Wydawca: 8
Adrian Ksycki
W tej fascynującej opowieści o zbrodni, tajemnicach i ludzkich słabościach jedno jest pewne - nic nie jest takie, jakim się wydaje. Na poznańskim cmentarzu ktoś otworzył grób i sprofanował pochowane w nim szczątki. Czaszkę przeniósł między nogi denatki, a w klatkę piersiową wbił dwie zaostrzone kości. O sprawie zostaje powiadomiona policja. Na prośbę podkomisarz Natalii Turkot do akcji wkracza Krystian Feusette, wybitny antropolog sądowy, który kilka lat wcześniej pomógł złapać długo nieuchwytnego Złodzieja Czaszek z Pomorza. Wkrótce do podobnego zbezczeszczenia zwłok dochodzi na kolejnym cmentarzu. Okazuje się, że znalezione kości należą do dawnych członkiń poznańskiego kowenu wicca. Wszystko wskazuje na to, że to nie koniec tego typu profanacji, a tajemniczy sprawca stanowi zagrożenie również dla żywych. Rozpoczyna się wyścig z czasem. Feusette i Turkot, wspierani przez doświadczoną archeolożkę, muszą zmierzyć się z zagadką, która dzień po dniu okazuje się coraz bardziej złożona. Czy odkryją prawdę ukrytą w ciemnościach przeszłości?
Roman Zmorski
Strzyga to dziewiętnastowieczna baśń autorstwa Romana Zmorskiego (1822-1867), która stała się inspiracją dla Andrzeja Sapkowskiego do napisania pierwszego opowiadania o wiedźminie Geralcie z Rivii. Baśń została pierwotnie wydana w 1852 roku, w zbiorze opowiadań zatytułowanym Podania i baśni ludu w Mazowszu (z dodatkiem kilku szlązkich i wielkopolskich). Przez literaturoznawców jest zaliczana do gatunku bajki magicznej, z motywem królewny zaklętej w słowiańskiego demona strzygę. Zmorski, będący poetą, folklorystą i badaczem legend słowiańskich, sam jednak nie wymyślił postaci królewny-strzygi, zaczerpnął ją z podań ludowych Mazowsza. Baśń o strzydze posiada charakter literacki, nadany przez Zmorskiego, ale bezpośrednio nawiązuje do ludowego pierwowzoru. W czasie powstania opowiadania, w połowie XIX wieku, wiara w istnienie demonów strzyg, wampirów, upiorów była szeroko rozpowszechniona na terenie całej Słowiańszczyzny, a jej korzenie sięgają się jeszcze czasów przedchrześcijańskich. Opowiadanie pt. Wiedźmin zostało napisane przez Andrzeja Sapkowskiego na konkurs ogłoszony przez miesięcznik Fantastyka, w którym zajęło trzecie miejsce. Zostało opublikowane w grudniowym numerze magazynu w 1986 roku. Fabuła opowiadania o wiedźminie jest bardzo zbliżona do baśni Zmorskiego. Historia Sapkowskiego, jest jednak parodią, łamiącą kanony tradycyjnej baśni ludowej. Zrywa przede wszystkim z charakterem moralizatorskim i wątkami religijnymi obecnymi powszechnie w podaniach ludowych. Sapkowski został nawet oskarżony o plagiat przez jedną z czytelniczek Fantastyki. Poniżej przytaczamy treść tego listu: Szanowna redakcjo! Opublikowane przez was opowiadanie Wiedźmin jest bezczelnym plagiatem baśni opracowanej przez Romana Zmorskiego pt. Strzyga, wydanej w roku 1852 w zbiorze Podania i baśnie ludu polskiego. Jedynie początek opowiadania został przez pana Sapkowskiego trochę zmieniony reszta prawie dokładnie według tekstu Zmorskiego. Mam nadzieję, że nie pozostawicie tak tej sprawy. Czy powyższe zarzuty są słuszne? Zachęcamy naszych Czytelników do zapoznania się z obydwoma tekstami i wyrobienia własnej opinii na ten temat. W niniejszym wydaniu zachowano oryginalną pisownię i interpunkcję baśni o strzydze z 1852 roku, aby przybliżyć ją Czytelnikom w postaci, z jaką obcował Andrzej Sapkowski, pisząc swoje pierwsze opowiadanie o Geralcie z Rivii.
Strzyga. Opowieści niesamowite
Andrzej Sarwa
"Strzyga" i inne opowiadania autorstwa Andrzeja Sarwy to mrożący krew w żyłach audiobook, który zabierze Cię w świat przerażających tajemnic, nadprzyrodzonych zjawisk i niewyjaśnionych spotkań z mrocznymi siłami. Wśród tych mrocznych opowieści znajdziesz historię kobiety, która zaszła w ciążę z dawno zmarłym kochankiem, oraz dramatyczną relację o kobiecie pogrzebanej żywcem. To tylko niektóre z przerażających wydarzeń, które wprowadzają chaos i strach w życie bohaterów. Wśród tych niepokojących sytuacji wciąż pojawia się jedno pytanie: czym jest to "nieznane", które nieuchronnie zbliża się do nich, wywołując dreszcze i grozę? Andrzej Sarwa, mistrz napięcia, prowadzi Cię przez mroczne i niebezpieczne wody, w których strach staje się rzeczywistością. Audiobook "Strzyga" to doskonała propozycja dla miłośników literatury grozy, którzy pragną poczuć prawdziwy dreszczyk emocji i wciągnąć się w opowieści, które nie dadzą Ci spokoju. Jeśli jesteś gotowy, by zmierzyć się z nieznanym, sięgnij po ten niezwykły audiobook i przekonaj się, co czai się w ciemności...
Andrzej Sarwa
"Strzyga. To się zdarzyło w Sandomierzu!" to mroczne, pełne napięcia opowiadanie, które wciąga czytelnika w samo serce tajemniczych wydarzeń. Oparte na faktach, zabiera nas do Sandomierza, gdzie w ciemnościach rozgrywa się niezwykła historia, która łączy nadprzyrodzone zjawiska z ludzką mroczną codziennością. Kiedy grabarz, wspomagany przez duchownego, napotyka na coś, czego nie sposób wytłumaczyć, granice między życiem a śmiercią zaczynają się zacierać. Na ich drodze staje strzyga - istota, która budzi lęk i zmusza do zadania pytania, co tak naprawdę czai się w mrocznych zakamarkach naszej rzeczywistości. Opowiadanie oparte na faktach!
Strzyga. Seria z Krystianem Feusette'em. Tom 1
Adrian Ksycki
W tej fascynującej opowieści o zbrodni, tajemnicach i ludzkich słabościach jedno jest pewne - nic nie jest takie, jakim się wydaje. Na poznańskim cmentarzu ktoś otworzył grób i sprofanował pochowane w nim szczątki. Czaszkę przeniósł między nogi denatki, a w klatkę piersiową wbił dwie zaostrzone kości. O sprawie zostaje powiadomiona policja. Na prośbę podkomisarz Natalii Turkot do akcji wkracza Krystian Feusette, wybitny antropolog sądowy, który kilka lat wcześniej pomógł złapać długo nieuchwytnego Złodzieja Czaszek z Pomorza. Wkrótce do podobnego zbezczeszczenia zwłok dochodzi na kolejnym cmentarzu. Okazuje się, że znalezione kości należą do dawnych członkiń poznańskiego kowenu wicca. Wszystko wskazuje na to, że to nie koniec tego typu profanacji, a tajemniczy sprawca stanowi zagrożenie również dla żywych. Rozpoczyna się wyścig z czasem. Feusette i Turkot, wspierani przez doświadczoną archeolożkę, muszą zmierzyć się z zagadką, która dzień po dniu okazuje się coraz bardziej złożona. Czy odkryją prawdę ukrytą w ciemnościach przeszłości?
Artur Żurek
Na wschodnich rubieżach Polski w pensjonacie Strzygoń, ukrytym między borem a bagnami, rezyduje nieco zapomniany pisarz, który na odludziu kończy pisać swoją książkę. Niczym niezakłócany do tej pory spokój burzy przyjazd letników, małżeństwa z Krakowa, które postanowiło spędzić kilka dni w otoczeniu dzikiej przyrody. Na przeszkodzie w realizacji planów staje sama natura, ogromna nawałnica sprawia, że uwięzieni w pensjonacie, odcięci od świata, zostają skazani tylko na siebie, a przybycie niespodziewanych gości powoduje, że sytuacja zupełnie wymyka się spod kontroli. Gdy ktoś ginie, winne może być tylko jedno z nich. Każdy coś ukrywa. Każdy kogoś chroni. Czy więzy rodzinne staną ponad prawem? Nowa powieść Artura Żurka, osadzona w mistycznym klimacie wschodniej Polski, to historia o tajemnicach przeszłości i sekretach teraźniejszości, które na zawsze powinny spocząć na dnie bagien. Pięcioro mieszkańców Strzygonia stanęło w rzędzie. Nikt nie zbliżał się do łóżka. W milczeniu i bez najmniejszego ruchu wgapiali się w chorą leżącą na plecach na białym prześcieradle. Jej drobne, nagie ciało było ułożone w pozycji gwiazdy. Ręce oraz nogi wyprostowane i szeroko rozłożone. Czarne oczy patrzyły martwo w sufit. Z ust wystawał średniej wielkości, rdzawo-popielaty kamień. Pomiędzy drobnymi piersiami sterczał pionowo długi na około pół metra i gruby na palec ciemny patyk. Przy dłuższym i bardziej uważnym spojrzeniu nie było wątpliwości, że nie jest to drewniana dzida, lecz zwykły pręt zbrojeniowy. Krew spływała od rany przez łóżko na kołdrę leżącą na podłodze. Czerwona struga mocno kontrastowała ze śnieżnobiałą pościelą, jak i bladą skórą dziewczyny.
Artur Żurek
Na wschodnich rubieżach Polski w pensjonacie Strzygoń, ukrytym między borem a bagnami, rezyduje nieco zapomniany pisarz, który na odludziu kończy pisać swoją książkę. Niczym niezakłócany do tej pory spokój burzy przyjazd letników, małżeństwa z Krakowa, które postanowiło spędzić kilka dni w otoczeniu dzikiej przyrody. Na przeszkodzie w realizacji planów staje sama natura, ogromna nawałnica sprawia, że uwięzieni w pensjonacie, odcięci od świata, zostają skazani tylko na siebie, a przybycie niespodziewanych gości powoduje, że sytuacja zupełnie wymyka się spod kontroli. Gdy ktoś ginie, winne może być tylko jedno z nich. Każdy coś ukrywa. Każdy kogoś chroni. Czy więzy rodzinne staną ponad prawem? Nowa powieść Artura Żurka, osadzona w mistycznym klimacie wschodniej Polski, to historia o tajemnicach przeszłości i sekretach teraźniejszości, które na zawsze powinny spocząć na dnie bagien. Pięcioro mieszkańców Strzygonia stanęło w rzędzie. Nikt nie zbliżał się do łóżka. W milczeniu i bez najmniejszego ruchu wgapiali się w chorą leżącą na plecach na białym prześcieradle. Jej drobne, nagie ciało było ułożone w pozycji gwiazdy. Ręce oraz nogi wyprostowane i szeroko rozłożone. Czarne oczy patrzyły martwo w sufit. Z ust wystawał średniej wielkości, rdzawo-popielaty kamień. Pomiędzy drobnymi piersiami sterczał pionowo długi na około pół metra i gruby na palec ciemny patyk. Przy dłuższym i bardziej uważnym spojrzeniu nie było wątpliwości, że nie jest to drewniana dzida, lecz zwykły pręt zbrojeniowy. Krew spływała od rany przez łóżko na kołdrę leżącą na podłodze. Czerwona struga mocno kontrastowała ze śnieżnobiałą pościelą, jak i bladą skórą dziewczyny.
Anne Enright
Jedna z najlepszych powieści 2023 roku według m.in. New Yorkerera, Publishers Weekly i The Washington Post, nominowana do Womens Prize for Fiction 2024. Philip McDaragh był znakomitym poetą, ale mężem i ojcem fatalnym. Roztaczał czar, uwodził i rozkochiwał, a potem porzucał, by szukać natchnienia w ramionach kolejnych kobiet i w innych miejscach. Nell nigdy nie poznała swojego dziadka, ale uległa urokowi jego wierszy, a te zdają się powodować jej życiem. I to dwojako: każą dziewczynie opuścić rodzinny dom i szukać swobody, miłości oraz literackiego spełnienia w wielkim świecie, a zarazem nieuchronnie prowadzą z powrotem do tego domu siedziby Terry i Carmel, jej babki i matki. I jak się okazuje także jej własnej, przynajmniej w sensie emocjonalnym, bez względu na to, jak bardzo starałaby się to zmienić. "Strzyżyk woleoczko" to znakomita powieść o sile poezji i rodzinnych więzi, a także o ich splątaniu. O powołaniu, miłości, zdradzie i zadawaniu bólu. O bolączkach samotnego rodzicielstwa i o tym, co przychodzi najtrudniej o wybaczeniu. Mistrzowski język tej książki, już okrzykniętej na Wyspach i w Stanach Zjednoczonych wydarzeniem, sam pełen jest poezji. Ale autorka wplata w narrację także liryki staroirlandzkie. Na potrzeby polskiej edycji przełożył je Piotr Siemion, który w dorobku tłumacza ma między innymi wiersze irlandzkiego noblisty Williama Butlera Yeatsa. ____________________ Rewelacyjna powieść. Stylistyczny kunszt Anne Enright sprawia, że czytelnik nawiązuje bliską więź z bohaterami i towarzyszy im na ścieżkach życia. Sally Rooney Ostry, smutny, cwany i krnąbrny Język Enright jest jak petarda sycząca na chodniku. Lektura obowiązkowa. Margaret Atwood