Видавець: 8

48753
Завантаження...
EЛЕКТРОННА КНИГА

Rohingya

Michał Lubina

Otrzymaliśmy bardzo potrzebną monografię o Rohingya - jednej z najbardziej prześladowanych i umęczonych społeczności na świecie, milionie ludzi bez domów i ziemi, których żaden kraj nie chce przyjąć. Jest to równocześnie uniwersalna opowieść o dwóch ,,izmach" - kolonializmie i nacjonalizmie - które doprowadziły do obecnej tragedii. Powstawanie granic i narodziny narodów są niezwykle fascynujące, ale bywają też bolesne, pełne nienawiści i przemocy. I świadomość tego jest nam dziś bardzo potrzebna. Nie tylko w Azji. Agnieszka Lichnerowicz W 2017 roku armia birmańska doprowadziła do ucieczki z Birmy ponad 700 tys. muzułmanów Rohingya. W jednej z największych katastrof humanitarnych ostatnich lat doszło do czystki etnicznej, zbrodni przeciw ludzkości, a może nawet do ludobójstwa. Kim są Rohingya, dlaczego wzbudzają taką nienawiść i czemu stali się kolektywnym kozłem ofiarnym? W prezentowanej książce znajdziemy odpowiedzi - pozornie proste, a w istocie niesamowicie złożone - na te i wiele innych zasadniczych pytań związanych z Rohingya. Członkowie tej społeczności są muzułmanami i są prześladowani - to właściwie jedyne dwa fakty niepodlegające dyskusji. Reszta jest przedmiotem zażartych sporów, a ich wynik decyduje o losie ponadmilionowej wspólnoty. Książkę wzbogacają poruszające zdjęcia autorstwa Marcina Zaborowskiego. Ukazują one ludzki wymiar tragedii Rohingya i są ważnym świadectwem dopełniającym chłodną analizę naukową przedstawioną w wywodzie pracy. Dr Michał Lubina - adiunkt w Instytucie Bliskiego i Dalekiego Wschodu na Wydziale Studiów Międzynarodowych i Politycznych Uniwersytetu Jagiellońskiego. Autor kilku książek dotyczących Birmy, w tym m.in. Birma (Warszawa 2014), Pani Birmy Aung San Suu Kyi. Biografia polityczna (Warszawa 2015), a także The Moral Democracy. The Political Thought of Aung San Suu Kyi (Warszawa 2019).

48754
Завантаження...
AУДІОКНИГА

Roja es la nieve / Czerwony śnieg. Hiszpański kryminał językowy

Carlos Solanillos, Joanna Ostrowska

Poznaj kryminał, dzięki któremu w niekonwencjonalny sposób nauczysz się nowych słówek na poziomie początkującym (A1-A2) podczas słuchania wciągającej historii. 91 minut nagrań w wykonaniu native speakerów sprawią, że osłuchasz się ze słownictwem i nie będziesz mógł doczekać się rozwiązania zagadki. Wysoka jakość materiału pozwala osłuchać się z językiem, poznać poprawną wymowę oraz przećwiczyć rozumienie ze słuchu. Regularne powtarzanie pomoże Ci opanować nowy materiał. Fabuła: Śnieżyca zatrzymuje sierżanta Lópeza na noc w wiosce, do której pojechał po otrzymaniu wezwania o włamaniu. Wkrótce okazuje się, że znalazł się w złym miejscu o złej porze

48755
Завантаження...
EЛЕКТРОННА КНИГА

Rojber. Występki Walsera

Łukasz Musiał

Był sobie rojber. W gwarze poznańskiej tym słowem określa się nicponia, psotnika, urwisa. O nim jest ta książka. A dokładniej: o twórczości Roberta Walsera. Pisarza, którego jedni uwielbiają, inni lekceważą, a większość w ogóle nie zna. Czym są opowieści Walsera? Jedna z odpowiedzi: próbą uchwycenia wibrującego bezruchu chwili teraźniejszej, tej zarezerwowanej dla rzeczy małych. Rzeczy małe nie oślepiają, nie ogłuszają, nie przytłaczają. Są nieśmiałym zaproszeniem do gry, w której każdy wygrywa. Każdy jest wygranym: zabrzmiało jak banał? Trudno. Przywykliśmy do tego, że literatura wysoka najczęściej wysuwa oskarżenia pod adresem świata i ludzi. Uważamy, że jej głównym powołaniem jest demaskowanie zła, kłamstwa, zbrodni, niegodziwości; że musi się skupiać na udrękach istnienia; że powinna pokazywać przede wszystkim problemy, z jakimi się zmagamy. Tymczasem utwory Walsera chcą nie popadając w naiwniactwo budować zaufanie do świata. Takiego, jakim on jest. Nietzsche chciał wiedzy radosnej ja wołam o radosne pisarstwo. I odnajduję je u Roberta Walsera. Łukasz Musiał

48756
Завантаження...
EЛЕКТРОННА КНИГА

Rojber z Rozbarku

Leon Wostal

Rojber z Rozbarku nie jest typową powieścią, lecz czymś więcej. To wspomnienia z czasów dziecięcych Leona Wostala, opisujące nie tylko ówczesny wygląd Bytomia, ale też życie w tamtych czasach. Zwiedź wraz z autorem jego rodzinne strony i poznaj tradycje oraz zwyczaje panujące na Górnym Śląsku, zanim pojawił się internet, telefony czy komputery. Będzie to niesamowita przygoda, która zapewni niezapomnianą podróż w czasie. Książka w całości napisana w języku śląskim, a załączany do niej słownik śląsko-polski pozwoli w pełni zrozumieć przekaz osobom, które się nim nie posługują. Książka wydana przez Nie powiem, Wydawnictwo Hm... zajmuje się dystrybucją.

48757
Завантаження...
EЛЕКТРОННА КНИГА

(Rojenie dziwne, być może...)

Max Jacob

(Ro­je­nie dziw­ne, być mo­że...) Ro­je­nie dziw­ne, być mo­że,  Z wie­czo­ra uję­ło chwil­kę --  Wi­dzia­łem anio­ły bo­że,  By­ło to twe lu­stro tyl­ko.    W uciecz­ce Ele­ono­ra  Dłu­gie roz­pu­ści­ła splo­ty,  Na cóż uj­rzeć ma au­ro­ra  Słod­kie żą­dzy mej przed­mio­ty.    O mę­żu du­mać nie trze­ba,  O wier­nym myśl mi obrzy­dła,  Uczę was lo­tu do nie­ba,  Je­stem ko­chan­kiem, mam skrzy­dła.    Niech mu­za kłam­stwa z ko­niuszcz­ka  Pal­ców wa­szych tę od­bie­rze  Wzgar­dę, co jest snem pa­stusz­ka --  Nad kró­le wzno­si pa­ste­rze. [...]Max JacobUr. 12 lipca 1876 w Quimper Zm. 5 marca 1944 w Drancy Najważniejsze dzieła: Le Cornet ? dés (poezje prozą, 1917), La Défense de Tartufe (1919), Laboratorium centralne (1921), Le Sacrifice impérial (1929), Derniers Po?mes (1945) Francuski poeta i malarz pochodzenia żydowskiego, związany z francuską cyganerią. Pod wpływem widzenia z 1909, w którym, jak twierdził, objawił mu się Chrystus, w roku 1915 przeszedł na katolicyzm (na ojca chrzestnego wybrał przyjaciela i byłego współlokatora, Pabla Picassa). Współtwórca ruchu kubistycznego w literaturze. Jego twórczość wymyka się jasnej klasyfikacji, przewijają się w niej tak motywy symboliczne, jak i surrealistyczne i dadaistyczne; tematy religijne na równi z pastiszem i groteską. Od 1921 mieszkał, z przerwami, w Saint-Benoît-sur-Loire. W lutym 1944 został aresztowany przez Gestapo. Zmarł na zapalenie płuc w obozie przejściowym w Drancy. Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.

48758
Завантаження...
EЛЕКТРОННА КНИГА

Rojsty

Tadeusz Konwicki

„Rojsty” w realistyczny sposób przedstawiają partyzantkę antyradziecką, która działała na Wileńszczyźnie pod koniec 1944 r. i w początkowych miesiącach ostatniego roku II wojny światowej. Bez wątpienia jest to utwór kontrowersyjny. Autor ukazuje w nim prawdziwe oblicze powstańczych patroli, a właściwie zwykłych włóczęg po tytułowych rojstach – podmokłych, bagiennych terenach. Mówi o wszach i świerzbie zżerających brudne ciała młodych ludzi, którzy poświęcili wszystko dla przegranej z góry sprawy. Pokazuje bezcelowość walki podjętej ze szlachetnych, patriotycznych pobudek, lecz bez wsparcia w dowództwie i uzbrojeniu. Nie cofa się nawet przed obdarciem z mitu bohaterstwa młodych wileńskich partyzantów. Przedstawienia ich jako bandę zdemoralizowanych wojaków, którzy zamiast dokonywać heroicznych czynów, rabowali wsie i zajmowali się wewnętrznymi porachunkami. „Rojsty” ukazały się dopiero po ośmiu latach od ich powstania i to znacznie okrojone przez cenzurę. Dla ówczesnej władzy pomysł, że do partyzantki antyradzieckiej należeli chłopcy z inteligenckich i chłopskich rodzin, był nie do przyjęcia. W tym wydaniu powieści przywrócono fragmenty, które pod koniec lat 40. PRL-owscy decydenci uznali za nieprawomyślne. [Agora 2010] Tadeusz Konwicki to jeden z najlepszych polskich pisarzy w historii naszej literatury. Może nawet drugi po Gombrowiczu, choć oczywiście zupełnie inny. Gdyby był pisarzem amerykańskim to jego książki byłyby bestsellerami ekranizowanymi przez Hollywood. Rojsty to debiut, cholernie dojrzały, ciężki debiut 20-latka, na miarę „Na zachodzie bez zmian” Remarque'a. To opowieść o wojnie, partyzantce, AK, pograniczu, kresach i dojrzewaniu. Ta książka powinna być lekturą szkolną, żeby odtruć wszystkie głowy z żołnierzy, którzy szli czwórkami na Westerplatte, albo dawali sobie wyrywać paznokcie w Kamieniach na szaniec. Oprócz tego, że Konwicki obnaża wszystkie ideologiczne wiary tamtego okresu, to jeszcze jest świetnym pisarzem. [dróżniczka, lubimyczytac.pl] Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane redakcji. Projekt okładki: Olga Bołdok.

48759
Завантаження...
AУДІОКНИГА

Rojsty

Tadeusz Konwicki

„Rojsty” w realistyczny sposób przedstawiają partyzantkę antyradziecką, która działała na Wileńszczyźnie pod koniec 1944 r. i w początkowych miesiącach ostatniego roku II wojny światowej. Bez wątpienia jest to utwór kontrowersyjny. Autor ukazuje w nim prawdziwe oblicze powstańczych patroli, a właściwie zwykłych włóczęg po tytułowych rojstach – podmokłych, bagiennych terenach. Mówi o wszach i świerzbie zżerających brudne ciała młodych ludzi, którzy poświęcili wszystko dla przegranej z góry sprawy. Pokazuje bezcelowość walki podjętej ze szlachetnych, patriotycznych pobudek, lecz bez wsparcia w dowództwie i uzbrojeniu. Nie cofa się nawet przed obdarciem z mitu bohaterstwa młodych wileńskich partyzantów. Przedstawienia ich jako bandę zdemoralizowanych wojaków, którzy zamiast dokonywać heroicznych czynów, rabowali wsie i zajmowali się wewnętrznymi porachunkami. „Rojsty” ukazały się dopiero po ośmiu latach od ich powstania i to znacznie okrojone przez cenzurę. Dla ówczesnej władzy pomysł, że do partyzantki antyradzieckiej należeli chłopcy z inteligenckich i chłopskich rodzin, był nie do przyjęcia. W tym wydaniu powieści przywrócono fragmenty, które pod koniec lat 40. PRL-owscy decydenci uznali za nieprawomyślne. [Agora 2010] Tadeusz Konwicki to jeden z najlepszych polskich pisarzy w historii naszej literatury. Może nawet drugi po Gombrowiczu, choć oczywiście zupełnie inny. Gdyby był pisarzem amerykańskim to jego książki byłyby bestsellerami ekranizowanymi przez Hollywood. Rojsty to debiut, cholernie dojrzały, ciężki debiut 20-latka, na miarę „Na zachodzie bez zmian” Remarque'a. To opowieść o wojnie, partyzantce, AK, pograniczu, kresach i dojrzewaniu. Ta książka powinna być lekturą szkolną, żeby odtruć wszystkie głowy z żołnierzy, którzy szli czwórkami na Westerplatte, albo dawali sobie wyrywać paznokcie w Kamieniach na szaniec. Oprócz tego, że Konwicki obnaża wszystkie ideologiczne wiary tamtego okresu, to jeszcze jest świetnym pisarzem. [dróżniczka, lubimyczytac.pl] Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane redakcji. Projekt okładki: Olga Bołdok.

48760
Завантаження...
EЛЕКТРОННА КНИГА

Rok

Wojciech T. Pyszkowski

Tematem tej książki jest rok stanu wojennego w Polsce. Na jego tle, splatają się wzajemnie losy kilkorga bohaterów. Czytając ją, można sobie uświadomić, jak znaczący wpływ na koleje życia każdego pokolenia mają wydarzenia dziejące się obok nas, na rozwój których sami często nie mamy wpływu, a jednak konsekwencje ich zaistnienia zmuszeni jesteśmy ponosić. Książka adresowana do wszystkich, zarówno tych, którzy stan wojenny znają z autopsji, jak i tych, dla których wydarzenie to jest już tylko suchym faktem historycznym.   „Koło historii, pozornie biegnąc naprzód, kręci się tylko wokół własnej osi. Jak bezwolny, kolisty czerpak wygrzebuje kolejne litry wydarzeń, które przecież są wciąż tą samą wodą. Może właśnie dlatego każde pokolenie skazane jest na swoją wojnę? Może właśnie z tego powodu stajemy się pionkami w grze, która jak każda gra zawsze się kończy i zawsze się zaczyna?” Wojciech T. Pyszkowski Byłem instruktorem na "Darze Pomorza", oficerem pokładowym Polskiej Marynarki Handlowej, nawigatorem na samolotach pasażerskich Polskich Linii Lotniczych LOT. Debiutowałem w 1965 r. wierszem w "Almanachu Młodych". W latach 1965-1972 publikowałem swoje reportaże i felietony w miesięczniku "Morze", w "Dzienniku Bałtyckim", w audycjach radiowych "Popołudnie z Młodością" i "Dla tych, co na morzu".