Wydawca: 8
Stanisław Jachowicz
Stanisław Jachowicz Bajki i powiastki Rzetelnicki Nieraz o tym człowieku, dzieci, usłyszycie, Co nie skłamał całe życie. Powiem wam jak się to stało, A za prawdę ręczę śmiało. Kiedy jeszcze był dziecięciem Uzbroił się przedsięwzięciem, By kłamstwo ust nie splamiło, Z początku mu trudno było; Lecz choć często chętka brała, By się jaka rzecz skłamała, Uczuł w sobie żądzę chwały, Usta prawdę powiedziały. A cho... Stanisław Jachowicz Ur. 17 kwietnia 1796 w Dzikowie (dziś dzielnica Tarnobrzega) Zm. 24 grudnia 1857 w Warszawie Najważniejsze dzieła: Rozmowy mamy z Józią służące za wstęp do wszelkich nauk, a mianowicie do gramatyki, ułożone dla pożytku młodzieży, Pisma różne wierszem Stanisława Jachowicza, Śpiewy dla dzieci, Rady wuja dla siostrzenic: (upominek dla młodych panien), Pomysły do poznania zasad języka polskiego, Ćwiczenia pobożne dla dzieci, rozwijające myśl, Podarek dziatkom polskim: z pozostałych pism ś. p. Stanisława Jachowicza, Upominek z prac Stanisława Jachowicza: bajki, nauczki, opisy, powiastki i różne wierszyki Poeta, bajkopisarz, pedagog, działacz charytatywny. Ukończył szkołę pijarów w Rzeszowie oraz gimnazjum w Stanisławowie. Studiował na wydziale filozoficznym na Uniwersytecie we Lwowie. Na studiach był współzałożycielem i wpływowym członkiem tajnego Towarzystwa Ćwiczącej się Młodzieży w Literaturze Ojczystej, a także inspiratorem i prezesem Towarzystwa Studenckiego Koła Literacko-Naukowego. Po studiach zamieszkał w Warszawie, gdzie objął posadę kancelisty w Prokuratorii Generalnej Królestwa Polskiego. Przystąpił do Związku Wolnych Polaków, po wykryciu którego otrzymał zakaz zajmowania posad rządowych. Wobec tego jego głównym zajęciem była praca pedagogiczna jako nauczyciela języka polskiego w domach i na prywatnych stancjach dla dziewcząt. Debiut literacki Jachowicza miał miejsce w 1818 r. w Pamiętniku lwowskim, gdzie opublikował bajki. Pierwszą książkę wydał w 1824 r. - zbiór bajek i powiastek pt. Bajki i powieści. Przez cztery kolejne lata ukazywały się rozszerzone wydania tego zbioru pod tym samym tytułem; w 1829 r. zbiór zawierał już 113 utworów. Jest autorem kilkuset wierszyków i powiastek dydaktyczno-moralizatorskich. Publikował również w periodykach pod własnym nazwiskiem lub pod pseudonimem Stanisław z Dzikowa. W 1829 r. redagował przez rok Tygodnik dla Dzieci. W W 1830 r. przy współudziale Ignacego Chrzanowskiego zaczął wydawać pierwsze w Europie codzienne pismo dla dzieci - Dziennik dla Dzieci. Publikowane przez niego gazety i książki miały wychowywać, ale też uczyć czytania, liczenia i historii. Zajmował się również opieką społeczną nad dziećmi. Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Rzezimieszek. Z Brzeskiej na Pradze do mafii mokotowskiej
Gabriela Jatkowska, Artur Pośpiech
Artur Żyd Pośpiech urodził się i wychował na cieszącej się złą sławą ulicy Brzeskiej na warszawskiej Pradze. W wieku dziewięciu lat zaczął kraść, od tego czasu pnąc się po szczeblach złodziejskiej kariery i wchodząc coraz głębiej w przestępczy świat, by wreszcie na początku lat dziewięćdziesiątych wstąpić w szeregi mokotowskiej mafii. Codzienność kradzieży, włamań, rabunków, wymuszeń i bezwzględnej przemocy przeplatała się z pobytami w więzieniu, które w efekcie pochłonęły większość czterdziestoparoletniego życia bohatera. W rozmowie z Gabrielą Jatkowską opowiada o rozkwicie przestępczości zorganizowanej w okresie polskiej transformacji, swojej drodze na przestępczy szczyt, a także o spektakularnym upadku. To opowieść o świecie dla większości niedostępnym lub niewidzialnym, o prawie bezprawia, przestępczym kodeksie i pozbawionych skrupułów ludziach. Opowiedziana językiem, który nie zna przenośni, zdrobnień i subtelności, ponieważ jest szorstki, dosadny i brutalny jak życie poza prawem.
Rzezimieszek. Z Brzeskiej na Pradze do mafii mokotowskiej
Gabriela Jatkowska, Artur Pośpiech
Artur Żyd Pośpiech urodził się i wychował na cieszącej się złą sławą ulicy Brzeskiej na warszawskiej Pradze. W wieku dziewięciu lat zaczął kraść, od tego czasu pnąc się po szczeblach złodziejskiej kariery i wchodząc coraz głębiej w przestępczy świat, by wreszcie na początku lat dziewięćdziesiątych wstąpić w szeregi mokotowskiej mafii. Codzienność kradzieży, włamań, rabunków, wymuszeń i bezwzględnej przemocy przeplatała się z pobytami w więzieniu, które w efekcie pochłonęły większość czterdziestoparoletniego życia bohatera. W rozmowie z Gabrielą Jatkowską opowiada o rozkwicie przestępczości zorganizowanej w okresie polskiej transformacji, swojej drodze na przestępczy szczyt, a także o spektakularnym upadku. To opowieść o świecie dla większości niedostępnym lub niewidzialnym, o prawie bezprawia, przestępczym kodeksie i pozbawionych skrupułów ludziach. Opowiedziana językiem, który nie zna przenośni, zdrobnień i subtelności, ponieważ jest szorstki, dosadny i brutalny jak życie poza prawem.
Rzeź i zniszczenie Gdańska przez Krzyżaków w 1308 roku
Błażej Śliwiński
12 listopada 1308 roku do Gdańska wkroczyli rycerze Zakonu Krzyżackiego i dokonali eksterminacji mieszkańców miasta. Wobec ich mieczy wszyscy byli równi – zginęli rycerze, burmistrz, rajcowie, możni i ich rodziny, a także zwykli mieszkańcy. Miasto zdobyte 13 listopada przez Krzyżaków było zasłane trupami, zalane krwią i ogarnięte pożarami. Co było przyczyną tego krwawego mordu? Jaka była prawdziwa liczba ofiar? Na te i inne pytania odpowiada w swojej książce Błażej Śliwiński. Podjął on próbę rekonstrukcji wydarzeń z tamtej krwawej nocy. Po wnikliwej analizie opublikował w 2006 roku monografię naukową poświęconą poglądom polskich i niemieckich badaczy na noc z 12 na 13 listopada 1308 roku w Gdańsku. W niniejszej książce przybliża tę tematykę szerokiemu gronu czytelników w ujęciu popularnonaukowym.
Rzeźba barokowa na Dolnym Śląsku w 2. połowie XVII wieku
red. Artur Kolbiarz
Zamieszczone w niniejszym tomie materiały stanowią pokłosie sesji naukowej: "Rzeźba na Śląsku w 2. połowie XVII w." zorganizowanej 20.01.2017. w Muzeum Miedzi w Legnicy. Przedsięwzięcie to miało szczególny charakter, bowiem rzeźba barokowa - potraktowana jako temat przewodni - rzadko staje się obiektem zainteresowań badawczych. Niniejsza książka nie pretenduje do prezentacji kompleksowych dziejów rzeźby na Śląsku na przestrzeni 2. połowy XVII w. Omawiane przez autorów zagadnienia dotyczą jednak obiektów, artystów, lub problemów pomijanych do tej pory, bądź słabo rozpoznanych, w istotnym stopniu uzupełniając i korygując stan badań, zawarty przede wszystkim w w wydanej przed ponad trzema dekadami syntezie rzeźby barokowej na Śląsku pióra prof. Konstantego Kalinowskiego. Śląsk - który w tym czasie wchodził w skład Monarchii Habsburskiej - pomimo peryferyjnego położenia względem Wiednia oraz Pragi poszczycić się może zabytkami rzeźby stojącymi na wysokim poziomie wykonania, łączącymi różnorodne inspiracje. Oprócz związków artystycznych z Czechami oraz Austrią działali tu również rzeźbiarze pochodzący, bądź posługujący się formami charakterystycznymi dla rzeźby południowoniemieckiej, morawskiej, flamandzkiej, czy francuskiej, czego owocem jest bogata mozaika artystyczna o szerokim spektrum stylowym. Znalazło się w niej miejsce dla nurtów klasycyzujących oraz dzieł antyklasycznych, w tym tzw. śląskiej maniery barokowej, silnie eksponującej walory ekspresyjne i zrośniętej z miejscową tradycją sztuki. Zjawiska artystyczne zapoczątkowane w rzeźbie śląskiej pomiędzy 1650, a 1700 r. miały swoją wspaniałą kulminację w 1. połowie XVIII w. Dokładniejsze rozpoznanie rzeźby siedemnastowiecznej - czemu służy także i ta publikacja - pozwala pełniej nakreślić kontekst dla erupcji ilościowej oraz jakościowej rzeźby, jakie miały miejsce na Śląsku około 1700 r.
Erin Doom
Ponad pół miliona sprzedanych egzemplarzy Włoski fenomen 2022 roku W Grave mieliśmy wiele opowieści. Szeptane historyjki, bajki na dobranoc Legendy opowiadane półgłosem przy blasku świecy. Najsłynniejsza była ta o rzeźbiarzu łez Nica. Dojmująco piękna, delikatna niczym motyl, o oczach w kolorze płaczącego nieba. Rigel. Wcielony koszmar z jej najskrytszych snów. Zagadkowy, cyniczny i zwodniczy jak wilk. Nica od zawsze pragnęła tylko jednego: mieć rodzinę. Kiedy ma siedemnaście lat, Milliganowie postanawiają ją adoptować, a odległe marzenie wydaje się wreszcie spełniać. Przewrotny los nie pozwala jej się jednak zbyt długo tym cieszyć z Grave, sierocińca, w którym się wychowywała, razem z nią adoptowany zostaje Rigel, chłopak, który do tej pory budził w niej wyłącznie niepokój. Wydaje się, że mimo łączącej ich przeszłości, pełnej cierpienia i samotności, nic nie będzie w stanie zbliżyć do siebie tej dwójki, a mieszkanie pod jednym dachem przysporzy jedynie więcej bólu. Nica jest jednak zdeterminowana, by ochronić swoje marzenie przed każdym, kto zapragnie je zniszczyć. Nawet jeśli ma dwoje czarnych oczu i płonące spojrzenie. Byliśmy popękani, połamani, zepsuci. Ale lśniło w nas światło jasne jak tysiąc gwiazd. Miało siłę wilka. I delikatność motyla. A ja nie mogłam uwierzyć, że coś tak pięknego i prawdziwego mogłoby być jednocześnie złe.
Rzeźnia numer jeden i inne reportaże z Niemiec
Jerzy Haszczyński
Wizerunek współczesnych Niemiec długo wydawał się nieskazitelny. Jednak pod powierzchnią równych szans, otwartości i chęci zadośćuczynienia nierzadko kryją się uprzedzenia, nieufność, dążenie do przeforsowania własnych interesów. Przeszłość ciąży, historia narzuca ton najważniejszym sporom. Niewidzialne granice wciąż trudno przekroczyć: wschód i zachód, rodowici mieszkańcy i imigranci, prawica i lewica, praworządność i hipokryzja, tolerancja i ksenofobia. Jerzy Haszczyński, dziennikarz, który pod koniec ubiegłego wieku pracował w Berlinie, znowu ruszył za Odrę. Tropami starymi i zupełnie nowymi. Na zapomnianą prowincję i do miast, które trafiły na pierwsze strony światowych gazet, choć nie chciały. Z reporterską precyzją wskazuje na napięcie w niemieckiej polityce i współczesnej debacie między tym, o czym wolno mówić, a tym, o czym najchętniej by milczano.
Kurt Vonnegut
Jedna z największych powieści antywojennych w literaturze światowej. W zamyśle autora miała to być jego pierwsza książka. A jednak Vonnegut potrzebował dystansu lat, a także doświadczenia wynikającego z publikacji czterech wcześniejszych powieści, by wreszcie przelać na papier swe doświadczenia z czasów, kiedy jako jeniec wojenny był świadkiem bombardowania Drezna. W rezultacie powstała książka uchodząca za jedną z najwybitniejszych amerykańskich powieści antywojennych. Jest to książka o pisarzu, który nie potrafi wymazać z pamięci wspomnień z czasów wojny, chociaż z racji swego zawodu od lat zajmuje się tworzeniem fikcji; książka silnie autobiograficzna, mieszająca dokument z science fiction, pełna trupów i gwałtu, oskarżeń i egzorcyzmów, panicznego strachu i miłości; wreszcie mówiąc słowami autora książka krótka i popaprana, bo o masakrze nie sposób powiedzieć nic inteligentnego. Wspaniałe dzieło i bardzo śmieszna książka, która nie pozwala nam na uśmiech. Smutna książka bez łez. Life