Publisher: 8
Ruch, przestrzeń, czas. Protofizyczne i metafizyczne aspekty podstaw fizyki relatywistycznej
Jan Czerniawski
Nasze poznanie fizykalne i pozafizykalne ruchu, przestrzeni, czasu i czasoprzestrzeni nie jest ostateczne, pomimo wielkich osiągnięć w tej dziedzinie teorii względności (szczególnej teorii względności STW i ogólnej teorii względności OTW), mechaniki kwantowej (QM) oraz rezultatów przemyśleń znanych filozofujących fizyków i znających fizykę filozofów. Brak też jednej akceptowanej przez wszystkich interpretacji STW i OTW. Istnieją bowiem głównie dwie alternatywne interpretacje fizyki relatywistycznej. Jedna mniejszościowa, wiązana głównie z nazwiskiem Lorentza, i druga większościowa, wiązana przede wszystkim z nazwiskiem A. Einsteina. () W ten krajobraz poznawczy wpisuje się dobrze książka dra Jana Czerniawskiego, filozofa znającego fizykę relatywistyczną i nie tylko. Po lekturze jego książki każdy czytelnik, bez wątpienia, zaliczy go od razu do zwolenników interpretacji związanej z nazwiskiem Lorentza (). Czerniawski stara się zawsze przeprowadzać bardzo wnikliwe analizy. To należy do walorów jego książki. Zamiarem autora jest uporządkowanie konceptualne zaplecza fizyki teoretycznej. Czy udało mu się to w jakimś stopniu osiągnąć, będą rozstrzygać kompetentni w tych sprawach czytelnicy. Dodatkowo do walorów tej książki należy to, że można się z niej sporo nauczyć oraz to, że jej lektura dostarcza czytelnikowi wspaniałej gimnastyki intelektualnej, chociaż u niektórych przeciwników interpretacyjnych będzie wzbudzać nieraz irytację. Z recenzji prof. dra hab. Ludwika Kostro
Ruch telekomunikacyjny i przeciążenia sieci pakietowych, wyd. 1 / 2001
Zdzisław Papir
W monografii przedstawiono wykorzystanie stochastycznych strumieni zdarzeń do opisu właściwości ruchu telekomunikacyjnego przekazywanego w sieciach pakietowych z uwzględnieniem strumieni: odnowy, markowowskich, regresyjnych oraz samopodobnych. Omówiono mechanizmy zapobiegania przeciążeniom w sieciach: X.25, Frame Relay, Asynchronous Transfer Mode, TCP/IP i rozładowywania już istniejących przeciążeń.
Ruchome etnografie. Praktyki, przestrzenie, ciała
Hubert Wierciński
Ruchome etnografie. Praktyki, przestrzenie, ciała Etnografia to fascynująca podróż po drogach pozornie znanych i tych zupełnie obcych. To podróż ze wszech miar odkrywcza i ożywcza, lecz przede wszystkim jest to podróż rozwijająca i formatująca. Właśnie w tym leży sedno perspektywy etnograficznej - to nauka w ruchu. Krajobrazy to materialne, wyobrażone i praktykowane krainy pozostające w stałej interakcji z ich mieszkańcami. Ale ludzie, o których tu będzie mowa, nie tkwią bezmyślnie w zamieszkiwanych krainach. Aby definiować siebie jako człowieka, a także by doświadczać krajobrazów i odkrywać je, muszą działać. Człowieczyć to stale pozostawać w ruchu i angażować się na dostępne sposoby w przestrzeń, która nie jest pasywna - człowieczyć to być stale w ruchu i w dialogu ze światem. Wszędzie tam, gdzie można dostrzec jakąś formę ruchu - a tych jest przecież bez liku, bo ruch może być fizyczny, ale także społeczny i metaforyczny - życie w istocie trwa i świat się dzieje. O tym właśnie traktuje ta praca - o ruchu i krajobrazach. Jest to opowieść badacza, dla którego ruch to nie tylko obszar zainteresowań intelektualnych, ale przede wszystkim esencja każdej praktyki etnograficznej. Nic bowiem w etnografii nie może zaistnieć bez poruszania się - tego fizycznego, ale także intelektualnego i wreszcie osobistego oraz emocjonalnego. Wstęp (fragmenty) Długo szukałem wspólnego mianownika, który połączyłby moje różne projekty badawcze. Zawsze czułem, że są one ze sobą powiązane - uwierzyłem chyba mojemu ulubionemu współczesnemu pisarzowi Jaroslavowi Rudisowi, który ustami Ola, bohatera Końca punku w Helsinkach, wyraził przekonanie, że "wszystko wiąże się ze wszystkim". Wciąż więc intrygowały mnie intuicyjnie powiązane tematy, ale brakowało mi tych kilku słów, a może nawet jednego słowa, które zlepiłoby myśli i badania w jedną całość. Niełatwo bowiem było znaleźć wspólną płaszczyznę między studiami nad kulturą biomedyczną, konfliktami i transformacjami społecznymi oraz dociekaniami zahaczającymi o antropologię krajobrazu i percepcji, które wynikały z moich nieskrywanych amatorskich fascynacji geologią i naukami przyrodniczymi. Nie przeszkadzało mi to - uważałem, że dobrze jest realizować się badawczo przynajmniej na kilku polach, nadmierna bowiem specjalizacja, jak sądzę, ogranicza, a nie rozwija współczesną naukę. Ale ostatnio coraz częściej zachodziłem w głowę, jakim antropologiem - i właściwie antropologiem czego - jestem. Czy powinienem wciąż określać się jako "antropolog medyczny", który na chwilę zrobił wycieczkę w góry? A może jestem już byłym antropologiem medycznym, a teraz właściwy tytuł - do którego zresztą nigdy nie przykładałem większego znaczenia - powinien brzmieć "antropolog krajobrazu"? [...] Każdy z podejmowanych przeze mnie tematów w istocie dotyczył jakiejś "krainy" i dział się w jakimś "krajobrazie" - zarówno świat lekarski i pacjencki, działania wspinaczy, jak i napięcia w lokalnych społecznościach na Przedmieściu i w Zdroju3 osadzone były w zamieszkiwanych, wyobrażanych i wreszcie praktykowanych realiach. Wszystkie badane przeze mnie historie i działania zawsze więc zachodziły w przestrzeni, która nie tylko sprawiała, że dane praktyki były możliwe, ale była jednocześnie przez te praktyki ustanawiana i zmieniana. Odkryłem więc pierwszą zasadę spajającą moje badania. Brzmi ona następująco: wszystkie badane krajobrazy stanowią materialne, ale także wyobrażone i praktykowane krainy pozostające w stałej interakcji z ich mieszkańcami. Świat kultury i przestrzeń społeczna nie są więc zawieszone w próżni - istnieją w taki sposób, w jaki pozwalają im istnieć sposobności oferowane przez lokalność i cechy ją warunkujące.
Stanisław Przybyszewski
“Ruchomy kamień” to utwór Stanisława Przybyszewskiego, polskiego pisarza, poety, dramaturga okresu Młodej Polski. Przybyszewski był skandalistą, przedstawicielem cyganerii krakowskiej i nurtu polskiego dekadentyzmu. “Ruchomy kamień” to wspaniałe opowiadanie Stanisława Przybyszewskiego. Obok samej twórczości rozgłos Przybyszewskiemu przynosiła także atmosfera, jaką wokół siebie wytwarzał. Był uważany za legendarną postać europejskiej bohemy, przez Strindberga nazywany był „genialnym Polakiem”. Przybyszewskiego uważa się za prekursora współczesnego satanizmu intelektualnego.
Šatrijos Ragana
Šatrijos Ragana Rudens dieną ISBN 978-83-288-2717-2 Buvo tai tikra rudens diena. Iš pilko, be jokios atmainos dangaus, liejosi lietus, tai smarkus, tai smulkus, lyg kropylos lašai, bet neperstodamas nei ant valandls. Šaltas vjas ž viršnse medži, puol laukuose, švilpavo patvoriais: žodžiu buvo tai diena, kada, pagal priežod, šuns išvaryti negalima. O vienok Vielutien ir šiandien išleido savo sn i laukus paršo ganyti. Gailu jai buvo labai mažo Jonelio, širdis skaudjo... Šatrijos Ragana Ur. 8 marca 1877 r. we wsi Medyngiany (lit. Medingnai, obecnie samorząd retowski) Zm. 24 lipca 1930 r. w miasteczku Żydyki (lit. Židikai) Najważniejsze dzieła: Dl ko tavęs čia nra, Rudens dieną, Viktut, Iš daktaro pasakojim, Vincas Stonis, Sename dvare, Irkos tragedija, Motina-Aukltoja. Pisarka litewska. Urodzona w dworku w Medyngianach w rodzinie szlacheckiej. W domu ojca Onufrego Pieczkowskiego (lit. Anupras Pečkauskas) była ogromna biblioteka, w domu matki Stanisławy Szukszty (lit. Stanislava Šiukštait) kolekcja obrazów. Maria była najstarszą córką państwa Pieczkowskich, miała siostrę Zofię, braci Stefana i Wincentego. Już w rodzinie dzieciom były wszczepiane najważniejsze wartości kultury szlacheckiej. Wspomnienia pisarki o dzieciństwie, rodzinie i rodzicach są szczególnie jasne i idylliczne. Program szkoły początkowej opanowała pobierając lekcje w domu, później wstąpiła do Gimnazjum im. Św. Katarzyny w Petersburgu, jednak z powodu słabego zdrowia naukę kontynuowała prywatnie. Wykładów z etyki i pedagogiki słuchała m.in. w Szwajcarii na uniwersytetach w Zurychu i Fryburgu. Była pod wrażeniem wykładów o wychowaniu i kształceniu młodzieży, wygłaszanych przez V. Ferstera. W 1909 r. została zaproszona na stanowisko nauczyciela w Mariampolskim Dziewczęcym Progimnazjum Žiburio, którego dyrektorem był ksiądz Motiejus Gustaitis. Ówczesny dyrektor progimnazjum szybko się przekonał o twardej i władczej ręce Marii, dlatego polecił jej kierownictwo progimnazjum. Odtąd pisarka była faktyczną kierowniczką progimnazjum. Do końca życia autorka dużo uwagi i czasu poświęcała kwestiom pedagogiki. W 1927 r. za wszelkie badania i długoletnią pracę w dziedzinie pedagogiki została uhonorowana tytułem Doktora Honorowego Uniwersytetu Witolda Wielkiego w Kownie. Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Lucas Hugo Pavetto, Giancarlo Villa
Z wszystkich nazistowskich przywódców, Rudolf Hess jest absolutnie jedynym w swoim rodzaju. Nikt przy zdrowych zmysłach nigdy nie mógł znaleźć nic dobrego w Hitlerze, Goebbelsie, Heydrichu. Rudolf Hess jest być może jedynym spośród wielkich nazistowskich hierarchów, którego osąd w dalszym ciągu dzieli ludzi. Hess popełnił wiele strasznych zbrodni i ciężko zapłacił za nie wszystkie. Przez lata był uważany za jedynego prawdziwego przyjaciela Hitlera. Należał do teoretyków Przestrzeni Życiowej", twierdzenia, za pomocą którego Niemcy przyznawały sobie prawo do inwazji na terytoria na wschód od swoich granic. Jednak jako jedyny sprzeciwiał się idei wojny totalitarnej, którą Führer chciał rozpętać przeciwko całej Europie, i podjął się lotu na własną rękę, aby przywieźć Anglii pokój. Lot, którego natura wciąż fascynuje i dzieli, jest uważany za historyczną tajemnicę bez odpowiedzi. Ale z pewnością za ten brawurowy ruch człowiek o tysiącach twarzy zapłacił bardzo wysoką cenę.
Lucas Hugo Pavetto, Giancarlo Villa
Z wszystkich nazistowskich przywódców, Rudolf Hess jest absolutnie jedynym w swoim rodzaju. Nikt przy zdrowych zmysłach nigdy nie mógł znaleźć nic dobrego w Hitlerze, Goebbelsie, Heydrichu. Rudolf Hess jest być może jedynym spośród wielkich nazistowskich hierarchów, którego osąd w dalszym ciągu dzieli ludzi. Hess popełnił wiele strasznych zbrodni i ciężko zapłacił za nie wszystkie. Przez lata był uważany za jedynego prawdziwego przyjaciela Hitlera. Należał do teoretyków Przestrzeni Życiowej", twierdzenia, za pomocą którego Niemcy przyznawały sobie prawo do inwazji na terytoria na wschód od swoich granic. Jednak jako jedyny sprzeciwiał się idei wojny totalitarnej, którą Führer chciał rozpętać przeciwko całej Europie, i podjął się lotu na własną rękę, aby przywieźć Anglii pokój. Lot, którego natura wciąż fascynuje i dzieli, jest uważany za historyczną tajemnicę bez odpowiedzi. Ale z pewnością za ten brawurowy ruch człowiek o tysiącach twarzy zapłacił bardzo wysoką cenę.
Orhan Pamuk
Czy pierwsze miłosne doświadczenie określa całe późniejsze życie? A może to siła historii i legend wyznacza nasz los? W małej miejscowości pod Stambułem pewien licealista doświadcza wstrząsającej miłości i popełnia wielką zbrodnię W połowie lat osiemdziesiątych XX wieku mistrz Mahmut, studniarz i jego pomocnik, panicz Cem, przekopują mozolnie metr po metrze jałową działkę, próżno szukając wody. W wolnych chwilach opowiadają sobie historie, pokazujące, jak różnie patrzą na świat. Jedną z nich jest opowieść o ojcobójstwie Edypa. Mimo iż tak odmienni stary kawaler w sile wieku i młody chłopak nawiązują więź, która przypomina relację między ojcem a synem. Wszystko zmienia się za sprawą rudowłosej piękności, aktorki wędrownego teatru. Najdziksze sny nastolatka stają się jawą, by natychmiast dać pole najgorszemu z koszmarów wskutek nieuwagi Cema przy budowie studni dochodzi do tragicznego wypadku. Przerażony chłopiec ucieka do Stambułu, gdzie dopiero po wielu latach dowie się, czy naprawdę był winien śmierci mistrza i kim była rudowłosa uwodzicielka. W tej kameralnej historii, która łączy porażającą powieść rodzinną i płomienny romans, Noblista sięga po motyw z antycznej tragedii, by opowiedzieć wstrząsający i zaskakujący dramat współczesny, skonfrontować Wschód i Zachód i odmalować sugestywny portret targanej skrajnościami Turcji. Kolejny popis prozatorski i wyraz geniuszu Noblisty. Rudowłosa jest powieścią zbudowaną z zazębiających się wątków i następujących jeden po drugim zwrotów akcji, pełną aluzji historycznych i społecznych; trudną, kłopotliwą, mocną, ale wspaniałą powieścią, która stawia przed nami nowe fakty, wymagające od nas refleksji. Jest powieścią uniwersalną, która uwspółcześnia antyczną tragedię i doprowadza ją tak daleko, jak to możliwe! Hasan Bülent Kahraman, Sabah Jest to książka wielowarstwowa: powieść o konsekwencjach puczu z 1980 roku, powieść psychologiczna, powieść o ostatnich trzydziestu latach w tureckiej historii, powieść o możliwości czy niemożliwości bycia jednostką w Turcji, powieść o tragedii kobiet w tym kraju, powieść o niepokojącej metaforze studni Słowem, powieść Orhana Pamuka. Trzeba ją przeczytać. Murat Bjedu, T24