmienia swoje postanowienia i musi zmierzyć się z narkotykowymi pokusami. Tylko jak tu zapomnieć o przestrogach Hildegardy i zmienić bieg zdarzeń wywołanych bezgraniczną wiarą w moc urodzinowej wróżby? Przed tobą pełna magicznych sekretów i nagłych zwrotów akcji powieść YA, którą czyta się jednym tchem! Gratka dla fanów książek Johna Greena.
Powstania śląskie 1919-1920-1921. Nieznana wojna polsko-niemiecka
Ryszard Kaczmarek
Był 15 sierpnia 1919 roku. Oczekujący od wielu godzin na wypłatę tłum górników stracił cierpliwość i wtargnął na plac mysłowickiej kopalni. Oddziały niemieckiego Grenzschutzu otworzyły ogień do nieuzbrojonych ludzi. Według oficjalnych danych zginęło sześć osób, w tym dwoje dzieci, a mysłowicka masakra stała się iskrą, która rozpoczęła otwarty konflikt o najcenniejsze i najlepiej rozwinięte gospodarczo ziemie zamieszkałe wówczas przez Polaków. Ryszard Kaczmarek, niezrównany znawca historii Ślązaków, określa powstania śląskie mianem nieznanej wojny polsko-niemieckiej. Powstania śląskie 1919-1920-1921 to pierwsza od dekad popularna publikacja dotycząca tych najgłośniejszych we współczesnej historii Śląska wydarzeń. Ryszard Kaczmarek dał się dotychczas poznać jako autor, który z równą uwaga przygląda się i spisom regimentów, i relacjom cywilów również tym razem w ręce czytelników trafia pasjonująca książka nie tylko o realiach bitewnych, lecz także o życiu zwykłych Ślązaków wtrąconych w tryby wielkiej historii. Powstania śląskie składają się, wraz z Polakami w Wehrmachcie i Polakami w armii kajzera, na wielki tryptyk pozwalający poznać i w pełni zrozumieć historyczne uwarunkowania skomplikowanej śląskiej tożsamości.
Jerzy Alter
OPOWIEŚĆ O PRAGNIENIU WOLNOŚCI, ODWADZE I ZWYCIĘSTWIE. Oryginalna w ujęciu tematu książka Jerzego Altera trzyma się mocno faktów i realiów, lecz jednocześnie po mistrzowsku splata je z fikcją literacką. Autor prezentuje Czytelnikom zrekonstruowaną przez siebie wielobarwną panoramę Wielkopolski czasów powstania, zaglądając za kulisy wielkiej historii. Dzieje tego zwycięstwa to nie tylko przyjazd Paderewskiego do Poznania i jego pamiętne przemówienie. Na to, co się wówczas wydarzyło, składają się losy wielu tysięcy mieszkańców tych ziem, ich osobiste, prywatne mikrohistorie. Bohaterowie tych opowieści są ludźmi z krwi i kości. Autorowi udała się rzecz w literaturze rzadka usłyszeć ich głos, ich szept, ich zamyślenie. Polacy z Poznańskiego przegrywali powstania tak długo, aż najmądrzejsi z nich doszli do przekonania, że najpierw trzeba krok po kroku zbudować i zjednoczyć świadomą zbiorowość przygotowaną i zdolną do tego, by samorządnie działać i skutecznie przeciwstawić się przemocy zaborcy. Nie tylko pokonać go, ale i udźwignąć, na zawsze utrzymać ciężar odniesionego zwycięstwa.
Powstanie 1830-1831. Utracone zwycięstwo?
Sławomir Leśniewski
Czy mogliśmy wygrać to starcie? Dlaczego Polska nie zwyciężyła z Rosją w konflikcie 18301831? Nie wszystkie polskie powstania były straceńczym aktem desperacji bez szans na powodzenie. Powstanie listopadowe okazało się najlepiej przygotowanym starciem z zaborcą. Polacy mieli w ręku wiele atutów świetnie wyszkoloną armię, doświadczonych w boju dowódców i rozbudzony romantyczną poezją, gotowy do poświęceń naród. Dlaczego się nie udało? Sławomir Leśniewski z powodzeniem mierzył się już z wielkimi polskimi mitami. Pisał o legendzie napoleońskiej, postaciach Jana III Sobieskiego i Bohdana Chmielnickiego, dynastii Piastów i Krzyżakach. Wartka narracja i wyśmienity styl pisarza niczym w powieści historycznej wciągają czytelnika w wir opisywanych wydarzeń. Jednocześnie autor nie waha się podważać utarte opinie i zadawać niewygodne pytania. Jaki był faktyczny polski potencjał militarny w 1830 roku? Czy chwalebna karta zasłużonych generałów ery napoleońskiej równoważyła fatalny stan ich ducha? Czy patetyczne sceny pięknego umierania w strofach Mickiewicza i Słowackiego mają cokolwiek wspólnego z rzeczywistością? Jak wyglądały walki dwóch dobrze przygotowanych, profesjonalnych armii? Jak ulatniała się nadzieja na zwycięstwo? A może powstania lepiej było uniknąć? Ostatnie pokolenie pamiętające wolną Rzeczpospolitą Obojga Narodów straciło dziejową okazję. Co zawiodło? Chybione decyzje, brak wyobraźni i wiary kolejnych dyktatorów powstania? A może paradoksalnie zabrakło tego, co często uznajemy za naszą narodową wadę odrobiny brawury ze strony sparaliżowanych odpowiedzialnością dowódców? Pytanie o powstanie listopadowe należy do katalogu wciąż żywych polskich dylematów. Nowa książka Sławomira Leśniewskiego o wielkiej utraconej szansie to pozycja obowiązkowa dla każdego miłośnika polskiej historii.
Powstanie 1830-1831. Utracone zwycięstwo?
Sławomir Leśniewski
Czy mogliśmy wygrać to starcie? Dlaczego Polska nie zwyciężyła z Rosją w konflikcie 18301831? Nie wszystkie polskie powstania były straceńczym aktem desperacji bez szans na powodzenie. Powstanie listopadowe okazało się najlepiej przygotowanym starciem z zaborcą. Polacy mieli w ręku wiele atutów świetnie wyszkoloną armię, doświadczonych w boju dowódców i rozbudzony romantyczną poezją, gotowy do poświęceń naród. Dlaczego się nie udało? Sławomir Leśniewski z powodzeniem mierzył się już z wielkimi polskimi mitami. Pisał o legendzie napoleońskiej, postaciach Jana III Sobieskiego i Bohdana Chmielnickiego, dynastii Piastów i Krzyżakach. Wartka narracja i wyśmienity styl pisarza niczym w powieści historycznej wciągają czytelnika w wir opisywanych wydarzeń. Jednocześnie autor nie waha się podważać utarte opinie i zadawać niewygodne pytania. Jaki był faktyczny polski potencjał militarny w 1830 roku? Czy chwalebna karta zasłużonych generałów ery napoleońskiej równoważyła fatalny stan ich ducha? Czy patetyczne sceny pięknego umierania w strofach Mickiewicza i Słowackiego mają cokolwiek wspólnego z rzeczywistością? Jak wyglądały walki dwóch dobrze przygotowanych, profesjonalnych armii? Jak ulatniała się nadzieja na zwycięstwo? A może powstania lepiej było uniknąć? Ostatnie pokolenie pamiętające wolną Rzeczpospolitą Obojga Narodów straciło dziejową okazję. Co zawiodło? Chybione decyzje, brak wyobraźni i wiary kolejnych dyktatorów powstania? A może paradoksalnie zabrakło tego, co często uznajemy za naszą narodową wadę odrobiny brawury ze strony sparaliżowanych odpowiedzialnością dowódców? Pytanie o powstanie listopadowe należy do katalogu wciąż żywych polskich dylematów. Nowa książka Sławomira Leśniewskiego o wielkiej utraconej szansie to pozycja obowiązkowa dla każdego miłośnika polskiej historii. AUDIOBOOK CZYTA MACIEJ GĄSIOREK