Verleger: 8
Katarzyna Schier
Książka składa się z 11 rozdziałów, poświęconych problematyce ciała i cielesności i ich znaczenia w relacji dziecka z rodzicami. Redaktorką naukową tomu jest profesor Katarzyna Schier, psycholog i psychoterapeutka, twórczyni wielu publikacji naukowych, wieloletni pracownik Wydziału Psychologii Uniwersytetu Warszawskiego. Autorki, osoby zawodowo zajmujące się psychologią kliniczną dziecka, zaprezentowały zarówno wyniki własnych badań empirycznych, jak też opracowania o charakterze klinicznym, ilustrowane przykładami. Kilka tekstów opisuje bezpośrednio relację matka-dziecko i dziecko-matka, inne podejmują ten problem nie wprost, odwołując się do obrazu opiekuna w umyśle osoby dorosłej, czyli mają charakter retrospektywny. Tytuł książki "Samotne ciało..." odwołuje się do tezy, zgodnie z którą dziecko może doświadczać samotności nie tylko w aspekcie psychicznym, lecz także fizycznym. Książka pod redakcją prof. dr hab. Katarzyny Schier, o wymownym tytule "Samotne ciało. Doświadczenie cielesności przez dzieci i ich rodziców", podejmuje niezwykle istotny problem relacji pomiędzy ciałem a psychiką oraz jej związku z wczesnodziecięcymi doświadczeniami człowieka. (...) Autorki rozdziałów omawiają związki cielesności i sposobu jej doświadczania z wczesnodziecięcą relacją dziecka z opiekunami, odnosząc się spójnie teorii przywiązania Johna Bowlby'ego, jej modyfikacji i poszerzeń oraz wybranych teorii psychodynamicznych, m.in. teorii separacji - indywidualizacji Margaret Mahler. Jak wskazuje we wstępie Profesor Schier, zespół odwołuje się "do tezy na temat tego, że umysł dziecka powstaje w relacji z rodzicem, to znaczy, że uwewnętrzniane są tysiące epizodów interakcyjnych mających miejsce w kontakcie dziecka z opiekunem". z recenzji dr hab. Anny Cierpki
Samotne pokolenie. Szkice i recenzje krytyczne z lat 1927-1939
Jerzy Andrzejewski
KRYTYKA XX i XXI WIEKU. Tom 25 Samotne pokolenie jest wyborem szkiców i recenzji Jerzego Andrzejewskiego z lat 1927-1939. W tomie znalazły się najważniejsze teksty krytyczne, a także liczne, nieznane dotąd szerzej eseje, artykuły i noty Andrzejewskiego, publikowane głównie w dzienniku „ABC” oraz w tygodniku „Prosto z mostu”. Powstała w ten sposób całość stanowi pierwszy tak reprezentatywny przegląd przedwojennej krytyki literackiej autora Ładu serca. Podejmował on w niej próby rekonstrukcji sytuacji duchowej młodego pokolenia, pisał o współczesnej sobie prozie polskiej, francuskiej oraz angielskiej, interesował się debiutami swoich rówieśników: Gombrowicza, Rudnickiego, Brezy, fascynował go Conrad i Mauriac, podziwiał Nałkowską oraz Iwaszkiewicza. Stworzył fascynującą panoramę literatury dwudziestolecia międzywojennego.
Anna Onichimowska
Bohaterem tej powieści jest 18-letni Maciek. Chłopak przeżywa pierwsze uczucia, ma kłopoty w domu (rodzice są rozwiedzeni, Maciek mieszka z matką, która spodziewa się kolejnego dziecka), marzy o tym, żeby być malarzem i zdaje na ASP. Maciek i jego przyjaciele na co dzień muszą podejmować decyzje: małe, większe, wreszcie takie, które zaważą na całym ich przyszłym życiu... Losy Maćka, Ewy, Grubego i innych młodych bohaterów przedstawione są czterech kolejnych tomach: „Samotne wyspy i storczyk”, „Żegnaj na zawsze”, „Trudne powroty” i „Bliscy nieznajomi”. Niniejszy e-book jest pierwszym z nich. MROWKA (GRANICE.PL): Mimo że historię o Maćku wydała Nasza Księgarnia, znajdą się tu treści nieprzeznaczone dla młodszych nastolatków. „Samotne wyspy i storczyk” to pozycja, która z pewnością zyska aprobatę młodzieży. Podejrzewam nawet, że zostanie przyjęta z euforią. Głównym wątkiem powieści jest mianowicie seks. Seks z często przypadkowymi partnerkami, stanowiący podstawę egzystencji. Maciek nie dostaje się na ASP. Jego matka, kobieta wyzwolona, nie interesuje się przesadnie życiem chłopaka, zresztą nie ma na to ochoty, bo zachodzi w ciążę z facetem, którego nie chce znać. Ojciec Maćka we Włoszech ma nową rodzinę: zaproszony do niego na wakacje bohater będzie miał szansę poznać swoją przyrodnią siostrę. Maciek traktuje dziewczyny przedmiotowo – prawie każdą ciągnie do łóżka. Pierwszą, która mu odmawia, jest Ewa, siostra przyjaciela. Cała historia „Samotnych wysp” daje się sprowadzić do tematu zdobywania Ewki. Inne wątki – choć intrygujące i ważne – są tylko tłem dla przygód „miłosnych” Maćka, spycha je autorka na margines. Znalazła Onichimowska lukę w literaturze młodzieżowej. Podjęła się przedstawienia motywu, który dotąd istniał jedynie na łamach kolorowych czasopism. Jeśli prześledzić powieści dla młodych ludzi, okaże się, że seks istniał w nich w zakresie mocno ograniczonym – wyrzucany z partii narracyjnych pojawiał się przede wszystkim sygnalizowany przez ciąże – niechciane konsekwencje młodzieńczych wyskoków, kary dla zbyt swawolnych nastolatków. U Onichimowskiej inaczej: seks nie bywa przemilczany, Maciek-narrator nie waha się przedstawiać najbardziej intymnych chwil. Nie są to opisy pornograficzne, raczej próby zachęcania odbiorców do zakosztowania tego rodzaju rozkoszy. Trochę w tym perwersji, trochę podniecenia i sporo ryzyka – ryzyka, bo u Onichimowskiej seks nie wiąże się z żadnymi konsekwencjami, jest jednocześnie środkiem i celem, nadaje życiu sens. Prezentowany w sposób atrakcyjny dla odbiorców (teoretycznie dla odbiorczyń, ale skoro faceci sięgali po Musierowicz, tym bardziej przekonać się mogą do Onichimowskiej), nie prowadzi czytelników do refleksji na temat sedna międzyludzkich związków. W tym punkcie nie różni się autorka od kolorowych magazynów – a szkoda. Upatruje sukcesu raczej w sensacyjnym i prekursorskim podejściu do tematu, który długo był w młodzieżowej literaturze tematem tabu. Pisze znakomicie i powieść jej naprawdę wciąga – tyle że brak „ponadcielesnego” przekazu dostrzegą jedynie starsi, raczej przypadkowi czytelnicy. Młodzi odbiorcy wpadną w bezkrytyczny zachwyt i nie zwrócą uwagi na pewną prowokacyjną (medialną) przesadę. Przydałoby się od książki wymagać czegoś więcej. A może się mylę? Ta autorka nie oszukuje i nie przemilcza faktów. Stara się zainteresować młodzież i z powodzeniem może konkurować z innymi, bardziej ostrożnymi, twórcami literatury dla nastolatków. Onichimowska nie pomija i innych zagadnień. Nasyca powieść problemami i rozterkami, pokazuje swojego bohatera w wielu konfliktowych i dramatycznych sytuacjach, skłania się ku wielopłaszczyznowym, złożonym charakterystykom. Mimo pewnych zastrzeżeń jest powieść Onichimowskiej książką znakomitą i podejrzenie poczytności serii staje się po jej lekturze niemal przekonaniem. „Samotne wyspy i storczyk” to powieść, która musi się spodobać młodym odbiorcom. Zamiast ckliwych i sentymentalnych opowiastek otrzymują oni mięsistą, piękną literacko i niebanalną fabularnie opowieść. Onichimowska przełamała pewne kanony pisania dla młodzieży i prawdopodobnie szybko doczeka się następców. Ale tą książką wyrobi sobie autorka na pewno grono wiernych czytelników (jeśli ktoś jeszcze nie zna jej z poprzednich tomów!), ma szansę stać się „kultową” pisarką młodych, godną swoich czasów następczynią Siesickiej. Projekt okładki: Olga Bołdok
Charles Dickens
Powieść posiada opinię szczytowego osiągnięcia Charlesa Dickensa. Dzięki nowatorskiej jak na owe czasy podwójnej narracji historię poznajemy z perspektywy Esther Summerson - niepewnej siebie sieroty, oraz wyniosłej i bajecznie bogatej Lady Dedlock. Losy kobiet przecinają się, gdy obie biorą udział w sądowym procesie spadkowym. Sprawa ciągnie się latami, komplikuje życia kolejnych osób, a na horyzoncie nie pojawia się żaden finał. Tylko adwokaci i sędziowie zacierają ręce.
Charles Dickens
Wielu wśród nich Vladimir Nabokov i G.K. Chesterton określa Samotnię najlepszą i najbardziej dojrzałą powieścią Charlesa Dickensa, a Stephen King zalicza ją do swoich dziesięciu ulubionych książek. Przede wszystkim jest to oparta na prawdziwych sądowniczych przypadkach historia o bezwzględnym działaniu absurdalnego brytyjskiego prawa, na pierwszy plan wysuwają się w niej jednak kobiece losy. Wprowadzenie rozdziałów pisanych z perspektywy Esther Summerson, sieroty z nizin społecznych, jest niezwykle nowatorskim chwytem w wiktoriańskiej prozie. Zarówno wyjątkowa konstrukcja jak i społeczno-prawnicza tematyka czynią tę powieść zaskakująco współczesną. Doczekała się wielu adaptacji scenicznych, radiowych oraz telewizyjnych, i wciąż zyskuje uznanie czytelników.
Charles Dickens
W drugim tomie satyry na brytyjski system sądowniczy klasyczna powieść nabiera detektywistycznego charakteru. Dickens prowadzi czytelnika tropem morderstwa, podsuwa fałszywe wskazówki i ukryte przesłanki, przez co Samotnia staje się prekursorem współczesnych kryminałów. Zarówno ta wyjątkowa konstrukcja, jak i nowoczesny detektywistyczny wątek sprawiają, że Samotnia cieszy się niesłabnącym zainteresowaniem współczesnych czytelników, którzy z przejęciem wyczekują wielkiego finału kilkudziesięcioletniego procesu Jarndyce przeciw Jarndyce. Pierwsze filmowe adaptacje Samotni sięgają aż 1920 roku, kiedy Maurice Elvey wyreżyserował czarno-biały, niemy film Bleak House. Później BBC wyprodukowało aż trzy seriale na podstawie tej powieści Dickensa w 1959, 1985 i 2005 roku. W najnowszym, nagrodzonym Peabody Award, wystąpiły m.in. Gillian Anderson i Carey Mulligan.
Piotr Patykiewicz
Trzej koledzy - Szufla, Pawian i Karoten - w czasie ferii zimowych nudzą się przy trzepaku, narzekając na bezśnieżną zimę. Od przechodzącego przez podwórko zbieracza złomu dostają szamański bębenek i wtedy okazuje się, że jeden z nich ma niezwykłe umiejętności posługiwania się tym instrumentem. Transowy rytm bębenka przenosi chłopców do skutej lodem, śnieżnej i mroźnej krainy, gdzie będą musieli sobie radzić z surową przyrodą, przystosować się do sposobu życia i zwyczajów nieprzyjaźnie nastawionego do obcych miejscowego plemienia, nauczyć się porozumiewać z istotami, których wcześniej sobie nawet nie wyobrażali, oraz podjąć trud wydostania się z tego świata, co jednak może nastąpić dopiero po złożeniu ofiary legendarnej górze - Samotnicy. Pasjonująca książka fatastyczno-przygodowa!
Barbara Kosmowska
Joanny trudno nie zauważyć burza rudych włosów, fioletowy szalik i wojskowe spodnie robią swoje. Kto by przypuszczał, że obok kolekcji rockowych płyt dziewczyna skrywa pudełko z nigdy niewysłanymi listami do mamy? Znak rozpoznawczy Wiktora to znoszony angielski sweter, jedyna pamiątka po matce, która wyjechała za granicę w poszukiwaniu szczęścia. Co może wyniknąć z przypadkowego spotkania tych dwojga młodych ludzi, których łączy tylko lub aż tęsknota za najbliższymi? Czy Wiktor odważy się kraść, żeby zdobyć pieniądze dla chorej babci, z którą mieszka? I czy samotność to choroba, którą da się leczyć? Barbara Kosmowska pisze o sprawach smutnych i trudnych z wielką pogodą ducha i optymizmem.