Publisher: 8
Anatole France
Książka ukazuje rzeczywistość roku 1793 we Francji epoki terroru wymierzonego w przeciwników rewolucji. Głównym bohaterem powieści jest Ewaryst Gamelin, młody malarz. Kiedy przy pomocy Ludwiki Rochemaure (bardzo wpływowej kobiety w ówczesnym państwie) otrzymuje pracę prawniczą - osądza oskarżonych o różne zbrodnie (w tym o szerzenie" polityki monarszej). Stopniowo bohater awansuje społecznie i zamienia się w bezwzględnego tyrana. (Wikipedia) Tagi:
Jędrzej Pasierski
Nowy cykl kryminalny Jędrzeja Pasierskiego, laureata Nagrody Wielkiego Kalibru Jezioro Sławskie, nazywane od dziesięcioleci Śląskim Morzem. Mieszkańcy kurortu Sława szykują się do sezonu wakacyjnego. Przygotowania przerywa zbrodnia: na dryfującej stacji hydrologicznej zostaje znaleziony martwy mężczyzna. Na miejscu pojawia się inspektor Leon Szeptycki, który wraca tu po latach kariery we Wrocławiu. Śledztwo szybko ujawnia zagadki: dlaczego stacja hydrologiczna od dawna była omijana przez ptaki? Czemu świadkowie kłamią, a drony krążące nad okolicą niczego nie nagrały? Wreszcie, co skrywa owiane legendami dno jeziora i dlaczego lokalni nurkowie odmawiają współpracy? Szeptycki zmierzy się ze sprawą dotykającą jego życia bolesnych blizn, przez które niegdyś opuścił Sławę. Urazów sprawiających, że unika uchodzącej do jeziora rzeki Cienicy, lecz wraca do tajemniczego pałacu Rechenbergów u brzegu akwenu. Wkrótce znajdzie fotografię trzech młodych mężczyzn, który przybyli niegdyś nad wodę pełni wiary, dzierżąc ze sobą skafandry i butle tlenowe AUDIOBOOK CZYTA PRZEMYSŁAW BLUSZCZ
Bogowie małego morza. Inspektor Leon Szeptycki. Tom 1
Jędrzej Pasierski
Nowy cykl kryminalny Jędrzeja Pasierskiego, laureata Nagrody Wielkiego Kalibru Jezioro Sławskie, nazywane od dziesięcioleci Śląskim Morzem. Mieszkańcy kurortu Sława szykują się do sezonu wakacyjnego. Przygotowania przerywa zbrodnia: na dryfującej stacji hydrologicznej zostaje znaleziony martwy mężczyzna. Na miejscu pojawia się inspektor Leon Szeptycki, który wraca tu po latach kariery we Wrocławiu. Śledztwo szybko ujawnia zagadki: dlaczego stacja hydrologiczna od dawna była omijana przez ptaki? Czemu świadkowie kłamią, a drony krążące nad okolicą niczego nie nagrały? Wreszcie, co skrywa owiane legendami dno jeziora i dlaczego lokalni nurkowie odmawiają współpracy? Szeptycki zmierzy się ze sprawą dotykającą jego życia bolesnych blizn, przez które niegdyś opuścił Sławę. Urazów sprawiających, że unika uchodzącej do jeziora rzeki Cienicy, lecz wraca do tajemniczego pałacu Rechenbergów u brzegu akwenu. Wkrótce znajdzie fotografię trzech młodych mężczyzn, który przybyli niegdyś nad wodę pełni wiary, dzierżąc ze sobą skafandry i butle tlenowe
Marek Kaźmierczak
Czy to, czego szukamy, jest rzeczywiście tym, co zgubiliśmy? W czasach, kiedy wiary w bóstwa uczono się od zwierząt, w puszczy na ziemi goślińskiej, pośród istnień nie tylko ludzkich, żyje plemię Strugi, które czci bogów saren. Jeden z synów Strugi, wracając z polowania, gubi łuk. To duży błąd i zły znak. Jednak wówczas jeszcze nikt nie przypuszcza, że to początek walki o przetrwanie plemienia. Struga wyprawia syna po zgubioną broń. Gdy ten długo nie wraca, posyła następnego, który ma odnaleźć łuk i przyprowadzić brata. To wydarzenie nie byłoby warte zapamiętania, gdyby nie pojawienie się strzygi dążącej do zgładzenia Strugi i jej ludu... Tak zaczyna się opowieść, w której oczywiste staje się nieoczywiste, mgła przemienia się w niedźwiedzia, autorytet okazuje się złudzeniem, a ktoś niepozorny zostaje wielkim wojownikiem. Jest to historia o dzielnych kobietach i mężczyznach, o zwierzętach i drzewach mądrzejszych niż ci, co przynoszą zniszczenie. O nadzwyczajnych strażnikach puszczy oraz o nadziei nieprzeniknionej jak spojrzenia saren, w oczach których bogowie rozniecili Iskrę.
Jan Sas Zubrzycki
Bogoznawstwo Sławjan (Bogoznawstwo Słowian). Ze wstępu: W nauce polskiej od czasu dawnego pojawiają się dzieła, koniecznie mówiące o mitologii, jakby tu nieodwołalnie musiał się objawiać związek nierozerwalny między Niebem Grecji Starożytnej a Niebem Staro-Lechii. Jeżeli da się wprowadzić tę zgodność pomiędzy wiarę Hellenów a wiarę Sarmacji, to dobrze, w przeciwnym razie nie pozostaje nic innego, jak przekreślić całą przeszłość pogaństwa Polski najdawniejszej i orzec, że panowało tutaj nie tylko barbarzyństwo najciemniejsze, ale i próżnia, po prostu nicość... Tymczasem jednak było inaczej: Naród polski od prawieków słynął bogactwami stanowiącymi dobrobyt jego umysłowy i obyczajowy, a Polacy mieli ukształtowane bogato wierzenia swoje w siły przyrodzone, które czcili zmysłowo wprawdzie, lecz z podniesieniem ducha równoczesnym. Autor omawia postaci bogów, staropolskie wierzenia i symbolikę religijną, na tle rodzimych dziejów, a także znaczenie naszej rodzimej kultury i tradycji oraz jej niewątpliwego wpływu na kulturę i tradycję ogólnoeuropejską. Książka choć niewielka objętościowo jest bardzo wartościowym dziełem, które powinien poznać każdy, komu bliska jest nasza bogata przeszłość i nasze znaczenie na tle innych ludów i narodów. Bo Polacy naprawdę nie mają się czego wstydzić, a wręcz przeciwnie, mają się czym szczycić!
Autor nieznany
Bogurodzica Bogurodzica dziewica, Bogiem sławiena Maryja, U twego syna Gospodzina matko zwolena, Maryja! Zyszczy nam, spuści nam. Kyrieleison. Twego dziela Krzciciela, bożycze, Usłysz głosy, napełni myśli człowiecze. Słysz modlitwe, jąż nosimy, Oddać raczy, jegoż prosimy: A na świecie zbożny pobyt, Po żywocie rajski przebyt. Kyrieleison. Nas dla wstał z martwych syn boży. Wierzyż w to, człowiecze zbożny, Iż przez trud Bog swoj lud Odjął diablej strożej. Przydał nam zdrowia wiecznego, Starostę skował pkielnego, Śmierć podjął, wspomionął Człowieka pirwego. Jenże trudy cirpiał zawiernie, Jeszcze był nie prześpiał zaśmiernie, Aliż sam Bog zmartwychwstał. Adamie, ty boży kmieciu, Ty siedzisz u Boga [w] wiecu. Domieściż twe dzieci, Gdzież krolują anjeli. Tegoż nas domieściż, Jezu Kryste miły, Bychom z tobą byli, Gdzie sie nam radują szwe niebieskie siły. Była radość, była miłość, było widzenie tworca Anjelskie bez końca, Tuć sie nam zwidziało diable potępienie. [...]Autor nieznanyAutor nieznany - hasło to odnosi się zarówno do utworów plastycznych i literackich, których autor pozostaje bezimienny, choć jest zapewne konkretną osobą, o której można by ustalić jakieś przypuszczalne informacje (jak np. o Gallu Anonimie czy Mistrzu Pięknej Madonny z Wrocławia), jak również do utworów będących najprawdopodobniej dziełem pewnej zbiorowości, np. cechu. W przypadku sztuk wizualnych szczególny rodzaj anonimowości zachowują autorzy tworzący w pracowniach wielkich mistrzów, wykonujący ich polecania, pomniejsze partie większych zamówień. Niemal detektywistyczne technologie, m.in.: badania wieku podłoża, prześwietlenie warstwy malarskiej podczerwienią, pozwalają współcześnie coraz lepiej identyfikować twórców. Czasami jednak można wskazać tylko krąg kulturowy twórcy, centrum artystyczne, pod którego wpływem autor tworzył oraz oszacować czas powstania dzieła. W przypadku literatury do dzieł o autorze zbiorowym zaliczyć można utwory ludowe lub niektóre dzieła starożytne, których powstanie ginie w mrokach dziejów: zrodzone w kulturze oralnej, były powtarzane i zapamiętywane przez kolejnych słuchaczy. Z czasem ktoś zapisywał zapamiętany utwór, niekiedy powstawało kilka niezależnych zapisów. Po epoce antycznej, kiedy twórczość miała zapewniać autorowi indywidualną, ,,imienną" nieśmiertelność - na początku średniowiecza za cnotę twórców uznawano anonimowość. Sztuka miała służyć chwale Boga, religii, kraju - instytucjom trwalszym od znikomego i mało istotnego jednostkowego bytu. Legendy, mity, wiele kronik czy pieśni - teksty ważne dla całych społeczności, to często dzieła, których autorów nie sposób wskazać.Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Autor nieznany
Bogurodzica Bogurodzica dziewica, Bogiem sławiena Maryja, U twego syna Gospodzina matko zwolena, Maryja! Zyszczy nam, spuści nam. Kyrieleison. Twego dziela Krzciciela, bożycze, Usłysz głosy, napełni myśli człowiecze. Słysz modlitwe, jąż nosimy, Oddać raczy, jegoż prosimy: A na świecie zbożny pobyt, Po żywocie rajski przebyt. Kyrieleison. Nas dla wstał z martwych syn boży. Wierzyż w to, człowiecze zbożny, Iż przez trud Bog swoj lud Odjął diablej strożej. Przydał nam zdrowia wiecznego, Starostę skował pkielnego, Śmierć podjął, wspomionął Człowieka pirwego. Jenże trudy cirpiał zawiernie, Jeszcze był nie prześpiał zaśmiernie, Aliż sam Bog zmartwychwstał. Adamie, ty boży kmieciu, Ty siedzisz u Boga [w] wiecu. Domieściż twe dzieci, Gdzież krolują anjeli. Tegoż nas domieściż, Jezu Kryste miły, Bychom z tobą byli, Gdzie sie nam radują szwe niebieskie siły. Była radość, była miłość, było widzenie tworca Anjelskie bez końca, Tuć sie nam zwidziało diable potępienie. [...]Autor nieznanyAutor nieznany - hasło to odnosi się zarówno do utworów plastycznych i literackich, których autor pozostaje bezimienny, choć jest zapewne konkretną osobą, o której można by ustalić jakieś przypuszczalne informacje (jak np. o Gallu Anonimie czy Mistrzu Pięknej Madonny z Wrocławia), jak również do utworów będących najprawdopodobniej dziełem pewnej zbiorowości, np. cechu. W przypadku sztuk wizualnych szczególny rodzaj anonimowości zachowują autorzy tworzący w pracowniach wielkich mistrzów, wykonujący ich polecania, pomniejsze partie większych zamówień. Niemal detektywistyczne technologie, m.in.: badania wieku podłoża, prześwietlenie warstwy malarskiej podczerwienią, pozwalają współcześnie coraz lepiej identyfikować twórców. Czasami jednak można wskazać tylko krąg kulturowy twórcy, centrum artystyczne, pod którego wpływem autor tworzył oraz oszacować czas powstania dzieła. W przypadku literatury do dzieł o autorze zbiorowym zaliczyć można utwory ludowe lub niektóre dzieła starożytne, których powstanie ginie w mrokach dziejów: zrodzone w kulturze oralnej, były powtarzane i zapamiętywane przez kolejnych słuchaczy. Z czasem ktoś zapisywał zapamiętany utwór, niekiedy powstawało kilka niezależnych zapisów. Po epoce antycznej, kiedy twórczość miała zapewniać autorowi indywidualną, ,,imienną" nieśmiertelność - na początku średniowiecza za cnotę twórców uznawano anonimowość. Sztuka miała służyć chwale Boga, religii, kraju - instytucjom trwalszym od znikomego i mało istotnego jednostkowego bytu. Legendy, mity, wiele kronik czy pieśni - teksty ważne dla całych społeczności, to często dzieła, których autorów nie sposób wskazać.Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Bogusław Schaeffer Webern Słuchowisko
Paweł Bitka Zapendowski
Bogusław Schaeffer (1929-2019) napisał sztukę o Antonie Webernie gdy miał 26 lat, jeszcze przed "odwilżą" 1956 roku. Trudno nie zauważyć dojrzałości w przedstawieniu problematyki kariery artystycznej przez młodego muzyka. Tytułowego Weberna pokazał w dramacie jako twórcę wiernego sobie i swoim ideałom, połączonego więzami przyjaźni z nauczycielem SchOnbergiem - komponującym w stylu dodekafonicznym oraz rówieśnikiem Albanem Bergiem. W książkach Schaeffera o muzyce XX wieku, m.in.: w Nowej muzyce z 1958 roku, będącej szczegółowym kompendium technik kompozytorskich, i tych następnych, już pisanych w sposób bardziej przystępny, Webern zajmie, mimo że jakby na uboczu, miejsce zaszczytne, wybitnego nowatora. O tym, że bohaterem sztuki została postać, której monotonna raczej egzystencja pozbawiona była dramatycznych wydarzeń, a kariera wyróżniających ją akcentów, mógł przesądzić interesujący autora dysonans pomiędzy niepodważalną wartością, jaką wnosiły do rozwoju muzyki kompozycje Weberna, a lekceważeniem i niechęcią, z jaką przyjmował je świat zewnętrzny. Joanna Zając z książce Dramaturgia Schaeffera pisze: "Muzyczny świat bardzo powoli pokonywał utrwaloną niechęć do twórczości Weberna, która przez długi czas splatała się z uprzedzeniami wobec samej osoby kompozytora." Wiedzę o życiu kompozytora przyniosły dopiero badania Hansa i Rosaleeny Moldenhauerów na początku lat 60. Akcja sztuki obejmuje okres 1928-1950. Dojmujący jest opis rzeczywistości, w jakiej Webernowi przyszło tworzyć. W młodości otaczało go mieszczańskie kołtuństwo, a w kolejnych latach kultura wprzęgnięta w machinę hitlerowskiego reżimu. Zginął przedwcześnie tuż po wojnie od przypadkowej kuli, przez pomyłkę. Pomysł przeniesienia Weberna na scenę radiową powstał wraz z innymi działaniami Komitetu Obywatelskiego Pamięci o Bogusławie Schaefferze, zawiązanego przez grupę bliskich mu przyjaciół i uczniów w Krakowie. Głównym celem Komitetu jest promocja twórczości kompozytorskiej i dramaturgicznej Bogusława Schaeffera, zmarłego w 2019 roku w Salzburgu. Prezentacja tekstu odbyła się w Domu Literatury w Warszawie we współpracy ze Stowarzyszeniem Pisarzy Polskich i Związkiem Artystów Scen Polskich w 2024 roku. Paweł Bitka Zapendowski ma w dorobku dramaturgicznym teksty o twórcach: Georg Trakl - Noc Trakla, Trakl nieskończony i Trakl. Blok X, Tadeusz Kantor - Kantor w Paryżu, Jean-Michel Basquiat - Basquiat - Czarny Picasso (z Mirosławem Koniecznym), Leo Lipski (Lipszyc) - Leo Lipski Story - Miłość na Miodowej, Halina Poświatowska - Paszport dla poetki, Andrzej Wajda w monodramie Miałem wielkie szczęście. W 2022 roku Teatr Polskiego Radia zrealizował słuchowisko Leo Lipski Story - Miłość na Miodowej w reż. Anny Skuratowicz z Jerzym Schejbalem i Grażyną Barszczewską.