Verleger: 8
Bolesław Prus
„Szkatułka babki” to utwór autorstwa Bolesława Prusa, jednego z najwybitniejszych przedstawicieli polskiej literatury pozytywizmu i współtwórcy realizmu. “ Zapaliwszy ofiarny knotek w lampce szafirowej, siadła babunia na starym skórzanym fotelu i zaczęła odmawiać poranny pacierz, wzniósłszy oczy do zczerniałego, ale cudownego obrazu Matki Boskiej. Drżącym szeptem, myląc się i zapominając niekiedy, dziękowała Królowej nieba za ugaszenie przed dwudziestoma laty pożaru w stodołach i odpędzenie (dawniej jeszcze) od pól chmury gradowej. Potem modliła się za syna, synowę i wnuka, za sąsiadów, służbę i dobytek, wkońcu zaś wspomniała długi szereg zmarłych krewnych, przyjaciół i znajomych.”
Emilia Kiereś
Trzynastoletni Wojtek przy okazji przekopywania grządki w ogrodzie natrafia na tajemniczą metalową skrzynię. Wewnątrz znajduje nieco biżuterii, kryształowe naczynia i list w zaklejonej kopercie. To właśnie niepozorna koperta z listem zapoczątkuje przygodę, dzięki której chłopak otrze się o wieczność, spotka niezwykłych osobników, pomoże zapobiec niewyobrażalnej katastrofie, a na koniec odkryje zachwycającą tajemnicę. Do tej tajemnicy czytelnika przybliża drugi wątek powieści, osadzony w 1942 roku - przygody Halinki i jej kuzyna Gustawa, który prowadzi badania nad kosmosem i legendarną muzyką sfer. Młody marzyciel wierzy, że jeśli uda mu się odtworzyć tę muzykę, na Ziemi zapanuje wiekuista harmonia. Halinka, którą kuzyn przygarnął po tym, jak Niemcy aresztowali jej matkę, niespodziewanie staje się osobą, od której zależy powodzenie całego przedsięwzięcia. Pasjonująca powieść z elementami baśniowo-fantastycznymi, pełna przygód, tajemnic i jednocześnie refleksji nad naturą świata.
Alicja Filipowska
Sława Tucholska wierzy, że wywalczyła sobie na zawsze skrawek szczęścia i wolność na miarę PRL-owskiej rzeczywistości. Ma kochającego narzeczonego, głos, który porywa męskie serca w Klubie Oficerskim i... najzgrabniejsze nogi w Lublinie. W jeden wieczór Sława traci miłość, a potem wszystko, co uważała za pewne, pęka jak mydlana bańka. Złamana zaszywa się w zielonym domu zapisanym jej w spadku przez tajemniczą krewną, której nigdy nie poznała, na skraju zapomnianej wsi, której nigdy dotąd nie odwiedziła. Tylko ,,na chwilę", by posklejać krwawiące serce i zrujnowane życie. Gdy w jej ręce trafia szkatułka cioci Aleksandry musi zmierzyć się z przeszłością i zająć się chłopcem, który pomieszkuje w jej stodole... Jak estradowa diwa o arystokratycznych korzeniach poradzi sobie z wyzwaniami codzienności w prowincjonalnej Kamionce? Alicja Filipowska z werwą rysuje portrety zwykłych ludzi na lubelskiej wsi w latach sześćdziesiątych XX wieku, gdzie ramy życia wyznaczają sołtys, ksiądz i partyjni notable. Życie i postawa bohaterki zmieniają się głównie w zderzeniu z dramatycznym losem nastolatka; szczęście odnajduje w relacjach ze zwykłymi "nieznacznymi" ludźmi, w poczuciu własnej sprawczości, gdy im pomaga i udaje jej się zmieniać świat na lepsze.
Szkatułka wspomnień. Listy do Duszki
Ewa Formella
Wolne Miasto Gdańsk, lata 19371938. Stefania i Heinrich zakochują się w sobie, jednak niewinna miłość tych dwojga musi niestety pozostać tajemnicą. Stefania jest córką Polaka i Żydówki, a Heinrich Niemcem, synem wpływowego w mieście człowieka. Młodych rozdziela zbliżająca się wielkimi krokami wojna. Ostatnie spotkanie zakochanych owocuje ciążą, o której Heinrich nic nie wie. Ostatni świadkowie tamtych lat często ze łzami w oczach wspominają zarówno dobre, jak i złe chwile, których doświadczyli podczas wojny. Listy do Duszki powstały na podstawie wspomnień kobiety, która w tych mrocznych czasach doświadczyła miłości, ale też bólu i cierpienia.. ******* Miłość, która jest zawsze niewinna. Powikłane ludzkie losy, trudna i burzliwa historia. Współczesność przeplatająca się z przeszłością, ponieważ nic się nie dzieje bez przyczyny. Wzruszająca opowieść, tym bardziej że prawdziwa. Gdy ją już poznamy, pozostanie z nami na zawsze. Polecam. Anna Klejzerowicz, pisarka Niezwykle poruszająca historia. Opowieść o trudnej przeszłości i wojnie, o miłości i niespełnionych nadziejach. Koniecznie trzeba przeczytać! Gorąco polecam. Anna Sakowicz, pisarka Opowieść o niemożliwej wojennej miłości. Autorka sprawnie łączy plany czasowe, powoli odkrywając przed czytelnikiem kolejne akty tej smutnej historii, która swój początek ma w przededniu wojny. Polecam. Agnieszka Kalus, czytambolubie.com
Jerzy Bandrowski
Uzbecki to były żołnierz, który poświęcił swoje życie dla walki - nie stracił go, ale nie potrafi odnaleźć się poza polem bitwy. Właśnie bankrutuje i fantazjuje o samobójstwie. Tymczasem jego przyjaciel Burkanem dzięki kabale przepowiada mu rychłe spotkanie pewnej blondynki, która odmieni jego życie, a przyjaciel Miś darowuje mu tajemniczą szkatułkę, której prawowitą właścicielką jest nieznajoma kobieta. Uzbecki, jak przystało na opanowanego racjonalistę, podchodzi do tych opowieści z humorem. Jego nastawienie zmienia się, gdy panna Cesia w blond lokach wypycha go na ulicy spod kół pędzącego samochodu.
Jean Jacques Rousseau
Szkic o pochodzeniu języków to dzieło szczególne w twórczości Jeana-Jacquesa Rousseau, by nie rzec, wręcz tajemnicze. Opublikowane przez Du Peyrou trzy lata po śmierci filozofa (1781), utonęło w obszernym, zbiorowym wydaniu jego prac na temat muzyki, Traités sur la musique. Potomność, długo nie mająca okazji zapoznać się z wydaniem osobnym, wręcz zapoznała tekst. Pierwszą bowiem tego typu edycją był przekład węgierski z roku 1907, drugą zaś pięć lat późniejsze wydanie włoskie (Mediolan), uzupełnione studium G. de la Ferla. Natomiast francuskiej publiczności przypomniano jedenaście rozdziałów tego tekstu (ponowienie fragmentu wersji wydanej w roku 1817) przy okazji opublikowania w roku 1966 przez Jacquesa Derridę komentarza do Essai sur l’origine des langues, pomieszczonego później w O gramatologii. Tym samym rokiem datowany jest też przekład amerykański, natomiast pierwsze wydanie krytyczne ukazało się we Francji w roku 1970. (fragment Wstępu Bogdana Banasiaka)
Szkic rysunkowy w procesie budowania obrazu malarskiego
Jacek Sztuka
„Jacek Sztuka odsłania w monografii warsztat dochodzenia twórcy do ostatecznej wersji dzieła. (…) Z jednej strony prezentowane szkice są niejako scenopisami przyszłych realizacji, z drugiej anektują uczestnika by wraz z poszukującym rozwiązań autorem stał się „pielgrzymem” spełniającym się w drodze poszukiwań. Dr hab. Janusz Pacuda, (fragmenty recenzji). (…) otwarcie nowej karty szkicownika nie oznacza wcale zaczynania czegoś „od początku”. (…) Nowy szkic to tak jak powrót do jakiegoś świata, w którym ukonstytuowały się już właściwie wszystkie konkretne zależności i uwarunkowania. Pewne ścieżki w tym labiryncie kresek okazały się prowadzić „do nikąd”. Określone formy stały się już jakby oswojone czy „sprawdzone”, inne ulubione lub nawet powtarzalne. „Bohaterowie” zostali już wybrani i grają swoje role, a któryś z nich gra już rolę główną, a inni stanowią tło. Jacek Sztuka, (fragmenty monografii)
Iwona Surmik
Nastoletnia Majka trafia na urokliwą prowincję - do miasteczka położonego w dolinie pomiędzy lasami - ale nie tak wyobrażała sobie to sielskie miejsce. Powrót w rodzinne strony wnuczki starego Brugera nie podoba się również mieszkańcom, którzy na jej widok czynią znak krzyża. Dlaczego wspomnienie zmarłego dziadka budzi takie reakcje? I czy klątwa przechodzi z pokolenia na pokolenie? Odpowiedzi na te pytania przynosi opowiadanie zawarte w antologii "Księga strachu".