Wydawca: 8
Max Jacob
(Rojenie dziwne, być może...) Rojenie dziwne, być może, Z wieczora ujęło chwilkę -- Widziałem anioły boże, Było to twe lustro tylko. W ucieczce Eleonora Długie rozpuściła sploty, Na cóż ujrzeć ma aurora Słodkie żądzy mej przedmioty. O mężu dumać nie trzeba, O wiernym myśl mi obrzydła, Uczę was lotu do nieba, Jestem kochankiem, mam skrzydła. Niech muza kłamstwa z koniuszczka Palców waszych tę odbierze Wzgardę, co jest snem pastuszka -- Nad króle wznosi pasterze. [...]Max JacobUr. 12 lipca 1876 w Quimper Zm. 5 marca 1944 w Drancy Najważniejsze dzieła: Le Cornet ? dés (poezje prozą, 1917), La Défense de Tartufe (1919), Laboratorium centralne (1921), Le Sacrifice impérial (1929), Derniers Po?mes (1945) Francuski poeta i malarz pochodzenia żydowskiego, związany z francuską cyganerią. Pod wpływem widzenia z 1909, w którym, jak twierdził, objawił mu się Chrystus, w roku 1915 przeszedł na katolicyzm (na ojca chrzestnego wybrał przyjaciela i byłego współlokatora, Pabla Picassa). Współtwórca ruchu kubistycznego w literaturze. Jego twórczość wymyka się jasnej klasyfikacji, przewijają się w niej tak motywy symboliczne, jak i surrealistyczne i dadaistyczne; tematy religijne na równi z pastiszem i groteską. Od 1921 mieszkał, z przerwami, w Saint-Benoît-sur-Loire. W lutym 1944 został aresztowany przez Gestapo. Zmarł na zapalenie płuc w obozie przejściowym w Drancy. Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Tadeusz Konwicki
„Rojsty” w realistyczny sposób przedstawiają partyzantkę antyradziecką, która działała na Wileńszczyźnie pod koniec 1944 r. i w początkowych miesiącach ostatniego roku II wojny światowej. Bez wątpienia jest to utwór kontrowersyjny. Autor ukazuje w nim prawdziwe oblicze powstańczych patroli, a właściwie zwykłych włóczęg po tytułowych rojstach – podmokłych, bagiennych terenach. Mówi o wszach i świerzbie zżerających brudne ciała młodych ludzi, którzy poświęcili wszystko dla przegranej z góry sprawy. Pokazuje bezcelowość walki podjętej ze szlachetnych, patriotycznych pobudek, lecz bez wsparcia w dowództwie i uzbrojeniu. Nie cofa się nawet przed obdarciem z mitu bohaterstwa młodych wileńskich partyzantów. Przedstawienia ich jako bandę zdemoralizowanych wojaków, którzy zamiast dokonywać heroicznych czynów, rabowali wsie i zajmowali się wewnętrznymi porachunkami. „Rojsty” ukazały się dopiero po ośmiu latach od ich powstania i to znacznie okrojone przez cenzurę. Dla ówczesnej władzy pomysł, że do partyzantki antyradzieckiej należeli chłopcy z inteligenckich i chłopskich rodzin, był nie do przyjęcia. W tym wydaniu powieści przywrócono fragmenty, które pod koniec lat 40. PRL-owscy decydenci uznali za nieprawomyślne. [Agora 2010] Tadeusz Konwicki to jeden z najlepszych polskich pisarzy w historii naszej literatury. Może nawet drugi po Gombrowiczu, choć oczywiście zupełnie inny. Gdyby był pisarzem amerykańskim to jego książki byłyby bestsellerami ekranizowanymi przez Hollywood. Rojsty to debiut, cholernie dojrzały, ciężki debiut 20-latka, na miarę „Na zachodzie bez zmian” Remarque'a. To opowieść o wojnie, partyzantce, AK, pograniczu, kresach i dojrzewaniu. Ta książka powinna być lekturą szkolną, żeby odtruć wszystkie głowy z żołnierzy, którzy szli czwórkami na Westerplatte, albo dawali sobie wyrywać paznokcie w Kamieniach na szaniec. Oprócz tego, że Konwicki obnaża wszystkie ideologiczne wiary tamtego okresu, to jeszcze jest świetnym pisarzem. [dróżniczka, lubimyczytac.pl] Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane redakcji. Projekt okładki: Olga Bołdok.
Tadeusz Konwicki
„Rojsty” w realistyczny sposób przedstawiają partyzantkę antyradziecką, która działała na Wileńszczyźnie pod koniec 1944 r. i w początkowych miesiącach ostatniego roku II wojny światowej. Bez wątpienia jest to utwór kontrowersyjny. Autor ukazuje w nim prawdziwe oblicze powstańczych patroli, a właściwie zwykłych włóczęg po tytułowych rojstach – podmokłych, bagiennych terenach. Mówi o wszach i świerzbie zżerających brudne ciała młodych ludzi, którzy poświęcili wszystko dla przegranej z góry sprawy. Pokazuje bezcelowość walki podjętej ze szlachetnych, patriotycznych pobudek, lecz bez wsparcia w dowództwie i uzbrojeniu. Nie cofa się nawet przed obdarciem z mitu bohaterstwa młodych wileńskich partyzantów. Przedstawienia ich jako bandę zdemoralizowanych wojaków, którzy zamiast dokonywać heroicznych czynów, rabowali wsie i zajmowali się wewnętrznymi porachunkami. „Rojsty” ukazały się dopiero po ośmiu latach od ich powstania i to znacznie okrojone przez cenzurę. Dla ówczesnej władzy pomysł, że do partyzantki antyradzieckiej należeli chłopcy z inteligenckich i chłopskich rodzin, był nie do przyjęcia. W tym wydaniu powieści przywrócono fragmenty, które pod koniec lat 40. PRL-owscy decydenci uznali za nieprawomyślne. [Agora 2010] Tadeusz Konwicki to jeden z najlepszych polskich pisarzy w historii naszej literatury. Może nawet drugi po Gombrowiczu, choć oczywiście zupełnie inny. Gdyby był pisarzem amerykańskim to jego książki byłyby bestsellerami ekranizowanymi przez Hollywood. Rojsty to debiut, cholernie dojrzały, ciężki debiut 20-latka, na miarę „Na zachodzie bez zmian” Remarque'a. To opowieść o wojnie, partyzantce, AK, pograniczu, kresach i dojrzewaniu. Ta książka powinna być lekturą szkolną, żeby odtruć wszystkie głowy z żołnierzy, którzy szli czwórkami na Westerplatte, albo dawali sobie wyrywać paznokcie w Kamieniach na szaniec. Oprócz tego, że Konwicki obnaża wszystkie ideologiczne wiary tamtego okresu, to jeszcze jest świetnym pisarzem. [dróżniczka, lubimyczytac.pl] Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane redakcji. Projekt okładki: Olga Bołdok.
Wojciech T. Pyszkowski
Tematem tej książki jest rok stanu wojennego w Polsce. Na jego tle, splatają się wzajemnie losy kilkorga bohaterów. Czytając ją, można sobie uświadomić, jak znaczący wpływ na koleje życia każdego pokolenia mają wydarzenia dziejące się obok nas, na rozwój których sami często nie mamy wpływu, a jednak konsekwencje ich zaistnienia zmuszeni jesteśmy ponosić. Książka adresowana do wszystkich, zarówno tych, którzy stan wojenny znają z autopsji, jak i tych, dla których wydarzenie to jest już tylko suchym faktem historycznym. „Koło historii, pozornie biegnąc naprzód, kręci się tylko wokół własnej osi. Jak bezwolny, kolisty czerpak wygrzebuje kolejne litry wydarzeń, które przecież są wciąż tą samą wodą. Może właśnie dlatego każde pokolenie skazane jest na swoją wojnę? Może właśnie z tego powodu stajemy się pionkami w grze, która jak każda gra zawsze się kończy i zawsze się zaczyna?” Wojciech T. Pyszkowski Byłem instruktorem na "Darze Pomorza", oficerem pokładowym Polskiej Marynarki Handlowej, nawigatorem na samolotach pasażerskich Polskich Linii Lotniczych LOT. Debiutowałem w 1965 r. wierszem w "Almanachu Młodych". W latach 1965-1972 publikowałem swoje reportaże i felietony w miesięczniku "Morze", w "Dzienniku Bałtyckim", w audycjach radiowych "Popołudnie z Młodością" i "Dla tych, co na morzu".
Władysław Stanisław Reymont
Trylogia powieściowa Rok 1794 składa się z części: Ostatni Sejm Rzeczypospolitej, Nil desperandum oraz Insurekcja. Pierwsza część cyklu opowiada o obradach ostatniego sejmu Rzeczypospolitej w Grodnie (1793), których skutkiem było ratyfikowanie postanowień drugiego rozbioru Polski. Druga część przedstawia przygotowania do wybuchu powstania. Trzecie ogniwo trylogii jest obrazem samej insurekcji kościuszkowskiej. Wszystkie części łączy postać głównego bohatera porucznika Sewera Zaremby, byłego żołnierza, który złożył dymisję po przegranej wojnie 1792 r. i przejęciu władzy przez Targowicę. Na kartach powieści widzimy go jako członka organizacji spiskowej przygotowującej powstanie.
Władysław Reymont
„Rok 1794„ to powieść historyczna Władysława Reymonta, pisarza, prozaika i nowelisty, laureata Nagrody Nobla w dziedzinie literatury. Głównym bohaterem powieści jest Sewer Zaremba – żołnierz, który złożył dymisję w 1792, gdy władzę przejęła Targowica. Jest on członkiem tajnej organizacji, która przygotowuje powstanie.
Władysław Stanisław Reymont
Publikacja zawiera całą powieść wszystkie trzy tomy: I. Ostatni Sejm Rzeczypospolitej, II. Nil desperandum, III. Insurekcja. Głównym bohaterem trylogii jest Sewer Zaremba żołnierz, który złożył dymisję w 1792, gdy władzę przejęła Targowica. Przygotowuje powstanie, przynależąc do tajnej organizacji. Pierwsza część trylogii opisuje Sejm w Grodnie, którego skutkiem było ratyfikowanie postanowienia II rozbioru Polski, w części drugiej jest mowa o przygotowaniu do wybuchu powstania, a część trzecia jest obrazem samej insurekcji. (za Wikipedią).
Wacław Gąsiorowski
Rok 1809 Wacława Gąsiorowskiego to opowieść o wojnie polsko-austriackiej w obronie Księstwa Warszawskiego. Jest to kontynuacja powieści Huragan. Jednak większość bohaterów Huraganu pojawia się w niej jedynie epizodycznie. Główną postacią jest Tadeusz Zabielski, burmistrz małego miasteczka Ostrowiec na Lubelszczyźnie, będącej wówczas pod zaborem austriackim. Tadeusz pędzi spokojne życie u boku ukochanej żony Janki. Pewnego dnia przypadkowo dowiaduje się o przygotowaniach korpusu austriackiego do inwazji na ziemie Księstwa Warszawskiego. Atak ten ma być częścią większej kampanii, jaką Cesarstwo Habsburgów zamierza prowadzić przeciwko cesarzowi Napoleonowi. Wiedziony patriotycznymi pobudkami, Tadeusz postanawia potajemnie udać się na terytorium Księstwa w celu ostrzeżenia miejscowych władz o groźbie ataku. Jednak szyki krzyżuje mu austriacki agent Dyzma Rudzki (Szczygielski). Na domiar złego Tadeusz, zostaje nieufnie potraktowany przez polskie władze, które widzą w nim szpiega. Ostatecznie z matni ratuje go sam generał Jan Henryk Dąbrowski, który jako jedyny daje mu wiarę. Kiedy wybucha wojna z Austrią, Tadeusz zaciąga się do polskiej armii i bierze udział w bitwie pod Raszynem, a potem w dalszych walkach z wrogiem. Kiedy chce powrócić do swojej żony wpada w ręce Austriaków. Przed śmiercią ratuje go znajomy austriacki generał. Ceną życia jest jednak służba w austriackiej armii... Opis za: https://pl.wikipedia.org/wiki/Rok_1809. Książka i dla dorosłych i dla młodzieży.